Miesiąc: Sierpień 2014

Barwy Życia Czarnej Kobiety

Fragmenty obrazu Czarna Kobieta i Barwy Życia w czasie tworzenia, całość na końcu 🙂

kolory włosów czarnej kobiety, fragm 007 kolory włosów czarnej kobiety, fragm  006

Skąd czarna kobieta? A pojawiała się się u mnie, już z rok temu się zaczęło od fotografii. ( zdjęcia z netu, nie znam autora )czarna kobieta,net,  kobieta i woda i kula,net

Obraz Marty Brodowskiej ( ma stronę z biżuterią Nature’s Imagination- The Enchanted Stone )

czarna kobieta,net,Marta Brodowska

Spontaniczne spotkanie w czasie podróży świadomości:

„W tym roku przebywając we własnej Krainie Marzeń na pewnej łące przybyła kobieta czarna, cząstka mnie która potrzebowała bardzo dużo miłości, była wyczerpana na skraju życia i śmierci. Nie wiedziałam co spowodowało ten stan, ale poprosiła mnie bym ją pokolorowała. Bym ubrała ją w barwy jak ubranie i wlała w nią kolory jak w dzban by się nimi wypełniła. Od tej pory tak się działo, stąd więcej zwracania uwagę na tęcze i barwy.” ( wiosna 2014)

Dopiero dwa tygodnie przyszło czemu umierała. Otrzymałam przekaz od pewnej osoby który poczułam całą sobą, poczułam sercem  mocno, nie do opisania jak wiele się zadziało wtedy we mnie. To była moja odpowiedź na pytanie o którą poprosiłam: Jak narodzić się dla siebie ?. W skrócie że byłam na pustyni owinięta w kokon z materiału i patrzyłam tylko przez otworki na oczy jak jestem ukamionowana przez mężczyzn. Innym razem też pustynia i mężczyźni i brutalny gwałt. Tylko dlatego że byłam hermafrodytą, która wiedziała i widziała więcej niż inni, bo miałam dar. Ale byłam w ciele kobiety zbyt słaba by sie obronić przez mężczyznami, jako mężczyzna radziłam sobie lepiej. Być może nawet z rodziny i nawet spotkałam wszystkich oprawców w tym życiu. To naprawdę było mega mocne doświadczenie. I nie można inaczej niż pozwolić sobie na przyjęcie tego, przeżycie i uzdrawianie… uzdrawiania przez ukochanie i umiłowanie… uzdrawianie  przez akceptację, przyjmowanie odpowiedzialności… uzdrawianie przez uwolnienie tego z ciała i duszy… uzdrowienie tego przez Wybaczanie. Wybaczać z Miłością do głębi z całej swej duszy, bo to jedyna droga by  iść ku Nowemu bez powrotu do starych powiązań.

Jedyne co teraz mogę zrobić w Obronie swego życia Teraz to dać Sobie Życie. W maju pisałam „Umrzeć dla Świata. Narodzić się dla Siebie.” Tak też czynię Pozwalam się Narodzić dla Samej Siebie. Ten obraz jest tego wyrazem, wyrazem Miłości dla Czarnych korzeni, dla mego istnienia w tej postaci. Odżywiam ją, karmię tym o co mnie prosiła barwami, kolorami. Daję jej życie ofiarowując tym samym sobie Dar Życia bo teraz Jestem dla niej źródłem istnienia jak i dla siebie ❤ .

Medytacja Nów Lipiec:

W lipcu w czasie nowiu medytowałam sobie , tematem był powrót do korzeni. I pojawiła się  Czarna Kobieta: „Nów podróż w medytacji: powrót do mego źródła- Dzika i mądra Czarna Kobieta- spotkanie u mego źródła, u korzeni. Byłam z Wami… do mnie powróciła postać która już bywała u mnie czyli Czarna Kobieta, piękna i pełna dzikiej mocy Afryki- uosabiała powrót do źródeł. Przekazywała przez dłonie i serce przesłania dla mnie. I powrócił obraz miłości a w tym obecności dwojga ludzi- a może animy i animusa obdarzających się szczerym pierwotnym uczuciem płynącym z głębi serca, duszy- z ducha. Dziękuję Mario Moonset i Wszyscy biorący udział. Jak weszłam przywitałam się z Wami, zobaczyłam krąg trzymający się za dłonie gdzie swobodnie przepływa miłość. A potem wyruszyłam w podróż do źródła swego domu swego.”

 

 Mój obraz o barwach życia , przypomniał mi o nim przyjaciel:

„Słoneczne centrum. Połączenie
Pomaga w pracy z aspektami siebie, na odnalezieniu harmonii połączenia i bycia całością.
Cztery aspekty: ciało, emocje, myśl- idea, świadomość połączone jednym wspólnym elementem. To źródełko słoneczne przenikające się z każdym z aspektów i tworzy środek złączonych obrazów. Lecz na każdym z obrazków jest jeszcze jeden element wspólny, czarne kropeczki. Jestem światłem , Jestem wieloma kolorami i Jestem wszystkimi barwami w czarnej kropli. To jak w kropla oceanu, jest w oceanie ale i w niej jest ocean.” Obraz z 2012 r.

obraz słońce, 4 części kwiaty, motyl, spirale, źródło 3126

TĘCZA

♥ Niech tęcza w moi sercu się rozkręci aż po koniuszki tańczących stóp wedle rytmu tęczowego serca…

rąk płynących wedle melodii tęczowego serca we wszystkim co robię…

dłoni przez które do pędzla wlewa się cała paleta barw uwolniona na płótnie jak fontanna…

włosów rozwianych gdzie wpleciona tęcza połyskuje myślami wielobarwnymi.

