Co dzień inny dzień

Dzień z 17 września

Co dzień inny dzień… dziś poczułam się jakby mnie ktoś walnął pięścią w brzuch, poczułam atak paniki i wściekłości… i właściwie tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi, ale nie o kasę hi hi 😜w tym wypadku. No i wreszcie rozumiem to odczucie w brzuchu, tak nauka. I lekcja obserwacji siebie w tym stanie, to trudne kiedy akurat wszyscy w domu i trzeba się ogarnąć dla dobra rodziny. I jeszcze wyjaśnić o co chodzi, no nie wyjaśniam, zostawiam jak jest, trwam w poskramianiu złośnicy w sobie. Fala minęła i przyglądam się sobie dalej… odkrywam swoje emocje, aż było mi niedobrze ale są moje, potrzebuję je ogarnąć, choć nie fajnie mieć niefajne emocje… ale tak jest też prawdziwie. Pozostaje więc ogarnąć się, przeczesać grzywę i zjeść coś słodkiego pijąc kawę. A potem spacerek, zakupy i uśmiech, taki dla siebie, bo mam wyraźniejsze zmarszczki smutasa niż śmiejasa 😜

slonecznik-dziecko-dziewczynka

 

Zapisz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s