Etykieta: drzewa

Jesienny las, bursztynowy dom.

Ponieważ synek potrzebował opieki w tamtym tygodniu, nie mogłam ziścić pragnienia pojechania samotnie do lasu. Czasem czynić w życiu można tylko to, co jest konieczne, rezygnując z niektórych przyjemności.  Z czasem  wszechświat odda z nawiązką chwile cierpliwości i zaufania, że nie zawsze trzeba mieć wszystko od razu.

Mimo, że miałam lenia, dojechałam do lasu wczoraj na rowerze. Wjechałam w pewnym momencie w sosny, poczułam intensywny zapach w tej przestrzeni, puca nagle powiększyły się o wielkie oddechy olejków aromatycznych. Brązowy dywan igiełek na glebie i zielone poszycie nad głową w koronach zrobiły miłe wrażenie. Poczułam się wolna, poczułam że tu jest przestrzennie i uzdrawiająco. I kiedy wjechałam w inną część lasu poczułam szok zmiany. Więc stanęłam i czułam jak nogi się pode mną uginają, od zapachu i barw i wrażeń. Wokół pomarańcze, żółcienie, złocistości, brązy w bursztynową aurę zaklęte. Ogrom wzruszenia, więc nadmiar emocji i chaos myśli bardzo mi przeszkadzał, zezwoliłam mu odpływać. Skupiłam się na wyciszaniu, na oddychaniu, na odczuwaniu chwili żeby pojąć co mnie trzyma w tym miejscu, przy tym drzewie. I napisałam stojąc pod drzewem słówko od serca. 02.11.2015:

„Leśna korona drzew zaprosiła w swe progi. Poczułam się jak gość zacny w domu, jak w swoim. A pod jej kopułą płynną bursztynową strużką esencja otula i do serca spływa przez spragnione usta. Ana Anilalah Eu-lalia 02.11.2015

Las sosen

las bródnowski, drzewa sosny jesień 016

las bródnowski sosny drzewa kolorowe liście jesień 032

las bródnowski jesień 012

Drzewo które natchnęło mnie słowem wypływającym z głębi mnie samej. I stała się magia, zaklęcie stało się moją rzeczywistością.

drzewo bursztynowe jesień 021

Przecudne korony drzew, bursztynowy dach domu.

las bródnowski liście bursztynowe liście drzewa jesień 020 korona drzew burstynowa las bródnowski 017

Wnętrze bursztynowego domu, jego serce jak dla mnie i jego Duch. Tutaj przytulałam się do duszy drzewa, z nim byłam, jego posłuchałam. Z ciężkim sercem się rozstałam ale i lekkim, bo inna weszłam w tę przestrzeń a inna z niej wyszłam ugoszczona pokarmem, utulona ciepłym słowem, dotknięta barwą i duszą tego miejsca i chwili.

drzewo bursztynowe jesień 021

las bródnowski drzewa bursztynowe jesień 014

las bródnowski ogniste drzewa jesień 013

Pastelowa opowieść Drzewa Życia

Obrazki pastelowe z cyklu  barwy Drzewa Życia dla Iwonki
Taki obrazek jest sam w sobie opowieścią i serce Drzewa życia snuje swoją opowieść w moje serce a szept Matki Ziemi go wzmacnia…
„Czarna okrągła noc rozpękła się na pół uwalniając Biel. Czerń rozpada się aby wyłonić czystego Ducha i dopiero z niego zagęszczać materię wokół siebie. Z Bieli wyłaniają się barwy, my sami nimi staniemy się, ciałem i krwią. Barwy tworzą cały smak życia. W wizji zobaczyłam obraz drzewa stojącego pod dachem nieba w ciepłym klimacie. Jakby ono potrzebowało takiej przestrzeni gorącej Afryki, gałęzie ma trochę jak łyżki – skupione na przyjmowaniu- słoneczne dyski pamięci. Lecz wewnątrz Drzewa płynie życie, które chce tańczyć, w swej nieskończoności rozwinąć skrzydła teraz tutaj. Więc błękitna letnia bryza przybywa by oddać taniec: zapachu morza; wiatru niosącego radość błękitnego nieba; turkusów nie tylko wody lecz i minerałów; fioletowo- różowego zachodu i wschodu słońca. A oko nocnego nieba wnosi swoją obecność przy sercu i w korzeniach drzewa. Choć ma korzenie Drzewo ma też dar poruszania się bez korzeni w innych przestrzeniach. Jest Ruchem – jest w trakcie ruchu, wykonuje go aby dokonać zmian. Barwy obecne w tym Drzewie są tymi, które wspierają w dokonaniu Ruchu. Jeden ruch bywa jak jeden krok zaczynający nową podróż. Drzewo Życia, Gaja z Anilalah Eu-lalia

Oto co napisała Iwonka Mazurek po otrzymaniu prac, mały fragmencik:

„Ana Członka, dziękuję Ci Kochana za Twoje prace, są one wyjątkowe i mam szczęście, że spotkałam Cię na swojej drodze. Każdemu polecam, aby skorzystał z Twojego Daru i zamówił sobie swoje Drzewo Życia narysowane Twoją Duszą Emotikon heart Przytulam Cię do Serca”

Patelowe Drzewo Życia
Pastelowe Drzewo Życia

Dla Iwonki namalowałam drugi obrazek, tak poczułam.

obrazek Drzewo życia, II Iwonki Mazurek  047

Przez lipy do sanctuarium kobiecości- opowieści o przyrodzie i drzewach

rosliny trawa zielona, białe piórko rasowane  006

Piórko, znak od Aniołów że w sercu odnajdę swoją kobiecość… dał błogość i nadzieję, lekkość odnajdywania siebie dzięki naturze.