Jestem fontanną tęczowych barw zrodzonych w kosmosie mego serca

a co serce wyśpiewa wyobraźnia stworzy ♥

Anilalah Eu-lalia 18.08.2014

PRZESŁANIE DO OBRAZU CZARNEJ KOBIETY

Barwy Życia
Wzywam swoją wolę życia by oddała się we władanie własnych barw życia. Dla odrodzenia się życia pozwalam się dotykać każdej barwie która istnieje we wszechświecie. Budzą się z uśpienia moje barwy które przenika kosmiczna paleta barw wzbogacając je o ożywcze nowe esencje kolorów. Sięgają one aż do korzeni mego istnienia w tej gęstości wirując i odnawiając wszystko. Jestem źródłem z którego bije radość życia jak z fontanny. Jestem przy przy Tobie zawsze, wezwij mnie a zapłonę żywym ogniem barw życia w Twojej aurze. 29.08.2014

Obraz, barwy życia, czarna kobieta włosy  003

Minerały- cowelin

Z dnia 15.08.2014
Cowelin (kowelin)
15.08.2014
Wzięłam go do dłoni… czułam się dziwnie bo uświadomiłam sobie że jestem spowita czymś ciemnym, smutnym… relaksowałam ciało ale nie mogłam poczuć kamienia. Odlatywałam w sen więc się położyłam ale przysłoniłam oczy ciemnym materiałem. Kamień położyłam na sercu. I wtedy ukazał mi się niebieski, cyanowy świat fraktalny wielowymiarowy, coś pięknego i zachwycającego – kocham takie chwile i obrazy … czułam się jakbym była w środku tych światów jak w filmie. Chodzi o to że widziałam struktury i warstwy i to co jest pomiędzy nimi. Byłam tak w środku pomiędzy jednyą a drugą pofalowaną niewymiarową „siateczką z wzorków różnych” . To doświadczenie było głębokie, stan ten zapamiętał się we mnie, czuję że serce Wie ale naprawdę umysł jeszcze nie. Najbliższy czas pokaże co to za wiedzę mam do uzmysłowienia sobie.
Potem fraktale zmieniały się w inne obrazy min. ukazując postacie kobiet. Urywki zdarzeń z życia spoza życia ale migawki były nie do uchwycenia i zapamiętania. W jednym z obrazów moje oko patrzyło przez lupę na odległy widok- pomyślałam to jak wejrzenie trzecim okiem w głąb. I takie miałam odczucie głębokiego wejrzenia w siebie i poza siebie w inne światy.
Wyciszyły się obrazy i myśli, zanikały i było mi dobrze z tym… tak dobrze ze nie chciało mi się kończyć ani wychodzić z tego stanu. Trwałam w nim chłonąc całą sobą obecność kamienia w milczeniu… odczuwałam przyjemność z bycia w medytacji z zamkniętymi oczami. Odpoczywały oczy, ciało, odpoczywała dusza. Przyśpieszyłam otwieranie oczu i zabolała nagła jasność. Więc nie należy się śpieszyć z wychodzeniem z głębokiego relaksu kiedy ciało tak bardzo się go domaga i prosi.

Cowelin ( kowelin), minerały , ciemno niebieski, cyan, połysk metaliczny 3604

Te zmiany.Sprzątnie przez wymiatanie i coś o jedzeniu.

kobieta, wojowniczka słneczna, smok

Zapiski – myśli i odczucia ostatnich dni.

Jeszcze ze sobą pobędę, przyjrzę się wielu sprawom… porządki w domu niezwykle pomagają na zaprowadzenia harmonii w myślach. Jak się ciało zmęczy to  umysł się skupi na tym co robi ciało. Jak nawymiatam wszelkie kurze i namyję się do czysta co trzeba, to robi się jaśniej i o wiele przestrzenniej i jakoś lżej. Na raz jest czas na wszystko bo nic nie zajmuje myśli, wszak są zaangażowane w ważne rzeczy życiowe ;), w porządki. Jak się usiądzie to myśli po ciele błądzą i dopieszczają je po ciężkiej pracy więc nie włóczą się byle gdzie i nie rozłażą byle jak na cztery wiatry. Czasem człowiek poświęca tak wiele zewnętrznym rzeczom że nawet nie wie kiedy gubi siebie. A potem źle sprawy stoją kiedy pragnie się blasku świata a zostaje z niczym. Może już nie tak tragiczne lekcje jak kiedyś ale się pojawiają.

Zasłuchuję się w siebie kiedy gładka tafla umysłu odpoczywa zmęczona… czekam na krawędzi swego istnienia gotowa odciąć wszystkie zbędne połączenia… każde działanie podpowie serce bo jemu zawierzam bez myślenia… w nim mieszczę się cała i wszystko co kocham. I tego co kocham będę bronić by nie poszło na zmarnowanie przez własne rozdawanie siebie. Dokończę więc obraz prawie skończony- ale prawie czyni wielką różnicę :D… pójdę w te zimno i deszcz na spacer, niech się naoddycham świeżym powietrzem. Dokończę rzeczy niedokończone, bo bywają zbędnym balastem – czasem naprawdę dźwigam ich za dużo więc miecz wojowniczki bywa niezbędny do odcinania. A wszystko po to by jak najmocniej trzymać się siebie kiedy zbyt bardzo samotność się włóczy po moich korytarzach. Jest w  pustych pokojach gdzie wiatr hula rozwiewając resztki iluzji wyhodowanych na „własnej piersi”.

