Kategoria: Natura

Ogrody Natury. Kwiaty drzew owocowych

Ogrody Natury 38. Kwiecień czas rozkwitających drzew. Kwitnące drzewa owocowe to jeden z piękniejszych widoków wiosny, przyroda rozkwita bujnie, w drzewach zaczynają krążyć soki, rośliny odżywają budząc się z zimowego letargu i korony drzew owocowych bielą się i różowią niczym panny młode gotowe na swój ślub.W przestrzeni wirują niewidoczne pyłki bez których świat nie zakwitnie i nie wyda owoców, do zapylania są niezbędne małe pracujące istotki, owady w tym pszczoły, od ich pracy zależy życie przyrody a tym samym nas ludzi.

Jutro Nadejdzie… Jutro Przyjdzie Ponieważ już Dziś Zakwitło, Zaistniało w Moim Sercu. Ana

Reklamy

Ogrody Natury 33 i 34

Ogrody Natury 33. Kwiaty róże, piwonie,krokus, kwiaty pełne miłości. Wszystkiego najlepszego Kobiety 💗
Jestem kobietą lecz kobiecość to coś, co dopiero zaczynam pojmować sercem a co dopiero umysłem. Kobiecość jest jednością z męskością, razem dopełniają się. Kobiecość czym jest? Na pewno czymś niezwykłym i nie należy tylko do kobiet lecz do całego rodzaju ludzkiego.
Kobiecość – płynę z uczuciem – jest jak piękny kwiat o niezliczonej ilości płatków, gdzie zapisane są jej wszystkie tajemnice czekające odkrycia przez każde serce. Dotyk płatków jest nasycony czułością, są tak mięciutkie oraz aksamitne, miłujące bezwarunkowo. W niej przyjmującej, rozwija się nieskończona możliwość kreacji, gdyż jest opiekunką ognia życia zdolna przywołać nowe istnienia z idei posianych przez męskość w jej mięciutkim urodzajnym łonie, które jest święte, gdyż w nim rozkwita życie, dzieje akt stworzenia. Opiekunka ognia życia jest też niezwykle odważna i mocna przy swej subtelności, wytrwała podążająca za głosem serca, wolna słucha swojej nieokiełznanej natury.
Łono rozkwita a serce przegląda w nim bijąc rytm radości z miłością, rozkwita swoją mocą wielbiąc i miłując rozchyla delikatnie płatki aż po pełne otwarcie, aż po samo Źródło, które czeka aż cała w nim się zanurzę.0803

Ogrody Natury 34. Żywokost, ziółeczko
Kiedy pierwszy raz zrobiłam zdjęcie tej roślince nie wiedziałam, że to jest zioło. Dzięki włóczeniu się po łąkach, ugorach i dziwnych miejscach oraz robieniu zdjęć różnym roślinkom dziś uczę się o nich odkrywając ich nazwy a nawet właściwości zdrowotne.
Uwielbiam jak dziecko odkrywać tajemnice świata natury, odkrywać skarby dotąd nieznane. I nasuwa mi się analogia do własnej podróży w głąb siebie aby odkrywać zapomniane swoje ciemne zakamarki, nieużytki, ugory i tym samych zmienić ich przeznaczenie, zadbać, odnowić i ożywić te miejsca.0903

Ogrody Natury 31, 32

Ogrody Natury 31. Pomarańczowa róża.
Sprawić, by to, co serce odczuwa, umysł potrafił odczytać i ujrzeć we właściwym świetle… droga ku harmonii przepływu pomiędzy nimi wiedzy i jej rozumienia… proste marzenie – serca drgnienia impulsy wskazujące ścieżkę prowadzenia aż po zupełne zanurzenie. 0603

