Kategoria: Jesień

Jesiennie wspominkowo, sentencje

Jesiennie wspominam…
„Lepiej popatrzeć prawdzie w oczy niż zamartwiać się, że jej nie znasz.”

Jkwiat brąz, liście róży owoc esień ogrdowa 002 biedronka kwiat brązowy jesień  003 kwiaty białe jesień  038 biedronka kwiat brąz jesień 004 kwiaty białe jesień  039 rośliny kwiaty brąz, ziel liście Jesień ogrdowa 018

Jesienne kwiaty z sentencją wartą zamyślenia się nad nią i poczucia ją w sercu.
„Czy możesz spojrzeć w przeszłość z taką samą przyjemnością jak spoglądasz w przyszłość?”

Kwiaty róż jesień rozmy  015 Kwiaty jesień liście fiol 016 Fiol Nieb  Kwiaty jesień  007 kwiat nieb jesień  006 Jesień ogrdowa 024 kwiaty fiol Jesień ogrdowa 025

Rośliny jakże miło popatrzeć na zdjęcia, kiedy wszystko już zniknęło, no prawie wszystko. Bo już zaraz zima biała przyjdzie, mam nadzieję że nie sam mróz, i będzie inspirować.
„Pamiętaj, że miłość to jedyna wartość, która się mnoży, jeśli się ją dzieli”

liście żółte roslin brąz Jesień ogrdowa 022 zielone liście kora brąz Jesień ogrdowa 021 Liść jesień ziel bronz  008 liście fiol, pomarańcz roś Jesień ogrdowa 029 liście brzoz żółte Jesień ogrdowa 026

Jesień w kroplach pajęczyn zaklęta

Poranek zaczął się od mgły, która zainspirowała mnie do zdjęć. Ale po drodze odkryłam krople na pajączynce wiszącej u brzózeńki. A kiedy odeszłam zobaczyłam pajęczyny na innych roślinach.

Bo czasem warto oddalić się od obiektu, myśli, wyobrażenia żeby spojrzeć na poszerzony obraz i zmienić punkt widzenia. Można dostrzec, co jest zakryte tuż przed naszymi oczami i wtedy dotknąć tego cudu makrokosmicznego okiem i sercem.

Pajęczyna jesień Poranek mgły i krople 005

Oto jesień mgłami osnuta w pajęczych niciach zaklina piękne chwile.

roślina pajęczyna krople mgła jesień 010

Pajęczyna jesień Poranek mgły i krople 016

Pajęczyna jesień Poranek mgły i krople 013

jesień Pajęczyna Poranek mgły i krople, 017

Serduszko- tak pomyślałam gdy robiła zdjęcie…

Klejnot a w nim wszystko co cenne

oddycha i lśni niczym moja własna dusza.

Zaklęty w niej żywy obraz

aby poruszał serce do życia

i chwytania chwil pięknych.

Bo to są skarby,

które ze mną podążą przez wieki,

na zawsze zaklęte w mej duszy żywe perełki.

.

Pajęczyna jesień serce Poranek mgły i krople 023

Pajęczyna roślina jesień krople 026 Pajęczyna roślina Poranek mgły i krople 022

Jesienny las, bursztynowy dom.

Ponieważ synek potrzebował opieki w tamtym tygodniu, nie mogłam ziścić pragnienia pojechania samotnie do lasu. Czasem czynić w życiu można tylko to, co jest konieczne, rezygnując z niektórych przyjemności.  Z czasem  wszechświat odda z nawiązką chwile cierpliwości i zaufania, że nie zawsze trzeba mieć wszystko od razu.