Ostatnio dużo się dzieje- jak to co jakiś czas, więcej światła spływa więcej z nas wymiata. Ciało było nadmiernie śpiące i ociężałe, czuło się zagęszczenie. Mam wrażenie że trzęsie się mój świat i chwilami jestem na skraju załamania a potem płynnie zmienia mi się nastrój na radość, tak nie wiadomo kiedy o od czego. Czuję tęsknotkę tak wielką że serce pęka a z drugiej czułość miłości. Czuję rozdarcie światów kiedy drży wszystko w piersi i moc uderzających wibracji w brzuch, w splocik. Gniew przemiennie ze śmiechem i nic po środku. Po skrajnościach wieje i wymiata. Już dziś to czuję że rozpuszcza się gęstość.

Zachód słońca, jeszcze pochmurno i jeszcze deszcz padał ( ostanie dwa dni takie były ) ale niebo otworzyło się na tę chwilę.

Zachód słońca, chmury i deszcz

Robienie porządków w domu naprawdę mi pomagało. I gotowanie, zbliżam się do przejścia na inny sposób odżywiania. Odejście od glutenu- konieczność a nie fanaberia. Zupa pomidorowa: cebulka posmażona w garnku, papryczka, marchew, czosnek i cukinia w kawałkach plus pomidorki. No i przyprawy ulubione curry i imbir, czubrica, bazylia, nać pietruszki i inne. Ugotowane i zblendowane, gęsta i pożywna dziś z ryżem ( biały  i parboiled nie da się wykluczyć wszystkiego) podana. Dzieciaki tylko to jadły nawet na kolację :).

I malowanie kolorowych włosów czarnej kobiety mnie też równoważyło. Jej włosy są z nałożonej wcześniej szpachli ( fakturka fajna wyszła ) i trudno się maluje i dobrze , bo to wymaga większego skupienia. Włosy jak myśli, zamiast ulotności spływają do życia rozpraszając wszelkie emocje… trzymają jednak w całości przez skupienie gdy tyle się dzieje…

kolory włosów czarnej kobiety, fragm 007

kolory włosów czarnej kobiety, fragm  006

 

Moje Dłonie- widzięczność

dłoń, słońce, zachód, niebo Radunia 186  dłoń, rłońce, zachód, niebo, chmury,i Radunia 187

Radunia 2013 Jesień ( zapraszam do poczytania ) , kiedy weszłam na szczyt otworzyło się niebo i słońce ukazało swój blask, który zapragnęłam dotknąć.

Łąka i dłonie( więcej we wpisie zapraszam )

Obraz zielona kwiatowa Łąka, motyl, ważka, serce dłonie 012

Dłonie

 Kocham swoje dłonie.

Moje Dłonie prowadzi

pasja tworzenia

natchniona

głębią kosmicznej

wyobraźni.

Barwy tańczą z odcieniami

i kształtami

Tworząc z chaosu właściwy

porządek rzeczy.

Moje Dłonie płyną w rytmie

melodii uczuć

Zgodnie z wibracjami przesłanymi

z nieba

Kreując światy wiele mówiące

o życiu,

gdzie esencja piękna i harmonii rozkwita

jak róża, gdy rozchylając

aksamitne płatki

   oczarowuje widokiem i zmysłowym zapachem.

Kocham piękno tworzenia

Swoimi dłońmi.

Kocham Swoje Dłonie

Anilalah Eu-lalia 2008

Moje Dłonie – Jestem Wdzięczna

kwiaty domowe, dłoń moja, mandala krysztłowa  023

kwiaty w dłoni, malwa, róż  088

Minerały na moich dłoniach

kyanit, minerały, zielony, dłoń  010 kryształ górski, tęcza, minerały , dłoń, 006

    egiryn minerał czarny,w dłoni  001

2013-04-29 kryształ górski Cały na dłonie

Minerały, chryzokolA w dłoni  011  herkimer, minerały, płatek róży, dłoń  047

Obraz Portal Gwiezdny (2010 ) z moimi odmalowanymi dłońmi na obrazie

Portal

Obraz Moje Dłonie ( 2009 )

 

Dłonie, energie, człowiek medytaujący, kwiat róży

 

 

 

 

 

 

 

Amanecer – Przed Świtem

Pisane Nocą ciemną, wtedy najjaśniej słyszę ducha.

