Kategoria: Chwile zwykłe niezwykłe magiczne

Jesienny las, bursztynowy dom.

Ponieważ synek potrzebował opieki w tamtym tygodniu, nie mogłam ziścić pragnienia pojechania samotnie do lasu. Czasem czynić w życiu można tylko to, co jest konieczne, rezygnując z niektórych przyjemności.  Z czasem  wszechświat odda z nawiązką chwile cierpliwości i zaufania, że nie zawsze trzeba mieć wszystko od razu.

Mimo, że miałam lenia, dojechałam do lasu wczoraj na rowerze. Wjechałam w pewnym momencie w sosny, poczułam intensywny zapach w tej przestrzeni, puca nagle powiększyły się o wielkie oddechy olejków aromatycznych. Brązowy dywan igiełek na glebie i zielone poszycie nad głową w koronach zrobiły miłe wrażenie. Poczułam się wolna, poczułam że tu jest przestrzennie i uzdrawiająco. I kiedy wjechałam w inną część lasu poczułam szok zmiany. Więc stanęłam i czułam jak nogi się pode mną uginają, od zapachu i barw i wrażeń. Wokół pomarańcze, żółcienie, złocistości, brązy w bursztynową aurę zaklęte. Ogrom wzruszenia, więc nadmiar emocji i chaos myśli bardzo mi przeszkadzał, zezwoliłam mu odpływać. Skupiłam się na wyciszaniu, na oddychaniu, na odczuwaniu chwili żeby pojąć co mnie trzyma w tym miejscu, przy tym drzewie. I napisałam stojąc pod drzewem słówko od serca. 02.11.2015:

„Leśna korona drzew zaprosiła w swe progi. Poczułam się jak gość zacny w domu, jak w swoim. A pod jej kopułą płynną bursztynową strużką esencja otula i do serca spływa przez spragnione usta. Ana Anilalah Eu-lalia 02.11.2015

Las sosen

las bródnowski, drzewa sosny jesień 016

las bródnowski sosny drzewa kolorowe liście jesień 032

las bródnowski jesień 012

Drzewo które natchnęło mnie słowem wypływającym z głębi mnie samej. I stała się magia, zaklęcie stało się moją rzeczywistością.

drzewo bursztynowe jesień 021

Przecudne korony drzew, bursztynowy dach domu.

las bródnowski liście bursztynowe liście drzewa jesień 020 korona drzew burstynowa las bródnowski 017

Wnętrze bursztynowego domu, jego serce jak dla mnie i jego Duch. Tutaj przytulałam się do duszy drzewa, z nim byłam, jego posłuchałam. Z ciężkim sercem się rozstałam ale i lekkim, bo inna weszłam w tę przestrzeń a inna z niej wyszłam ugoszczona pokarmem, utulona ciepłym słowem, dotknięta barwą i duszą tego miejsca i chwili.

drzewo bursztynowe jesień 021

las bródnowski drzewa bursztynowe jesień 014

las bródnowski ogniste drzewa jesień 013

Jesień burgundowa- nowe doznania barwne

Jesień a w niej ciekawe kolory które mnie zachwycają jak nigdy przedtem. Lubię kiedy odkrywają się przede mną nowe doznania jak w przypadku takich jesiennych kolorów jak burgund, ciemny fiolet, śliwka, jeżynowy. W końcu jesień zawsze była dla mnie feerią barw pomarańczu, żółci, czerwieni i ich odcieni.
Niestety zdjęcia wykonane komórką nie są tak przejrzyste a że światła mało było to rozmyte wyszły. Ale ten zestaw barw jest tak piękny i kontrastowy że nie mogłam ich nie pokazać. Ana

burgundowe liście, drzewo  Park Bródnowski 019 drzewa burgind jesień Park Bródnowski 015 drzewa, burgund liście, jesień  Park Bródnowski 031 liście burgind,liście ziel żółte jesień Park Bródnowski 032 liście burgund, jesień  Park Bródnowski 030 liście drzewa aleja jesień  Park Bródnowski 027