Dzwony a za nimi park, w którym odnalazłam cząstkę swej kobiecości.

dzwony, wieża dzwonów grających kamień śląski, san 103

Lipa – pierwsza w sanktuarium zapraszająca głębszej wędrówki w siebie i w park drzew :))

drzewo lipa, trzy konary, Ana ja tulam, wysoka sank, z kolonem 121
Lipa z klonem

Doświadczenie było 01.06.2014 ale dopiero niedawno przyszło do mnie czym było, może pogodziłam w sobie pewne sprawy związane ze swoją kobiecością i mogłam opowiedzieć swoją opowieść o Lipach z sanktuarium.

Sanctuarium mej kobiecości
Lipa, piękna stara lipa która ujrzałam pośród lasku w parku drzewek a bardzo starym parku w Snaktuarium Maryjnym w Kamieniu Śląskim. Najpierw przywitał mnie i Tomka koncert dzwonów, byłam blisko i ich dźwięk podziałał przebudzająco, oczyszczająco i niezwykle magicznie- jak o nim myślę czuję w ciele ich dźwięk… poczułam się odmieniona wtedy.

Stare lipy w tym parku przyjęły mnie szczególnie szczodrze. Z pierwszą się przytuliłam i poczułam jak odpływają troski po podróży, jak mija i rozpływa się moje wcielenie związane ze spaleniem w świątyni kiedy byłam słowianką. Lipa zapraszała do głębszej wędrówki w siebie i razem z ukochanym w park drzew :)) Ta lipa pozwoliła się zasiać klonowi i wyrosło nowe drzewo na lipie, z trójki konarów, w miejscu ich połączenie i rozłączenia, z tej głębinki, z tego gniazdeczka – to jest niezwykłe i odnajduję w tym znak dla siebie. Otwarcie na mężczyznę w sobie ale i tego, który kroczy u mego boku przez to życie. I pozwolenie sobie na sianie w sobie ziaren nowego, co wydawało się niemożliwe. I kiedy od niej odeszłam poczułam że muszę iść głębiej do parku.

Przy kwiatach, złocieńcach poprosiłam Tomka o zdjęcie, czułam się tak kobieco i tak dobrze mi z tym było, tak wreszcie swobodnie i szczęśliwie.Lubię to swoje kobiece zdjęcie. Właśnie wtedy poczułam wiosnę, wiosnę mej kobiecości bo znowu poczułam się piękna, czysta, promieniejąca, zmysłowa i uznałam moją wrażliwość, delikatność. Dałam sobie zezwolenie by to poczuć. Zobaczyłam to w róży.

I poczułam od lipy, zobaczyłam ją potem w lasku, gdzie oczyszczono do niej dojście, trwały prace w tym starym, parku oczyszczające. Była jak stara wiedźma która nagle odmłodniała i wypiękniała dlatego, że odsłoniła się na prawdę bycia piękną, wrażliwą, subtelną a nie taką, jaką ją widziano i jak ona siebie widziała-niekobiecą, brzydką i w ogóle.

Powiedziała: „Jest w Tobie święte miejsce, Twoje sanctuarium kobiecości a w nim źródło Twej Mocy. Pij tę esencję Ciebie, oddychaj nią, troszcz się o nią, promieniuj nią, uwielbiaj ją, czcij ją. Weź to w swoje własne serce, weź i nigdy już nie wypuść z dłoni. Niech to będzie Twoje święte prawo, sobie przyznane, aby stać się Miłością dla siebie nowo narodzoną i nieskończoną.”
Zdjęcia z 01.06.2014

drzewa, lipa trzy konary z klonem, sank118
Lipa z klonem
widok,stokrotki biał dwie kwiaty polne, para 142
Kwiaty złocieńce
rośliny, kwiaty stokrotki biał, zielona trawa, łąka, dwa para   143
Kwiaty złocieńce

Przy złocieńcach- chwila kiedy naprawdę czułam się szczęśliwa będąc kobietą, uznałam ten stan w sobie.

ana, ja, avatar, łąka stokrotki traw 145 ANa, Ja,avatar,  152

kwiaty róża różowa , światło 154
Dzika róża z esencją kobiecości
kwiaty, róża różowa z żóty pręciki  156
Droga do esencji i portal dla objawienia się miłości

Lipa- Lipa- rozmawiałam z nią o kobiecości. Kocham to drzewo raz spotkane, kocham te konary, te liście,tą aurę co roztaczała. I Jestem tak ogromnie wdzięczna z serca ❤

Lipa sankturarium , drzewo, 163 2014-06-01 Chrzciny, rośliny 163

drzewo, lipa sankturarium 158

Przyroda.Drzewa- opowieści zdjęciem i słowem snute: Grimwald

Główny bohater mieszka na Dolnym Śląsku, w wsi Lubków. Bywam tam czasami odwiedzając rodzinę mego męża. Przez lata nic się nie działo aż nadszedł ten czas, czas mego przebudzenia w roku 2011.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Grimwald, zdjęcie z 09 października 2011

