Dom we wnętrzu – poezja

Dom we wnętrzu

Stanęłam w podróży do ciszy swego domu
Przeszłam przez pasy lęku samotności
Gdzie żadnych już głosów usłyszeć się nie da
Stanęłam można myśleć samotna i bezradna
Strachem nagłym zdjęta gdy spadały ciemności zasłony
Stanęłam cała naga bez żadnych pięknych strojów
Odziana w to co niosłam przez wieki znakiem doświadczania
I już dłużej kryć nie chcę nawet przed samą sobą
Stanęłam zasłuchana w ciszę swego bagażu bez ciężaru
Czekającej mego pierwszego świadomego ruchu ku Esencji
Przekroczyłam granicę granic stając się cała impulsem
Pierwszego świadomego kroku pozostawienia wszystkiego
Skrzydeł już dłużej nie utrzymałam pragnących poczuć
Lekkości wzlotu i pełnego zanurzenia w Połączeniu
Gdzie wszystko znika w tym świętym miejscu
Tu w Domu, Domu bez granic
Gdzie można już tylko Być,
Być bez granic
W swoim Złotym ŚRODKU
Pozostać oszlifowanym
Diamentem
Anilalah Eu-lalia 07.01.2015

kraina marzeń zielń niebo, chmury,słońce  002kraina marzeń, niebo,chmury słońce 001  kraina marzeń, niebo,chmury słońc 001

Są takie chwile gdy trzeba sobie uświadomić że nikt nie pokocha Nas Mocniej i Piękniej i Głębiej niż My Sami Siebie.

Napiszę w czasie spełnionym Że Wielbienie weszło mi w krew a wszystko co zasłaniało mi Boskie spojrzenie rozwiało się, zniknęło w oceanie Miłości. Wielbię patrząc nawet w zapłakane oczy swoje widząc tylko doskonałość tego co stworzyłam w tym życiu… Wielbię swoje doświadczenia niosące tylko spełnienie na drodze życia tak pieczołowicie planowanym przez Duszę… Wielbię stojąc w przestrzeni głęboko w sobie wsłuchana w dźwięki i wibracje tego co mnie otacza zanurzona coraz bardziej w bezczasie istnienia… Wielbię każdy swój krok poczyniony ku odzyskaniu siebie nawet jeśli zdaje się być porażką lecz tylko pozorną, bardzo pozorną… Wielbię odzyskaną każdą cząstkę swego istnienia połączoną w Jedno w samym centrum bijącego życia gdzie znika grawitacja, gdzie wszystko znika… Wielbię swoje oczy w które mogę patrzeć i dłonie które tworzą piękno wzruszające serce… Wielbię swoje ciało krągłe i mięciutkie wpadające w tańcu w wibracje cudne… Wielbię każdy zakątek ciała zmysłowy i każdy narząd śpiewający swoje melodie… Wielbię swoją skórę i kości i krew płynącą, ciepłą, gorącą… Wielbię każdą każdą komóreczkę w mym ciele i każdy atom tańczący w mym świecie zagęszczony w tak boskie ciało… Wielbię swój głos tak idealnie dobrany, tak brzmiący doskonale w mym ciele i przenikający świat swą wibracją pełną prawdy i miłości… Wielbię ten cud doskonałego stworzenia i wyrażania Miłości w Teraz Ana Anilalah Eu-lalia 07.01.2015

kropla wody w roślinie różowej kapuście  012

 

2 uwagi do wpisu “Dom we wnętrzu – poezja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s