Mimo, że miałam lenia, dojechałam do lasu wczoraj na rowerze. Wjechałam w pewnym momencie w sosny, poczułam intensywny zapach w tej przestrzeni, puca nagle powiększyły się o wielkie oddechy olejków aromatycznych. Brązowy dywan igiełek na glebie i zielone poszycie nad głową w koronach zrobiły miłe wrażenie. Poczułam się wolna, poczułam że tu jest przestrzennie i uzdrawiająco. I kiedy wjechałam w inną część lasu poczułam szok zmiany. Więc stanęłam i czułam jak nogi się pode mną uginają, od zapachu i barw i wrażeń. Wokół pomarańcze, żółcienie, złocistości, brązy w bursztynową aurę zaklęte. Ogrom wzruszenia, więc nadmiar emocji i chaos myśli bardzo mi przeszkadzał, zezwoliłam mu odpływać. Skupiłam się na wyciszaniu, na oddychaniu, na odczuwaniu chwili żeby pojąć co mnie trzyma w tym miejscu, przy tym drzewie. I napisałam stojąc pod drzewem słówko od serca. 02.11.2015:

„Leśna korona drzew zaprosiła w swe progi. Poczułam się jak gość zacny w domu, jak w swoim. A pod jej kopułą płynną bursztynową strużką esencja otula i do serca spływa przez spragnione usta. Ana Anilalah Eu-lalia 02.11.2015

Las sosen

las bródnowski, drzewa sosny jesień 016

las bródnowski sosny drzewa kolorowe liście jesień 032

las bródnowski jesień 012

Drzewo które natchnęło mnie słowem wypływającym z głębi mnie samej. I stała się magia, zaklęcie stało się moją rzeczywistością.

drzewo bursztynowe jesień 021

Przecudne korony drzew, bursztynowy dach domu.

las bródnowski liście bursztynowe liście drzewa jesień 020 korona drzew burstynowa las bródnowski 017

Wnętrze bursztynowego domu, jego serce jak dla mnie i jego Duch. Tutaj przytulałam się do duszy drzewa, z nim byłam, jego posłuchałam. Z ciężkim sercem się rozstałam ale i lekkim, bo inna weszłam w tę przestrzeń a inna z niej wyszłam ugoszczona pokarmem, utulona ciepłym słowem, dotknięta barwą i duszą tego miejsca i chwili.

drzewo bursztynowe jesień 021

las bródnowski drzewa bursztynowe jesień 014

las bródnowski ogniste drzewa jesień 013

Jesień na ugorach

Co za dzień… rano zadzwonił do mnie synek Juli, że zapomniał rzeczy na plastykę. Więc odebrałam Nataniela i na rowerach zajechaliśmy pod szkołę i dzwonię do syna, gdzie jest? A on że czeka przy głównym wejściu! No ja też tam czekam! Tyle że nie przy tej szkole ha ha ha… ale się zakręciłam, bo syn już w gimnazjum a ja do podstawówki pojechałam. Masz ci babo placek hi hi hi ha ha ha ubaw ma z siebie po pachy 😀 😉

Pojechaliśmy więc do gimnazjum i przy okazji na Białołęckich ugorach fotokomórką kliknęłam kilka fotek. Bardzo piękna jest ta ognista jesień.