” Medytacja, Wizja  z 18.11.2011 Słońce przyciągnęło mnie tego roku dość mocno… zaczęło się od zdjęć… i tak jest do dziś, tyle że mocniej i więcej każdego dnia 🙂 . Coś się obudziło- pobudziło w mej świadomości. Przypomina mi się obraz słońca, który zobaczyłam medytując z Dębem Grimwaldem: Kiedy przez chwilę połączyłam się z nim ukazał mi niesamowity widok… korona drzewa w pastelowych kolorach się objawiła… żółte i pomarańczowe i zielone i inne… a za nią piękne jasnobłękitne niebo… znowu powracam do korony drzewa i skupiam się na korze bo na niej pojawia się ćma a potem jakieś owady, muchy i robaczki… Potem widzę oko które pulsowało wieloma kolorami… patrzyłam na nie z oddali, bo oddzielało mnie jakby morze ale było wielokolorowe… to oko na końcu wydało mi się słońce. Pobyłam chwilę wśród drzew, posłuchało serce moje ich pieśni ale nijak tego rozum nie pojął… ale w sercu wszystko co trzeba zostało” End.

Wtedy ten tysiącletni Dąb nie bez kozery przywołał ten obraz a było to na początku października 2011- taki zwiastun nadchodzących wydarzeń. I usłyszałam imię Grimwald ( już w listopadzie ) , to było niezwykłe że usłyszałam tę nazwę w głowie. Dziś czytam i zamyślam się nad tym, co tym obrazem chciał mi przekazać. Co za każdym razem mówił swoją milczącą obecnością gdy przychodziłam do niego. Może gdy namaluję obraz który mi ukazał ,choć próbowałam ale wyszło co innego wtedy, nie był czas. Będę się przechadzać po Krainie Marzeń Serca w poszukiwaniu odpowiedzi i przesłań od drzew i przyrody.

Inne zdjęcia Grimwalda z tego samego dnia nim zaszło słońce. Wygląda na każdym zdjęciu jakby był innym drzewem a jednak wciąż pozostawał tym samym. Ile daje spojrzenie z innej strony, objęcie całości z innej perspektywy. Dopiero połączenie całości może oddać cały obraz a dopełnić może zbliżenie, dotknięcie, odczucie. To tez uczy że oczy nie zawsze są miarodajne w przypadku tego co widzimy, to też uczy mnie żeby nie osądzać tylko za pomocą szkiełka i oka.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Zdjęcie z 09.10.2011

Z tej strony nie wygląda na specjalnie wysokie drzewo ale mocno rozrośnięte, z niskimi gałęziami. No rośliny otaczające drzewo, wygląda to bajecznie.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Zdjęcie z 09.10.2011

Z tej strony już widać że jednak nie jest taki niski i że nie wszystkie gałęzie są tak nisko. I jest dużo mnie roślin więc też są inne widoki na drzewo. Tutaj widać że to duże drzewo, gałęzie ma pięknie rozłożone. Z tej strony zdecydowanie więcej jest korony drzewa po lewej stronie, mniej po prawej. Po prawej zaczyna się lasek a po lewej ma wolną przestrzeń. Niedaleko płynie rzeczka sobie i szumi mu swoje opowieści. W tym rejonie jest kopalnia anhydrytu więc pełno tam jest tuneli podziemnych. Kończy swoją pracę więc zaleją podziemia wodą.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Zdjęcie z 09.10.2011

Kiedy się podchodzi bliżej drzewo wygląda jeszcze inaczej. Bardziej widać znamiona czasu na jego korze. Mocno zaznacza się  ślad po burzy w której nie spalił się od uderzenia pioruna ale przetrwał. Pozostał  znak, znak  otwarcia przez grom. Przypomina kobiecość, jej łono… i postać z płaszczem podróżnym na sobie.albo rycerza wracającego w deszczu do domu. Patrzę i się wzruszam, odczuwam. Zdjęcie z października 2011 rok.

A poniżej zdjęcie mojego Bohatera już  18  listopada 2011, już bardzo jesiennie było. Tak zrobiłam ujęcia z dwóch stron, żeby było ciekawiej. I niesamowity dzień był wtedy, wtedy mogłam tak blisko podejść, mocno przytulić mojego przyjaciela. I zobaczyć jego uśmiech- bezcenne ❤

Grimwald, drzewo, jesień,
18.11.2011
Grimwald, drzewo, jesień całe
11.11.2011

Drzewo w ogniu który nie płonie, to ogień radości życia, to ogień który inspiruje twórczo, pobudza. On pozawala się zbliżać do siebie w tej radości.

grimwald, drzewo, krona liście jesień
11.11.2011

Tego dnia przytulałam się do niego, głaskałam korę i jego znamię od pioruna. Poczułam jak robi mi się gorąco, jak zalewa mnie fala za falą uczucie ciepła. I kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam Uśmiech. Mój Kochany Przyjaciel „oduśmiechnął” się do mnie, dał całusa. Nawet teraz czuję tę chwilę, ten moment niezwykły.

