Samolot i kosmiczne oko ducha

Lubię czasem pojechać rowerem w dal, dla przyjemności, dla przyRody, dla ruchu… kwiecień mocno mnie ograniczał zdrowotnie ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W drodze kiedy przejechałam przez pasy ujrzałam samolot i to nie byle jaki tylko dwupłatowiec. Wyciągnęłam aparat jak mogłam najszybciej i kliknęłam szybko zdjęcie pod słońce, na ślepo można powiedzieć. Halo słoneczne i te piękne chmury ujrzałam parę dni później na komputerze dopiero. Widok samolotu bardzo mnie ucieszył 🙂 To było 25.04.2017

samolot dwupłatowiec 600

Piękny samolot, mam szczególną słabość do „dwupłatowców”, jest w nich magia i moc pozytywizmu, są jak ptaki duszy, wolne i szczęśliwe, posłańcy niosący dobrą myśl ku niebu wprost ku Ojcu niebieskiemu. Kiedy widzę taki samolot wiem, że zadzieje się magia w moim życiu, wystarczy się otworzyć na prowadzenie. Czasem po prostu wystarczy mi samo odczucie, że tak jest, że zmiany które zachodzą w moim życiu idą w dobrym kierunku, choć jeszcze bywają bolesne. Zaufanie sobie, swemu sercu, jest ważne dla mnie, codziennie proszę by duch był w moim sercu i prowadził mnie ścieżkami pełnymi światła i obym je widziała, choćby tylko sercem. Wtedy wiem, ze dusza moja zmierza we właściwym kierunku ❤

Często takie niezwykłe momenty, kiedy szczególnie czuję przekazy są albo zapowiedzią zmian, które będą albo są wsparciem w transformacji która trwa i wymaga wysiłku fizyczno- psychicznego. Czasem trzeba włożyć wiele wysiłku w swoje zmiany a czasem mniej, zależy to od nas, od blokad i wzorców w nas, jak dużo czasu potrzebujemy by sobie z nimi dać radę sami lub z pomocą. W takich chwilach mam więcej snów, różnej maści, więcej odczuć intensywnych w duszy i ciele, więcej odbieram sercem. To są znaki, wsparcie otrzymane by dać siłę, nadzieję i wzmocnić wiarę w trudnych chwilach. Takie błogosławieństwa Ducha dla ciała i duszy.

Ale nie musi tak być cały czas, może być nawet czasem zwyczajnie, spokojnie i to też uznaję za piękno życia, zwyczajność, proza życia bez „podrasowywania”, poszukiwań niezwykłości. I w zasadzie to jest sedno , kiedy życie może być proste, spokojne, zwyczajne pełne mojej uważności wtedy mogę radować się, szczęśliwą być,po prostu BYĆ. I o to mi właśnie chodzi ❤

Pozostaje we mnie Zaufanie, że wszystko przyjdzie we właściwym czasie. 

niebo samolot słońce halo 5599
 I Orginał zdjęcia

Oto przemiana zdjęcia, wyszła mi przypadkiem gdy kliknęłam nie to, co trzeba. Ale pozostaję w zachwycie cały czas. Przepiękna barwa indygo urzekła mnie. Odczucia wciąż dojrzewają niczym kwiaty kiedy dojrzeją jak owoce zerwę i posmakuję ich w pełni świadomie. Myśl płynąca z serca przenika wszędzie, wolna leci przez duchowe oko, w którym otworzyły się bramy… wielkie kosmiczne oko jest piękne ❤

Kosmiczne oko

lotna myśl wzlatuje

ku kosmicznemu oku

bramy otwarte wzywają

niesie

nadzieję na spełnienie

sensu  życia przyjęcie

jego piękna mocy kreacji

ku źródłu zmierza

poza granice umysłu

w samo centrum

 jestestwa

w sobie

gdy znika umysł

rodzi się nowy człowiek

na ziemi z niebem w sercu

Ana Anilalah 05.05.2017

samolot, słońce, halo, oko nieba
II Zdjęcie zmienione w programie graficznym

Oddychałam z młodymi drzewami z lesie, spotkałam ptaszka- być może pliszkę zwaną pastereczką, opiekuńczy duch stad , spotkałam motyle dwa- żółty jak świadomość, kształtowanie charakteru, mądrość, symbol słońca i czerwony z okiem- czerwień życie, siła fizyczna i połączenie z wiedzeniem, harmonia między niebem a ziemią . Zieleń młodych liści, energia młodych drzew to siła wzrostu, przyjmowanie, balans, odżywianie, naradzanie. Kwiaty- rozkwit kwiatów by potem zebrać owoce z drzewa życia i to życie smakować każdym zmysłem.

Wszystko przemawia do nas, ptaki, motyle, drzewa pełne witalności, kwiaty, liście… tym wszystkim oddychać, przyjmować i nie myśleć lecz w ciszy być trwając w zachwycie. Pozwolić zasiać w sobie ziarna, odczuwać by potem rozwinęło się przesłanie gdy przyjdzie właściwa chwila. Jak kwiat, który rozchyla płatki odkrywając swe wnętrze dzięki promieniom światła. Takim promykiem bywa własna miłość, ona otwiera w nas światło, ścieżkę do Boga w naszym przez serce.

Gdy w drodze wiał taki wiatr, że ledwo mogłam pedałować zatrzymałam się. Stanęłam obok leżącej wierzby, którą poobcinano. To był szok, widzieć ją tak ogołoconą że wyglądała jak martwa. Ale kiedy usiadłam i pobyłam w ciszy ujrzałam małe cuda wyrastające spod kory. Poczułam się jak w bajce.

Z pod każdej twardej skorupy może wyrosnąć nowa gałąź życia, potencjał w niej zawarty jest tak wielki, że daje ogromna moc odnowy i wzrostu, to siła życia tak potrzebna czasem by podjąć życiowe wyzwania.

Poczułam taki przypływ mocy w sobie właśnie. I teraz właśnie zaczynam z tego korzystać.

Piękno rodziny, wspólnoty, współpracy, opieki i troskliwości. To cechy warte by je w sobie pielęgnować. One wzbogacają życie i rozwój duchowy, bo duchowość to życie, które daje doświadczenie a ja uczę się wyciągać wnioski i czerpać z tego mądrość, która kształtuje moją świadomość. I to pozostanie ze mną nawet gdy oddam swe ciało Matce Ziemi a dusza popłynie dalej się rozwijać w innym wymiarze. 

kaczki kaczuszki woda 5621

Zapisz

Zapisz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s