widok jesień ugór białołęka 001

jesień widok ugór białołęka  003

jesień czerwone liście 009

i love it – jesienny obraz

i love it

OBRAZ JESIENNY, Love it 007

Czemu dodałam na obraz to,a nie co inne?  Widzisz kiedy namalowałam rozmazany obraz ( samo tło bez dodatków)  popadłam w pewien stan ciszy i w nim ujrzałam że tam lecą liście i ja tam jestem. Wtedy spotkałam zdjęcie z rowerem i poczułam że to moja odpowiedź. A ponieważ nie umiem malować tak  realnie wspomogłam się nieco patrząc na zdjęcie. A rower to dla mnie osobisty przyjaciel, to nie było zerżnięcie obrazka, to było oddanie mojej wdzięczności do rowera, który mam od 2005 albo i mniej. Nie ukradli mi go złodzieje trzy lata temu, wszystkie oprócz mojego i jestem wdzięczna za to. On woził mnie po górach, moich Karkonoszach kiedy byłam młodsza i lżejsza. A potem przytyłam i skończyło się. Ale odkąd syn w tamtym roku chciał jeździć do szkoły i ja znowu poczułam wiatr we włosach, zwiększyła mi się kondycja – nie planowanie ale cudnie – i radość z ruchu. Jeżdżę nim ni tylko z synem do szkoły ale na wycieczki małe i duże. Często samotnie na swoim rumaku przemierzam ścieżki, on zawozi mnie do pięknych miejsc, z nim odbywam swoje podróże. Nawet wróciłam do jazdy po górach, na pierwszy raz przetrwałam ale za rok będzie ciut lepiej, i lepiej. Wierzę w to! Rower ma dla mnie znaczenie większe niż mogę wyrazić. On wozi mnie jaką jestem, dlatego chciałam namalować pulchną kobietę, bo taka jestem. To jest wyraz akceptacji tego jak wyglądam, rezygnacja z walki, oddanie się temu co czuję wobec siebie. Kiedy patrzę na obraz widzę w nim To i jeszcze więcej, czuję To i jeszcze więcej. Raduję się całą sobą, raduję jak dziecko ( niewyobrażalnie, bo nie miałam nigdy swojego rowera jako dziecko) czuję przepływ, lekkość wolność i nowe. I tym i jeszcze więcej jest dla mnie właśnie ten obraz.

Jesień burgundowa- nowe doznania barwne

Jesień a w niej ciekawe kolory które mnie zachwycają jak nigdy przedtem. Lubię kiedy odkrywają się przede mną nowe doznania jak w przypadku takich jesiennych kolorów jak burgund, ciemny fiolet, śliwka, jeżynowy. W końcu jesień zawsze była dla mnie feerią barw pomarańczu, żółci, czerwieni i ich odcieni.
Niestety zdjęcia wykonane komórką nie są tak przejrzyste a że światła mało było to rozmyte wyszły. Ale ten zestaw barw jest tak piękny i kontrastowy że nie mogłam ich nie pokazać. Ana

burgundowe liście, drzewo  Park Bródnowski 019 drzewa burgind jesień Park Bródnowski 015 drzewa, burgund liście, jesień  Park Bródnowski 031 liście burgind,liście ziel żółte jesień Park Bródnowski 032 liście burgund, jesień  Park Bródnowski 030 liście drzewa aleja jesień  Park Bródnowski 027

Podróże uzdrawiające we śnie i nie tylko. cz.II, Opowieści o przyrodzie i drzewach. Raniuszek ptak.

