Dom- droga do prze-życia

pałac kultury we mgle 8376
Warszawa 07.03.2015

Mieszkam na Białołęce daleko za centrum Warszawy, gdzie nawet jeszcze mogę znaleźć dzikie miejsca- ugory i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Jednak bywają chwile gdy wpadam do miasta. Tego dnia wybrałam się na giełdę minerałów ale najpierw zauroczyła mnie mgła. Lubię spoglądać na wieżowce osnute mgłą. Miasto wydaje się być wtedy takie tajemnicze i wprowadza mnie w inny nastrój pełen tajemnic ze świata fantastyki. Lubię sobie pomarzyć o takich niesamowitych przygodach, poodkrywać świat inaczej niż zwykle. Bo osnute mgłą miasto zmniejsza swoje gabaryty i nie można dojrzeć szczytów wieżowców więc wydają się takie nierealne, może opuszczone.

Kiedyś- wiele lat temu-  miałam taki sen że wędrowałam takim miastem bez życia szukając w oknach kogokolwiek. To był najstraszniejszy ze snów- a miałam różne i wiele. Wtedy byłam przerażona tym uczuciem pustki, pewnie u mnie wynikało to z poczucia nieukojnej traumatycznej rozłąki i niemożności zniesienia odrzucenia. Tak też wgląda zamknięcie się w sobie, kiedy żyje za własnymi bramami więzienia samotności i oddzielenia bo ludzie i świat wydają się zbyt obcy. I droga do bliskości wydaje się nie do przebycia.I na końcu miasta, gdzie zniknęły ruiny był diabeł, na widok którego nawet się ucieszyłam, byłam wtedy bez lęku żadnego. Zmagałam się z nim i żadne z nas nie wygrało. On zniknął nagle i zachwiałam się. No jak to? Jak mógł mnie tak zostawić?!! Poczułam rozczarowanie i niedosyt i załamanie i słabość. Bo tak bardzo chciałam wygrać, byłam taka silna, byłam taka mocna. Lecz siła i moc płynęła nie tej przestrzeni co trzeba, była kulą-bombą z wściekłością, władzą, walką, pożądaniem ego, bólem, lękiem, rozłąką, odrzuceniem, słabością, niemocą, żalem, zazdrością, zawiścią, przerażeniem,   itd. Były wszystkim, co nie płynęło z miłości lecz z ego. Usłyszałam, że jeszcze wróci skubany 😉

radunia, droga słońce promienie kolorow  071

Wrócił nawet nie wiem kiedy i jeszcze raz przeszłam to puste miasto samotnie ale w realu, krok po kroku wypełniając każdy dom życiem i ucząc się troski, zaufania, cierpliwości, pokory płynącej z miłości, bliskości… przeszłam by się narodzić i świat naradzać nowy w sobie. Początek mej nowej ścieżki rodził się w bólach, ale z każdym krokiem odnajdywałam coraz więcej radości i lekkości w tym, właściwy punt widzenia sprawy. Nowa ścieżka-  idę nią więc, poznaję ją z ekscytacją podróżnika który chce odkrywać świat już bez zakrywania. Pozwalam więc sobie coraz częściej płakać i smutkowi się przyglądam gdy jest i złości gdy się pojawi- pozwalam im się do końca wypowiedzieć, inaczej się nie da. Mniej krytykuję za błędy lecz i odwagi do ich popełniania sobie nie odmawiam i naprawy błędów jak umiem. Przyjmuję siebie, gdy chwile nie-kochania przychodzą i wtedy rozmawiam ze sobą, słucham skąd to się wzięło. Otulam w ciszy z miłością i razem uczę się sztuki humoru od dzieci. Przyglądam się światu i sobie zarazem, jak świat do minie mówi i jak to przyjmować i w sobie zmieniać.

słońce niebo chmury, most warszwa  15.52.02

„Dom- droga do prze- życia”

Pustka nie- życia jest drogą do prze-życia.

A jednak można przejść boso ten dystans,

każdym krokiem niosąc pokój wytrwale,

każdej napotkanej emocji i doświadczeniu,

które przybywa dla uzdrowienia każdej mnie

czekającej na światło jaśniejące w oknie.

Bo dla serca to jest jeden impuls Miłości

a dla umysłu to była wieczność cierpienia.

Moc daje każde uderzenie serca

a każdy oddech, to powrót do swego łona.

I tak zmniejszałam ten dystans

między mną a Domem we mnie żywym.

12.03.2015

niebo kwiat chumry, strzała, znak  002

„Dom– miłość „

Mój Dom staje się Krainą Marzeń Serca

Która ożyła zakwitając tym, co wymarzyłam sobie,

I tym, co przemieniłam w sobie i tym, co odkryłam w sobie.

Jak przekuć diabelski strach w odwagę

I poznanie swej mocy- mocy woli.

Jak rodzi się wiara i jak buduje zaufanie,

Jak uczę się troski, łagodności i zezwalam na  bliskość.

Jak stać w swej prawdzie i jak być miłością w sobie samej.

Każde me ciało to jeden dom

nie tylko duszy ale i Ducha teraz.

Ten Dom się staje, on się dzieje tym czym żyję

lecz jądro jego- oaza miłości bez niczego,

Impulsem serca dźwięcząca i każdym oddechem dotknięta.

12.03. 2015

biały kwiat wiosenny, wnętrze, ciemiernik  8409
Wiosenny ciemiernik

 

4 uwagi do wpisu “Dom- droga do prze-życia

    1. Ano tak bywa i zdjęcia przypominają albo coś poruszą żeby jednak zwrócić na to uwagę i przyjąć do świadomości naukę… dlatego doceniam swoje doświadczenia wciąż bo uczą mnie wiele. Serdeczności ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s