Oddać się pustym przestrzeniom… zatrzymać na chwilę pomiędzy tym co było a tym co będzie… oddychać ciszą pomiędzy światami gubiąc myśli w zapomnieniu… cieszyć bezruchem, chwilą wolną i lekką z niczym związaną… przystanąć przed świtem nowych zdarzeń zbierając w sobie każdą cząstkę życia w wolnej przestrzeni miłości… skupiając się na odczuwaniu tej chwili pomiędzy oddechami gdy bezdech pozwala dotknąć tajemnicy zanurzam się w największe głębiny… nic nie powstrzyma Świtu by znowu się narodził w blasku jutrzenki.
Anilalah Eu-lalia 22.08.2014
Zdjęcie: Oddać się pustym przestrzeniom... zatrzymać na chwilę pomiędzy tym co było a tym co będzie... oddychać ciszą pomiędzy światami gubiąc myśli w zapomnieniu... cieszyć bezruchem, chwilą wolną i lekką z niczym związaną... przystanąć przed świtem nowych zdarzeń zbierając w sobie każdą cząstkę życia w wolnej przestrzeni miłości... skupiając się na odczuwaniu tej chwili pomiędzy oddechami gdy bezdech pozwala dotknąć tajemnicy zanurzam się w największe głębiny... nic nie powstrzyma Świtu by znowu się narodził w blasku jutrzenki.<br /><br />
Anilalah Eu-lalia 22.08.2014
kwiaty w dłoni, malwa, róż  088
W południe oddaję się Przestrzeni zmierzając ku wieczorowi i nocy.
Oddaję się przestrzeni … wyszłam na przeciw niewiadomego… zawsze ku Miłości zmierzam cokolwiek się zadzieje. Anilalah Eu-lalia
przestrzeń, postać, kobiet, wid

Obrazki z inetrnetu, nie znam autora.

Słońce na koniec tęczowego dnia

Tak na rozkręcenie poranka mi wyszło bo tyle osób nagle zaczęło udostępniać tęcze. Maluję  swą czarną kobietę, kończę malować bo zeszło z tydzień i potrzebowałam energii tęczy by jej włosy naenergetyzować barwami życia. Inspiruję się obrazkiem poniżej lecz co wyjdzie zobaczymy.

Niech tęcza w moi sercu się rozkręci aż po koniuszki tańczących stóp wedle rytmu tęczowego serca… rąk płynących wedle melodii tęczowego serca we wszystkim co robię… dłoni przez które do pędzla wlewa się cała paleta barw uwolniona na płótnie jak fontanna… włosów rozwianych gdzie wpleciona tęcza połyskuje myślami wielobarwnymi. Jestem fontanną tęczowych barw zrodzonych w kosmosie mego serca a co serce wyśpiewa wyobraźnia stworzy Anilalah Eu-lalia 20.08.2014

kobieta, kolorowe farby, tęcz

A na koniec dnia piękny zachód Słońca…samo bursztynowe słoneczne złoto na placu zabaw 🙂 Czas był na bliskość, rozmowy od serca, na otwartość i czułość nawet pośród tłumu. Świat przestał istnieć dookoła, Nataniel świetnie się bawił a My wreszcie mogliśmy pogadać od serca o czym innym niż sprawy domowe. Bardzo sobie cenię takie chwile a  słońce nas ozłociło swym blaskiem. Uwielbiam ten ciepły kolor słońca budzący we mnie uśmiech i błogość ❤

Zachód słońca , złote światło, plac zabaw białołęka, wa-wa 005

Zachód słońca, plac zabaw białołęka Wa-wa , złoty kolor 006

Fiolecik i róż z żółtym pomarańczowym … takie malowane niebo na Podniebnym Tarasie ❤

Zachód słońca, chmury kolorowe, podniebne tarasy, wa-wa, biało 017

Zachód słońca, kolorwe chmury Warszwa, Podniebny taras 021

 

Zapisz

Macierz Ślężańska- Matka Ziemia i poród dusz.

Macierz- Matka Ziemia 

Obraz Macierz 2013-09-07 Obrazy Motylinka i Macierz Nowe 003

Jak przemówiła do serca mego na Ślęży Lipa i mój los połączył się z Lipą ( przypomniała inne spotkania z lipami z przeszłości i inspirowały mnie lipy później )  i Górą. Nie wiedziałam że w ten sposób stałam się Strażniczką( nie jedyną zapewne ) tej góry w pewnym sensie. Odczuwałam przez te lata jej obecność silnie w moim sercu. Właśnie u mnie chodziło o bycie STRAŻNIKIEM który swe serce otworzył na serce góry… o połączenie mojej energii z energią góry Ślęża, z Radunią i wieloma innymi górami a tym samym ich sercami i Duchami Gór. Teraz z perspektywy czasu do dostrzegam. Chodziło by działać na rzecz góry, słuchać jej, wibrować z nią, działać z serca a zaprzestać technicznych działań z umysłu dla jej dobra i dobra Matki Ziemi i istot czujących. Przyjęcie tego owocowało też wieloma zmianami w moim życiu które teraz naprawdę widzę jak były bezcenne ale nie łatwe. Byłam prowadzona ❤

Moje bycie Strażnikiem tej góry w pewnym sensie zakończyło się w marcu tego roku. Kiedy z trudem weszłam na tę górę stanęłam pod tą samą Lipą marząc o pięknym zdjęciu z nią ( Zawsze wchodziłam z trudem, jakbym dźwigała ciężary ale nie tylko swoje niosłam, innych kobiet i ludzi aby je oczyszczać. Wtedy tego nie wiedziałam, być może nie dałabym rady tego dźwigać)  . Lecz stało się co innego bardzo zaskakującego, nie planowanego, potężnego dla mnie osobiście. Podbiegły do drzewa dzieci kiedy ustawiałam się do zdjęcia. Było ich mnóstwo, cała wycieczka dzieciaczków zainteresowana wielką dżdżownicą pod tym drzewem. Nagle poczułam że zmieniam rzeczywistość… poczułam się tak jakbym rodziła, poczułam że jestem Matką Ziemią rodzącą swoje dzieci na nowo, każdą z dusz która dała intencję na życie na Nowej Ziemi. Potrzebne są powtórne narodziny żeby zresetować przeszłość wybierając nowe linie czasowe, nowe „ubranie” energetyczne, otworzyć się na Nowe. To było tak potężne że osunęłam się na ziemię, byłam jak rodząca w kucki kobieta, na szczęście nie krzyczałam ale szloch wypływał falami jak fale porodowe. Tak naprawdę trwało to chwilę ale mnie wydaje się wydłużone bardzo.  Czułam się samotna i odgrodzona – tak było , ktoś próbował to zrobić- lecz były przy mnie inne kobiety duchem, później to przyszło. W głębi serca czułam ich obecność,  ich dusze połączone moją  a ja byłam  kanałem ofiarującym swoje ciało na ten moment. Po jakimś czasie miałam rozmowy, sygnały od pewnych kobiet na ten temat.  Kobiece połączenie pond podziałami- bo energia Żeńska bardzo potrzebuje połączenia i wspólnego działania bez względu na wiek, rasę, kulturę, religię wszystkich Kobiecych  Serc.