 Dokończenie opowieści wcześniejszej Uzdrawiająca podróż

las bródnowski, słońce, cienie drzewka 005

W dniu kiedy wyśniłam sobie podróż uzdrawiająca z zorzą polarną zieloną oczywiście słońce obdarowało swoim światłem  w pełnej krasie. Zniknęły zasłony szarości przysłaniające jego dostęp w tej części kraju. Udałam się więc na spacer stęskniona tego blasku, stęskniona jego „zalewu” jak na Raduni. Wchodząc do lasku pojawiły się we mnie słowa: Duchu tego lasu, Duchu przyrody i Istot zamieszkujących to miejsce prowadź mnie a jeśli przyjdzie mi zboczyć z ludzkich ścieżek by wkroczyć w inne światy też prowadź. Bo duchy mówią nie tylko za pomocą jasno-słyszenia lecz wszystkim co jest żywe wokół, przez słońce i niebo, przez wiatr i deszcz, przez drzewa i rośliny, przez zwierzęta i ludzi, przez każdą sytuację spotkaną w takiej żywej medytacji choćby na spacerku. las bródnowski, drzewa, liście, słońce  007 Poczułam radość, poczułam wolność i zamierzałam iść prosto aż tu czuję że mam skręcić, taki wew. kierunkowskaz włączył mi się i z lekkością zmieniłam kierunek. Doszłam do Brzózek Wici Kici i Mici gdzie przesłałam im Wdzięczność za Dar ofiarowany mi latem, przesłanie zmian jakie zajdą w moim życiu i impuls do realizacji ich. Tym razem nie otrzymałam słów lecz oko, oko wejrzenia w siebie ale też oko które patrzy ma odwagę wiedzieć prawdę by unikać wikłania się w sieć własnej iluzji… do rozszyfrowania zagadeczka taka :). brzoza, kora biała, oko  010 Poszłam dalej ścieżkami i ścieżynkami prawie samiutka bo czasem mijałam wędrowców na szlaczku. Stanęłam na rozstaju dróżek zasłuchana w stukanie Dzięcioła, dziwił się Pan mijający mnie co jak tak stoję, się oglądał? Może zauważył moje zapatrzenie i zasłuchanie w to, co wystukiwał. I nic mi nie przychodziło do głowy. las bródnowski, ptak dzięcioł, drzewo  014 I nagle sfrunął gdzieś pomiędzy drzewka więc poszłam cichaczem gdzieś tam w wąską ścieżynkę szukając go. Była taka cisza, spokój i już miałam iść ale pokazał się na drewku tuż przy ziemi. Teraz tak sobie myślę, że chciał mi powiedzieć że czasem trzeba sobie odpuścić wgryzanie się w coś, w drążenie tematów niepotrzebnie, w zbyt głęboką analizę. Oczywiście warto czasem nieugięcie w wgryźć w temat żeby go rozpoznać, znaleźć robala i uzdrowić. Jednak nadmierna gorliwość nie jest wskazana. las bródnowski, ptak, dzięcioł, drzewka  022

Stałam tak sobie patrząc niego, zrobiłam zdjęcie i stałam… aż poczułam dźwięk spływający coraz mocniejszy… jakby krople deszczu spadały na suche liście a one głośno szumiały i trzeszczały ale deszcze nie padał… może wiatr?- myślę ale jest bezwietrznie… rozglądam się zadziwiona i widzę… cała gromada ptaszków frunących od gałęzi do gałęzi, dźwięczących swoimi głosikami i gałązkami z liśćmi suchymi.

Las Bródnowski, Białołęka, Wa-wa
Raniuszek, Las Bródnowski, Białołęka, Wa-wa

Poczułam że przenika mnie fala energii, przenika bez oporów… przeniknął mnie świat tych białawych ptaszków, przeniknął mnie inny wymiar istnienia a ja w uniesieniu wzruszona serce swoje szeroko otworzyłam. Miłość promieniała ze mnie ale nie uciekała bo jednocześnie byłam obdarowana obecnością Miłości… no czułam się uniesiona ponad ziemię bez wysiłku w zachwycie odprowadzałam wzrokiem zaczarowany świat a jednak żywy.

Biały ptaszek w locie, na gałązce, były bardzo ruchliwe, szybko się przemieszczały i trudno było o dobre zdjęcie w zbliżeniu. Raniuszek – piękny ptaszek.

ptak, biały, raniiszek, las bródnowski 026 ptak, raniuszek, las bórnowski  024 ptak, raniuszek, las bródnowski  025

las bródnowski, ścieżka falująca

Poszłam dalej idąc niby bez celu lecz czujna na głos serca… płynąc pomiędzy drzewami niczym z biegiem rzeki doszłam do miejsca gdzie mech pieściło słonko i uklękłam uśmiechając się do słońca aby mech zielony uwiecznić znowu, pokłon składając wejrzałam jeszcze głębiej. Ujrzałam co było zakryte, co tylko dostrzec można z bliska. Warto uklęknąć w zamyśleniu aby ujrzeć skarby przy ziemi skryte.

las bródnowski, mech, słeńce kolor 035 las bródnowski, mech, szron wzorki, mróz 039

