Kategoria: Myśli Inspirowane odczuciami

Polska jest piękna… Krucza Skała

Krucza Skała w Rezerwacie Kruczy Kamień w Sudetach… przełom sierpnia i lata to wrzosowy czas. Polska jest pięknkym krajem, warto poznawać nie tylko znane miejsca lecz również te bliżej, mniej znane, one mogą zaskoczyć pięknem i ciszą.

Przepiękne widoki pól, ściernisk wzorzystych, chmur płynących po niebie i odległych pasm gór. W tym roku bardzo zachwyciły mnie skoszone pola tworzące piękne wzory, ziemia ubrana we wzorzyste tkaniny zachwycała, wzdychałam do tych zapachów, kolorów i kształtów czując głęboki szacunek i wdzięczność do ziemi, że dzięki niej mamy co jeść i do ludzi, uprawiających ziemię, bo to oni dla nas sieją, dbają i ciężko pracują aby zebrać plony i owoce dla wszystkich, to dzięki nim można kupić jedzenie w sklepach, pamiętajmy o nich.

Widoki ze wspinaczki na Kruczą Skałę, piękne wzorzyste ścierniska. Chwilami wchodziłam i chodziłam na czworaka, każda wspinaczka to wyzwanie mimo to, wspinam się się na małe górki, jak schudnę może na wyższe pójdę, ale doceniam, że mogę i tak na mniejsze wejść.

Szczyt … zawsze kocham patrzeć na panoramę ze szczytu gór, usiąść zmęczona, odpoczywać i pozwolić sobie puścić wszystko i czuć życie bijące w mym gorącym sercu. Oddychać świeżym powietrzem pełną piersią, poczuć dystans do siebie i życia, spokojnie pomyśleć i pozwolić sobie czuć, czuć zachwyt nad życiem. Wrzosy dodały zjawiskowości temu miejscu, urzekły jak zawsze lecz mimo, że byłam i widziałam to kiedyś, to nigdy nie jest tak samo, zawsze pojawia się coś nowego… przecież ja sama jestem już inna, zmieniona czasem i doświadczaniem życia. Przyszłam zmęczona fizycznie i długo tu byłam, odchodząc serce wypełniała wdzięczność, odeszłam lżejsza na duszy i obdarowana przez naturę, kocham takie chwile, wypełniam się nimi po brzegi, żeby tego piękna starczyło mi na całą zimę.

#KruczaSkała #góry #boskieportfolio #kreacjeserca #ogrodynatury #wrzosy #ścierniska #łanyzbóż

Głazy Krasnoludów.Fotorelacja, małe podróże.

Wciąż powracam w to miejsce w rodzinnych stronach i nie znudziło się ani na chwilę. Bywam tu o różnych porach roku, zależnie od tego, kiedy odwiedzam dom rodzinny. Tutaj odzyskuję spokój i zawsze mam odczucie, że głazy udzielają mi wsparcie, czuję ich moc i spokój, ponoć naukowcy odkryli że kamienie są żywe tylko mają baaaaardzo długi wdech i wyyyyydech, więc potwierdzają moje osobiste odczucia. Ana selfi avatar 48

Tutaj link do moich wcześniejszych wpisów z Głazami Krasnoludów ,tych które zostały po nieudanej archiwizacji kilka lat temu.

zielone serce z mchu 391
Zielone serce

Jadąc od Gorzeszowa w stronę rezerwatu można zobaczyć Śnieżkę, po prawej stronie.

Ogólny opis: Wikipedia: Rezerwat położony jest w Zaworach – północno-zachodniej części Gór Stołowych, w Sudetach Środkowych, na zboczu zalesionego wzniesienia, nad potokiem Jawiszówka, około 2,0 km na południowy zachód od Gorzeszowa.Został utworzony w 1970 roku zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego (M.P. z 1970 r. nr 25, poz. 210). Jest to rezerwat o powierzchni 9,04 ha[1], utworzony dla ochrony form skalnych i rzadkich gatunków roślin chronionych oraz naturalnych zbiorowisk roślinnych. Rezerwat utworzono głównie dla zachowania i ochrony naturalnych form wietrzenia piaskowca wieku górnokredowego. Znajdują się tu Gorzeszowskie Skałki, tworzące formy przypominające postacie, ściany, wieże, grzyby, zwierzęta, zbudowane z piaskowców i margli wyżłobionych przez wodę.

potok Jawiszówka, 508
Potok Jawiszówka

Wokół Głazów wiedzie żółty szlak, zawsze idę w prawo ku najniższym głazom, wspinam się i idą górą odwiedzając łąkę w widokiem na Góry Kamienne i Gorzeszów a w oddali Bazylikę w Krzeszowie.

krajobraz gór i łąk, widok, panorama 432

Pośród świerków znajdzie się i brzoza i buk, a teraz na szczycie gdzie zrobiono wycinkę drzew rosną trawy, krzewy malin, są też grzyby i kwiaty i od zawsze jest tu pełno jagód, które rosną nawet na głazach.

