Kategoria: Ogólna

Tu można pisać o wszystkim.

Kaszuby- nieco historii z nutką patriotyzmu

Kaszuby- czego dowiedziałam się o ich historii przypadkiem, a może nie? Historia uczy wiele, uczy rozumieć dany naród, zachowanie i kulturę. Dlatego warto poznawać historię Polski nieodkrytą by zrozumieć… warto poznawać własną historię, legendę aby siebie też lepiej rozumieć.
Nutka patriotyzmu we mnie drzemie choć rzadko o tym piszę, czuję w sobie mocno ten zew. Od dwudziestu lat od czasu do czasu wpadaliśmy z mężem na Kaszuby do przyjaciół na spływy kajakowe Słupią, zawsze na krótko, nigdy nie interesowałam się historią tego miejsca. Tym razem byliśmy aż 10 dni, to były spokojne dni gdyż nie zwiedzaliśmy Kaszub, po prostu potrzebowaliśmy ciszy, jeziora, regenerowaliśmy się. Pod koniec wybraliśmy się na spacer wokoło Jeziora Żukówko ( przepływa przez niego Słupia) z Jamna, wycieczka była długa bo ponad 10 kilometrów. Widzieliśmy skutki nawałnicy sprzed roku, w lesie spotkałam kwiaty i grób. To grób Niemca o imieniu Julius, który został zastrzelony przez Rosjan, bo był Niemcem. Pod koniec w Żukówku zachwycił mnie cmentarz, stary bo ewnagelicki jak znalazłam potem w necie, mały a bogaty w drzewa pomniki. Siadając przy takiej lipie staruszce Mateńce poczułam się jakby mnie przywitały jak swoją, w tej chwili zaszła we mnie zmiana, otworzyły się drzwi do nowego.
To stało się po powrocie, wpadła mi przypadkiem w ręce książka, zwykła obyczajowa lecz mająca cenną wiedzę o historii Kaszub wplecioną w treść powieści. Tak mnie to ujęło, wzruszyło ogromnie, bo poznałam część historii Kaszub i Kaszubów. Nabrałam wielkiego szacunku do nich ❤
Pierwsze co poznałam to, że po wyzwoleniu Polski po pierwszej wojnie światowej Jamno ( tam mamy przyjaciół, prowadza gospodarstwo agroturystyczne Stara Kuźnia) było wsią graniczną z Niemcami a Bytów już Niemiecki, tak samo wieś Żukówko, która tylko na chwilę wróciła do Polski by do drugiej wojny być po stronie Niemiec. Poza tym dowiedziałam się że kaszub P. Antoni Abraham był oddany serem Polsce i przebił się do Francji w 1919 r., aby tam na spotkaniu mocarstw podczas konferencji wersalskiej przekazać, że Kaszubi chcą, żądają przyłączyć się do Polski. Powiedział: „Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski” !. Wrócił do kraju z gen. Hellerem i mieliśmy dzięki temu, można rzec, dostęp do morza! Szkoda tylko że nie doceniono potem jego wielkiego patriotyzmu i zaangażowania w sprawy Polski. Kaszuby mają swoje miejsce martyrologii, taki drugi Katyń, to jest Piaśnica… tutaj zamordowano przez Niemców na początki II wojny światowej ok. 14 tys. ludzi, a w całej wojnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, bo uznano ich za wrogów mogących tworzyć ruch oporu. Takiej historii nie uczyłam się w szkole ale póki życia póki nauka będzie trwać. Wielki mam szacunek do Kaszubów, którzy zawsze w większości chcieli być z Polską i przeszli swoje przez cierpienie. Niemcy ich mordowali a Rosjanie również, bo przez ich mowę myśleli że to Niemcy. I tak samo gwałcono i mordowano kobiety Kaszubki jak i polki, moja babcia mieszkała na Pogórzu Rożnowskim jak szli Rosjanie i cudem umknęła temu. Mój dziadek po wojnie walczył z bandami Upa, raz gdy szli na patrol ukazał im się krzyż, wszyscy go widzieli i wrócili, by dowiedzieć się dalej czekała pułapka bandy. Wracając do Kaszubów, nie wszyscy woleli Polskę, wielu wybierało Niemcy, nawet jeden z nich był tym, który tłumił powstanie warszawskie Erich Julius von dem Bach- Zaleweski i dołożył swoje do mordowania ludzi w pierwszych dniach powstania na Woli i Ochocie, potem złagodził rozkaz Hitlera żeby nie mordować kobiet i dzieci, lecz nie nie nienawidzę przez to wszystkich Kaszubów. A dla Powstańców, tych ludzi, żołnierzy i dzieci żołnierzy. Wielki szacunek za walkę w obronie ojczyzny, nie wchodzę w dyskusję czy powinno ono wybuchnąć czy nie, oni Wiedzieli O CO Walczą!. Przecież ledwie dwadzieścia parę lat przed wybuchem drugiej wojny światowej odzyskaliśmy swoje ziemie, wolność… dla większości żyjących wtedy ludzi wolność miała ogromne znaczenie, oni znali smak niewoli i wolności i dla niej walczyli, poświęcali swoje życie. Kocham swój kraj, kocham to miejsce w którym się urodziłam i zrobię dla niego, to mogę, to co umiem… będę pamiętać, będę działać dla przyszłości. I jeszcze chciałam wspomnieć o czymś, o gen. Pattonie, nie był mi znany lecz kiedy dowiedziałam się, że po wojnie, kiedy Rosjanie chcieli aby wydał im Brygadę Świętokrzyską, on wcieli ją do amerykańskiej Armii. Czemu? Bo był kontrowersyjnym człowiekiem i bardzo nie lubił Rosjii. On głośno się wypowiadał, że wykopali jednego gn…..a Niemcy ale Rosja jest gorsza, że Waszyngton odwraca się od Polski, a z niej Ci krwi krwiopijcy już wyssali tyle krwi a oni sprzedają nam ZSRR. i być może za te i inne swoje wypowiedzi i zachowania kontrowersyjne, niefajne został zabity.
Historia uczy wiele, uczy rozumieć dany naród, zachowanie i kulturę. Dlatego warto poznawać historię Polski nieodkrytą by rozumieć, dlatego warto poznawać własną historię, legendę aby siebie też lepiej rozumieć.
camentarz ewangelicki Żukówko 29
Reklamy