Rezerwat przyrody

Rezerwat Przyrody Horowe Bagno, okolice Warszawy

Spacer był przedzieraniem się przez chaszcze w poszukiwaniu grzybów, które znalazł tylko mąż. Wysiłek w pokonywaniu przeszkód, bo wybraliśmy cześć lasu z chaszczami a nie spacerniak okazał się na końcu wart swego trudu. Tomek ustrzelił kilka grzybów a ja kilka widoczków. Przebywanie w takim lesie uspokaja, oczyszcza myśli z wszelkiego hałasu, regeneruje ciało, dotlenia umysł wnosząc świeży powiew. I wtedy mogą wykiełkować zamysły ducha i dzieje się zmiana a wraz nią prezenty, małe, proste i ciche… bo tylko w ciszy można je poczuć i przyjąć. Napoiłam duszę esencją przyrody aż po brzegi na jej łonie. Dziękuję Wielbię Miłuję ❤

bagno horowe Las niedzielny 006

bagno Las niedzielny 007

Co rośnie w runie leśnym ….

rubo, grzyb Las niedzielny 002  grzyb kozak trawa Las niedzielny 016 brzozy huby grzyb Las niedzielny 028  grzyby mech Las niedzielny 023

Droga szeroka ale reszta to było przedzieranie przez chaszcze w poszukiwaniu grzybków, ale było ich mało w tym miejscu 🙂

droga, woda, odbicie Las niedzielny 004

Zielony mech niczym twarz

mech kupki ziel twarz Las niedzielny 038

Spojrzenie przez pajęczynę na leśny świat w koronach drzew

pajęczyna kolor Las niedzielny 019

Zmiana jest już wyczuwalna. Ognisty zachód słońca

Zmiana jest już dziś wyczuwalna, zmiana temperatury na pewno 🙂  Cichaczem zbliża się jesień i czas się dostosować do innego tempa życia, w tym szkoła i wiele innych spraw. Wczoraj tak pożegnało mnie niebo. Na taras na dachu- Podniebne Tarasy-  mego bloku wywiodły mnie chmury. Nie widziałam ich całych, jednak były białe, było w nich coś niesamowitego. Pognałam na górę tak szybko jak mogłam- były opóźniacze- a tutaj każda minuta miała znaczenie, jak to przy zachodzącym słońcu. Na zdjęciach nie ma już białych chmur lecz płonące ogniem zastałam. Ognisty ptak był pożegnaniem z gorącym latem i nadzieją na utrzymaniu mocy tego ognia w czas zimy.

chmury ogniste, żołte, Zzachód słońca 002

Ognisty Ptak w chmurce

chmury grzybek falowany, ognisty ptak, ,zachód słońca 015

Malowanie Anioła z Aniołami

Spontaniczne umówienie się na warsztacik z malowaniem Anioła z Angelika Wojas – polecam.

Rankiem przed wyjściem na warsztacik pisałam: „Wymaluję swojego Anioła… nie będę go wycinać. Ciekawe, gdzie sobie wtedy razem pójdziemy?🙂
„Miłość, jaką obdarzyliśmy będziemy mieć na zawsze; miłość, jakiej nie daliśmy, zostanie na zawsze utracona.” Leo Buscaglia
Dziękuję tej, która pokazała mi te słowa<3  Ranek 16.082015″

 

Malowanie i towarzystwo wyśmienite się okazało, poznałam znowu kogoś bliżej z fb… dlatego lubię kiedy wirtualne znajomości przekształcają się w realne spotkania. To takie niezwykłe chwile.

„Białe płótno trzymane w dłoniach daje wszelkie możliwości tworzenia 🙂
Ps. kocham swoje dłonie Ana”

Biale płótno Malowanie Anioła z Agnes -Mokotów 011

Znaki, obrazek różowej Anielicy ( byłam zaskoczona widząc ten obrazek, bo rano stał się moją inspiracją- synchronia. Karta, podwójnie wyciągnięta- nie ciągnęłam więcej żadnej bo to mi wystarczyło.

karta anielska i obrazek 16 Malowanie Anioła z Agnes -Mokotów 008

Wspólne tworzenie… Basia, Agnes, Aga Dzięki ❤

na kocyku , Malowanie Anioła z Agnes -Mokotów 012

Inne Towarzystwo, były mróweczki, owadziki, liście topoli, trawa, krzyk ptaka, Istoty światła … Biedroneczka czerwona- pomidorowa