Istnieje legenda o krasnalach: ”

„”…Legenda o zamieszkujących je krasnoludkach, które podobno były wysokości dwóch stóp, miały ogromne brody i stopy , a ubrane były w płaszcze i kaptury.
Płochliwego krasnala trudno było zobaczyć, aż do momentu, gdy jeden z nich zapragnął kiedyś poślubić córkę gospodarza. Ten wyśmiał go i nawyzywał od karłów. Zdenerwowany krasnal podskoczył do góry, uderzył pięścią gospodarza w twarz, aż ten runął na ziemię. Gdy się ocknął krasnala nie było już w okolicy. Nie było także w domu córki gospodarza, po której słuch zaginął. Nie wiadomo, czy była to sprawka mieszkańca skałek.””

las Głazy Krasnoludów Słońce 9447

Tutaj wybrałam zdjęcia z twarzami, niektóre są jak rzeźby, niektóre mają profile, są tez kształty dzbana czy grzybów, są też stworki i zwierzęta. Uwielbiam spotykać takie obrazy, bawić się wyobraźnią i odczuwać, co we mnie to porusza.

Inne Głazy, fascynujące połączenie korzeni i głazów.

 

Różanecznik… 1 kwiat na jeden dzień

Różanecznik… czerwony kwiat różanecznika zaprasza w swoje progi… mówi bądź odważna by chcieć widzieć, co jest zakryte u korzeni, wejść tam gdzie najciemniej i najtrudniej, pozwolić sercu tam patrzeć, pozwolić miłości działać właśnie tam, przestając zakrywać i zatrzymywać działanie ducha. Bo czasem nigdzie nie trzeba iść, ani z niczym walczyć, wystarczy zobaczyć i pozwolić działać temu, co jest większe od nas samych.
#22kwiat

różanecznik, rododendron kwiat czerwony 983

Kwiaty leśne wiosną

Gdy wędruję ścieżkami lasu odnajduję skarby, patrzę zarówno w niebo jak i pod stopy, dostrzegając świat leśnych duszków, kwiatowych istnień. Las jest niezwykłą krainą, gdzie moja wyobraźnia i odczuwanie prowadzi mnie, pozwala odnajdywać nieodnajdywalne, w sobie również. Dla mnie to jest magia porostu. I niesie radość którą czasem w chwili trudnej staram się odnaleźć, aby się podnieść w sobie , gdy upadnę, znaleźć nową drogę gdy nie widać starej, poczuć ciepło miłości gdy strach próbuje skuć lodem serce. zawilec kwiat las 652

Spacer w lesie okazał się bogaty w spotkania z małymi istotkami lasu, kwiatami, których nie spodziewałam się spotkać. Myślałam że cały las jest suchy ale zaszłam w miejsce, w którym zimą się zgubiłam i odnalazłam, szukając świerków czy jodeł – nie wiem jak ale je znalazłam, choć te lasy obfitują w inne drzewa. Bo większość lasu na Białołęce to olchy, olsze, brzozy, sosny, dęby bezszypułkowe- mają dłuższe liście, dęby szypułkowe- jest ich mniej i mają krótsze listki a żołędzie rosną bezpośrednio na pędach, ale obydwa lubią się krzyżować ze sobą, niestety dużo drzew usycha. A kwiaty szczególnie kwitły w miejscu, gdzie są mokradła, normalnie wiosną jest tam tak grząsko że trudno przejść, teraz jest normalnie, jest bardziej zielono niż gdzie indziej ale widać brak wody.

Jabłonie których już nie ma, są w moim sercu

Wspomnienia z 2016 roku. Wspomnienia wiosenne z przed kilku lat, wspomnienie dzikich jabłoni odkrytych na wycieczce rowerowej, marzyłam o tym by móc zrobić zdjęcia w sadzie ale w zamian otrzymałam dzikie jabłonie przy drodze, cudowne spełnienie marzenia. Nie wiedziałam, że wkrótce potem zostaną wycięte w pień. Dziś już nie ma tych dzikich jabłoni, dla nich często tak daleko jechałam rowerem sama lub z mężem… pozostała tylko droga nad kanałem, dziś pusta, kiedyś tam posadzić mieli nowe drzewa. Wiosną, kiedy kwitły jabłonie ten fragment drogi nad kanałem Żerańskim był bajecznie piękny, uwielbiałam patrzeć i rozmawiać z tymi drzewami, czuć zapach kwiatów jabłoni, słuchać szumu gałęzi i owadów, zachwycać się pięknem i życiem tych dzikich jabłoni. Nic nie trwa wiecznie, oprócz miłości tej bezwarunkowej, życie nie raz i nie dwa uczyło mnie, abym nie przywiązywała się do rzeczy, miejsc, ludzi… a jednak zawsze odczuwam żal, smutek kiedy coś tracę cennego, pozwalając sobie na żałobę aby potem móc żyć spokojniej, wtedy otwieram się na nowe bo zawsze jest nowe tylko trzeb otworzyć serce dla jego zaistnienia… a jednak nie przyzwyczaiłam się do zmian, czasem bardzo tęskniłam za czymś stałym, kiedyś to odbierało mi radość życia a teraz powalam sobie czuć wszystko to, co przedtem lecz nie pozwalam, by mnie to pochłonęło, emocje jak rzeka muszą przepłynąć, nie wolno ich tamować ani zatrzymać, tylko pozwolić przepłynąć. A wspomnienia dzikich jabłoni są piękne, budujące, ponieważ pozostała jakaś intymność tych spotkań, mimo że drzewa zniknęły fizycznie, energetycznie żyją wspomnienia tamtych chwil, dziś są wielkim darem, odczuwanie naszego bycia razem w tamtych chwilach i tego, co pomiędzy nami się zadziało, czym się wymieniłyśmy.