róża pomarańcz, kwiaty, zoo 008

Ogrody Natury 32. Polne fiołki, jasne słoneczne, kuzynki fioletowych najbardziej znanych, są też ogrodowe białe i pięknie kolorowe. No a fiołki to kuzyni Bratków.
Są takie maleńkie wśród nie raz wysokich traw, zboża a jednak przyciągają uwagę, małe słoneczka z nutką fioletu, przez lata zachwycałam się nimi nie wiedząc, że to są fiołki !… w ogóle dzięki sięganiu do archiwum zdjęć z kwiatami, staram się poznać ich kwiatów, bo nie znałam większości nic a nic. Cieszy mnie poznawanie nowego, choćby kwiatuszkowych nazw. Fiołki małe polne słoneczka nadzieją tchną, uśmiechem czułym, mrugają promyczki radośnie i jak dzieci tak wiele uczą tym że są, jakie są. Nasuwa mi się myśl, że zaglądanie w ciemne zakamarki może skutkować odkryciem światła- skarbu wiedzy- tam gdzie to wydawało się niemożliwym znaleźć.0703

 

 

 

Ogrody Natury… uważaj w jakie prawdy o sobie wierzysz.

Ogrody Natury 27. Kwiaty, jesteśmy pięknymi kwiatami 🌸🌻💮🌺🌼🥀🌹🌾🌷🦋
❣️Uważaj w jakie prawdy o sobie wierzysz❣️… takie pytanie przypłynęło i otworzyło nieznane drzwi, głęboko we mnie poruszyło tematy, dotknęło, uczucia są jedyną drogą wyzwolenia z okowów, zrozumienia 💛 Wiem to, idę dalej choć sama widzę ile przeszkód stawiam przed sobą, widzę to coraz wyraźniej i coraz mniej walczę, wybieram drogę środka 💚… niech moje oczy widzą tylko prawdę, uszy słyszą tylko prawdę, słowa układają się w prawdę odkrywaną we własnych myślach i postrzeganiu siebie już bez granic lecz w poczuciu jedności 💜 Krople miłości niech zroszą duszę przynosząc umiłowany stan pogody ducha z zdrowiu i szczęściu, w miłości która jest tchnieniem ducha 💙 Bóg wypełnić chce wszystko, unieść w górę, cieszyć się, żyć, radować ze mną razem 💗

Ogrody Natury, przekwitające kwiaty… Jestem na Tak.

Ogrody Duszy 26. Przekwitające hortensje, róże, powojnik… dziś, zainspirowałam się słowami „Jestem na Tak”, by uznać swój cień, akceptacja tego czym jest i jak przejawia się w codziennym życiu, zobaczyć w tym sens a nawet piękno miłości, słodycz życia
Jestem na Tak, temu co odrzucałam w sobie; jestem na Tak by to, co rozłączyło mnie ze sobą zostało przyłączone na nowo; jestem na Tak by uznać wszelkie doświadczenia, cechy, zachowania, choroby- wszystko co odrzucone bo: zbyt stare, brzydkie, niepotrzebne, wstydliwe, przynoszące ujmę, niehonorowe, niemądre, głupie, straszne, pożądliwe, grzeszne, mordercze, uzależniające- uznać, zrozumieć i akceptować .. bez tego droga jest trudniejsza, mniej jasna, mniej prawdziwa. I szczęście smakuje mniej słodko.
Jestem na Tak dla wszystkiego czym jestem. W czerwieni róży, w materii życia, Kropla Miłości serce ożywia miłowaniem, uznaniem, zgodą na prawdę i pozwoleniem sobie na smakowanie słodyczy w życiu, zasługuję na to, Słodkiego pełnego życia Ana 28.02

Ogrody Natury, ciemiernik i ogórecznik lekarski.

Ogrody Natury24. Zimowe kwiaty, ciemierniki… kwitną już w lutym… kiedy przekwitają tak w kwietniu zaobserwowałam stają się całe zielone. Bardzo podoba mi się połączenie bieli i zieleni na płatkach w zimowych kwiatach. Kontempluję, obserwuję więc wycofałam się, milczę bardziej niż mówię. zabawy…Ciemiernik- ciem jak ćmy-miernik do mierzenia- ciemno- cierpi- imię-nike bogini-min jak miny – kicie – remik………… zdjęcia własne…

 

 

Ogrody Natury 25. Ogórecznik Lekarski.
Rozmyślania, inspiracje … Błękitna gwiazdka rośnie na ziemi, świeci jej esencja- to czemu służy i pomaga zdrowiu. Gwiazdki spadły z nieba i zmieniły się w piękne kwiaty na ziemi, ah marzy mi się gwiazdka z nieba i znajduję ją w innej postaci niż marzyłam. Ile jest takich momentów, że marzenia się spełniają choć czasem przybierają formę bardzo zaskakującą, bardziej dopasowaną i potrzebną.