Grimwald twarz uśmiech, drzewo
Uśmiech Grimwalda , fot. 18.11.2011

Rok  później z moja z nim słoneczna rozmowa z 27  grudnia 2012 Jego ramię jest jak otulenie, można się pod nie schronić a on przygarnie do serca każde stworzenie. Słońce tego dnia było łaskawe w swym obdarowywaniu, opromieniało pieszcząc każdy zmysł, oddychało się jasnością. Tym było, przypomnieniem że Jestem Światłem i że światło znaczy swój ślad we mnie i wokół, ja mam tylko go znaleźć i iść jego śladem. grimma N Inne spojrzenie, tutaj blask słońca zazielenił się niosąc kojące energie dla ciała i duszy. Czułam dotyk nieba, dotyk aniołów aby pamiętać że Jestem aniołem, że ludzie są aniołami na Ziemi dla Ziemi. Bądźmy taki aniołami dla siebie, dzieci Matki Gai która użyczyła swej materii dla stworzenia naszych ciał, które wypełniły dusze.grimwald, drzewo, słońce, kolor ziel, Lato 03.08. 2013 Przecudna słoneczna obfitość lata. Tego roku ujrzałam pewną ciepłą nocą niebo tak usłane gwiazdami, że nie było widać miejsca gdzie by ich nie było!. Po prostu zapatrzyłam się jak nigdy w życiu, bo z wielu nocy gwiaździstych tej jedna była najszczególniejsza. Obdarowała też spadającymi gwiazdami. To niebo odbiło się we mnie i jest do tej pory. A dni były obfite w słońce malujące liście drzewa na wesoło. Cała przyroda poruszona, rozśpiewana i rozweselona. Drzewo całe szczęśliwe, jak i ja szczęśliwa. Kocham Cię Bracie mój , serce ty moje ❤   Grimwald drzewa 2013-08-03 Lubków sobota 061 Grudzień 26.12.2013 To był dzień kiedy postanowiłam uwiecznić połączenie… połączenie z rodziną Grimwalda. On stoi po prawej i swe gałęzie wyciąga ku rodzinie. Po lewej widać piękną koronę dębu, który nazywam Mądry- tak usłyszałam. Są też cztery inne drzewa, które znam osobiście ale nie ma ich tu na zdjęciu. Przesłanie dotyczyło otwarcia się na połączenia z rodziną, czy ziemską czy nieziemską. Tak było , ku temu zmierzałam przez cały następny rok. drzewa grimwald i mądry i słońce , widok  034 U stóp Grimwalda znalazłam skarbek: skorupkę ślimaka i grzybki pomiędzy liśćmi i żołędziami. Takie przesłanie, że nic nie twa wiecznie. Że czasem cierpliwość dla siebie jest bezcenna i akceptacja dla swego „ślimaczego” czasem życia. Że opuszczenie, oddalenie od świata bywa naprawdę pomocne w drodze ku sobie. Czasem zamrożenie w takiej swej nagości bywa niezbędne by poczuć wnętrze. Wtedy kiedy odwracam wzrok od świata zew. kieruję go ku swej głębi. Teraz to rozumiem dopiero. grzyby i muszelka i liście -runo przy grimwaldzie  010 Brak liści odsłania widok pałacu- jego ruiny. Niegdyś tętnił życiem a teraz znika. Czasem trzeba pozwolić sobie na całkowite zniknięcie aby odkryć siebie na nowo. Trzeba pozwolić sobie widzieć prawdę jaka jest bez oceniania i lęku. Iluzje na swój temat muszą runąć, żeby odsłoniła się prawda. To jak ze słowem Apokalipsa: Apokalipsa (z gr. ἀποκάλυψις apokalypsis ‚odsłonięcie, zdjęcie zasłony, objawienie’ od apokalýptein ‚odsłaniać, ujawniać’; apó ‚od’ i kalýptein ‚zasłonić’). Mnie interesuje Odsłonięcie, ujawnienie tego co we mnie i objawienie się prawdy przed mym duchowym wzrokiem, w moim sercu. Tym były lata 2011- 2014 dla mnie,  przejściem odmieniającym moje życie, mój pogląd o samej sobie i tego kim jestem naprawdę dla siebie, były  drogą do siebie, do źródła we mnie… drogą przez dolinę ciemności (czyli  własnych emocji, wyobrażeń umysłu, iluzji pozbieranych z wielu żyć i wzorców i nawyków i nauka, jak sobie z tym poradzić gdy upadają )… zmiana trwa lecz jest już inna i w niej nie chodzi o zaszczyty lecz o odzyskanie siebie, miłości, szczęścia i o poszerzanie świadomości. Chodzi o odnalezienie się w tej rzeczywistości na ziemi i niebo sprowadzić po przez siebie na ziemię, Tutaj a nie odlatywać tam. pałac Lubków, park drzewa 023

Wejrzenie w siebie jednym okiem, jednym duchowym spojrzeniem objąć życie i wszelkie sprawy oświetlając je jasnością oka i miłością serca objąć ❤ pałac Lubków, okno, park, drzewa 024

Rok 2014 Spotkanie w lutym sprawiło że odkryłam coś więcej niż uśmiech drzewa. Zachwyciły mnie pewne wiry w drzewie, wiry jak w lawie zastygłej a jednak wywołującej ruch.