Potem znalazłam tych, z którymi przybyłam aby zrobić co zaplanowaliśmy- zagrać na misach dla Góry i Matki Ziemi. Do połowy góry niosłam swoją misę Ziemi, potem pomagał mi Przyjaciel- waży sporo :).  Zagraliśmy na szczycie Ślęży na skałach i w drodze powrotnej na Wieżycy, przy wieży. Światło słońca w tej powrotnej drodze było zachwycające. Więcej pięknych zdjęć w notce Spotkanie z natura na górze

Ślęża, las, drzewa, światło słońce, miejsce  068

Notka z 7 sierpnia 2011

Medytacja z Lipą na Ślęży

Chciałabym opisać  spotkanie z pewną Lipą na Ślęży. Wybrałam się tam z całą rodzinką w dniu 26.07.2011 roku. Wszystko działo się jakby było zaplanowane wyżej a ja tylko miałam intuicyjnie się dostosować. Nawet dzień odwiedzin został zmieniony pod wpływem pewnych zdarzeń. Pozwoliłam się prowadzić wewnętrznemu głosowi. Od samego początku odczuwałam moc energii wokół  aż wirowało mi w głowie. Na samej górze  kiedy nacieszyliśmy się widokami zapragnęłam podejść do Lipy, która stoi przy drodze koło domu turysty. Przyciągnęła  mnie swoim pięknem i kobiecością.

Lipa latem i zimą ta sama 🙂

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA Lipa
Poprosiłam, czy mogę się przytulić i przekazać jej energię w zamian za tę chwilę ciszy przy niej. Skupiłam się na sercu. Wydawało się, że nic się nie dzieje. Ale teraz wiem, że bardzo subtelnie przeniknęły się nasze energie. Jakbyśmy się wzajemnie pieściły, delektowały obecnością. W pewnym momencie zobaczyłam leśną drogę oświetloną światłem.  Jakbym stała na szczycie oświetlonym pięknym światłem i patrzyła na drogę prowadzącą w las zielony. Kilka razy powracał ten obraz, jakby był ważną informacją dla mnie. Na pewno ten widok i opublikuję w swoim czasie… Potem wytrysnęło ze środka serca słowo „macierz” i pojawił się znowu obraz. To postać jakby kobiety matki, opiekunki… Odebrałam to jako prastarą rzeźbę z kamieni ułożoną tworzącą mandalę…  Oto szkic zrobiony ręcznie.W odpowiednim czasie wymaluję tę postać na płótnie i dokładnie zobaczę co się mi objawi …

Macierz- szkic rzeźby,kobieca energia,rysunek

Lipa stoi na straży drogi, zdrowo kwitnie od tak dawna i wiele widziała. Jej gałęzie sięgają ziemi jakby chciały otulić ukochane dzieci. Poczułam ile ma w sobie miłości i radosnej energii. Bardzo jestem wdzięczna za ten dzień i to spotkanie. Bo drzewa mają wiele do powiedzenia o sobie, o dawnym świecie i o nas samych. Szanujmy  i chrońmy naturę i stare drzewa, bo one są magiczne. Zrozumiałam jakie to jest ważne…

Lipa,drzewo,Ślęża,Ja Lipa,Natuś,dzieci,Ślęża,drzewo Lipa,drzewo,Ślęża,Juluś,dzieci Lipa,drzewo,Gabryś,dzieci,Ślęża

W ostatnim momencie, kiedy już chcieliśmy zejść spotkałam przyjaciół z przed wielu lat.:)Po prostu niesamowite spotkanie! Może ta Lipa chciała mi pokazać, że oni idą drogą i że to ważne abym pozostała do tego czasu na górze? Nie wiem na pewno. Wiem, że to było ważne spotkanie i to się liczy.Uświadomił mi przyjaciel, że 26 lipiec to jest początek roku w kalendarzu Majów! Nie wiedziałam tego wcześniej.  Radośnie uczciłam ten cudowny początek słonecznego roku!!!:)) Czego też życzę wszystkim:)

Pierwsza wersja Macierzy

Macierz I
Macierz I

Wersja z  Kręgiem z kamieni na Raduni

Macierz, Lipa, Ślęża- Kregi Kamienne Radunia
Macierz, Lipa, Ślęża- Kręgi Kamienne Radunia

Ten dzień 26.07.2011 faktycznie otworzył wiele ścieżek… wiele połączeń 🙂

Uważność na pozytwywne chwile- zabawa

Taka zabawa z fb, żeby przez siedem dni opisać trzy miłe chwile co dziennie. Jak ktoś chce może więcej 🙂

Pierwszy Dzień, Trzy Miłe chwile. 17.08.2014

Zabawa w uważność i zachwycanie się tym, co mnie uszczęśliwia.