Zieleń mchu i huby jak zieleń zorzy przenika mą duszę, dotyka jej najgłębszych zakamarków. Podróżuję we śnie i kiedy mam wizję i kiedy zwyczajnie spaceruję… błogosławiony stan życia w każdej chwili kiedy wyrażam przez siebie Ducha w swej prawdzie i niezłomna, niech pozostanie i tylko się wzmacnia w mych myślach, sercu i ciele. Nawet jeśli zamrożone było coś to gorące słońce miłości może roztopić lód, może odmienić skostniałość… może wiem to!, bo pamiętam jak byłam „zamrożoną różą w najbardziej mroźną zimową noc” a jednak zdarzył się cud… ożyłam, lód zaczął topnieć, trwało to tyle czasu ile potrzebowałam, ze śmierci ku życiu podążałam co może zajęło mi wiele lat ale warto było…warto było dojść do tej chwili, bo kiedyś po nieudanej próbie samobójczej- po sytuacji gdzie cierpienie wydawało się nie do zniesienia- jednej z kilku powiedziałam sobie: To jak poznam co znaczy być szczęśliwą zdecyduję czy umrzeć czy żyć dalej? I Wybrałam , Wybrałam Życie. Dopełniła się obietnica samej sobie złożona i przestała obowiązywać. Nastąpił czas rozwiązywania umów, wychodzenia z więzów niekorzystnych.Teraz jest tylko Nowa ścieżka i to się liczy. las bródnowski, huna zielonona 047 W moim ukochanym Miejscu Mocy Bogini, Wieśminki gdzie Ducha zaprosiłam, ukazałam mu co tak drogie memu sercu. Otworzyłam się przed nim, zaufałam by się podzielić sobą, swymi tajemnicami serca i duszy. Pozwoliłam się dotknąć ukochanemu, objąć czule i miłość przesłać mu bez słów z wdzięczności za uszanowanie mej kobiecości, mego miejsca świętego we mnie samej urzeczywistnionego. ana, las bródnowski, kolory  052 A kiedy dziarskim krokiem wracałam już z myślą że to koniec, już Duchowi Lasu Dziękować miałam i szybko dojść do przystanku coś zaszumiało znienacka zatrzymując mnie w miejscu od razu. Słyszałam szum i widziałam skrzydła rozłożone jeszcze nim dwa ptaki przysiadły niedaleko nad moją głową. Zrobiły na mnie wrażenie dwa dzięcioły, parka bo wciąż razem odlatywały i przysiadały na gałęziach nic nie robiąc, żadnego dziobania. Bycie Razem, po prostu tylko Bycie. las bródnowski, dzięcioły dwa, otaki  058 las bródnowski, dwa dzięcioły, ptaki  059 A stojąc na przystanku przy działce usłyszałam znowu znajome dźwięki. Dotarły na działeczkę przy lesie ptaszki- gormadeczka małych ptasiów, znajoma magiczna fala. Odwróciłam się do nich zasłuchana i zapatrzona z ogromnym wzruszeniem, nie dało się powstrzymać łez. Czułam się pobłogosławiona, otrzymałam tyle darów na „nową drogę życia”. Przypomniałam sobie sen w nocy… szkołę gdzie rzeźbiłam kryształowe wazy, wazony i inne kryształy i byłam w tym dobra… zatęskniłam za tym, zamarzyłam sobie by znowu spróbować porzeźbić w nich przyciskając do tarczy szlifierskiej. Chodź czy tylko za tym zatęskniłam? Może za tym, że robiłam dobrą robotę…  że kiedy nie wierzyli we mnie kierownicy, zmartwieni że nie zdam egzaminu ( była taka sytuacja w szkole , myśleli że nie zdam bo miałam za długą przerwę w warsztatach)  ja sama wierzyłam w siebie…zdałam egzamin wyśmienicie, pomagałam przy tym innym w trakcie i dostali dobre oceny. Dobrze jest czuć że robi się właściwą pracę, że jest się na miejscu i moje dłonie potrafią działać zgodnie z tym co dusza wymarzy,  serce poczuje i narodzi przez umysł zainicjowane. wrzos, kraina marzeń, las , słońce  043