biedronka Malowanie Anioła z Agnes -Mokotów 007

Ważka- czerwona- rdzawa

ważka, czerwona, Malowanie Anioła z Agnes -Mokotów 020

Obrazek

Anioł osobisty…
Kiedy uznałam prawdę o swym pochodzeniu, przestałam mieć obawy, że mogę wzlecieć do nieba opuszczając na zawsze Ziemię. Zaufałam, że moja ucieczka na ziemię od teraz staje się szczęśliwym Byciem tutaj, pełnym Miłości, lekkości, niezależności, wolności. Przestałam mieć potrzebę obciążania choćby nadmiarem ciała lecz ufam, że jestem doskonale ukorzeniona. Moja dusza się cieszy, ponieważ mój zew serca, pragnienie serca o połączenie z rodziną duchową nabiera realnych kształtów Teraz. Niech tak będzie i Jest, dokonało się, zrealizowało, zaistniało!
Jestem Wdzięczna, Wielbię, Miłuję Dziękuję ❤ Ana Anilalah Eu-lalia

Anioł - malowany z agnes 024

„Już przestaję się czuć się upadła. Czuję się podniesiona pełna godności a wiara moja odnowiona we mnie z Bogiem. <3” Ana Anilalah Eu-lalia 18.08.2015

kobieta w bordo pod drzewem z kwiatem

róża czerwona płot romb, kwiaty

„Jestem wolnością… zezwalam by pękła skorupa więzienia, warstwa oddzielenia i zimnej samotności przez eony. Pęka kula niczym bańka mydlana aby moje skrzydła wreszcie poczuły w sobie wiatru nieba. Zezwalam sobie w pełni doświadczać życia z prawdziwą niewinnością w sercu i lekkością w duszy. Obmyta wodą prawdy i poznania wybieram życie godne, bez poczucia winy za wszelkie ucieczki, od tej pierwszej począwszy. Stoję naga wobec życia które wybrałam, spadając ze światła ku ziemi i wybieram swoją drogę, podążając ku temu, przed czym uciekałam. Biorę pełny oddech i wzbijam się wolna ku górze, wiedząc że polecieć, nie znaczy to samo, co odlecieć. Ana Anilalah Eu-lalia 17.08.2015

pękająca bańka palec
zdjęcie z sieci

 

Sangrila- wciąż w mym sercu żyje

san gri la, shnagri la

Sangrila-
świat wyśniony
świat prawdziwy
we mnie żywy.
Jeden z wielu
obrazów przyjacielu
Odczucie jedno jest,
świata pięknego,
naturalnego
i niezniszczalnego.
Gotowy jest
na rozwarcie bram.
Anilalah Eu-lalia 30.07.2015

Sen o sangrila – tak powstała nazwa mego świata.

san gi la, mężczyzna, drzewa z kulami san gri la , drzewo san gri la, shnangri-la na zielono san gri la , shnagri -la ogród

Pobędę jeszcze w moim Sangrila z sercem dzikiego dziecka… posłucham tęsknoty jego serca… wysłucham opowieści smutnych i radosnych… pobawię się w to, co jego serce lubi… z uważnością przypatrzę się jego wizjom… z pokorą przyjmę każdą uwagę… uwierzę temu, co usłyszę… podążę za wskazówkami jego przewodników.kobieta i dziecko wróżka

las wróżki, dzieczyna

Utulę serce dzikie miękkością mego serca… wyśpiewam z głębi duszy kołysanki kojące… dotykiem pokażę co czuję odważnie i szczerze… wypowiem słowa ubrane skromnie w mądrość miłości… ucałuję z czułością każdą bliznę i ranę… milczeniem stworzę przestrzeń wolności… pomasuję serca swoje by się rozpłynęły w błogości.
Pobędę tutaj jeszcze chwilę w sangrila dzikiego dziecka, tyle na ile mi serce pozwoli odmierzając pulsem czas. Tętnem zmierzy tempo, by wszystko poszło jak trzeba, co do uzdrowienia. Naturalne ciśnienie udrożni przepływ i uwolnienie popłynie równomiernie rozłożone w tej drodze pomiędzy światami.

wróżka i dziecki_n indianka, dziecko, koieta, l dziecko i kobieta , tuli dziewczynkę matka , dziecko, kobieta

Bycie razem od serca do serca stanie się chwilą co wszystko zmienia. Przechodzę po moście, co wszystko rozdzielał do bram które roztwieram, by przepłynęło do krainy teraźniejszości, to co było niewidzialne. Niewidzialne a tak bardzo realne by stało się, stało się Jednym prawdziwym faktem.

