Miesiąc: Sierpień 2017

Nowe horyzonty

Słowem kwitnąca Kraina Marzeń Serca

Nowe horyzonty
Oto
Czego mi trzeba
Na dziś
Może na jutro
Tej czystej
Przestrzeni
Niezmierzonej
Jak oddech Boga
W nim
Życie
Przepływa
Porusza nowe
Przestrzenie
Ciszy głos
Tonuje
Niespokojne
Myśli
Odsłania
Wzrok
Sięgający
Poza
Granice
Wyobraźni
W oddechu
Czuję i widzę
Jak stają
Się życiem
Te Nowe
Horyzonty
Ana Anetta Anilalah
30.08.2017

Michael Dawid New Horizonte

View original post

Reklamy

Zwiedzaczek miastowy, Primoszten, Trogir, Split i inne Chorwacja cz.2

Miasta które zwiedziłam w Chorwacji.

Primoszten, miasto na półwyspie, znane z winnic i dobrego wina, kupiłam i wino i oliwę z oliwek wcześniej próbując wszystkiego :). Sprzedający stoją przy ulicy wiodącej wzdłuż wybrzeża do Trogiru i Splitu. Panowie sprzedawcy potrafią pokazać swój charakterek, dzwoniąc mocno dzwonkiem aby przywołać klienta. No i okazują wzburzenie gdy się im coś nie spodoba. Wąskie uliczki, pierwszy raz chadzałam sobie takimi romantycznymi uliczkami. Choć dzień był wyjątkowo gorący, bliżej czterdziestu niż trzydziestu i nie bardzo dobrze się czułam ale kilka ujęć zrobiłam, już wtedy zaintrygowały mnie okna. I oczywiście piękne czyste morze, lazurowe.

Widok z drogi, piękny niebieski most i widok na półwysep i miasteczko.

widok most miasto primoszten, miasto, Chorwacja9221

 

TROGIR w krainie Dalmacji…. no tutaj starówka zachwyciła mnie, czuło się powiew innego starego świata, o którym słyszałam ucząc się historii, zbudowana jeszcze w średniowieczu. Starówka jest na wyspie a wjechać można przez zwodzony most. Trogir to portowe miasteczko i wiele pływa tu łodzi kanałem pod mostem, czekaliśmy sobie nieco aż most będzie znowu dla nas przejezdny. W Trogirze zaintrygowały mnie rzeźby, coś co w Splicie mnie całkiem zauroczyło. Upał dawał mi się we znaki, pomogła lemoniada, jest najlepsza na upały. W wąskich uliczkach gdzie jest cień jest w miarę przyjemnie chodzić, posiedzieć, to bardzo romantyczne, I wąskie autka pomykające pomiędzy turystami wożące towary do restauracji i sklepików.  A przed nami był Split jeszcze, jeden dzień i trzy miasta do zwiedzania.

SPLIT, największe miasto Dalmacji a w nim Pałac zbudowany przez cesarza Dioklecjana, no jego ruiny ale nieco się zachowało ścian, uliczki, część budynków i kamienne ścieżki, aż połyskujące od wytarcia przez stopy ludzi, którzy od IV wieku przemierzali sale pałacowe. Moje oko dojrzało balkony, rzeźby które uwieczniłam. Niektóre uliczki to pałacowe korytarze, bardzo niezwykłe uczucie być w takim rzymskim pałacu bo w żadnym innym jeszcze nie byłam 🙂

 

 

Rzeźby, balkony i inne cudeńka

Najbliżej Drage było Pakostane i Biograd. Do Pakostane jeździliśmy na pyszne jedzenie do knajpki, która jest przed tym kościołem, co widać na zdjęciu. ZZrobiłam zdjęcie stojąc obok tej knajpki, po lewej stronie, pizzeria „Pjaca Pakostane” ale dają tu pyszne owoce można i obsługa jest naprawdę pierwsza klasa.

