Miesiąc: Styczeń 2019

Kwiaty. Ogrody II

Kwiaty takie piękne żywe, pięknie jest powspominać doenergetyzować się gdy zimą przyRoda śpi głęboko i odpoczywa, choć już niedługo zacznie się budzić do życia.

Kwiaty tej zimy wpływają na moją wyobraźnię, przywołują temat Ogrodu… odkryłam, że pisałam na blogu gdzieś pomiędzy latami mijającymi o ogrodach teraz obejmując ten temat już bardziej w całości niż rozdzielności… ogrody, o ogrodach serca, ogrodach duszy, ogrodach wyobraźni, ogrodach ciała… a kwiaty szczególnie upiększają ogrody a ogród przywołuje powiew raju.
Dziś kwiaty pomarańczowe przywołuję kwiaty uwiecznione gdzieś na drodze życia aparatem. Kwiaty Ogrody

Reklamy

Dzwoneczki. Kwiaty Ogrody I

Dzwoneczki,kwiaty mego dzieciństwa, przywołują uczucie wolności, piękna, wyobraźni, piękna przestrzeni kwitnących łąk.

Marzenia z dzieciństwa warto ocalić, są jak marzenie które może się spełnić a dzwoneczki mają w sobie taki czar, dzwoneczkowy czar, który może wszystko zmienić, własne postrzeganie siebie i życia. Warto przywrócić tę radość życia, tę pasję i ciekawość świata. Kocham te dzwoneczkowe marzenia. Dzwoneczki jak marzenie, przywołują piękno dzieciństwa z jego widzeniem świata pełnym niewinności, wyobraźnią, w której wszystko może się zdarzyć, czystej wiary w coś większego, w miłość, w piękno i dobro ludzi. Życie wiele zmienia w nas, wiele umiera i zanika a teraz czas odzyskać utracony raj w sobie. To jest jak odrodzenie ogrodów życia, które nie umarły, czekały aż ożywi je każde ziarenko miłości zasiane w sercu, każde zaopiekowane życie w sobie, każdy ból otulony i każda rana, prawda ujawniona i uznana przez siebie bez odrzucenia… Mogę tylko odrodzić się w Miłości większej niż ja… I tylko pozwolić iść sobie w tym kierunku bez względu na wszystko, wierząc w swoją przebudowę i odrodzenie swoich ogrodów życia gdzie miłość zamieszka już na stałe, w tej świątyni życia jaka się staję. Ana Anilalah

Kwiaty to ogrody życia, o Ogrodach w moim sercu , Ogród rozkwita , Ogród wyobraźni , Ogród życia ciało

 

 

Głazy Krasnoludów zimą

Grudniowa magia z moich rodzinnych stron – Sudety, Góry Stołowe a raczej ich  północna odległa część (Zawory), Skałki Gorzeszowskie … Głazy Krasnoludów bez śniegu i pełne spokoju, gdyż przyRoda uśpiona jest, teraz zbiera siły czekając wiosny. Jednakże ukazały się mym oczom widoczki pobudzające moją wyobraźnię i poruszyły uczucia głęboko wewnątrz mnie. Niewiele zrobiłam zdjęć w tym deszczowym czasie bo też krótko spacerowałam ale jakże byłam wzmocniona tą wizytą w moim ukochanym miejscu. Głazy, gdy nie ma liści prezentują się bardzo ciekawie bo widać więcej pomiędzy drzewami.

Wieloryb wypływający z ziemi, jego uśmiech jest pełen radości, niemal jak zawołanie: niech żyje życie :D!… i drzewko na czubku głowy ujrzałam jako fontannę życia, widzę w niej wodę wypływającą ze źródła miłości. I drzewko z kroplami deszczu pośród skał które objawiło mi się jako taniec pełen kobiecej energii, porusza w środku ruch delikatnie, obły, miękki kobiecy ruch wewnątrz ciała zaczynając od bioder. Jeden grzybek na którym liść stał się ptakiem, płynącym przez przestworza barw metalicznych, uśmiecham się do rozkładanych skrzydeł w sercu. I zestaw pomarańczowych błyszczących grzybków – witalność o blask w harmonii pomiędzy czarnym drzewem a zielenią mchu, harmonia we wszystkim. I inne grzybki też pomiędzy czernią i zielenią, czerń jak ziemia lub jak cień w nas i zieleń jak przyRoda i jak energia serca, niech zawsze miłość z serca rozświetla drogi życia, szczególnie te wiodące przez ciemne doliny.  Twarze, wciąż je dostrzegam w skałach, niczym echo pradawnych istot. Jakże jestem wdzięczna za te dary od ducha tego miejsca.

 

 

Krucza Skała, figury i krajobrazy

Grudniowy wyjazd w rodzinne strony dał i możliwość odwiedzenia ukochanych miejsc, Krucza Skała i Głazy Krasnoludów. Dziś tylko o Kruczej Skale, mały spacer przyjemny i zaskakujący w niezwykłe chwile, figury rzeźbione ze skały i krajobrazy, choć nie zawsze bywa tak intensywnie a raczej spokojnie, wyciszająco. Kocham swoje rodzinne strony, bo są tam te górki, te lasy, te miejsca gdzie tyle otrzymałam wsparcia, otulenia, ukojenia. Uwielbiałam spacerować po ścieżkach wokół miasteczka, przyglądać się temu co widzę, zachwycać się i wyobrażać różne rzeczy, ileż sił mi przybywało, smutki znikały.  Wtedy tego nie wiedziałam, dziś to wiem i jestem wdzięczna duchowi przyRody za te wszystkie chwile.

Niezwykłe figury: moje noworoczne cuda

Duszek, oczy tworzą skała i jodła

zima krucza skała lubawka duszek duch 718

Głazolub, widzę potężną rękę dotykającą ziemi a oczy tworzą skały i jodła

zima krucza skała lubawka postać głazolub ręka 719

Stworzonko z dziwnym dziobem maleńkim

zima krucza skała lubawka twarz z dziobem 720

I mysz albo szczur, znak symboliczny dla mnie

zima krucza skała lubawka szczur mysz 22

Krajobrazy