…..Stop! Koniec zaburznia mojej przestrzeni…

Wobec sytuacji między mną a Dorotą prowadzącą bloga Livia Space piszę co następuje.

Koniec z wchodzeniem w moją osobistą przestrzeń!. Z Tobą Doroto nie ma dyskusji  bo sobie nie życzę jej prowadzić w taki sposób jak ty to robisz raz obrażając  raz podpuszczając. Ciągle atakujesz , obrzucasz błotem, szukasz zaczepek, jesteś bezlitosna kiedy działasz bez skrupułów bo używasz każdej informacji kiedyś podanej w zaufaniu przeciwko osobie, nie ma dla Ciebie świętości. Kto jest za blisko Ciebie staje się wrogiem z którym chcesz walczyć a u mnie tego nie znajdziesz. Jeszcze nie dawno przepraszałaś a teraz atakujesz. Przestań śledzić mnie i wyszukiwać bezsensownych porównań, narzucać swoje zdanie i wizje na mój temat, to jest szykanowanie i naruszanie wolności osobistej – Nie masz prawa, nie wyraziłam i nie wyrażam na to  zgody! Więc oficjalnie mówię Ci Doroto KONIEC wkraczania  moją życiową przestrzeń, na mojego bloga  w każdym wymiarze i rzeczywistości. Jestem całkowicie odrębną istotą, mam swój styl malowania i pisania i chociaż przedstawiam to subiektywnie to jest wiedza i doświadczenia  która dotyczy wielu osób. Bo z wieloma osobami rozmawiam osobiście o tym i na FB na którym Cię zablokowałam już pół roku temu i nadal tak będzie. I od wtedy zaczęłam naprawdę Być Sobą w Pełni. Kto mnie zna naprawdę to wie o tym, kto naprawdę widzi i czuje wie. I moje doświadczenia wypływają ze mnie i nie potrzebuję nikogo kopiować więc nie śledzę twoich notatek- zablokuj mnie jak chcesz, bo nie ma to dla mnie znaczenia. Żyj sobie w swoim świecie dla mnie pozostając niewidzialna i niesłyszalna.

Tak jest i Tak będzie Bezwzględnie! Oddaję Ci wszystkie emocje negatywne które skierowałaś do mnie, weź je sobie i zrób z tym co chcesz, Ja zabieram co moje do siebie i tak jesteśmy Rozdzielone. KONIEC oznacza KONIEC bez ale!. Moja przestrzeń życiowa i energetyczna pozostaje poza Twoją kontrolą. POZOSTANIESZ POZA.  Mówię NIE PRZEJDZIESZ!

19.01.2014

Dziękuję Aniu że o tym piszesz i mi przypominasz bym powiedziała głośno jeszcze to o czym rozmawiałyśmy, to też lekcja dla mnie i Dziękuję Ci.
Również pragnę podziękować Ci Doroto za cenną naukę. Jestem wdzięczna że się spotkałyśmy i mogłyśmy sobie coś pokazać i czegoś się nauczyć i były to piękne chwile i bolesne również. Pól roku temu podjęłam decyzję o odejściu od znajomości z Tobą by dalej się nie wikłać w Twój świat i tak pozostanie prosząc o to samo Ciebie. Ja wytrwałam w swym postanowieniu i ono się ugruntowało teraz jeszcze mocniej gdyż wszystko, co miałyśmy sobie do powiedzenia i pokazania zrobiłyśmy. Warto było się zmierzyć z tym doświadczeniem, bo przyniosło mi dużo dobrego. Nie mam w sercu nienawiści lecz miłość do Ciebie pełnej bólu pamiętając że tak wybrałaś i szanując to dałam Ci wolność już dawno czując że nasze drogi nie mogą się zejść w żaden sposób. Pisałam Ci że tak się umówiłyśmy przed zejściem na ziemię, żebym pamiętała że zadając mi cierpienie będziesz to robić z miłości i pamiętam. Musiałam jeszcze sobie przypomnieć że to oznacza postawienie jasnych granic takiej sytuacji więc zrobiłam to jasno i stanowczo. W sercu zachowując miłość do Ciebie jako istoty jednak okazałam słuszny gniew że zaburzasz moją przestrzeń.

2 uwagi do wpisu “…..Stop! Koniec zaburznia mojej przestrzeni…

  1. Wojowniczka obudziła się i zawalczyła wreszcie o własną Świętą Przestrzeń. Trzeba było to zrobić i zrobiłaś to w pięknym stylu Ana. Ja byłam w takiej samej sytuacji jakieś pół roku temu, również z Dorotą. Patrząc na tę sytuację z perspektywy czasu, mogę tylko Dorocie podziękować. Ma wyjątkowy dar uczenia ludzi ochrony własnej przestrzeni. Uczy szacunku do siebie i na zasadzie analogii szacunku do innych, do ich własnego zdania. Robi to po swojemu, tak jak potrafi, niemniej jednak uczy. Pozostaje kwestia naszego wyboru czy mamy ochotę po czymś takim być blisko takiej osoby, czy przerabiając lekcje pozwalamy jej zniknąć z naszego życia. Ja wybrałam to drugie. Zawsze można wybrać w jaki sposób przekazujemy komuś lekcje. Można to zrobić z miłością, a można z jej przeciwległym biegunem. Tak czy inaczej jeszcze raz podkreślam, wdzięczna Ci jestem Doroto za to, że pojawiaś się na mojej drodze.

    1. Dziękuję Aniu że o tym piszesz i mi przypominasz bym powiedziała głośno jeszcze to o czym rozmawiałyśmy, to też lekcja dla mnie i Dziękuję Ci.
      Również pragnę podziękować Ci Doroto za cenną naukę. Jestem wdzięczna że się spotkałyśmy i mogłyśmy sobie coś pokazać i czegoś się nauczyć i były to piękne chwile i bolesne również. Pól roku temu podjęłam decyzję o odejściu od znajomości z Tobą by dalej się nie wikłać w Twój świat i tak pozostanie prosząc o to samo Ciebie. Ja wytrwałam w swym postanowieniu i ono się ugruntowało teraz jeszcze mocniej gdyż wszystko, co miałyśmy sobie do powiedzenia i pokazania zrobiłyśmy. Warto było się zmierzyć z tym doświadczeniem, bo przyniosło mi dużo dobrego. Nie mam w sercu nienawiści lecz miłość do Ciebie pełnej bólu pamiętając że tak wybrałaś i szanując to dałam Ci wolność już dawno czując że nasze drogi nie mogą się zejść w żaden sposób. Pisałam Ci że tak się umówiłyśmy przed zejściem na ziemię, żebym pamiętała że zdając mi cierpienie będziesz to robić z miłości i pamiętam. Musiałam jeszcze sobie przypomnieć że to oznacza postawienie jasnych granic takiej sytuacji więc zrobiłam to jasno i stanowczo. W sercu zachowując miłość do Ciebie jako istoty jednak okazałam słuszny gniew że zaburzasz moją przestrzeń bardzo negatywnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s