grimwald, kora , drzewo, spiralki

Jesienią stało się coś innego, zaczęłam się bawić, czuć spontaniczność w byciu sobą. Zrobiłam sobie sama zdjęcia, ustawiałam aparat i bawiłam się z naturalną radością.  Zaczęłam zabawę  w pewnej gromadce drzew, kawałek dalej ale o nich kiedy indziej. Ta zabawa, spontaniczne igraszki wyzwoliły całkiem inne spojrzenie na samą siebie, poczułam sie inna… poczułam że coś nowego otworzyło się we mnie, tłumiona do tej pory część mej istoty. Kocham to drzewo, z czułością głaszczę jego korę, szczególnie znak po piorunie, tutaj wtulam z miłością przesyłając drzewu swoją miłość. Za to że tam jest, że w końcu po kilkunastu latach odnalazłam z nim wspólny język a on wiele mi przekazał. Bezcenne chwile razem, bezcenna obecność już na zawsze w moim sercu i duszy pozostanie wpisana po wieczność. drzewo, Grimwald, lubków, ana  007 drzewo, grimwald, lubków, ana , kraina marzeń 008

Przesłanie Drzew o spełnianiu Marzeń. Buk.

Marzenia- jak to jest z ich spełnieniem, słowa płynęły w głowie w podróży z Sudetów do Warszawy gdy patrzyłam na góry które zostawiałam za sobą w tym na końcu Masyw Ślęży widoczny z oddali myśląc o tym,co się wydarzyło wcześniej.

Czytałam sobie książeczkę  będąc w rodzinnych stronach- o świecie niezwykłym opisanym przez Tolkiena. Był tam opis pewnego drzewa, który mnie zachwycił i wzruszył, bardzo mocno przebudził moje uczucia i wspomnienia bardzo bardzo odległe, mgliste ale żywe w uczuciach. Popłynęłam za tym uczuciem, weszłam w stan uniesienia i byłam sobie w nim. No i zamarzyłam żeby znowu spotkać buki 🙂

Fragment książki J.R.R Tolkien „Niedokończone Opowieści”, Opis Numenoru, jednej z krain:

„Nad zatoką i dalej w głąb lądu rozrastały się wiecznie zielone, wonne drzewa sprowadzone z Zachodu. Eldarowie powiadali nawet, iż te okolice dorównują pięknością przystani na Eressei. Wspomniane drzewa zaś bardzo ceniono na wyspie. Pamięć o nich przetrwała w pieśniach na długo jeszcze po tym, jak zniknęły na zawsze, bowiem oilaire, lairelosse, nessamelda, vardarianna, taniquelasse i yavannamire o krągłych liściach i szkarłatnych owocach tylko nielicznie występowały na wschód od Krainy Lasu. Kwiaty, liście i kora tych drzew roztaczały słodki zapach, który wypełniał krainę, dlatego nazwano ja Nisimaldar ( Wonne Drzewa)… Jedynie zaś tutaj ujrzeć można było potężne, złociste drzewo malinorne, po pięciu stuleciach wzrostu niewiele ustępujące roślinom tego gatunku na Eressei. Korę miało srebrzystą i gładką, konary wygięte ku górze na podobieństwo buka, rozrastało się zaś wyłącznie ku górze, wydłużając strzelisty pień. Liście jego też przypominały bukowe, z tym że większe były i bladozielone z góry, a srebrzyste od dołu. Lśniły w słońcu, a jesienią nie opadały, tylko okrywały się barwą jasnego złota. Wiosną na całe lato pojawiało się żółte kwiecie, rosnąco gęsto niczym na wiśni. Gdy tylko rozchylały się pączki kwiatów, liście opadały z gałęzi, zatem wiosną i latem zagajniki malionorni złociły się górą i dołem, zaś pnie drzew pozostawały srebrzystoszare. Owocem drzewa był orzech o srebrzystej łupinie.”

Wyszłam sobie  na spacer z Rodzinką po czytaniu, żeby główki przewietrzyć, pobyć wspólnie na świeżym powietrzu i pocieszyć zimowymi zabawami. Byłam z nimi, skupiałam na nich swoją uwagę, robiliśmy zdjęcia w parku, w miejscu gdzie wiedziałam że nigdy nie było buków. I wiatr który zwiewał śnieg z parkowych drzew robił taką specyficzną aurę, czułam w sobie narastający zew który coraz mocniej przyzywał… i nagle poczułam żeby iść ścieżką za teren parku ku bagnistej łące, gdzie wylewała kiedyś rzeka Bóbr- rzeka płynąca za Lubawką gdzie Czarnuszka łączy się z Bobrem. Idąc  patrzę na drzewo, inne niż wszystkie bo tam rosły tylko wierzby a tu jeden Buk!!!… młody i samotny wyrasta sobie taki wolny i piękny w swym kształcie, mogę sobie go dokładnie obejrzeć. Pomyślałam co za cud! Nigdy bym nie pomyślała że tam sobie urośnie. Marzyłam by spotkać Buka i spotkałam tam, gdzie się tego nie spodziewałam. Zamarzył mi się Buk i spełniło się marzenie 🙂 Mówisz i masz, natychmiastowa realizacja.

