Kategoria: Dom

Mgły o wschodzie słońca

Poranek, nieco burzliwy lecz i owocny w widoki.
Przyznaję, bywam omylna, bywam jeszcze niespokojna a nawet nerwowa, zagubiona, nie przeczę, bywam też opanowana, łagodna, wyjątkowa- to też dostrzegam w sobie, a Duch sprawdza na ile zbudowana jest we mnie siła spokoju. I bardzo dobrze, bez tego trudniej było by dostrzec zmiany i to, co wymaga doszlifowania wewnątrz. „Za każdym imieniem stoi Miłość”(słowa ze snu), jeśli imię jest nazwą nie tylko człowieka ale każdej istoty, rzeczy na ziemi… a wszystko pochodzi od Boga, jego imię ma w sercu być najpierwsze… a jego imię jest ciszą, nieskończoną Miłością. Wtedy wzrok, duchowe oko, nabiera właściwej ostrości widzenia, dostrzega się więcej i głębiej za warstwami iluzji, widzi się prawdę w sobie i poza sobą, istotę i cel życia i śmierci. Zamiast obrazu, który widzi umysł, który określa cechy i nazywa, obraz zew. znika, staje się się transparentny, dostrzega się istotę rzeczy, esencję, widzi się szerszą perspektywę. Tak, to ten kierunek, tu chcę zmierzać.
Jam Jest

 

Ogród

Poczytałam sobie artykuł o dawnych ogrodach Prawdziwy Ogród i ucieszyłam się z takiego podejścia do ojczystych ogrodów. Kiedyś oglądałam film o architektce krajobrazu marzącej o ogrodzie z jak z dawnych czasów, gdzie można poczuć ducha natury,  „Dzika jak natura”. Słowo -Ogród- bardzo mnie inspiruje… stąd tytuł Ogrody Duszy czy Ogrody Serca… a dziś przyszło mi Ogrody Życia…

Mimo, że nie mam takiego ogrodu, gdyż mieszkam w bloku, takiego dzikiego prawie naturalnego wciąż o takim marzę. Żyje w mojej głowie, tworzę go za pomocą wyobraźni, pragnień i staje się takim ogrodem w sobie. Wiem, co bym chciała umieścić w nim choć nie jest to wiele, lecz wciąż coś nowego się pojawia. Marzę o takim, gdzie jest harmonia z naturą, gdzie przyroda wspiera człowieczy ogród. Na razie to marzenie, jak wiele odłożonych na bok, lecz choć zrezygnowałam dziś, jutro kiedy, pojawi się szansa na realizację, wrócę do odłożonych na bok marzeń.

Ogrody to też Ogrody Duszy, Serca i Życia… ciało to też ogród… wszystkie wymagają pielęgnacji, istnieją  w nich miejsca piękne pełne blasku oraz te, które są miejscami kaźni i ran, pustynie wymarłe jak śmierć, moczary złych doświadczeń, ciemne miejsca lęku czyli takie chwasty, które chcemy wyplewić, zniszczyć- zapisy wszystkich doświadczeń i blokad . A w naturze nie ma super wypielęgnowanych ogrodów, choć takie są naprawdę piękne aż zadziwiające, zaprojektowane i stworzone wyobraźnią człowieka. W naturze chwasty często wspomagają rośliny ogrodowe, ochraniając przed szkodnikami choćby. Istnieje wzajemna wymiana, wspieranie się, ochranianie. I w życiu, by coś osiągnąć trzeba przyjrzeć się swoim cieniom, blokadom, lękom czyli ugorom, pustyniom, miejscom kaźni, moczarom i bagnom, uroczyskom, przyjmując postawę obserwatora, zauważenia że chwasty i ciernie niosą swoją mądrość a doświadczenia były potrzebne, by wzrosnąć duchowo. Gdy się ogarnie całość, zobaczy naprawdę wygląda wszystko można podjąć decyzję co zrobić dalej w zgodzie z zasadami natury. Prawie dzikie ogrody ręką pełną miłości stworzone i zadbane… rośliny mówią…. serce słucha…. dłonie działają… Ogród Życia rozkwita odnawiany i przebudowywany.
Sen. Są też miejsca w moim Ogrodzie Życia, gdzie istnieją domy, miasteczka a pośród nich ruiny. Taki miałam sen, kamieniczki z miasteczka, droga z kocich łbów i ruiny, puste samotne domy. I bez żalu pomyślałam: Zburzyć i stało się! Odbudować i stało się ! Zaniedbane odnowić i stało się! Burzyć tylko to co konieczne gdyż ponad wszystko liczy się przebudowa i odnowa, ożywianie czyi zachowanie starego a także sianie nowego. 💗💗💗💚💚💚🌸🌼🌷🌹🌻🌺💮💐🐝🐬🐋🐠🐟🐜🐌🌲🌿🌱🍀🌴🌳🌾🍇🍑🍓🍅🍏🍋🍐🌰🍄🌞🌝🌏🌎🌍🏞🏞🏞🕊🕸Obrazek z sieci

wróżka kwiaty domek