Kategoria: Rozmowy z umysłem

Rozmowa z wewnętrzną dziewczynką… bo kiedyś obiecałam.

widok płot rzerdzie dziecko dziew wieś

Kiedyś obiecałam małej dziewczynce że jej nie opuszczę i zawsze będę bronić i chronić… a jednak tyle razy zawiodłam w chwilach największej potrzeby, dziś to rozumiem i kocham się nadal.
Zrozumiałam po drodze: nie od świata oczekuj wszystkiego, oczekuj od swego serca otwartego chcącego okazać sobie żarliwą miłość, troskę i odwagę i ufność w dostrzeganiu prawdy o sobie, bycie ze sobą. W chwili największego lęku, obawy sięgać do wewnątrz bez odrzucenia jak od zarazy, dotykać serca zranionego niosąc kojący dotyk. Szczerze, bez względu na wszystko wierzyć w swoje możliwości, nieść wsparcie choćby nikt inny nie chciał bo liczy się by samemu chcieć najmocniej. Pomimo dostrzeganiu błędów kochać, bez oceny, zaniżania wartości, krytyki… szukać rozwiązań, rozpoznawać sens sytuacji. Słuchać odpowiedzi w ciszy serca i otwierać się na głos płynący z niego, dać się prowadzić wewnętrznej mądrości. Można się gubić, popełniać błędy, nie być sobą, chcieć zadowalać innych czy walczyć i buntować się… można pozwolić przepłynąć temu obserwując swoje emocje bez odrzucenia. Starać się rozpoznać skąd przyszły i co zawierają w sobie, może specjalne dary, które dotykając rany mimo że budzą ból niosą w jej głąb uwolnienie aż do uzdrowienia?

kobieta dziecko otulenie miłością świata
Być dla siebie jak rodzic, dbać, chronić, pomagać, pozwalać na błędy i na naukę płynącą z konsekwencji, być stanowczym czasem wymagającym bez nienawiści wobec siebie lecz pełnym spokoju, czułym i szczerym. Pozwolić na radość i zabawę, na uważność dla swoich potrzeb, uczuć, pragnień, przez chwilę codziennie rozmawiać ze sobą lub milczeć, być w relacji blisko swego serca. To wszystko i więcej dla siebie robić bez uciekania, porzucania, odrzucania, to już przestało istnieć, odwracać się w swoją stronę otulając to, kim jestem teraz, szanuję siebie. Uwielbiam tę barwną kobietę, którą stworzyłam wraz z całym jej bogactwem, z każdym dniem coraz mocniej cenię miłując. Liczy się każdy dzień spędzony tutaj, każda godzina w której jestem obecna dla siebie, liczy się każdy dzień pośród ludzi z którymi żyję, każda szansa którą sobie daję, każda czułość, każdy pocałunek w sercu złożony, każda chwila w której przyjmuję pomoc ducha a on przemawia, zawsze, można tego nie zauważać i można się odczuwać kiedy to się dzieje, wciąż się uczę i jestem szczęśliwa. Jest we mnie, tu go szukam bo wierzę że jest tutaj… jest też wszędzie wokół i przemawia przez innych ludzi, przez przyrodę, przez każde doświadczenie, przeze mnie też… tak normalnie, zwyczajnie to się dzieje, prosto tak i dlatego to takie piękne i trudne jednocześnie… dlatego warto docenić swoje życie uwalniając je od wszelkich więzów umysłu… wystarczy się nie poddawać a wciąż iść naprzód z ciekawością odkrywając swój świat i życie wokół, po prostu warto odkrywać siebie, spełniać marzenia, zajmować się się tym co lubię odkrywając wszelkie dary, jakie drzemią we wnętrzu czekając odkrycia. Proste mogą być, zwyczajne a niezwyczajne jednocześnie… a rozkwitają z pąków w najpiękniejsze kwiaty rozpościerając skrzydła do szczęśliwego lotu przez życie. Anetta Ana Anilalah 13.10.2017

Zdjęcia pochodzą z sieci, nie znam autorów

dziewczynka dziecko kolory bańki tęcz

 

Reklamy

Rozmowy z umysłem

Kiedy jestem obok serca pełnego ducha jego światło objawia wszelką prawdę, która istnieje. Światło ducha odsłania wszelkie Iluzje, które przesłaniają wzrok i więzią we własnym więzieniu, który stworzył umysł dla ochrony. Chwila spotkania może dla umysłu być przerażająca lecz prowadzi ku wolności, prawda wyzwala. Jedyną ważną drogą jest odsłanianie tylko moich sieci iluzji i kłamstw a nie kogoś innego. Może umysłowi się wydawać, że to straszne, lecz to właśnie otwiera drogę do prawdy o sobie i światło może wpłynąć w serce niosąc uzdrowienie i wolność. I nic z tego nie umniejsza mojej wartości. Uczy zrozumienia siebie i tym samym innych. W świetle ducha wszelkie gierki umysłu nie mają racji bytu. Więc zapraszam to światło do siebie, otwieram na jego obecność. Przyjmuję jego dotyk, bo mam odwagę być uczniem i uczyć się nowych rzeczy o sobie niż tkwić w niewiedzy drżąc ze strachu.
Jestem wdzięczna Duchowi i ludziom przez których działa, jego Światłu, które objawia prawdę i miłość i niesie ukojenie. Oto droga do wolności gdzie miłość może uzdrawiać, na to się godzę i tym chcę się stać. Tak czuję właśnie i tak to mogę opisać, jak umiem najlepiej. 04.09.

Benjamin Chamuel , Epic Meditation Muzsic – Tone der Nauen Pristerschaft