Anilalah Eu-lalia 30.07.2015

Zdjęcie użytkownika Ana Członka.
Zdjęcie użytkownika Ana Członka.
Zdjęcie użytkownika Ana Członka.
Zdjęcie użytkownika Ana Członka.
Zdjęcie użytkownika Ana Członka.

Dzieciom opowiedziałam w swojej pasji w szkole

Mój najmłodszy synek Nataniel chodzi do zerówki. Byłam już dwa razy czytać bajki dzieciaczkom- dopóki trwa cisza słuchają ale nie trwa to długo hi hi i powiem, gardło nadwyrężone na maxa 🙂

Tym razem poszłam opowiedzieć o swojej pasji czyli malowaniu obrazów, czwartek 28 maja.I jak zrobić to najciekawiej? Jak zająć uwagę dzieci? Jak sprawić żeby się dobrze bawiły? Przyznam, to było wyzwanie. Namalowałam dla nich mandalę „Drzewo” i miały pomalować innym razem 🙂

drzewo mandala szkic motyl, 800

Najciekawiej było zabrać obrazy i pokazać- żeby nie za dużo gadać a treściwie. Pokazałam im też swoje mandale układane z minerałów i roślinek. Podobały im się obrazy, niektóre dzieci były bardzo poruszone, podchodziły i mówiły do mnie o tym. A przy oglądaniu mandal na dużym ekranie był aplauz- wooow, jaaaaaa oooooooo, po prostu wszyscy na raz wydawali takie dźwięk zachwytu. Widać przemawiały do nich bardziej niż słowa i o to chodziło. A ja byłam szczęśliwa.

A żeby uatrakcyjnić zaprosiłam dzieci do zabawy w Jestem Drzewem. Trzy głębokie wdechy i odczuwanie Korzeni drzewa, odczuwanie jego Serca i Korony, gdzie wiatr wieje. Odczuwanie stabilności przy wichurze.  I przywołanie motyla, żeby usiadł na dłoni jak na   liściu drzewa. Powiem tak, nie mam doświadczenia żadnego w pracy z dziećmi, więc nie mam pojęcia jak poszło mi do końca. Bo dzieci trzeba umieć zachęcić do słuchania i pełnego zaangażowania w zabawie. Ale po zabawie poprosiłam o namalowanie tego, co czuły. O namalowanie ich drzewa 🙂 . I byłam zachwycona tymi pracami choć przy okazji zauważyłam, że dzieci papugują siebie. Dziewczynki wiodły w tym prym. Był chłopiec, który od początku mego przyjścia, od zobaczenia jak wyciągam obrazy-  wyłączył się całkiem- usłyszałam, ze jego mama też maluje obrazy, więc coś w nim się zadziało, zaakceptowałam to. Były dzieci, które chciały żebym zobaczyła, że coś robią ale się buntują- tacy pokazujący mocno swoje zdanie. Były dzieci tak ciche, że ich nie było widać czy słychać. Jednakże byłam szczęśliwa że kilkanaście z nich w ogóle brało udział w zajęciach ze mną. Jak wyszło bardzo aktywne opowiadanie o mojej nie jednej pasji, a myślałam że będzie bardziej pasywnie.  A rysunki są najcenniejszym prezentem dla mnie osobiście. Po prostu cuda które radują moje serce. Parę rzeczy w nich ujrzałam, co mogłam powiedziałam opiekunom. Ale to ,że tak pięknie namalowały jest najpiękniejszym prezentem dla mnie  🙂 A powiem spociłam się i bardzo byłam przejęta, bardziej niż dzieci.

Dziękuję i jestem Wdzięczna 🙂

Pomalowana Mandala Drzewo mojego autorstwa przez dzieci ;