Zwiedzaczek cz.1 Adriatyk i sny

Biel i czerń

Słowem kwitnąca Kraina Marzeń Serca

Znowu muzyka mnie inspiruje… biel i czerń widziałam w medytacji, wizja ta pracowała ze mną całe lato.
🌟🌑🌝🌞🌟
Kiedy słyszę bębny
Czuję bicie serca ziemi.
Bosymi stopami zmierzam
Przez niezmierzoną przestrzeń piasku
Moja dusza śpiewa z wiatrem pustki
Idąc przez wszystkie moje śmierci
Księżyc trwa niosąc swoje lekcje
Wiatr unosi szaty, rozwiewa włosy
Pod gwiazd niezmierzonych niebem
Przez ciemność ku światku
Słońce wschodzi na tym samym niebie
Uznając wartość każdej śmierci
Rozbłyskującej światłem mądrości
Gdy uda się rozpoznać lekcję ciemności
Moja gwiazda tak pięknie świeci
Pośród najciemniejszych nocy
Pośród słonecznych dni
Biel i czerń zawsze razem
Słońce i księżyc zawsze razem
W tym jest wolność
aż po harmonii przepływ
Odnajduję spokój ducha
Z każdym krokiem niosącym spokój
Miłość rozkwita pod moim niebem
biel i czerń
Z nich tryskają barwy życia
Jestem wdzięczna
Mojemu słońcu i nocy ciemnej
Czuję bicie serca
Pełnego miłości

Jestem Tu ❤

View original post 7 słów więcej

Walc pełen lekkości

Słowem kwitnąca Kraina Marzeń Serca

Ile w tym walcu jest lekkości.

Rozkwita różą czystą w tańcu…
„Wschodząc jak światło do prawdy” Biblia
Właśnie tak żyć, tym dla siebie być,
Tak do końca szczerze,
z nadzieją pełną wyobraźni
z rosnącą wiarą niezachwianą,
z mądrością objawioną w sercu
z całą swą wolą rosnącą w moc
z Miłością co wszystko w sobie mieści
Codziennie rozkwita do prawdy
We mnie, w każdym uderzeniu serca,
W każdym dźwięku mego ciała
W mej formie aż po całe istnienie
Tak żyć. Tym właśnie być
Anetta Anilalah 27.08.2017

Muzyka Eugen Doga, Walz of Roses

View original post

Adriatyk i sny o oceanie. Zwiedzaczek Chorwacja cz. 1

Moje pierwsze odczucia ze spotkania z Adriatykiem, ciepłe morza znałam z tv i ze snów.

I miałam jedno fascynujące odkrycie, nie wiedziałam że na płyciznach morze jest jasno turkusowe a dalej ciemnieje, nie miałam tej świadomości. Czemu o tym piszę? Bo będąc w ciąży z trzecim synkiem miałam piękny sen o nauce pływania. Wchodziłam do morza po obłych schodach, takie piękne zaokrąglone tarasowe schody, to mnie uspokajało ponieważ bałam się głębi. Czemu? Nie umiałam pływać. A ten sen mnie prowadził wierze, że umiem to zrobić i zaufaniu w prowadzenie. I weszłam i popłynęłam aż na sam środek wielkiego oceanu gdzie była ciemna plama granatu, gdzie była największa głębia. Towarzyszyła mi chmurka płynąca po moim niebie. Jak to możliwe dziwiłam się? I potem słuchając szeptu serca położyłam się na plecy i tak zapadłam w bezruch. A potem następne wyzwanie było, okazało się że ten wielki nieskończony ocean jest skończony, że widzę jak za moją głową pojawiają się brzegi skał, tworząc zwężenie, przesmyk prowadzący do jeszcze większego oceanu ale bałam się tam wypłynąć. Wkrótce potem będąc w ciąży nauczyłam się pływać i nauczyłam się leżeć na plecach na wodzie w bezruchu.