Zimorodek

Zimorodek nazywany też kolibrem północy, może ze względu na barwy i długi dziubek w stosunku do ciałka. Ujrzałam go na wakacjach w Jamnie na Kaszubach , gdy pływałam w jeziorze, przefrunął błyskawicznie blisko brzegu wprawiając mnie w zachwyt, szybki jest i błyskotliwy. Te barwy grzbietu lazurowy i szmaragdowy pięknie połyskujące metalicznym blaskiem chłonęłam oczami długo po tym jak zniknął i ten słodki cynamonowy brzuszek. Ten metaliczny kolor ma głęboki wydźwięk we mnie, gdyż śniłam w tym czasie, że maluję takimi barwami na ciemnobrązowym drewnie czy glinie albo nie wiem czym jeszcze. Dodatkowym znakiem jest to, że w mitologii greckiej Alkione i jej mąż, bardzo zgodne małżeństwo, zostali zamienieni w Zimorodki, wcześniej zabici za karę bo porównywali się do Zeusa i Hery, a potem wskrzeszeni jako ptaki. Na południowych morzach są dni zimorodka w styczniu, gdy ustają wiatry a ptaki zakładają gniazda i maja spokój. W Irlandii jest opowieść jakoby ze statku Noego, Arki wyleciał szary ptak na zwiad i opalił sobie brzuszek od Słońca a piórka grzbietu utrwaliły błękit nieba. Jednak mnie chodzi o nazwę Alkione, to nazwa najjaśniejszej gwiazdy w Plejadach z gwiazdozbioru Byka (był w moim horoskopie uczy ze przez zmysły, szczególnie dotyku wiele mogę zmienić na lepsze, odczarować własne zaklęcia). I inna nazwa z Plejad Merope jest użyta w Węsiorach, to jeden z kręgów kamiennych na Pomorzu. Kocham wracać do tego miejsca, (może kiedyś odwiedzę znowu Odry czy Grzybnicę ale również te malutkie mniej znane, szczególnie te bym chciała poznać) może również dlatego że jest małe, kameralne i świetnie się tam czuję, swojsko.
Zimorodki żyją nad czystym jeziorami i rzekami, zakładają gniazda na skarpach w norach, bardzo pilnują swego terytorium i nie ustępują za nic, doskonali nurkowie, indywidualności.