 

Ogrody Natury… łąka

Ogrody Natury 23. Łąka górska, okolice Głazy krasnoludów
Łączki nie są takie same, zawsze są inne. Mają swoje życie, ciszę tak błogosławioną dla ciała i duszy…gdy ciało się rozluźni i umysł zamilknie dźwięki łąki wypełniają wszystko, oddycham nimi, przepływając przeze mnie zostawiają wszystko co najlepsze, ode mnie zależy ile przyjmę tych błogosławieństw.
I rodzi się myśl: może tak samo jest z emocjami, których się wypieramy, nie przyjmujemy, gdy się pojawiają jak niechciani goście, może trzeba zezwolić przepływać emocjom przez siebie jak uczuciom na łące? Wtedy chwila ta staje się niezwykłym wydarzeniem, świętem przyjęcia, radością odkrycia, ekscytującym dniem połączenia, zapominamy o strachu a odkrywamy odwagę poznawania siebie, uff jakie to łatwe na łące ale zadziewa się też nie tylko tam, to jest ekscytujące przeżycie. Bo gdy wszystko staje się działaniem prowadzonym przez Źródło, nie moje ja prowadzi lecz siła wyższa, Duch w którego opiekę się oddaję bezwiednie płynę, w jego miłującej obecności rozpuszczam się, w jego czułych ramionach odradzam się jako miłująca istota.
Sen… z miłością puściłam słowa krzyczane niegdyś przez dziecko- Boże dlaczego mnie nie kochasz?- całym ciałem i duszą uwolniłam z siebie… i obudzona usłyszałam myśl, odwróć pytanie… Ana dlaczego mnie nie kochasz? – Dlaczego Ty zapomniałaś jak kochać mnie, hę? W miejsce rozdzielenia zezwól miłości wpłynąć, odkrywaj Mnie w Tobie… przypomnę Ci kim jesteś, przypominasz to sobie, stajesz się mną, nic więcej i nic mniej.

Jezioro Żukowskie i Jamno na Kaszubach

Wakacje w tym miejscu przypadły na koniec lipca. To był piękny czas na łonie natury, najciszej było o wschodzie słońca, kiedy mgły zasnuwały otoczenie, życie budziło się ze snu nocy a ja mogłam to wszystko obserwować, chłonąć, nawet z czasem przestałam snuć myśli, rozmawiać ze sobą czy Bogiem, w ciszy zasłuchana odpoczywałam. Nie przeczuwałam, że będąc w tym miejscu tak obficie będę przeżywać różne zjawiska, spotkam tyle piękna, ujrzę zwierzęta niespotykane na co dzień, pełnia obfitości.

Wschody Słońca, każdy inny lecz zawsze mglisty, co bardzo upiększało ten spektakl

 

Zachody Słońca

Zwierzęta, ptaki, konie, owady … Żurawie słychać było o poranku, to one mnie obudziły o wschodzie słońca o odtąd co rano budziłam się ze wchodzącym słońcem. Żurawie co wieczór przelatywały nad jeziorem a ich nawołujące się głosy niosły się po wodzie wraz z echem bardzo mocno, zaczęły układać się w większe grupy i tworzyć klucze coraz większe gdy leciały po niebie, jakby miały się szybko wybrać do domu. Cudownym wręcz ekscytującym przeżyciem było przez chwilę widzieć kolibra północy – Zimorodka ( O Zimorodku jako symbolu)  oraz Orła Bielika, usłyszałam jego potężny głos, zobaczyłam jak pięknie niesie się w powietrzu i jaki jest potężny i majestatyczny. Marzenia się spełniają w zupełnie nieoczekiwany sposób ❤  Więcej zdjęć z tego miejsca  Krople rosy i pajęczyny

Rośliny, zaskakują gdyż mimozy czyli nawłocie już w lipcu zakwitły i żołędzie na młodym dębie cudnie już dojrzewają, wrzosy już też zaczynają rozkwitać, zapewne wiele osób zauważyło, że tego roku wszystko odbywało się szybciej i wcześniej.

