Autor: Anilalah

Góry jesienne

Miło było pobyć w górach przez chwilę,choć czasu było mało, bo sprawy rodzinne też były ważne, nie omieszkałam wyskoczyć w miejsca, gdzie dawno nie byłam. Nacieszyłam oko, nakarmiałam duszę , nasyciłam się pięknem gór żeby wystarczyło mi na długo.

Zalew Bukówka, całkiem blisko Lubawki. Kiedyś były tu łąki,nawet droga,którą w dzieciństwie tyle razy jeździłam ogórkiem. Potem rozbudowano tamę, miała być woda pitna  dla Wałbrzycha zdaje się lecz wykryto w niej uran i teraz można się tu kąpać, z czego wielu ludzi korzysta. Okolice są niezwykle klimatyczne.

Kowary- widok z drogi, Kopalnia Uranu w Kowarach a w niej świecące naczynia w ciemności, kopalnia nie działa, wydobywano z niej rudy a z niej wysokiej jakości uran. Rad chciano wykorzystywać kiedyś do leczenia, uzdrowiska korzystały lecz musiały przestać, za mało go było. Ponoć po wizycie w kopalni można mieć dobry humor przez trzy dni, nie potrafię tego stwierdzić po sobie.

Park Miniatur-zamki pałace Śląskie oraz Śnieżka, warto posłuchać przewodnika opowiadającego o historii każdego budynku. Jeśli chodzi o zabytki Śląska to w Parku oprócz zamków czy pałaców są stare domy, schroniska,wieże, kościoły. Byłam w kilku zamkach, chciałabym zobaczyć resztę, szczególnie te budowle popadające w ruinę. Sudety to przepiękny rejon Polski, bliski memu sercu gdyż tu się urodziłam,dlatego gdy tu jestem wracam do miejsc, w których już byłam lub poznaję nowe.

Widoki gór

Czego się nauczyłam od łączki ogródeczkowej

łąka ogródeczkowa zielone rośliny, wzrost 9

Założyłam w czerwcu łączkę a raczej zasiałam gdzieś na dziesięciu metrach około. Przeprowadziliśmy się do naszego własnego mieszkania-domu i postanowiłam zaryzykować i posiać łączkę a raczej cztery różne pasy, jednak dość późno to było. Bardzo czekałam na te kwiaty, nie wiedziałam do końca jakie kwiaty zawierają w sobie łączki. Mąż kupił nawóz naturalny i wkopał w ziemię a ja siałam ziarenka. To było niezwykle pouczające doświadczenie. Patrzyłam jak pojawiają się zielone roślinki, jak rosną i rosną i rosną… walczyłam jak lwica o każdą roślinkę, żeby nie podeptano, nie zniszczono, nawet przesadzałam roślinki paluszkami, wiatr rozwiał ziarna gdyż nie przydeptałam ich, posłuchałam męża nie siebie.