Zanurzenie się w Siebie z miłością – wiersze

Celtic Woman- Nocturne ( 432 Hz)

Zaczęło się od :

Był sobie taki moment że czułam że mi słabo, serce bolało… położyłam się się niczym bardzo zmęczone drzewo… czułam serce mocno a jego bicie było jakby młot uderzał i dotykał ziemi a moje ciało się rozciągało do tej ziemi za każdym uderzeniem razem z nim. Było tak że w ciszy dnia usłyszałam niespodzianie jak zegar tyka, tik- tak, tika- tak, tik-tak… zegar w kolorze czerwieni i bardzo mocno to usłyszałam w sobie…następnego dnia zaczął się spóźniać, widać baterie się wyczerpały a jakie to znamienne u mnie że zmienia się czas na bez-czas. W tych zmianach bywa że trwoży się serce moje spłoszone tym co w sobie odkrywam, z czym się mierzę a jednak wierzę cichutko że mu się uda. Poszerza się moja przestrzeń serca, rozstępuje się niemal skóra z całym ciałem, mam wrażenie że odgarniam płaty ciała aby serca żywego dotknąć dłonią, ukoić, światłu dnia ukazać … jakże to to inne niż było, jakże nieznana sobie bywam teraz, zmieszana niepoznaniem… teraz zmierzam ku esencji we mnie prawdziwej bezbronna, naga i jeszcze niepewna lecz i tak tam zmierzam bo nic innego nie mam. Anilalah 19.11.2013

Warsztaty Tantra Duszy (tantra znaczy poszerzanie się )  zobrazowane zdjęciami Ślęży i Raduni i poezją z serca Duchem natchnione.

radunia, las, słońce, kraina marzeń   036
Radunia 23.11.2014

W moim Sanktuarium jest wszystko co kocham i co ukochania wymaga… w tym świętym miejscu mojego Ogrodu Życia płonie ogień czystego światła… jestem jedna i jestem nie jedna tworzę nowe ścieżki i ogrody w niekończącej się podróży… 19.11.2014 

radunia, rośliny, kraina marzeń  -23 076
Radunia 23.11.2014
radunia kraina marzeń serca 104
Radunia 23.11.2014
radunia promień światła las, krainA MARZEŃ   025
Radunia 23.11.2014
radunia korony drzew żółte, niebo 054
Radunia 23.11.2014

ślęża, hotel, kraina marzeń  043

niebo, warsztaty hotel,  001

Światło jego dotyk sprawia że przestaję być tym czym umysł myśli ze jestem, staję się tym czym Serce Wie że Jestem. Raj oczekuje mego wejścia w całości całą sobą 19.11.2014

ślęża, ana, drzewo obdarowania  028
Ślęża 22.11.2014
ana, radunia, kraina marzeń 031
Radunia 23.11.2014

Kropla mej duszy z całą mocą ducha otulona w mych dłoniach… pozwalam jej spłynąć we mnie prawdziwą, taka prawda wyzwala siłę niezwykłą narodzoną gdy umysł w serce spłynął siejąc nowego życia prawdy. Anilalah Eu-lalia 24.11.2014

dłonie ana, kropla wody , ślęża  033
Ślęża 22.11.2014

Mam tak siebie sama jeść garściami , w sobie się tak rozsmakować, samej siebie sobie oddać aż po rozpuszczenie granic więc się na siebie otwieram . Anilalah Eu-lalia 24.11.2014