Poranki bywają różne ale dobrze jest się rankiem obudzić do życia

Poranki bywają różne, poranne światło zawsze ma w sobie tę szczególną moc nadziei, przebudzenia, rozjaśnienia i odrodzenia. Dobrze jest się obudzić i żyć tym dniem, który jest dany, w możliwie najlepszy dla siebie sposób.

Wschód słońca… wschód dnia…wschód życia… wschód słońca miłości w każdym sercu… wschód nowego życia… Jestem, dobrze tu być, jestem wdzięczna

 

Zjawiskowe kwiaty

Kwiaty skromne a mają w sobie Zjawiskowe piękno, budzą ciepłe uczucia, wspomnienia….💗 tak działają na mnie kwiaty, obmywają moją aurę, masują wnętrze tak subtelnie, że ledwie wyczuwalnie a jednak wywołują zmiany, podnoszą nastrój a nawet uzdrawiają, to ich moc.🏵Też tak chcę 😀 Jak nie uwielbiać takich cudów? 💚 Kocham klimat tego rejonu Europy, kocham Polską aurę, kocham to miejsce i ciszę się że tu właśnie żyję. Kwiat z ogródeczkowej łąki pod oknem.29.08

łąka ogrod,kwiat kremowy,wy 70

Światło zroszone szczęściem poranka uśmiecha się do wnętrza, płynie tam gdzie może spotkać się z cieniem, rozpuścić się w nim i być, miłością być, coraz więcej i więcej rozpływając się w nim całkowicie. Ana Kwiaty z ogródeczkowej łąki, prawdziwy skarb.30.08

Małe orzeźwione rosą radują oko w porannym blasku słońca. Urok kropelek niezmiennie zachwyca szczególnie, gdy perlą się na barwnych płatkach kwiatów. Od samego patrzenia lepiej mi na duszy 🌞💚💗😃

Lepnica zwisła, kochane, ciepłem różu spowite płatki w kształcie serca czy litery V jak wolność, są pełne miłości i ta miłość przyciąga miłość, otwierając zamknięte drzwi serca, wystarczy zobaczyć i poczuć w sobie budzący się zachwyt nad życiem. Miłość to wolność wew. Taka chwila błogostanu jest bezcenna, gdy dzień mija wypełniony pędzącymi sprawami do załatwienia. 30.08

Kosmosy

Kiedyś zachwyciły mnie te kwiaty, więc na moim maleńkim  ogródeczku siejąc łączkę posiałam tez kosmosy. W tym roku standardowe kolory, w przyszłym chcę wzbogacić o nowe barwy mniej spotykane. Kosmosy na poprawę nastroju 🌸 Mają w sobie coś takiego, że lubię na nie patrzeć, teraz mogę to robić bezkarnie w każdej chwili, nawet robić im zdjęcia 😷 takie było moje marzenie. Jestem wdzięczna za kwiaty, w tym za kosmos, za obecność tej wyjątkowości za każdym razem, gdy patrzę na kwiaty z łączki za oknem
PS. Według pana, który pracuje w Powsinie w ogrodzie botanicznym, zapomniałam nazwiska, kosmosy były tymi kwiatami, które urosły wiosną pośród ruin Warszawy po wojnie. łąka ogrod,kosmos biały,wy 74

Odnajdując wew Światło odnajduję Ducha,

on pozwala się poznawać bliżej,

odkrywać, poszukiwać odpowiedzi,

rozpoznawać prawdę, odczuwać…

prowadzi ścieżką jasną,

zachęca do wejścia w głąb siebie

poszukując odpowiedzi oraz wew. uzdrowiciela,

którym jest on sam Duch utkany z Miłości,

której otwarcie dla ludzi jest bezwarunkowe,

potrzebuje tylko bezgranicznie otwartego serca,

aby wypełnić całą moją istotę.

Tak po prostu,

tylko

bezgranicznie

otwartego

serca.

Ana 26.08.2019