ana, buk, drzewo kraina marzeń  055

kraina marzeń, ana  053 ana,  buk, drzewo  056

Cieszyłam się jak dziecko że mogłam spotkać to cudowne drzewo, poczuć jego aurę i poddać się tej chwili, stać się naczyniem które przyjmuje i jednocześnie ofiarowuje swoje Błogosławieństwo. Ta chwila była punktem, w którym otworzyła się przeszłość i przyszłość, gdzie byłam ciszą i pustką w które spłynęło coś, co czułam lecz nie było wtedy nazwane ani jednym słowem, Przesłanie. Bo rodzina odeszła do domu a ja zostałam sama i poszłam dalej ku starym wierzbom. i Wtedy ukazała mi się postać Kobieca, Lady

niebo, chmury, postać lady  075

Lecz to nie koniec opowieści, w drodze do domu już w Nowym Roku myślałam dalej o Drzewach. Przypomniałam sobie coś ważnego. Wiosną 2014 roku byłam na spotkaniu z Tomem de Winter i Shirlie Roden , którzy prowadzili wiosenną medytację. W niej Ważnymi elementami było wyobrażenie sobie ziaren, które chcę posiać. To było niezwykle ważne dla mnie i nawet namalowałam obraz „Ziarno Odnowy”. A to było tylko jedno z wielu ziaren, które posiałam. Jakie to cudowne uczucie wiedzieć że naprawdę co zasiałam to zbieram i że to wciąż trwa :)))) Ah jak cudowna rozkoszna myśl przyjrzeć się jakie Ziarenka posiałam, bo już wyrosły i dojrzewają w moim życiu, stają się Urzeczywistnieniem!

Ziarno Odnowy
Ziarno Odnowy

Następnie patrzyłam co z tych ziaren urośnie i mnie wyrosło drzewo jakiego nie znam. Widziałam je ukwiecone, piękne kwiaty złociste, słoneczne. Spadały na ziemię ziarna i z nich wyrastały drzewka z kwiatem takim słonecznym. Nie namalowałam jeszcze tego drzewa ale wiem czemu. Bo ono się naradzało we mnie cały czas. I opis w książce Tolkiena dlatego tak mnie poruszył, bo przypomniał mi Moje Drzewo z medytacji a może nie tylko z medytacji?. Ja staję się tym drzewem, dojrzewam. I pomyślałam, że to następne marzenie się spełnia! Że tak nagle, że tak niespodziewanie dzieją się cuda w moim życiu!  A może nie nagle? Przecież minęło parę miesięcy. I jeszcze nie namalowałam tego Drzewa z medytacji, jeszcze czeka mnie ta chwila twórczej podróży.

I wiele spraw i myśli płynęło mi w tej drodze. Przyszła refleksja, że może Marzenia się spełniają kiedy Jesteśmy na nie gotowi ? Jak to?- pomyślałam? Jak to możliwe?! A jednak Tak, możliwe i że spełnienie marzeń zależy wyłącznie ode mnie. Im więcej w sobie odsłoniłam, poznałam, zmieniłam tym bardziej spełniały się marzenia. Im większy trud i wysiłek na jaki się zdobyłam wobec siebie tym piękniejsze spełnienie marzeń pod względem mocy wew. doznań. I zrozumiałam że warto podążać drogą zmian, drogą odkrywania siebie, Siebie Prawdziwej choć nie łatwa to ścieżka. Serce trzeba mieć odważne by prowadziło, by wskazywało drogę, podpowiadało ale było w stanie udźwignąć Prawdę o sobie kiedy jasnym, szczerym umysłem patrzymy na siebie, na to co w nas jest, co trzeba zmienić, co sprawia cierpienie. Nasze wzorce to nie przelewki i to, jak znosimy ten widok, tę wiedzę o własnych słabościach i na ile jesteśmy gotowi patrzeć bez osądu lecz pozycji obserwatora, przyjęcie faktu do wiadomości, objęcie się z Miłością, Wybaczenie- bo nikt tego nie zrobi dla Nas ani za nas. To nie gonitwa za wadami innych ludzi, to odnajdywanie w sobie tego, co nam nie służy a inni nam tylko to pokazują… i Wybaczenie sobie i Wdzięczność tym, którzy nam te doświadczenia przynieśli na naszą – nieświadomą często- prośbę.

Właśnie takie chwile współpracy ze sobą to bonusy na przyszłość, bo one odsłaniają drogę do realizacji marzeń. Czasem trzeba wiele bonusów by zadziało się wymarzone Marzenie lecz po drodze zdarzają się małe spełnienia, czasem można nie zauważyć i przeoczyć więc Uważność- to cecha którą szlifuję w sobie- żeby zauważać drobiazgi. Ale nie wszystkie marzenia są dla nas, nie wszystkie nam posłużą, pogodzenie się z tym też jest ważne, żeby odnaleźć to co właściwe dla ścieżki którą podążamy w tym życiu.