Niebo też uraczyło mnie darami, słońcem i księżycem, tym czerwonym też oraz tęczą bez deszczu i formacjami z  chmur. W dniu zaćmienia księżyca była obserwacja i prawdziwie uświęcony czas we dwoje. Kiedy trwały nocne rozmowy spadały czasem gwiazdy, na takim czystym niebie pięknie wszystko było widać nocą.

Chmury w dzień tworzyły fajne postacie, raz spojrzałam na niebo nad wodą i powiedziałam ale płyną po niebie bombowce, samoloty i miałam wrażenie że naprawdę tak się dzieje lecz nie bałam się, to było takie dobre podniosłe uczucie. Co znalazłam z chmurach? : Majestatyczny Lew, legendarne skrzydlate istoty w tym smok, gryf lub latający lew, motyl ogromny, serce.

Pajęczyny

O poranku z mgieł krążących z nocy jeszcze wyłania się światło jutrzenki ukazując świt w niezwykłym wymiarze, tym razem są to łąki i niesamowicie pracowite pająki a także skroplona mgła na wszystkim. Jak cudownym jest patrzeć na budzące się słońce, które rozjaśnia ciemności, z szarości wyłania światełka coraz więcej karmiąc nią życie, które czeka na przebudzenie. Mgły nocą są magiczne, tajemnicze i czasem straszne, gdy zasłaniają drogę do celu. Rankiem jednak wraz ze światłem jutrzenki tworzą mega kosmiczny klimat w przyRodzie, szczególnie kiedy skrapla się mgła w krople na roślinach i pajęczynach, małe „kwanciki” miłości, żywe kryształki światła. Kiedy na nie patrzyłam dech mi zapierało w piersi, czułam jak coś we mnie ożywa, ta siła rozpierała mnie od środka a jednocześnie byłam spokojna i pełna wdzięczności. Przypomniało mi się jak wiosną w moim domu wchodził na mnie pajączek, co go przenosiłam dalej on wracał aż się nieco przestraszyłam tak silne to było, po chwili gdy uświadomiłam sobie, że może to jakiś znak dla mnie poczułam spokój. Pajęczyny to piękne dzieła pająków, kunszt ich tkactwa jest niebywały wręcz a pajęczyny mają niezwykłe właściwości. Zrobiono eksperyment naukowy, w którym główną rolę grały pajęczyny, wyhodowano ich mnóstwo aby zrobić z nich struny do skrzypiec, brzmiały przepięknie, były bardziej prawdziwe niże te sztuczne. I tak się rozmarzyłam w tych pajęczynach, o tym jak pięknie jest stać się instrumentem w którego esencję duch tchnie swą muzykę a każda cząsteczka mnie rozbrzmiewa wespół z nim w jednej jedynej najpiękniejszej melodii życia, muzyce miłości. Każdego dnia jednak trzeba rozpalać światło w każdej kropli mnie samej, dbać o ten blask odsłaniając z każdej ciemności, wnosić w siebie promienie światła jak słońce to czyni o poranku w każdej kropli rosy tkając pośród życia struny, na których Duch może zgrać z miłością.