colaż ogródeczek łąka kwiaty 9
W pewnym momencie zauważyłam, że nad inne rośliny wyrosła jedna, na wszystkich czterech pasach i to ta, o którą tak walczyłam. Długo zwlekałam a ona rosła i zacieniała te będąc pod nią. Wreszcie pełna pokory zaczęłam ją wyrywać, ze dwa razy musiałam czyścić poletko. Wtedy już byłam pełna pokory, zrozumiałam że te chwasty były jak moja upartość, moje przyzwyczajenia, wzorce czy inne naleciałości. Zacieniają obraz, ograniczają pole widzenia i nie pozwalają się rozwijać temu, co wartościowe. Często z jaką pasją upieramy się przy swoich przekonaniach a życie pokazuje, że warto być elastycznym i otwartym, na swoją intuicję również, warto otwierać się na nowe i nie dawać paliwa temu, co nas ogranicza. Jak nawóz dał paliwo chwastom, które rosły wszędzie a szczególnie na jednym pasie łąki, niedawno dopiero wyrosło kilka żółtych kwiatów, żadne inne nie pojawiły zabite przez chwasty, bardzo było mi szkoda. Łąka ma rosnąć na gruncie jaki jest bez dodatków, żeby każdy kwiat rósł w swoim tempie. U mnie  niektóre kwiaty bardzo urosły i nie miały potem siły się utrzymać, bo łodygi były zbyt słabe. Harmonia i umiar jest potrzebny we wszystkim. Łąka dała mi lekcję, nie jedną ważną lekcję. Pierwsze były cynie, wiele kolorowych kulek, niestety nie rozwinęły się do końca, gdyż nie miały przestrzeni. Długo czekałam na następne kwiaty, byłam niecierpliwa chwilami, wytrwałam jednak, żeby potem zachwycać się każdym nowym odkryciem. To było pomocne, gdyż umysł był odrywamy od niepotrzebnych myśli i skupiał się na choć chwilę na czymś innym. Przekierowana uwaga zmieniała wew. spojrzenie, nadawała nowe wartości i pozwalała spojrzeć na sprawy z innego punktu widzenia. Dla mnie bezcenne. Pisałam: Patrzę jak rośnie łączka na ogródku i serce moje rośnie też.💚❣️ Ogrodowa łączka, pełna niespodzianek, nieujarzmiona, niedoskonała a jednak taka moja kochana piękna, cudna 💗💛💙💜💚Najbardziej widać tę niską, za nią jest pusty pas, jeden kwiatek wyrósł, potem dwa pasy z wyższymi kwiatami. Poprawia mi humor bardzo.

colaż ogródeczek łąka kwiaty 7colaż ogródeczek łąka kwiaty 5

colaż ogródeczek łąka kwiaty 2

jedna drobinka

Jedna drobinka życzliwości, okruszek czułości, ziarenko zrozumienia, kszta spokoju, odrobina delikatności, cząsteczka miłości, ksztyna łagoności, okruszyna wsparcia, ociupinka uważności i wszystko się łączy… choć od jednej malutkiej drobiny się zacząć zawsze może, skromnie a jednak drobina do drobinki rozświetlić wnętrze może, wew. blask przywołać, żeby jaśniej na sercu i duszy się zrobiło, gdy potrzeba, tak się sobą opiekować, miłować tak po prostu bo Jesteś, Istniejesz i to ma sens. Ana 14.06.2019

Wprowadzaj światło w każde ponure wspomnienie i w każdy ból, odnajduj drogę w każdej ciemności krzesząc iskrę miłości w sobie… nigdy się nie poddawaj, słuchaj i ćwicz słuchanie tego, który szepce, więc szukaj go w ciszy. I tak się dzieje, gdy oddaję prowadzenie jestem bardziej żywa, piękna i prawdziwa i lżejsza, o mamo co za słodycz. Gdy oddaję mu wszystko naprawdę jestem w innym świecie, gdy się gubię tęsknię i szybko wracam, aż przyjdzie dzień, gdy pozostanę w nim cała już na zawsze.
Fotka własna, na niebie serce z ogonkiem się bawi, w tym cała tajemnica jest skryta wew. pogody ducha.Ana 13.06.2019

Zdjęcie własne, było inspiracją, szczególnie to serce, najpierw je widziała a teraz  też skorpiona

niebo ogrody przyjaciół serce z ogonem styl

Warto dbać w sobie nawet o to, co innym wydaje się mało wartościowe, lecz stanowi wartość dla mnie, bardzo warto to ocalić w sobie dla siebie.

Uspokoić się, podążyć za tym, co niesie spokój, cisza w wewnętrznym wymiarze niesie wszystko co sercu potrzeba a za czym dusza tęskni.
Uspokój wiatr… a potem leć spokojny wolny ponad wieżami tak daleko od zgiełku a tak blisko życia

… ziemia we mnie a ja niej się zawieram; wszystko jest teraz i teraz przemija; co obiecane przyjmuję i odpuszczam, jedyna obietnica to Miłość co zawsze istnieje, ona Ziemią obiecaną, w niej życie i śmierć, całe istnienie. 05.08.19

 

 

 

 