ana radunia 061
Radunia 23.11.2014
Ana Ja ślęża  034
Ślęża 22.11.2014

Kraina Marzeń Serca spełnia się na ziemi dobrej. 24.11.2014

radunia, las, promienie słońca, obróbka photo  048

radunia- kraina marzeń serca  041

Emotional Music- Dawn of Love

Świt miłości we mnie jest i pięknieje w słońcu mego życia… w każdej chwili kiedy odzyskuję siebie w jasnym wypowiadaniu siebie… w każdej chwili gdy biorę doświadczenie w swe dłonie jasno widząc czego pragnie i sercem ukochuję… w każdej chwili gdy przestaję uśmiercać siebie zaczynam ożywiać energię w sobie… w każdej chwili gdy podążam za głosem Ducha. Jestem Umysłem Boga w każdej chwili spędzonej na ziemi dokądkolwiek zmierzam w świcie mego dnia. Anilalah Eu-Lalia 28.11.2014

radunia kraina marzeń serca  103
Radunia 23.11.2014
radunia, rośliny, kraina marzeń   079
Radunia 23.11.2014
rradunia- kraina marzeń serca   071
Radunia 23.11.2014
radunia korony drzew żółte, niebo 054
Radunia 23.11.2014

ślęża, woda,  014

 

 

 

Podróż przez bramę bez drzwi ku pulsującym sercom

Muzyka ” You Are Love”

 

liście brzozy żłóte na wietrze niebie 009

Wiatr porusza każdą cząstką mnie. Dotyka duszy wołając puść i poddaj się temu co płynie wiatrem. Dociera do każdego zakamarka odsłaniając wnętrze czyste i niewinne. W końcu poddajesz unosząc swobodnie zawierzając co płynie do serca z ducha. Wtedy wiatr we mnie staje się silniejszy niż jakikolwiek inny odmieniając cały mój świat. W ocean połączonych serc duch tchnie oddech  miłości a jego wiatr bez przeszkód przepływa przez bramy bez drzwi z podmuchem pełnym miłości rozpuszcza wszelki smutek a żar miłości rozpalając wołając: Już czujesz że nie jesteś sam/a a serca pulsują w jednym rytmie. Anilalah 17.11.2014

rośliny, żółte liście brzozy na wietrze  003

Drzewko zawołało mnie z drogi, zaprosiło w swe progi bym przez chwilę odwiedziła moje miejsce mocy gdzie samą siebie odnajduję w ciszy lasku. Oddychałam powietrzem a słowa się niosły w eter, słowa pełne mocy miłości o tym co ważne w moim życiu, co niezwykłym, co pomiędzy światami, co nie tylko w moim sercu było. Bom nie sama tam była i innego serca otwartość mnie rozgrzewała, karmiła swą obecnością, słowem dźwięczała. To była długa medytacja w ruchu ze słowem płynącym z serca co wzajemnie się obdarowywały za co Jestem Wdzięczna
13.11.2014 Las Bródnowski, moje ukochane Miejsce Mocy

drzewko żółte liście, miejsc mocy 11.29.45

Duch prowadzi wieloma ścieżkami a tym razem nawet dwa duchy były co mnie prowadziły. Słowami które były ponad nami, pomiędzy nami i w nas a płynęły z serca i ducha wprost do ucha. Zagęściły się wymiary we mnie, w światach się dokonało to co zmaterializowało się przed moimi oczami. Stanęłam przed bramą stworzoną z przyrody, drzewkom się pokłoniłam i siłą woli przeszłam przez bramę oczyszczającą, przełamującą aż poczułam na ciele, łzami wzruszenia odpowiedziałam . Poczułam jak wszystko wokół mnie wspiera, jak obejmuje z wdzięcznością za dokonanie tego kroku ku sobie nowej, innej, nieznanej a jednak prawdziwej.
13.11.2014 Las Bródnowski, wyjście z mojego kochanego Miejsca Mocy

