Łąka- dotyk łąki, dotyk człowieka

Łąka dotyka mnie a ja dotykam łąki … ten dotyk może być zmysłowy lecz ten duchowy aspekt jest też ważny… łąka która dotyka  mnie , wypełnia niczym dzban a ja obejmuję łąkę całym swym istnieniem i wzajemnie się wypełniamy przenikając każdą cząstkę życia… w ten sposób przybliżam się do niej a ona do mnie aż w końcu zmaterializuje się , zamanifestuje w moim życiu ten fakt w najbardziej piękny i prawidłowy dla mnie sposób. Co z tego będzie?.. ano tylko dobro, ono się dzieje i dziać się będzie.

Łąka zielona , zielona łąka na której życie kwitnie od wiosny do jesieni jeszcze wczesnej… łąka to taki cud natury zapomniany, gdzie tyle ziół nieznanych jeszcze które mają moc uzdrawiania ciała… łąka pełna jest życia brzęczącego i świergocącego i bzykającego- wiele stworzeń tam mieszka tych niewidzialnych też :)… i szumiącego życia gdy wieje wiatr pośród traw… kolorów moc zachwyca w kwiatach kwitnących pięknie pachnących i w motylach fruwających pracowicie z kwiatka na kwiatek… w pobliżu wody ważki mieszkają też więc po sąsiedzku zaglądają do łąki tej… ze wszech miar dłońmi swymi przekazuję miłość łące tej zaczarowanej z wdzięczności że jest takim Cudem.

Dbajmy o łąki swe wewnątrz nas też, kochajmy swoje piękno wewnątrz bo nikt piękniej ich nie ukocha niż my sami a w tym jest Dar… ten Dar odkryj sam ❤

Zdjęcie robione dzień, jest inne niż poniżej kolorystycznie 🙂

Obraz łąka, ziel, kwiaty, ważka, motyl, dłońie, serce,  003

Zdjęcie  robione nocą rozświetlone więc inaczej wygląda, ale tak się zmieniają obrazy gdy mają w sobie świetlisty pył, kiedy przychodzi noc i zapalamy światła odmienia się ich oblicze. W dzień też ale wtedy, gdy padają na obraz promienie słońca też rozświetla ich oblicze.

Obraz zielona kwiatowa Łąka, motyl, ważka, serce dłonie 012

2 uwagi do wpisu “Łąka- dotyk łąki, dotyk człowieka

  1. Wiele jest piękna na tym i w tym obrazie. Rzeczywiście te gwiazdki świecącego pyłu ujawniają się dopiero w innym świetle… A wiesz, co najbardziej zwróciło moją uwagę na tym Twoim obrazie, prócz tej zmiany pod wpływem różnego światła? Te dłonie zielone, na których „zamiast krwawiących stygmatów” są dwa SERCA. To jest (jak dla mnie) wielka zmiana… „starego” symbolu (wzorca) dokonana za pomocą zmiany (samo-)świadomości… piękna transformacja. 😉

    I przypomniała mi się moja wizja…
    /// Miałam wizję pod Ślężą, w której widziałam swoje ręce i dłonie… Kiedy byłam kilka lat temu w pensjonacie Mieszko i Jagienka i miałam wizję z Czerwoną Niedźwiedzicą, widziałam wtedy na swojej skórze gwiazdki, wzory jakby śniegowych gwiazdek, ale były to wzorki wody z Kraskowa… miały kolor taki złoto-srebrny, trochę podobny do tego, które mają gwiazdki na tym obrazku Anilalah: https://anilalah.files.wordpress.com/2013/04/2013-04-19-gzwiezdna-planetarna-bogini-ziemiifragobraz.jpg?w=336&h=448%E2%80%A8
    Ach, te wzory ich były niesamowite…///
    Usłyszałam wtedy, że moje ręce mogą uzdrawiać…

    Nie podążyłam jeszcze wówczas za tą wizją i nie zaczęłam od razu uzdrawiać innych, ponieważ otrzymałam także inną informację, że najpierw mam uzdrowić siebie. 🙂 Jednak od pewnego czasu nie tylko moje ręce, ale to, co się przeze mnie przejawia, ma wpływ na nasze uzdrawianie, harmonizowanie… i tylko na tych, którzy są na to… gotowi. 🙂 A ja i tak mam być wolna od rezultatów…

    „ze wszech miar dłońmi swymi przekazuję miłość łące tej zaczarowanej z wdzięczności że jest takim Cudem.”