Zdjęcia z sieci

Wakacje…anioł z nieba wpadł we mnie a może sama go wymalowałam sercem :)

zachód słońca widok anioł chmura 72

Wyobraźnia, w niej mogę wszystko,
nawet marzyć jak mi się podoba wtedy mogę,
puszczać je jak latawce po niebie swobodnie.
Te marzenia wyrastają z serca nie z głowy,
to serce coraz bardziej świadome uświadamia umysł,
by razem w zgodzie słuchały szeptów Boga.
To z nim pragnę radować się życiem,
żyć z pasją niosąc radość
każdemu dniu spędzonemu na ziemi
z tymi których kocham
i z tymi, którzy kochają mnie.
Jestem w drodze a na niej już coraz jaśniej,
coraz lżej, coraz spokojniej choć nie mniej ekscytująco.

Anioł z nieba wpadł we mnie

a może sama go wymalowałam sercem?

Rozmarzony Anioł przez niebo płynie,
niesie garść darów…
Rozmarzony Anioł marzenia
ku wszechświatowi śle…
Rozmarzone marzenia uwolnione z serca
cieszą się wolnością,
Już one wiedzą dokąd płynąć
i kiedy się spełnić.
Żyję z coraz większą radością,
wdzięczność za każdy dzień życia
wypełnia mnie całą
aż wypełni się mój czas.
Ana Anetta Anilalah
06.08.2018
Fotka własna z wakacji, jest inspiracją tego co napisałam, okoliczności jej zrobienia, bez niej nie było by odczuć, serca poruszenia i tego, co z niego wypłynęło zamieniając uczucia w słowa.

Oczy motyla

Jechałam czując zmęczenie
Potem szłam czując niemoc
Więc popatrzyłam wokół
Na rzekę rośliny niebo
Pomyślałam czy tu znajdę
Coś ważnego dla siebie ?
Popatrzyłam na Ciebie motylku
W Twoje oczy się zapatrzyłam
W samo jądro życia wejrzałam
Poczułam krew tętniącą w żyłach
Przez czerwień korzenie poczułam
Twoje oczy stały się moimi
Kawałkami mnie samej
Mogłam objąć je wszystkie
Poczuć siły nowe w ciele
Życie wzbierające niczym rzeka
W każdej żywej komórce
Usłyszałam w sercu słowa nadziei
Duszę szepczącą z wiarą
Co światło ducha w nią tchnęło:
Niech miłość Cię prowadzi
Masz moc wrócić do domu

Anetta Anilalah Członka
05.07.2018

rośliny, motyl czerw oczy 671

Siódmy rok istnienia na na wordpress. com

Magiczne Siedem lat za mną, następne przede mną. I samo założenie też w fajnym dniu bo trzecim lipca. Wiele się zdarzyło przez te lata, istnieję jednak nadal.

BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZAGLĄDAJĄCYM PRZEZ TE LATA, ZA KAŻDY KOMENTARZ I DOBRĄ MYŚL.