brama z drzewek, liście żółte, wyjście z miejsca mocy  11.31.29

Głazy przyjaciele niosący w sobie spokój ducha osadzają w tej rzeczywistości mnie swym ciężarem i mądrością bycia sobą. Strażnicy ważnych spraw pamiętają wiele milczeniem spowici ofiarują zaufanie powierzonej tajemnicy. Tylko serce czyste w swej ciszy usłyszy kiedy kiedy przemówią do przebudzonych serc wolnych otwartych na przepływ wiedzy nowego czasu. W sobie pomagają odnaleźć klucz do rozwiązania każdej zagadki niepojętej dla umysłu lecz dla Serca Duchem natchnionego odsłaniają  się zasłony niepamięci w tempie każdej istoty, bez pośpiechu aby cokolwiek się zadziało było bezpieczne i dobre. Anilalah 17.11.2014

Las Bródnowski 13.11.2014

głazy las bródnowski 12.24.56

 

Bursztynowe światło zachodzącego słońca

park bórdnowsk, drzewa, cienie słoneczne wzorki  080

Słońce maluje swoje wzorki kiedy jeszcze świeci jasno ale zbliża się ku horyzontowi i kładzie swoje światło coraz niżej… to taki moment kiedy światło słońca ma bardzo przyjemną, nasyconą zaczarowaną magią barwę bez ostrości a z głębią.

park bórdnowski, drzewa i słońce, wieżowiec balskiem dwa s ł092

Wtedy czuję że jestem w zaczarowanej Krainie i wtedy mogę odnaleźć coś cennego…

… uwielbiam być na łonie przyrody w takim czasie, wyciszyć się bo tak mnie nastraja ta chwila.

park bródnowski, cienie światło , zachód słońca  084

park bórdnowsk, widok na ścieżkę u drzewa dąb słneczny  059

Ana , drzewo dąb słoneczny, całuję przytulam, park bórdnowsk066

Biorę głębokie  oddechy a wraz z wdechem wpływa to bursztynowe światło do mego ciała, każdej komórki, atomu i przestrzeni między atomami… moja dusza się raduje a nadzieja sama się pokazuje z najlepszej strony bo z każdym wdechem wypełniam się bursztynowym światłem Słońca a on daje ciepło sercu, łączy z duszą, rozpala moje solarne słońce i rozgrzewa każde zimne, smutne miejsce… wtedy oglądam świat innymi oczami i cienie są takie słoneczne i można się z nimi zaprzyjaźnić :).

park bórdnowski, drzewa i słoneczne cienie  081

A kolorowe liście drzew nabierają mocy, barwy stają się bardziej nasycone i odmieniają swe oblicze stając się bardzo ożywione niczym zaczarowane,  bardziej tajemnicze i wyłaniają się ogniste kolory, wołają: Zobacz jakie życie jest piękne, zachwycające…

Drzewo korona kolorowe jak ogień liście, jesień  042

park bórdnowsk, grzewo liście kolorowe, jesień  039

… możesz pomyśleć o dniu który minął, wlać w każdą sekundę minionego dnia bursztynowe światło oświetlające wspomnienia, przenikające nasze refleksje i przemyślenia bo to już wyciszenia czas, zebrania myśli nad tym co mija i co poprowadzi ku wieczorowi już bez słońca.

park bórdnowsk, liście żółte, jesień 050  park bórdnowsk, liście żółte zielone , jesień  049

liście kolorowe, jesień, park bórnowski  072

park bórdnowsk, liście żółte zielone, jesień  046

park bórdnowsk, drzewo liście kolorowe, jesień  041

park bórdnowsk, liście żółote zielone, jesień 047

drzewko, liście kolorowe, jesień  035

park bórdnowsk, krzaki liście fioletowe, słońce jesień  077 park bórdnowsk, drzewa ze słońcem i koloami liście  045

park bórdnowsk, liście żółte, wiodok, drzewo  056

park bórdnowsk, igiełki modrzewia, drzewo jesień  055

park bórdnowsk, liście żółte, jesień   057

park bródnowski , drzewa i cienie światło słońcA WZORKI  079