Rezerwat Przyrody Łęgi Czarnej Strugi

las, rezerwat, drzewa, liście zielony krzyż gebo, pocałunek  106 Rezerwat Przyrody Łęgi Czarnej Strugi … świat niezwykłej krainy jak z z marzeń. Tutaj naprawdę było dziko. Wszystko zarośnięte jak natura sama chciała a nie jak człowiek wyznacza. Ścieżek żadnych więc nie dało się wejść za głęboko z rowerem, dla mnie prawdziwy surwiwal ta wycieczka. Ale naprawdę było pięknie. Opowieść: rezerwat, las, droga.  zielone liście 096 Trafiłam tam, bo syn nie chciał z nami jechać do innego lasu. Dość ociężała fizycznie i psychicznie myślałam sobie… myślałam, że czasem orbitują po głowie takie myśli, ciężkie i nie można się od nich oderwać. Ale można im zezwolić przepłynąć z całym bagażem emocji aby odpłynęły a ja żebym pozostała wolna. Czasem można tylko im się przyglądać żeby ukazało się wszystko co się za nimi kryje i nie zatrzymywać nawet jak boli. Można tylko to i aż to. lasu rezerwat, drzewo powalone mech  099 I tak sobie myślałam kiedy mąż zapytał czy jedziemy do Bródnowskiego lasu? A ja nagle poczułam, że Nie! Jedziemy do lasu za miasto na rowerach. I pojechaliśmy do miejsca które już penetrowaliśmy ale Tomuś znalazł na mapie ten rezerwat. I rozpoczęła się przygoda. Fakt, że Tomuś wrócił po Natusia bo zapragnął być z Nami. I razem odkrywaliśmy nowe ścieżki, nawet przechodziliśmy przez las bez ścieżki z rowerami. Musiałam dźwigać go ponad drzewami zwalonymi, uważać na błocka. Nawet zaliczyłam upadek hi hi hi ale mięciutki he he 😀. Poczułam się wolna i szczęśliwa w na tej wycieczce w lesie, poczułam się jak w domu. Ale nie powiem, to był prawdziwy surviwal dla mnie i te ponad 20 kilosów był sporym wysiłkiem. A zakwasy miałam w rękach od dźwigania roweru ( dość ciężki jest ), bo nogi i tyłek przyzwyczajone do jazdy na rowerze nic a nic- od stycznia wciąż jeżdżę do szkoły z synkiem i na małe wycieczki sama od czasu do czasu 🙂 co daje jakieś przyzwyczajenie 🙂 rezerwat, rosliny asu, ziel  101 Poczułam, że dokonało się we mnie coś ważnego, poukładało się. Że nawet kiedy człowiek myśli że jest sam może zwrócić się do siebie, ponad niechęciami do siebie, pewnie wejrzeć do swego wnętrza aby usłyszeć szept duszy. Ujrzeć w sobie przyjaciela a nie wroga i kochać się bezgranicznie. Taka opowieść chciała się opowiedzieć dziś. Będzie następna o leśnych roślinkach 🙂 Na jednym ze zdjęć są drzewa w kształcie X w prawie poziomie. To jak runa Gebo a dla mnie znak od Matki Ziemi, taki pocałunek prosto w serce Ot magia lasu tak  rezerwat, las, trawa, kwiaty  107 rezerwat, las, rośliny, kwiaty, trawa  108 rezerwat, las, kwiaty trawa, korzeń  109 rezerwat, las, drzewo powalone, mech zielo 100 rezerwat, droga, las, zielona liście  092 lasu rezerwat, korzenie drzewa powalonego  098

Opowieści Dzikiej Róży

dzika róża, kwiaty  006

Jest czas kwitnienia Dzikich Róż.
Sycę się ich różanym widokiem codziennie. I zapachem otulam niezmiennie ile mogę, jak najdłużej. Są symbolem dzikości kobiety we mnie, która swą różaną emenację odkrywa coraz bardziej. W tej nasyconej barwie różu jest coś niesamowicie mocnego i delikatnego zarazem, więc ta harmonia mnie przyciąga i uczy siebie samej we mnie rozmalować się marzeniami pełnymi romantyzmu i wolności w wyrażaniu siebie. Jak kwiat zakwitnąć rozkwitając kobiecością prawdziwą w sobie. Ona ogarnąć może dzikość łagodnością coraz bardziej i bardziej rozpuszczając się różem dzikości natury w mojej aurze. Takie połączenie jest najpiękniejszym marzeniem.
Anilalah Eu-lalia 26.05.2015

róża dzika ,kwiaty  014

 

Mandala Delikatności

Mandala 08.05.2015

Po prostu miłość rozpuszcza wszystko aż do białości, dotyka pomimo wszystko – czystego Ducha. Anilalah Eu-lalia 24.05.2015
W środku agat biały i spirala z Kryształu górskiego, Kryształy górskie i Kwarce Różowe. Płatki kwiatów z drzewa migdałowca.

Mandala różowe płatki, krysztaly i kwiarc różowy, minerały, biały agat   001