Jeden z pierwszych wpisów był o malowaniu i o Lipie ze szczytu Ślęży, nie ma ich już na blogu, gdyż w wyniku wypadku przy archiwizacji uległy usunięciu. Wtedy nazywałam blog Malowanie Sercem a dziś Ogrody Duszy Sercem Malowane… wtedy tylko malowałam i dużo gadałam z drzewami ( tuliłam się do nich ) oraz  gadałam z minerałami  dziś już rzadziej a obecnie nadal maluję choć dużo mniej, piszę wiersze, układam mandale, robię zdjęcia przyRody, która nieustanie mnie inspiruje, piszę teksty by dotrzeć w głąb i zrozumieć siebie. To są moje małe wielkie rzeczy, pasje, które mnie również kształtują i pomagają żyć.

Lipa ze Ślęży, tuląc się do niej usłyszałam słowo Macierz i zobaczyłam obraz mandali z kobietą ułożony z kamieni.

Lipa, Ślęża, Ja i lipa

Wersje Wizji Macierz:

Macierz- szkic rzeźby
Szkic Macierz Ślęża
Macierz-wizja od Lipy ze Ślęży Ślęży
Macierz- I
Zielona Macierz 2013-09-09 Nowa lemuriańska Macierz 002
Macierz II
Macierz Obrazy 003
Macierz III

„Chciałabym opisać  spotkanie z pewną Lipą na Ślęży. Wybrałam się tam z całą rodzinką w dniu 26.07.2011 roku. Wszystko działo się jakby było zaplanowane wyżej a ja tylko miałam intuicyjnie się dostosować. Nawet dzień odwiedzin został zmieniony pod wpływem pewnych zdarzeń. Pozwoliłam się prowadzić wewnętrznemu głosowi. Od samego początku odczuwałam moc energii wokół  aż wirowało mi w głowie. Na samej górze  kiedy nacieszyliśmy się widokami zapragnęłam podejść do Lipy, która stoi przy drodze koło domu turysty. Przyciągnęła  mnie swoim pięknem i kobiecością.
Poprosiłam, czy mogę się przytulić i przekazać jej energię w zamian za tę chwilę ciszy przy niej. Skupiłam się na sercu. Wydawało się, że nic się nie dzieje. Ale teraz wiem, że bardzo subtelnie przeniknęły się nasze energie. Jakbyśmy się wzajemnie pieściły, delektowały obecnością. W pewnym momencie zobaczyłam leśną drogę oświetloną światłem.  Jakbym stała na szczycie oświetlonym pięknym światłem i patrzyła na drogę prowadzącą w las zielony. Kilka razy powracał ten obraz, jakby był ważną informacją dla mnie. Na pewno ten widok i opublikuję w swoim czasie… Potem wytrysnęło ze środka serca słowo „macierz” i pojawił się znowu obraz. To postać jakby kobiety matki, opiekunki… Odebrałam to jako prastarą rzeźbę z kamieni ułożoną tworzącą mandalę.”

Drzewo Życia, inspiracją była oczywiście Lipa, ostatnimi czasy dużo spotykałam się z pewnym Dębem. Czasem przytulam się do drzew choć nie zawsze mam wizje, czasem tylko czuję i to mi wystarcza.

 

Drzewo życia , obraz

Dąb, nieskończony obraz

dąb pomnik grimwald obraz 861.jpg

Jest 13.33…

Podzielę się medytacją którą stworzyłam dla siebie. Może ktoś skorzysta i jeszcze podzieli się swoimi odczuciami, było by super.

Medytacja  Zielonych Łąkach ( Przestrzeń Serca)

 Wstęp: Relaks, wyciszenie umysłu, pozwolenie myślom odpływać bez zatrzymywania ich, skupienie na oddychaniu, ześrodkowanie na przestrzeni serca. (wstęp kilka minut), jeśli osoby są wzburzone potrzebna jest dłuższa medytacja wyciszająca, taka którą lubi osoba prowadząca.

