Teraz ja mogę czerpać z Ciebie jak Ty ze mnie- słowo od Dębu Grimwald

dąb grimwald, lubków 55

Dąb, pomnik przyrody, nazwany przeze mnie Grimwald, znamy się dwadzieścia lat, od dziesięciu jesteśmy w bliskiej przyjaźni, spotykamy się podczas odwiedzin u rodziny męża. Wiele razy medytowałam przy nim, rozmawiałam z nim lub z siłą wyższą, odzyskiwałam harmonię a moje myśli stawały jaśniejsze. A nawiązanie lepszych relacji z rodziną męża łatwiejsze. Mój ostatni obraz niedokończony był z tym Dębem związany, kiedyś doświadczyłam pięknej wizji tuląc się do niego a to był dzień naszego bliższego poznania. Robiłam mu tyle zdjęć ale zawsze pojawi się w nich coś nowego, tym razem odsłoniły się wypukłości w korze,w których ujrzałam twarze, które swą obecnością silnie do mnie przemówiły. Może dlatego, że poczułam aby nie podchodzić do Grimwalda, tylko patrzeć i czuć na odległość. I pojawiały się takie słowa:

Teraz Ja mogę czerpać z Ciebie jak Ty ze mnie! Jak to możliwe? Czy jest możliwe?

Dąb, Grimwald, obraz karyl, duch kolorowy , postać 38

Do tej pory było dla mnie jasnym że natura nas wspiera, my niekoniecznie ją wspieramy, bo ona bez nas przetrwa. Tylko jak może przyroda ze mnie czerpać? Nie wpadłam na żadne objawianie, więc postanowiłam pracować nad sobą jak do tej pory. Tym bardziej, że od tamtego czasu miałam wiele snów, kilka z nich było o śmierci, mojej szczególnie ( sny od grudnia były intensywne jak nigdy od lat, w ogóle od kilku miesięcy zdarzały się rzeczy pod tytułem „jak nigdy do tej pory”, co można uznać za normę teraz, to było jak przekraczanie w tytule,  bram własnych ograniczeń że niemożliwe jest możliwe). Mogłam tylko zrobić coś ze sobą ( miałam parę niezłych wyzwań do przejścia) dla siebie i dla rodziny… więcej w sobie miłości odnaleźć, ona wspomaga w odchodzeniu od lęków, w radzeniu sobie z nimi. W zasadzie chodzi o to, by bardziej żyć i cieszyć się życiem, bo to jest bardziej duchowe niż kiedyś myślałam. Bo Serce Ziemi potrzebuje naszych serc pełnych miłości. Tyle na ten czas zrozumiałam i odważyłam się podzielić tym ze światem, chcąc przekazać coś pozytywnego innym ludziom. Bo pogody ducha bardzo teraz nam potrzeba. Ziemia przeżyje bez nas, my bez niej nie. Jednak by zaistniał wzrost wibracji na Ziemi jesteśmy Mateńce niezbędni, nasz rozwój, nasze serca bezgranicznie otwarte na Boga, Ducha, na Miłość, na Życie tutaj nie tam. Dopiero teraz zrozumiałam co miał na myśli mój przyjaciel mówiąc, że teraz on może czerpać ze mnie.

Wszystkiego dobrego Wam życzę, codziennie też medytuję z związku z epidemią, aby Duch objął całą tę sytuację swoją opieką, ludzi żywych, chorych, cierpiących oraz dusze odchodzące z tego świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s