I uświadomiłam sobie coś jeszcze… że kiedy spełnia się Marzenie wydaje się że to koniec, że więcej w tym temacie już nic się nie zadzieje. Zrozumiałam że to nie prawda, że czasem to jedno Marzenie spełnia się wiele razy lecz za każdym razem jest Większe, obejmuje więcej rzeczy, jest głębsze i szersze- poszerza się jak moja świadomość. Marzenie potrafi ewoluować, wzrastać i obejmować przestrzeń coraz większa prowadząc do zawsze większego celu- czy to nie fascynujące?! Nie cudowne? A Marzeń mam wiele różnych i każde z nich realizuje się w różnym czasie i każde powołuję do życia i na każde sobie zapracowuję, kiedy słucham swego serca boskiego i boskiego umysłu, kiedy nawiązuję połączenie z Duchem. No i Ufność, ufność że Każdy Krok Niesie Pokój we mnie, Ufność w prowadzenie Ducha, Uważność w codzienności bez przyśpieszania czegokolwiek, Cierpliwość w dążeniu do celu i Radość z każdej chwili.

Jadąc drogą myślałam o spotkanych Bukach… pierwszy był w mojej bajecznej krainie w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie mieszkali dziadkowie. Tuż za domem był potok, skały, góra i lasy, piękne bajeczne lasy. Boże to był najpiękniejszy świat jaki znałam, uwielbiałam tam Być… tam rosły też Buki i tam babcia pokazała mi co to znaczy smak orzeszków Buka, pięknych liści leżących na zielonej trawie jesienią… tam rósł Dąb którego kora była mi jak ciepła ludzka skóra… tam rosły Lipy, pachnące boskie lipy, których zapach tak mnie urzeka i z którym mam tak wiele wspomnień. Buki tworzą klimat w Orzechowie, gdzie była ścieżka ku morzu, gdzie płynęła rzeka też ku morzu a ja zawsze czułam się tam jak w bajce, Buki rosną w Rudawach Janowickich gdzie byłam- tam rosną pomniki przyrody wręcz :D… Buki obficie rosną na Ślęży na której miałam swoje wcielenia, na pewno tam mieszkałam. I tak Drzewa stały się przyczyną poruszenia we mnie na tak wielu poziomach, w tym na myśleniu o Marzeniach. Lecz czym są Marzenia, może Wizją drogi do domu wew. mnie? Może są wskazówkami, drogowskazami, wytycznymi jeśli się sięga poza marzenia? Czuję że jeśli budą się w sercu, przez serce wspierane i jasność myśli, to wtedy są czymś niezwykłym, nawet jeśli nikt inny tego nie widzi, wystarczy że ja to wiem.Teraz zrozumiałam, że to było Przesłanie od Drzew właśnie. 

ORZECHOWO- nad morzem

Orzechowo, las, rzeka, woda, buki

ŚLĘŻA

Moje pierwsze zdjęcie Buka na Ślęży

drzewo,buk,rośliny,las,ślęża

ślęża, las skały 009 AA, ślęża, las mgła, skały, drzewa  048 ślęża, las, słońce, drzewa, 099 ślęża, las. mgła  025

RUDAWY JANOWICKIE

Buk, ten przyjazny Buk
Buk, ten przyjazny Buk
Buk, ten przyjazny duch drzewa
Buk, ten przyjazny duch drzewa

drzewa, zamek ruiny, buki tysiącletnie,Rudawy  Janowickie

trzy buki, drzewa, rudawy Janowickie

buki, rudawy janowickie, drzewa

buk, drzewo, rudawy janowickie 1529

Drzewa z Krainy Marzeń Wróżeńki Czarodziejki

brama, mag, mężczyzna,
Z internetu

 

„Odkąd pisarze opowiedzieli o świecie fantazy moje serce
nastoletnie odkryło swe najpiękniejsze miejsce na ziemi na stronicach ksiąg.
Z biciem serce spijałam słowa z książek żyjąc tamtymi światami
gdzie magia czarów żyła we wróżkach, czarodziejkach, elfach…
…w każdym magicznym stworzeniu które odkrywałam z rozpalonymi policzkami.
Ale to było odległe tak więc tęskniłam bardzo do każdej książki z nową opowieścią.
Aż przyszedł czas gdy odkryłam ten świat bliżej mnie, najpierw na zdjęciach
które otworzyły moje serce do pisania własnych słów o tym świecie.
Pisałam z drżącym sercem wiersze, z wypiekami na twarzy nie wiedząc
że spełnią się moje słowa jak w zaczarowanym świecie ale tutaj gdzie żyję.
W obrazach zawierałam magię jak umiałam najlepiej z głębi duszy,
ze swych marzeń i uwierzyłam, ten świat jest również moim światem.
Stwarzam go swoją wiarą wyrosłą na dziecka tęsknocie
spełnionej w dorosłym życiu, by własnym obrazem i słowem
jak umiem najlepiej spełniać swoje i nie swoje marzenia,
odkrywać w innych ludziach ich własną magię i światy pełne czarów.
Więc dziś już świadomie dostrzegam com sobie ofiarowała w kawałkach
przez lat kilka malując obrazy i pisząc wierszyki , jak podążałam za głosem Duszy
po ścieżce swego przeznaczenia pyłem sypanej świetlistym przed Ducha
bym szła dalej krok po kroku aż ujrzę całość swej własnej zaczarowanej opowieści.
A teraz zaczyna się inna podróż, gdzie inne będą przygody Wróżeńki Czarodziejki.”