1. Pierwszą rzeczą było dokończenie obrazu turkusowo- zielone morze i błękitne niebo, dotyk energii tworzenia myślą zobrazowany, to co odczułam i zobaczyłam duchowym okiem oddałam w obrazie. A że miałam zranioną prawą dłoń głównie używałam lewej. To było ważne przekroczenie pewnych granic otwierających nowe możliwości.

Obraz Niebieskie tworzenie człowieka, morze wody niebo energie  003
2. Byłam na bardzo smakowitym filmie „Podróż na sto stóp”… niezwykle smakowite połączenie Indyjskiej kuchni rodzinnej z francuską klasyczną. Wszystko okraszone uczuciami bohaterów które prowadzą do podejmowania różnych decyzji. Dziś do obiadu użyłam przyprawę indyjską Graam Masala nie wiedząc że wybiorę się na ten film. Lubię też często i dużo używać Curry. Dały nadzieję że uda mi być może spełnić marzenie związane z jedzeniem ale to sekret na razie 🙂 A film naprawdę wprawił mnie w dobry nastrój.
3. Na koniec dnia ujrzałam wracając z kina piękny zachód słońca. Pomarańczowa barwa kojarzy mi się z Azją, mnichami i Indiami też. Ale kocham ten kolor bo on ma moc wyciągania mnie ze smutku. Działa niczym afrodyzjak na życie nie pozwalając się poddać rozpaczy ale daje impuls do poszukiwania szczęścia.

Zachód słońca , POMARAŃCZ, widok z podniebnego tarasu 010

Zachód słońca pomarańczowy, jak woda 014 Zachód słońca  CHMURy PMARAŃCZ, jak woda  013

Dzień Drugi 18.08.2014

 Drugi Dzień i Trzy Piękne Chwile:
1. Jestem wdzięczna za pięknych ludzi w moim życiu. Za to że pojawiają się wnosząc swoje serce i moje serce czuje radość. Za dłuuuugie rozmowy przez telefon wagi ważnej i lekkiej. Za piękne rozmowy Kobiece, ile w nich tej kobiecej magii . Maya ❤
2. Sen- przepowiedział co się zdarzy i co mam zrobić. W nim najlepsze, czarne i białe robaczki których się przestraszyłam okazały się jak rozproszone Yin i Yang. Trzeba spojrzeć inaczej, oddalić iluzję umysłu i zobaczyć to co ukrywał przestrach.
3. Za wesołe rodzinne zakupy do szkoły- Cała piątka współpracująca, zgodna bez zgrzytów. Na koniec lody z tofi. Kocham swoją rodzinę

ANIOŁY KOBIETY GWIAZDA MERKABA

Trzeci Dzień 19.08.2014

Trzeci Dzień uważności na piękne chwile i wdzięczność. Myślałam że będzie mi trudno odnaleźć te dobre chwile po nocnym śnie gdzie rozpadł się jakiś mój świat. A jednak odnalazłam miłe chwile.
1. Powróciłam do obrazu Macierzy, Matki Ziemi który lipa na Ślęży w 2011 roku mi przekazała. Powróciłam do tych chwil, bo Matka Ziemia to Patronka mego bloga i ten obraz oddaje najpiękniej moją wizję Gai jak na razie. Mogłam przemyśleć pewne sprawy, uświadomić sobie czym było moje spotkanie ze Ślężą tamtego roku. Powiem mam za co być Wdzięczna Gai, Ślęży i Lipie. Więcej na blogu https://anilalah.wordpress.com/2014/08/19/macierz-slezanska-matka-ziemia-i-porod-dusz/
2. Za pyszną kawę jestem wdzięczna, kawę z cynamonem i imbirem i kardamonem którą lubię pić co rano, dziś w towarzystwie wirtualnym
3. Jestem Wdzięczna za spacer samotny i długi do lasu, przez las do mego Magicznego Zakątka. Tam wyciszałam się z chaosu myśli. Odprężałam ciało i umysł… pachniało jak to wieczorem zapachem lasu i wód… wiatr wiał szumiąc wokół… muzyka dla ciała i duszy uspokajająca. Próbowałam przywołać moją dobrotliwą istotkę, jasną i świetlistą niemalże eteryczną. To ta która wie i potrafi uzdrawiać. Chciałam poczuć jej obecność, usłyszeć ją czy cokolwiek ale cokolwiek widziałam i czułam było nie tak jasne jak chciałam. Cała medytacja się rozmyła ( powaga poszła w las hihihi hahaha ) gdy nagle za moimi plecami zaczęła skakać po drzewach wiewiórka i jeszcze wydawała bardzo specyficzne odgłosy i to głośno. Stała się moją medytacją. Kiedy się już oddalała usłyszałam przede mną jakiś hałas. Za krzewami przesuwały się sarny, stadeczko. Krzak był gęsty ale pomiędzy gałązkami widziałam Koziołka z rogami, sarnę ( bo sarna to nie to samo co łania i jeleń, ale zawsze jakieś podobieństwo ). I wpatrywałam się w czasem widoczny pyszczek koziołka sarny, dorosły z długimi różkami. Trwałam w ciszy a on spokojny jadł.
Powrót do domu już prawie po ciemku był o wiele lżejszy i spokojny.
4. Jestem Wdzięczna za sen nawet trudny ❤