Zjawiskowe kwiaty

Kwiaty skromne a mają w sobie Zjawiskowe piękno, budzą ciepłe uczucia, wspomnienia….💗 tak działają na mnie kwiaty, obmywają moją aurę, masują wnętrze tak subtelnie, że ledwie wyczuwalnie a jednak wywołują zmiany, podnoszą nastrój a nawet uzdrawiają, to ich moc.🏵Też tak chcę 😀 Jak nie uwielbiać takich cudów? 💚 Kocham klimat tego rejonu Europy, kocham Polską aurę, kocham to miejsce i ciszę się że tu właśnie żyję. Kwiat z ogródeczkowej łąki pod oknem.29.08

łąka ogrod,kwiat kremowy,wy 70

Światło zroszone szczęściem poranka uśmiecha się do wnętrza, płynie tam gdzie może spotkać się z cieniem, rozpuścić się w nim i być, miłością być, coraz więcej i więcej rozpływając się w nim całkowicie. Ana Kwiaty z ogródeczkowej łąki, prawdziwy skarb.30.08

Małe orzeźwione rosą radują oko w porannym blasku słońca. Urok kropelek niezmiennie zachwyca szczególnie, gdy perlą się na barwnych płatkach kwiatów. Od samego patrzenia lepiej mi na duszy 🌞💚💗😃

Lepnica zwisła, kochane, ciepłem różu spowite płatki w kształcie serca czy litery V jak wolność, są pełne miłości i ta miłość przyciąga miłość, otwierając zamknięte drzwi serca, wystarczy zobaczyć i poczuć w sobie budzący się zachwyt nad życiem. Miłość to wolność wew. Taka chwila błogostanu jest bezcenna, gdy dzień mija wypełniony pędzącymi sprawami do załatwienia. 30.08

Kosmosy

Kiedyś zachwyciły mnie te kwiaty, więc na moim maleńkim  ogródeczku siejąc łączkę posiałam tez kosmosy. W tym roku standardowe kolory, w przyszłym chcę wzbogacić o nowe barwy mniej spotykane. Kosmosy na poprawę nastroju 🌸 Mają w sobie coś takiego, że lubię na nie patrzeć, teraz mogę to robić bezkarnie w każdej chwili, nawet robić im zdjęcia 😷 takie było moje marzenie. Jestem wdzięczna za kwiaty, w tym za kosmos, za obecność tej wyjątkowości za każdym razem, gdy patrzę na kwiaty z łączki za oknem
PS. Według pana, który pracuje w Powsinie w ogrodzie botanicznym, zapomniałam nazwiska, kosmosy były tymi kwiatami, które urosły wiosną pośród ruin Warszawy po wojnie. łąka ogrod,kosmos biały,wy 74

Odnajdując wew Światło odnajduję Ducha,

on pozwala się poznawać bliżej,

odkrywać, poszukiwać odpowiedzi,

rozpoznawać prawdę, odczuwać…

prowadzi ścieżką jasną,

zachęca do wejścia w głąb siebie

poszukując odpowiedzi oraz wew. uzdrowiciela,

którym jest on sam Duch utkany z Miłości,

której otwarcie dla ludzi jest bezwarunkowe,

potrzebuje tylko bezgranicznie otwartego serca,

aby wypełnić całą moją istotę.

Tak po prostu,

tylko

bezgranicznie

otwartego

serca.

Ana 26.08.2019

wszystko przemija

wszystko przemija
tylko w sercu zostaje
na zawsze przeżyte
uczucie
nim przeminie
choćby widok
spotkany
nacieszę nim oko
sercem zachwycę
zmysły nasycę
utrwalę w sercu
odczucia
a reszcie
w nurcie przepływu
pozwolę
przeminąć
Ana 15.09.2019
Zdjęcie własne

wschód słońca Ogrody P.jpg

Krucza Skała z motylami

Wspomnienia z letnich spacerów w rodzinnych stronach. Krucza Skała.