Początek: Wyobraź sobie jak o poranku, gdy wstaje świt, bosymi stopami dotykasz zielonej trawy. Czujesz chłodne krople rosy, czujesz ziemię pod stopami a oczy chłoną przepiękny widok wschodzącego słońca, światło rozproszone tworzy delikatną mgiełkę pomiędzy niebem a ziemią. Oddychasz spokojnie chłonąc czyste powietrze, czujesz jak wypełnia Cię spokój. Słyszysz szum strumyczka, którego muzyka splata się ze śpiewem ptaszków, tak witają jutrzenkę dnia, nowe możliwości i nadzieje. Swoje wibracje wplatają też owady, pszczółki i motyle aż serce rośnie z tej radości. Aż po horyzont widać przepiękne zielone łąki, czysta przestrzeń pełna spokoju, oaza miłości i życia, odczuwaj tę chwilę, poczuj w sobie moc ziemi przez stopy, ugruntuj się i zharmonizuj się, oddychając spokojem i miłością.

I koncepcja: Drzewo Życia:

( Rozwinięcie) : Wyobraź sobie, że pojawia się Drzewo, to Drzewo Życia, Twoje drzewo jedyne w swoim rodzaju, poczuj jak się materializuje z całym swym majestatem od korzeni aż po koronę. Dokładnie mu się przyjrzyj, jak wygląda w całości, jak wygląda kora, jakie są listki i jakie kwiaty, czy ma liście czy nie ma… tu wszystko jest właściwe dlatego uznaj je takim jakim jest, uszanuj jego istnienie. Wtedy podejdź do drzewa i dotknij dłonią kory, zapytaj czy wpuści Cię do swego Serca. Żeby tam wejść jest potrzebne Twoje otwarte serce, serce otwiera Drzwi, a tuż za progiem jest droga do Miłości, podróż poza czasem i przestrzenią. Możesz wybrać czy chcesz wejść do środka, czy pozostać na zewnątrz obejmując drzewo. Wsłuchaj się w serce drzewa, żeby Twoje serce mogło zharmonizować z sercem drzewa, poczuj jak bicie waszych serc staje się Jednym rytmem, jedną melodią. Możesz sobie wyobrazić jak jesteś w jego wnętrzu, jak wygląda to miejsce. Jak poczujesz że jesteś gotów0 gotowa wtedy zadaj pytanie (( tutaj można wszystko, poszukać odpowiedzi, zadać pytania i tutaj jest ten czas najdłuższy na ciszę, na rozmowę, na słuchanie odpowiedzi, na bycie ze sobą. 10 min około. Dodatkowo można poprowadzić osoby ku korzeniom w poszukiwaniu harmonii z rodem, przeszłością, materią, fizycznością, realem i jak sobie z tym radzimy. Konar to teraźniejszość kontakt ze sobą, dzieckiem wew, to osobowość i charakter, jak sobie radzimy z życiem, jak kształtujemy osobowość, praca nad świadomym kreowaniem siebie. Można podążyć ku koronie przez gałęzie dotykając pączkujących listków, kwiecia rozwijającego się czy owoców drzewa… do kwiecia można przywołać Motyle transformacji, niosące w sobie wszystkie dary motyli albo przywołać ptaki z ich przesłaniami. Korona to duchowość, rozwój duchowy, powietrze i kontakt z Siłą Wyższą. Tutaj jest duża dowolność interpretacji w zależności od potrzeb. Trzy drogi w drzewie. Można też zaprosić pod drzewo ludzi, Anioły, można tutaj rozmawiać, zwierzać się ze wszystkiego, zadawać pytania, prosić o rady czy przesłania. Po medytacji podziękować za przybycie. ))

 Zakończenie 😦 kilka minut najwyżej do 5 powrót ) Możesz usłyszeć odpowiedź, możesz ją zobaczyć w postaci obrazów albo możesz poczuć jakieś uczucie, emocję lub możesz być tylko ciszą, wszystko jest właściwe.  Jeśli już czujesz, że otrzymałeś wszystkie odpowiedzi daj sobie chwilę na pożegnanie. Podziękuj sercem pełnym wdzięczności za obecność i wszystkie rady i przesłania.