magiczna krina, jeleń, kobieta

Dzień Czwarty 20.08.2014

Dzień Czwarty Uważności na Piękne Chwile:
1. Rankiem postanowiłam rozwirować w sercu tęczę żeby naenergetyzować Siebie. Zachęciły mnie tęcze zauważone u innych na tablicach za co jestem wdzięczna, bo zainspirowana napisałam własną afirmację i Podziałała . Czułam tyle energii i tyle działań zaistniało. Tęcza wnosi ten powiew świeżości odnowy i uczucie ekscytacji. Jestem Wdzięczna za ten Dzień pod patronatem Tęczy

kobieta, tęcza, net
2. Za rozmowy od serca Jestem Wdzięczna gdzie płynęła energia Miłości i szczerości. Gdzie czułam wymianę i wzajemną radość z bycia razem, gdzie prawda pogłębia szacunek i uczy akceptacji ale jest wspierająca. Bardzo ważne rozmowy
3. Jestem Wdzięczna za esemesa- ucieszyłam się bardzo, bo zawsze ja pierwsza dzwoniłam i pisałam a tu niespodzianka cudna :))))
3. Za bliskość i twórcze bycie razem na spacerze z Tomkiem i Natkiem ozłocone zachodem słońca
4. Dopieściłam Czarną Kobietę na obrazie, dodałam złota i malowideł na ciele. Teraz czeka na eksplozję tęczowych włosów :))

drzewo, tęcza, para, ptak

Dzień Piąty 21.08.2014

Dzień Piąty Uważności na miłe chwile. Dziś nie łatwo było, bo smutek jakoś mocniej odczuwałam, mocniej napierały gwałtowniejsze odczucia. I patrząc przez smutek jakoś coś dostrzegłam:


1. Muzyka którą Beata Driada Jeleniewicz ma na swojej stronie Srebrzysta Knieja bardzo mnie rozmarzyła, poruszyła i ukoiła. Nawet z tego tytułu pobuszowałam u siebie na You Tubie w swoich play listach, porobiłam porządki. Pousuwałam usunięte filmy, ehh ciągle jakieś znikają. Poszukałam nowych piosenek i zrobiłam sobie listę Ulubione z Ulubionych. Magia fantazy, wróżek i elfów przywołuje Moje Krainy Marzeń i Połączenie z tamtymi światami… i Połączenia z Duszami Dziękuję ❤

2. Za wspólny śmiech z synem jestem wdzięczna… szukałam swoich bucików czerwonych a synek ze śmiechem pokazał gdzie się ukryły i spojrzał tymi oczami dużymi pełnymi iskierek: No jak to, mama gubiąca buty, koniec świata?!!!

3. Mały spacer po deszczu i zdjęcie liścia z Gwiazdeczką i Kropelkami…

rośliny, liście z gwiazdeczkami, krople wody 001

4. Smok kryształowy zawsze na straży w mym sercu

wróżka , dwie kobiety, para, konwalie

Obraz „Tworzenie na planie życia”

Tworzenie na planie życia.

Mogę tworzyć żyjąc na Gai bo mam solidne uziemienie. Ona daje ofiaruje obecność jeśli Ty ofiarujesz je swoją autentyczną obecność. Wtedy odnajdujesz pokój ze sobą i każdym działaniem z poziomu serca. Serce spokojne wiedzące na spokojnej tafli umysłu morze z miłością oddać się tworzeniu. Ze spokojem ducha i pełną odpowiedzialnością możesz wtedy tworzyć na niebiańskim niebie wzory które powołujesz do życia na palnie swego życia na ziemi dla Swojego dobra, dla dobra Gai i każdej czującej Istoty.

Równowaga, Spójność i Przestrzeń do głębokiego Oddechu w przestrzeni spokoju.

Obraz Niebieskie tworzenie człowieka, morze wody niebo energie  003

Woda śpiewa znowu swe pieśni w moim sercu.


WCZEŚNIEJSZE PIEŚNI WODY: Woda wiosną , Woda i minerały opowieści ,Woda  szmaragdowa z motylem , Woda  i Alchemia wody, Woda kwiaty wodne i Paź Królowej , Woda i dźwięk w Tobie , Woda  w medytacji z księżycem   , Woda morska woda  , Woda i krople wody , Woda i krople na trawie , Woda w podróży świadomości Oceanu, Woda i Pani Jeziora

Kocham kiedy zmysłowy dotyk wody… kocham płynność wody na jawie , we śnie i w wizjach. Nieskończone piękno doznań ❤

 

Już noc i deszcz dziś szczególnie do mnie przemawia… motyl deszcz, krople wody( motyl z internetu zdjęcie)

Sikorki sikórz jezioro, zielone, krople deszczu  091

Pada deszcz na ziemię spragnioną wilgoci… na serce spragnione oczyszczającej siły wybaczenia które daje wolność… szumi szumi swoją pieśń spadający z nieba deszcz… stuka kropelek wiele melodię nagłaśniając swą… wraz z deszczem popłynąć w sen oglądając parę błysków cichych bez grzmotów burzy… bo przecież dzisiejszej nocy królem jest tylko deszcz… jak gwiazdy spadają z kosmosu tak on też niesie swoje bajeczne opowieści w tę noc. Anilalah Eu-lalia Noc 14.08.2014

róża kwiaty, krople wody, sacrum  008

A rano tegoż samego dnia woda znowu w moich myślach i wspomnieniach…

Na dzień dobry z nocy gdzie deszcz lał się z nieba wspomnienie gorących chwil w wodzie. Ttaniec z wodą gdzie radość tworzyła swoje zaczarowane strumienie z wody jeziora. Rozmowa z wodą przez poddanie się magii zabawy. Nad spokojnym jeziorem czuje inne wibracje, czuje się ducha jeziora. Sikorki 2014 Anialalah