    Cudowne uzdrawianie, harmonizowanie, połączenie… czułość połączenia… poprzez dotyk dłoni z… sercami na dłoniach

    I jeszcze inne moje doświadczenie synchronizuje się z Twoim…

    /// jak człowiek myśli o kimś źle i zły na tę osobę, nieświadomie wysyła taki bąbel energetyczny emocji i myśli w kierunku tej osoby (bez względu na odległość), taki bąbel “przykleja się” do nieskończonych i cieniusieńkich jakby “niteczeki”, którymi na Ziemi (i nie tylko) wszystko jest połączone ze sobą. I leci taki bąbel w przestrzeń…
 Widziałam wielu ludzi w ten sposób działających i zrozumiałam ten mechanizm wzajemnego oddziaływania na poziomach energetycznych ludzi.
    Ale uwaga: jeśli na linii “drogi” tego “bąbla” skierowanego do jakiegoś konkretnego adresata “przypadkowo” pojawi się inna osoba, to… jeśli ta osoba ma – że tak powiem – pewne “predyspozycje”, to taki bąbel może przykleić się do takiej osoby.
    (…)
    Któregoś dnia też miałam takie doświadczenie, że zobaczyłam takie bąble latające przede mną. W sali było kilkadziesiąt osób. Te bąble miały bardzo – opiszę, że "gęstą" i 'trudną" częstotliwość. “Usłyszałam” jakimś wewnętrznym zmysłem zaproszenie "głos mojej duszy", żeby wyciągnąć swoją energetyczną dłoń w kierunku takiego bąbla skupiając się na najczystszej energii miłości wszechogarniającej. Tak zrobiłam, ale nie dotykając go. To, co się wtedy zdarzyło, było wprost niesamowite. Ten bąbel sam się zbliżył do energetycznej dłoni, dotknął jej i wybuchł, jakby to był wybuch wielkiej radości, szczęśliwości powrotu do źródła po tysiącach lat… To są bąble, które ludzie nieświadomie wysyłają i których się wypierają… Nazwałabym je „bąblami ze strefy cienia”.

    Według mnie takimi bąblami jest jeszcze wypełnione całe środowisko Ziemi, oczywiście nie tylko takimi, więc możliwe, że latają one także wokół Ciebie. Wokół każdego. Jedni już wyczuwają te zmiany w swoim własnym polu energetycznym, inni jeszcze nie.
    (…)
    
Chodzi też o to, by przede wszystkim zacząć uświadamiać sobie swoje własne “negatywne” myśli i przestać odrzucać jako złe swoje “negatywne” emocje. Warto przestać walczyć z nimi, lecz przyjąć je świadomie z pokorą i zrozumieniem – obdarzyć akceptacją i zrozumieniem (no i miłością). Następnie można zacząć je przekształcać w sobie na takie, które nam służą (miłość, ufność, wdzięczność… co kto chce). W ten sposób przestaniemy wysyłać innym takie “negatywne” emocje w formie myśli, a tak naprawdę w formie “bąbli” energetycznych.
    Następnym krokiem jest uwrażliwienie na zmiany swojego pola energetycznego spowodowane “atakami” bąbli od innych osób lub ze środowiska… /// z notki http://tonalinagual.blogspot.com/2013/04/praca-ze-soba-energia-i-bablami.html

    My już to wiemy, a wkrótce może dowiedzą się o tym także i inni. 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s