Kwiaty

Łany dojrzałych zbóż i chabry wplecione jak we wzór koronkowy znaki nieba

wspomnienie lata…
złociste łany zbóż
ciężkie od dojrzałych
ziaren uginają się
i może by się pokłoniły ziemi
lecz coś im nie daje
pomiędzy kłosami
wtulone niebieskie oczka
chabry z koronkowymi płatkami
wplatają się wdzięcznie
błękitem nieba
promieniejąc
lekkości dodając
do całości obrazu
Ana 13.09.2019

Motyle

w pomiędzy Życie

W pomiędzy wplecione jest Życie
utkane ze światła i cienia
bywa za jasne bywa za ciemne
bywa wymieszane
zawsze kropla jednego
może rozpuścić się w drugim
niosąc tym samym równowagę
W smaki wplecione jest Życie
czasem gorące jak czekolada
gorzkość lepiej smakuje
przepleciona jak warkocz słodyczą
bo Życie nie może być
ani słodkie ani gorzkie
może być wszystkim po trochu
pokarmem
przemijaniem
wplecione w pomiędzy
nie jest bez sensu
Życie
szuka miłości we wszystkim
a czy ją znajdzie?
to zależy od serca
i jego zgody to wszystko…
Ana 12.09.2019
inspiracja foto własne

kosmosy, fiol, światło,zjawiskowe , łąka ogródeczkowa 085.jpg

kosmos biały, kwiat, zjawiskowy światło, łąka ogródeczkowa 69

Mgły o wschodzie słońca

Poranek, nieco burzliwy lecz i owocny w widoki.
Przyznaję, bywam omylna, bywam jeszcze niespokojna a nawet nerwowa, zagubiona, nie przeczę, bywam też opanowana, łagodna, wyjątkowa- to też dostrzegam w sobie, a Duch sprawdza na ile zbudowana jest we mnie siła spokoju. I bardzo dobrze, bez tego trudniej było by dostrzec zmiany i to, co wymaga doszlifowania wewnątrz. „Za każdym imieniem stoi Miłość”(słowa ze snu), jeśli imię jest nazwą nie tylko człowieka ale każdej istoty, rzeczy na ziemi… a wszystko pochodzi od Boga, jego imię ma w sercu być najpierwsze… a jego imię jest ciszą, nieskończoną Miłością. Wtedy wzrok, duchowe oko, nabiera właściwej ostrości widzenia, dostrzega się więcej i głębiej za warstwami iluzji, widzi się prawdę w sobie i poza sobą, istotę i cel życia i śmierci. Zamiast obrazu, który widzi umysł, który określa cechy i nazywa, obraz zew. znika, staje się się transparentny, dostrzega się istotę rzeczy, esencję, widzi się szerszą perspektywę. Tak, to ten kierunek, tu chcę zmierzać.
Jam Jest

 

Głazy Krasnoludów, Sudety,

Stojąc w oddali ujrzałam ten widok, troskliwa matka tuli swoje maleństwo, tak się poczułam ukochana ponad wszystkie moje lęki. Czyż nie pragniemy tego na co dzień, takiej bezgranicznej miłości wobec nas, która przyćmi każdy ból, oddzielenie, samotność, gniew, porzucenie, wszelkie rany duszy? Kiedy taki stan ukochania wypełnia serce, duszę i ciało przypływa rozluźnienie na każdym poziomie istnienia a miłość może wreszcie objąć nas całych, bo na to zezwalamy. Wtedy nie chce się wyjść z tego stanu, chce się trwać i trwać, wtedy można wpaść na pomysły i rozwiązania, jakby sam wszechświat nam je podsuwał. W wirze spaw codziennych i natłoku zdarzeń stan uniesienia znika, odpływa rodząc tęsknotę serca, za powtórnym doświadczaniem takiego dobrostanu wewnątrz siebie, miłości która zawsze jest dostępna lecz my potrzebujemy znaleźć do niej stałą ścieżkę dostępu, zrodzoną z codziennej praktyki wchodzenia w stan relaksu. Na łonie natury jest o to najłatwiej, w domu po prostu staram się w codziennie siadać w ciszy, aby rozmawiać z Bogiem, milczeć z nim, czasem mam mnóstwo pytań… i czasem widzę jak mi się nie chce usiąść w tej ciszy, odsuwam to, co dobre na rzecz innych rzeczy, wydawało by się ważnych. Jednak nie ma nic ważniejszego od spotkania z Bogiem, z przywołaniem w sobie Miłości, która jest nieskończona i niezbędna dożycia, do istnienia. Godzenie się z prawdą o sobie jest ścieżką, która prowadzi do niej, prowadzi w głąb siebie, tam jest jej źródło, tryskające krystaliczną uzdrawiającą mocą. Bez Miłości nie ma nic, nie ma mnie bez Boga.