Powróć do serca drzewa i podziękuj Drzewu Życia za możliwość wspólnej podróży w poszukiwaniu siebie samego, w poszukiwaniu odpowiedzi. Powróć do swego serca i biorąc głębi wdech poczuj swoje ciało, poruszaj się aby wrócić do siebie. Jeśli poczujesz, że jesteś gotowa- gotów otwórz oczy.

II Koncepcja:  Anioły, Przewodnicy Duchowi, Osoby .  (Może być bez drzewa albo z drzewem )

Wstęp jak wyżej z łąką.

Rozwinięcie : Wyobraź sobie jak materializuje się Anioł… jak eteryczna postać zbliża się do Ciebie i z każdą chwilą staje się coraz bardziej materialny. Zobacz jego stopy, szatę w jaką się przyoblekł, twarz jak wygląda i włosy, nawet skrzydła jeśli je ma. Popatrz w jego oczy, zauważ ich kolor i zanurz się w tę głębię bez obaw, poczuj jak znikają wszelkie lęki i strach, wszelkie troski, oczyszczają się wszelkie myśli i emocje w Tobie rozpływa się łagodnie ciepło i spokój spływa niczym łaska w każdy zakątek ciała i duszy. Zaproś Anioła do Serca, ugość go serdecznie z otwartym szczerym uczuciem, możesz poprosić by trzymał Twoja dłoń gdy będziecie rozmawiać, zwierz się z tego co leży Ci na sercu. Zadaj pytanie, poproś o odpowiedź i słuchaj w ciszy. Możesz usłyszeć odpowiedź, możesz ją zobaczyć e postaci obrazów albo możesz poczuć jakieś uczucie, emocję lub możesz być tylko ciszą, wszystko jest właściwe.  Jeśli już czujesz, że otrzymałeś wszystkie odpowiedzi daj sobie chwilę na pożegnanie. Podziękuj sercem pełnym wdzięczności za obecność i wszystkie rady i przesłania ( 10 min)

Zakończenie: Przygotuj się do pożegnania z Aniołem, podziękuj za wspólne chwile, możesz się przytulić. Zobacz jak odchodzi, jak staje się coraz bardziej eteryczny aż znika. Podziękuj sobie za ofiarowany sobie czas i powróć do serca, weź głęboki wdech i poczuj jak powracasz do swego ciała, porusz się i jeśli poczujesz że jesteś gotowa – gotów otwórz oczy.

Anetta Członka, Ana Anilalah

 

 

 

 

Niezapominajka

Pamiętaj
Czyż nie jesteś
Niezapominajką
dobrych chwil
Przechowywanych
Głęboko w sercu ?
Im częściej sięgasz
Tam gdzie wzrok nie sięga
Odświeżasz
Wydobywasz z niepamięci
Każde dobre wspomnienie
Wydarzenie
Chwilę
Cechę charakteru
Czyn
Myśl
Uczucie
Kroplami deszczu zraszasz
Każdy płatek kwiatu
Serce jądro życia Ożywiasz
Okruchy pamięci łączysz
Tworzysz Niezapominajakę
W swej pamięci
We wszystkim czym jesteś
Anetta Członka Anilalah 25.06.2018

niezapominajka nieb kwiat deszcz 017

Trudny dzień też jest dobrym dniem.