Ptaki zimą w zakątku Placu zabaw. Odkrywanie

Przytrafiają się czasem nam rzeczy, które nie zdarzają się codziennie, wzbudzają zachwyt i niebywałe zaskoczenie, czujemy wtedy że stało się coś magicznego. Zjawiają się w życiu, gdy zachodzi właściwy czas i miejsce a my ulegamy podszeptom intuicji i spotykamy na swej drodze cuda, niezwykłe wydarzenia, chwile, spotkania, przebłyski szczególnego stanu oświecenia… takie chwile nie zdarzają się codziennie, pamiętamy je długo gdyż stan szczęścia powstały w danej chwili, zostaje w naszej pamięci, w sercu, jest wpisany w nasze ciało, w każdą jego naszą komórkę, ta magia, cudowne zjawisko czasem niewytłumaczalne. Bywa, że takie cuda są maleńkie, ulotne więc potrzebne jest otwarte serce, by je dostrzec i poczuć całym sobą. Dla mnie takim cudem było spotkanie z ptaszkami, których nie widziałam na oczy. Bo tak pięknie jest OKRYWAĆ coś nowego dla siebie w przyRodzie… to słowo Okrywać jest szczególne dla mnie, gdy spotkałam motyla zjawiskowego, Pazia Żeglarza, nie widziałam że można spotkać takie cudo. I latem tamtego roku śnił mi się motyl, biały z jednym kolorem, pomarańcz czy czerwień a niedawno wpadłam na to, że istnieje taki motyl Niepylak Apollo… Odkrywanie przenosi się do mego wnętrza, gdyż odkrywanie siebie skutkuje odkrywaniem cudów w sobie oraz w świecie mnie otaczającym. I jedno wypływa z drugiego dzięki przepływowi energii myśli, odczuć pomiędzy mną a  naturą, ludźmi, ze światem.

Odkrywanie… odkryć coś zasłoniętego, natrafić na coś niewidzialnego i ujawnić, poznać rzecz dotąd nieznaną, natrafić na coś, o czego istnieniu nie wiedziano, zwrócić uwagę na coś dotąd niezauważonego… zdejmować zasłonę, warstwę, unaoczniać, eksplorować, objawiać, uświadamiać sobie…

 

Mam taki zakątek na placu zabaw, gdzie jest kawałek innego świata, w samym rogu, na zdjęciu na wprost. Tam gdzie widać drzewa, obok jest kanałek a za drzewami jest przejście gdzie jeszcze istnieje malutki podmokły świat, gdzie jest przyroda i życie. Cały plac zabaw jest po lewej stronie. Ten zakątek wydaje się niepozorny ale cieszę się że jest. Za rok być może już nie będę tu mieszkać więc doceniam, to co mam.

Park magiczna, stara wierzba 1846

Drzewa w zakątku to przede wszystkim bardzo stara wierzba, nawet kilka w jednej. Jakoś nie zachęciło mnie by zrobić jej zdjęcie. Rosną drzewa na działce mieszkaniowej, są trzciny i trawy po bagienku a kawałek dalej, kilka kroków za ogrodzeniem jest jeszcze bagienko z trzcinami, drzewkami.

W tym zakątku zawsze słychać świergot ptaszków, latem gdy nie mogłam jechać do lasu czy na łąkę przychodzę tutaj słuchać śpiewu ptaków, pozwalać się słońcu ogrzewać i być sam na sam ze sobą. Właściwie do tej pory tylko słuchałam aż teraz zimą kiedy karmiłam się słonecznym światłem dźwięk ptaków przebudził we mnie ochotę na bliższe spotkania.

dzięcioł 1682

Zaczęło się od dzięcioła. Stałam na korzeniach powalonego drzewa i słuchałam a to kruków a to sikorek latających niedaleko aż usiadł nade mną dzięcioł, który nie stukał wcale. Owszem, nie zauważyłam go a naprowadził mnie na niego nieznany odgłos, coś jak czkanie i jeszcze coś nieokreślonego, myślałam że to człowiek lecz po chwili dojrzałam dzięcioła i obserwowałam go przez chwilę. Byłam zachwycona, że poznałam głos tego ptaszka wszak do tej pory znałam tylko odgłos stukania. Taki mały cud a tyle przyniósł mi radości. Innym razem, pierwszy raz w życiu dane mi było ujrzeć dwa ptaszki, trznadelka ( żółtawy taki) i czeczotkę zwyczajną ( ma czerwony znak na główce a upierzenie jak wróbelek) – tak mi się wydaje że to one, oprócz wróbelków i sikorek.

Trznadel

trznadel ptak 01835

Czeczotka zwyczajna, ten czerwony znak na czole

czeczotka zwyczajna, ptak 802

Tutaj Modraszka zwyczajna- niebieskawa  i sikorka bogatka

sikorki ptaki jedzą 1841

sikorka modraszka zwyczajna 1838
Modraszka zwyczajna, sikorka
sikorka bogatka 1818
Sikorka bogatka

Ptaszki w locie

czeczotka zwyczajna lot ptak 805

sikorka. ptak, lot 843