Głazy Krasnoludów , posatać z dzieciątkiem matka 057

Czaszka z mojego snu, tutaj cała kamienna z paprociami na głowie niczym piórkami. Kiedyś już tam byłam przytulając się do Buka rosnącego tuż obok. Pamiętam że były uczucia, słowa które wzbudziły we mnie piękny stan lecz uleciały tak szybko, jak liść wiatrem, często tak mam teraz. W moim śnie sięgałam do pękającej skorupy, która była człowiekiem, wyjęłam kawałek czaszki odsłaniając to, co wewnątrz,  a tam był słup światła… w środku przeźroczysty, potem biały a potem lekko ciepło żółty.  Troszkę mnie zamurowało jak zobaczyłam ten kamień po tym śnie, potem poszłam do niej. Posiedziałam sobie na czaszce próbując pogodzić w sobie rozpędzone emocje, kawałki prawd wywołujących lęki, którym miałam się przyjrzeć. Oczywiście nic nie słyszałam, nie widziałam, nic nie czułam- albo to było wszystko zbyt ulotne- subtelne, bym po otwarciu oczu pamiętała, serce wiedziało jednak swoje. Nie oczekiwałam wiele a dostałam więcej niż myślałam, ostatnimi czasy tak mam, uczę się cierpliwości, bo wciąż przyśpieszam gnana strachem zamiast zwalniać i słuchać.  Nie stałam się bardziej oświecona siedząc tam, lecz terapia dokonała się, gdyż wyciszyłam się na tyle przy stworzyć w sobie przestrzeń ciszy. Serce wiedziało, czuło, słyszało wszystko, dziś nieco uwalniam z siebie tę wiedzę w postaci odczuć. Doceniam ten rodzaj samopoznawania, bez fajerwerków, mocnych odczuć czy wizji lecz skromnie, cicho a bardzo głęboko jak to z subtelnością bywa. Skierowałam się potem ku widokom łąk, płowych już niestety, lecz i tak pięknie było.

Głazy Krasnoludów , czaszka, buk 65

Patrzyłam na panoramę pełna spokoju, gdzie łąki szumiały, przyroda śpiewała swoje malodie, słuchałam zatrzymana w sobie głęboko.  Zachwycały mnie łąki, poletka tworzące swoisty krajobraz doliny a  wnosząc z lasami aż po pasmo gór w oddali oddałał od natłoku emocji i myśli, uspokajał tworząc dystans w tej przestrzeni, oddychałam tylko zatrzymana w przestrzeni i czasie, wolna.  Dziś widzę w tym ogromną moc terapeutyczną dla ciała i duszy, niby nic a jednak bardzo wiele się zadziało.  Właśnie o to chodzi w moim życiu, być uważnym na szepty ducha a usłyszeć je mogę, gdy w środku jest porządek i cisza, porządek z emocjami, traumami, bólem i ranami na duszy i ciele, łatwiej wtedy poradzić sobie z tym, co niesie życie, bo ono płynie a my z nim, i nie obędzie się bez wyzwań, przeszkód, blokad.  Z wnętrzem pełnym harmonii łatwiej sobie z tym poradzić, uspokoić, usłyszeć wskazania Ducha, prawdy wymiary ujrzeć. W to wierzę, że jeśli w w sercu ukocham wszystko czym jestem do końca, mając siebie w róży serca, mogę mieć w nim Boga, każdego człowieka, wszystko.

Głazy Krasnoludów panorama gór, łąka 9

A potem szłam też ścieżką pomiędzy krzakami malin, pyszne są leśne maliny, najadłam się ich jak nigdy. Mało zdjęć robiłam, gdyż chłonęłam oczami i sercem piękne okoliczności przyRody, mniej chodząc a więcej słuchając.