 

 

FB_IMG_1529764352896Dobrze przejść przez ciemność (własnej podświadomości) by ujrzeć piękne widoki ogrodów życia. Choć idąc w ciemność nie wiadomo nic, tylko nieustraszoność trzyma by iść aż odnajdzie się człowiek w tej sytuacji. W ciemności rozpalić światło serca aby rozświetlić skrywane lęki i tajemnice rozumiejąc, że to cząstki całości, swoje – nie obce- pragnące miłości. Droga zaczyna się w środku, wybór rodzi się w myślach, decyzja zrobienia pierwszego kroku jest podróżą w nieznane, przez dzień i noc, po ścieżkach i bezdrożach, gdzie serce prowadzi a róża wiatrów wyznacza kierunek. Są dni uniesień, radości oraz dni trudu i wysiłku… każdy ważny, jak się z tym człowiek pogodzi. Dziś taki dzień bardziej wymagający się trafił, kiedyś by mnie złamał, dziś porusza i uczy widzieć prawdę, nawet przez łzy, przez odczute znowu emocje, które wiele mówią, bo są informacją najlepszą z możliwych o sobie. Emocja jak fala przypływa i obmywa… stajemy w niej bez oporu- obserwując, przyjmując w siebie wszystko co zawiera, prosić o prowadzenie aż mija chwila napięcia. Emocja jak fala odpływa i można wziąć swobodny oddech, jaśniej się robi wewnątrz aż słońce we mnie rozbłyska i tam, gdzie ciemność była pojaśniało. I dalej iść do przodu ku nowej przygodzie, nowemu wyzwaniu. Anetta Anilalah Członka

Serce zachodzącego słońca

Wiatr tworzył z chmurek formy
Fraktale migające w moich oczach
Przemieniały się szybko zaczarowane
Żywe zwiewne obrazy zachwycały
Jak piórko wirowały w przestrzeni
Tańcząc nadawały kształtom życie
Tłem było słońce już zachodzące
Nietuzinkowy barwny obraz nieba
Wyobraźnię poruszał wraz z uczuciami
Do serca śpiewał pieśń miłości

Może wiatr nie był jedynym architektem
Tworzącym piękno na tle zachodzącego słońca?

Serce uchwyciłam jak skarb
Płynęło niczym ptak w przestrzeni
Niezależne i wolne jak anioł eteryczne
Istniało tylko przez chwilkę
Lecz jego przesłanie zostanie
Utrwalone w mym sercu uczuciem
Miłość prawdziwa istnieje jest wolna
Można ją tylko poczuć przyjmując
Pozwolić miłości się ukształtować
Sercu wyśpiewać pieśń istnienia

22.06.2018

Foto własne z 21.06

FB_IMG_1529656038666

Skowronek

Słowem kwitnąca Kraina Marzeń Serca

Na łąkach ugorach zielonych
Śpiewa Skowronków orkiestra
Raźniej na duszy się robi
Od słuchania tej wesołej muzyki
Jak światło jutrzenki o poranku
Trąca nutkami zaspane myśli
Rozbudza nadzieję z marzeniami
*
Głos skowronka stał się najpiękniejszym
Wyrazem budzącego się zewu natury
Jest najdonioślejszą pieśnią o brzasku
niewidzialnego ducha dla Ziemi
Pragnącego dać radość i pocieszenie Gai
wybudzając ją z zimnej ciemnej nocy
Taką ma śmiałość aż po brawurę
*
Pieśń wibrująca na łąkach opowiada
O świętym związku Skowronka
Byciu łącznikiem między ziemią z niebem
Bo Skowronki budują gniazda na ziemi
Wzlatują pionowo w górę niknąc pośród nieba
Niewidzialne głosem zaznaczają obecność
Niosąc pochwalę dla piękna jasnego miłości
czystego natchnienia dla urody i wdzięku życia
nieograniczonego żadną formą
Rozjemcą jest pomiędzy zimą i wiosną
takim radosnym zuchwałym jest zwiastunem
*
Skowronku twoja muzyka
Serca mego dotyka jest talizmanem
Nastraja pozytywnie wobec życia
Czuję przestrzeń pełną miłości
w której na nowo się…

View original post 88 słów więcej