Będąc w Chorwacji tego lata powróciłam do tych snów, do tej barwy wody, do tego jak mi to wszystko prawdziwie zostało pokazane, szczególnie te turkusy przy brzegu. Pomyślałam, że przesłanie tego snu wciąż się kreuje, ma wiele znaczeń, które na nowo przemówiły dotykając mego serca. To są sny wielowymiarowe, powracają jak bumerang żebym im się przyjrzała na nowo. W ten sposób dokonując rozpoznań poszerzam swoją świadomość. A oprócz przyjemnych chwil cały czas pojawiały się trudne momenty, wciąż coś odkrywałam o sobie, dotykałam własnych słabości i ograniczeń i starałam się im przyglądać żeby rozpoznać, co mam do uzdrowienia. I pomimo wszystko odnajdywać w sobie światło, poczucie że jestem godna miłości Boga i tej najważniejszej, tej własnej miłości do siebie. I wciąż jestem z tym konfrontowana aż stanę się czystą miłością, spokojem, wiarą, ufnością, harmonią, zdrowiem i szczęściem, światłem.  I jeszcze jedno, na pewno świadomość dziecka mnie dotykała i przez sny prowadziła ku rozwojowi, tak było też w przypadku dwóch synków, oni przemawiali do mnie przez sny. Razem przemierzaliśmy Krainę Snów, dotykaliśmy oceanów podświadomości. Wspierali mnie, ich świadomości przenikały moją i razem mogliśmy przez sny zmieniać naszą rzeczywistość. Teraz to wiem, wcześniej nie czułam tego tak właśnie. Ale ich moc wspierała moją i zawsze będę im wdzięczna za ten dar, za te chwile razem w snach.

A Nataniel z którym śniłam sen o oceanie, gdzie nauczyłam się pływać właśnie w Chorwacji poczuł, że może pływać bez pływaczek, uświadomił sobie że potrafi pływać. I to jest nasze wspólne marzenie, spełnione we śnie i w realu. To jest piękne, Jestem pełna wdzięczności i uznania dla moich dzieci ❤

24.08.2017

Obrazy namalowane pod wpływem snu

Drage… zachwyca mnie zmienność barwy morza w zależności od pogody. Bywa szafirowe oraz lazurowe pięknie po przez turkus głęboki ciemny a na płyciznach widać jasny turkus. Bardzo dużo soli w Adriatyku jest i jest przejrzystość wód, można pooglądać podwodny świat. 02 sierpinia 2017

 

Są takie nieba

Słowem kwitnąca Kraina Marzeń Serca

Są takie nieba
w które przychodzi mi tylko
Patrzeć
Obraz ich
wymalować w sercu
Utrwalić uczuciem
Wyzwolonym z wnętrza
Mego słońca
W nim gorące źródła
Schładzać
Pięknem stworzenia
Są takie nieba
W które patrzę i widzę
Cały wszechświat
Piękno istnienia
I sens jego zanikania
Opisać jednak nie można
Milczeniem objąć
Zrozumieniem i ciszą
Tylko odczuwam
Odkładam aparat
By sercem pamiętać
Te wszystkie nieba
We wnętrzu człowieka
Ana Aneta Członka 03.08.2017
Foto własne, Drage nad Adriatykiem.

niebo, góra, chmury drage

View original post

Tęcza na drogę i w drodze powrotnej, niezwykłe zjawisko pogodowe i życiowe.

Miesiąc temu wyjechałam z domu, byłam w ciepłych rejonie Europy i w Polsce sobie odwiedzałam miejsca w Sudetach. A od maja wiele się działo, wciąż zmiany i nowe wyzwania i czuję, że czekają mnie nowe jeszcze. Wszystkie mocno wyrwały mnie ze strefy komfortu i następne też ku temu zmierzają. Wyjeżdżając w lipcu z Warszawy żegnała nas tęcza a jak wracałam do domu z Sudetów było ich wiele, kilku zrobiłam zdjęcia z auta, tylko kilku. I to jest to niezwykłe zjawisko pogodowe, wiele burz i rozpogodzeń oraz tęcz na niebie w ciągu zaledwie pięciu godzin. Jak w życiu, kiedy coś się dzieje bardo szybko zmieniają się warunki życia i nic tylko można im się poddać, płynąć z nimi, choć nie raz czuje się zmęczenie, zagubienie, złość czy smutek czy obawy. Wczoraj było zaćmienie słońca na innym kontynencie a na moim to był Dzień Tęcz, niezwykły dzień, niezwykłe zjawiska pogodowe. Wychodzę życiu na przeciw, mówię mu Tak z całą jego pogodą, zjawiskami typowymi i nietypowymi mówiąc Tak każdemu doświadczeniu, każdej barwie w tęczy i braku słońca, mówię Tak odkrywaniu tego, co życie w sobie niesie w takim kształcie, w jakim się pojawia.