Ana Ja , jezioro Sikorki, taniec z wodą 013 Ana Ja , jezioro Sikorki, taniec z wodą 6677

Wspomnienia snów z wodą :

Sen czerwiec- Morze cofające się i Jezioro spokojne

morze świnoujście, fale, piasek  046

Wyraźne wstawki jak jasnowidzenie. Jesteśmy całą rodziną na wyjeździe, nie widzę nas lecz wiem że jesteśmy razem bo rozmawiam z nimi.

Pierwszy obrazek: Widzę Nataniela jak bawi się w wodzie, wypływa na morze i tam się bawi, fale szumią i dzieje się akcja. A po prawej było jezioro słodkiej wody tak dla kontrastu pełnego spokoju. Widziałam na słodkiej spokojnej tafli jeziora łódkę z wędkarzem. I absolutny spokój i cisza.

Więc wróciłam do budynku, mówiłam że Natek się bawi, że trochę daleko ten dom wynajęty od brzegu ale za to był super widok.  Tak okno mnie przyciąga by z niego wyglądać. Widzę że ubywa morza aż mnie dziw ogarnął, bo tak wygląda gdy znika woda jak tworzy się tsunami. Ale ze spokojem przyglądam się temu co zostało po cofnięciu się morza. Powstały wgłębienia  w piasku złotym. Jakbym patrzyła na obraz impresjonisty w zachwycie nad maźnięciami pędzla oddającymi światło i cień bursztynowego piasku i słońca w nim odbijającym się. Szukam  Nataniela wzrokiem i odnajdują daleko w morzu, poszedł sobie  i tam świetnie pływał, bawił się i cieszył. I patrzę na moje prawo a tam to samo jezioro tak samo spokojne z łódką i wędkarzem.

widok, kolory jesieni, staw, woda, drzewa , niebo007

Sen Lipiec- Podniesienie Wód Ziemi

Szukałam najwyższego punktu na ziemi bo wiedziałam że świat zalewa woda i chciałam znaleźć bezpieczne miejsce dla rodziny i przyjaciół i dla siebie też. Znalazłam wysoko w górach takie miejsce z widokiem na świat, szczególnie na wodę, jej piękny błękit w słoneczny dzień, ogrom wody na ziemi spokojnej i pięknej.Patrzyłam daleko widząc świetliste morze pełne słońca aż po horyzont. Mój zachwyt nad tym pięknem nie ma słów.

Odwróciłam się tknięta impulsem i zobaczyłam jakiś budynek i ucieszyłam się że są tu ludzie… to byli ludzie i nie ludzie również, wiele Istot różnych ras i gatunków. Sprawdzałam czy ten budynek wytrzyma napór wody, ale jakieś drzwi się oderwały czy ktoś to zrobił i była dziura. Usłyszałam w odpowiedzi że już naprawiają i że zdążą na czas. Ciekawe, czułam się jakbym była kimś kto może ocenić, że ten budynek wytrzyma ciśnienie wody gdy świat zleje woda. Wyszłam popatrzeć na panoramę z krawędzi świata a tu woda tuż tuż pod nią. Popatrzyłam czy wyżej się da wejść, czy coś na niebie zobaczę a tam sufit jaskini, skał… pomyślałam o odbiciu, że może widzę tam co jest tu…

Ale miałam uczucie ze być morze jestem we wnętrzu ziemi i stąd jest wyjście do góry?

kosmos,woda,góry,szmaragd,net( z netu)

Sen -Cyanowe  Tsunami i  Brak granicy między żywymi i umarłymi

Śniłam że idzie fala tsunami wysoka bardzo, nie widziałam jej bo byłam we wnętrzu budynku. Tutaj ludzie ratowali swoje życie wspinając się poda sam sufit by mieć czym oddychać. Matka oddała swoje dziecko by mogło przeżyć. Zobaczyłam że idzie fala z drugiej strony. Piękna wysoka czysta fala pełna ciemnoniebieskiego, była pionowa zaoblona inna niż takie fale na ziemi. Ten kolor mnie przeniknął, dotknął serca- przypominał barwę cyanu bardzo mi bliską. Nie czułam smutku bo ludzie nad wodą i pod wodą byli tak samo żywi jakby woda nie była tą wodą ziemską. Ona nie odbierała życia. Albo zasłona między światem żywych umarłych dla mnie przestała istnieć i i inaczej odczuwam te sprawy, choć umysł jeszcze potrzebuje czasu na zrozumienie.

Ten minerał o pięknym metalicznym połysku głębokiego cyanu oddaje piękno barwy tej fali. Ten kolor jest bliski mej duszy, wzrusza może dlatego że wiąże się z jakimś bardzo pięknym wspomnieniem z tego życia lub z jakiegoś innego życia, wymiaru, świata…

Cowelin ( kowelin), minerały , ciemno niebieski, cyan, połysk metaliczny 3604