01.12.2014 Anilalah

wilk biały dzoewczynka , magich
Z internetu
kraina strażnicy, magicja
Z internetu
magiczne miejsce, świat marzeń, drzewo i kamienie,
Z internetu

 

Moja magia w zdjęciach:

Miałam taką sesję ze sobą i drzewami tej jesieni…. zabawiłam się z aparatem, ustawiałam i w towarzystwie przyjaciół – Rodziny Drzew- oddałam się twórczemu robieniu zdjęć żeby ująć i mnie i drzewa- Przyjaciół, taki był cel. Ale dążenie do celu otworzyło mnie na inne możliwości, byłam elastyczna i twórcza i wolna. To były wyjątkowe chwile bo przełamałam w sobie jakieś ograniczenia tak intencja uwiecznione się z drzewami przyniosła o wiele więcej niż mogłam przypuszczać.

Dąb ze śladem po piorunie to Grimwald, ten który wskazał mi słońce które było okiem. bardzo wiekowe drzewo, pomnik przyrody.

drzewo, Grimwald, lubków, ana  007
Grimwald- takie usłyszałam imię tysiącletniego Dębu.

drzewo, grimwald, lubków, ana , kraina marzeń 008

Dzień z Drzewem Życia w sobie spędzony od korzeni aż po koronę. A Przyjaciele mi przypominają jak to jest być w sobie szczęśliwym, sama ze sobą w ciszy mego Drzewa Życia gdzie Księga Życia czeka swego odczytu. Zapraszał mnie w swe progi, zapraszała gdy brzmiały bębny Afryki bym udała się w podróż ku swemu Drzewu Życia gdzie jest zawsze dla mnie otwarte wejście, już z daleka widoczne gdyż ono słyszy dźwięk mego serca, melodię Duszy i słyszy głos Ducha. Nim wejdę swą dłoń przykładam z miłością by ślad wzmacniać, by czuć mogły moje dłonie również bo one oczy również w sobie mają. Anilalah Eu-lalia 08.12. 2014

A niedaleko Grimwalda grupka Przyjaciół, jego Rodzina : Bramina i Bramin, Celeste i Grmowładny – Oni tworzą kołyskę, miejsce idealne do podróży z nimi.

Ana, drzewa, Przy Bramin kraina marzeń 020

ana, drzewa przyjaciele, bramin-na celeste, gromowładny 022 drzewo, lubków, ana , gromowładny, bramin, bramina, krain  011 ana, drzewo,kraina marzeń  012

Ostatni w pobliżu tamtych to Mądry, bardzo milczący i tym przemawia właśnie.

ana, drzewo, mądry, lubków  023 Ana, drzewo, mądry, lubków 026

drzewo, mądry, lubków

drzewo, mądry, słońce, bluszcz  020

 

Słońce rozbłysło złotem we mnie

Złota kula ognia w solarnym słońcu , obraz, płomienie  002
Kula Słonecznego ognia, Art. Anilalah

Blask słońca przyjmuję w siebie z otwartymi ramionami… ten miodowy ciepły kolor mnie otula swym balsamem… ten bursztynowy blask pachnie żywicą tchnąc nowe odczucia swym zapachem, budząc to co zapomniane… unoszące się wszędzie drobinki złota rozświetlają się w mich oczach jak w całym ciele oddychającym tą barwą… wznoszę się ze słońcem ponad ludzkie spojrzenie spraw ziemskich by znaleźć odpowiedzi z duchem płynące wprost do kielicha mego serca. Anilalah Eu-lalia 11.11.2014

Zdjęcie użytkownika Ana Anilalah Leila Członka.
Fotka z internetu
Zdjęcie użytkownika Ana Anilalah Leila Członka.
Fotka z internetu
Obraz mojego autorstwa, Jaszczureńka, tryptyk z sierpnia 2013
Tryptyk Jaszczureńka, Art. Anilalah
 Kochane Brzozy zielone latem jesienią na koniec żółcą się niczym słoneczka rozweselając dni deszczowe i pochmurne… tyle w nich ciepła i kobiecej finezji gdy wiatr porusza giętkimi blond włosami a liście niczym szeleszcząca suknia dźwięczą docierając wprost do ucha mego swoich głosów wiele… głosy zamieniają się w słowa a one stają się zdaniami snującymi opowieści drzewa bardzo kobiecego dla serc gotowych jej wysłuchać. Mnie zaśpiewała o słońcu, wiedziała jak będę go potrzebowała <313.11.2014 Anilalah Eu-lalia
brzoza żółte liście, drzewo, jesień  001
brzoza, żłte liście, drzewo  004 brzoza, żłte liście, drzewo  003
brzoza, żłte liście, drzewo  002
zachód słońca, puroura  002
zachód słońca, promienie, widok 006

Bursztynowe światło zachodzącego słońca

park bórdnowsk, drzewa, cienie słoneczne wzorki  080

Słońce maluje swoje wzorki kiedy jeszcze świeci jasno ale zbliża się ku horyzontowi i kładzie swoje światło coraz niżej… to taki moment kiedy światło słońca ma bardzo przyjemną, nasyconą zaczarowaną magią barwę bez ostrości a z głębią.

park bórdnowski, drzewa i słońce, wieżowiec balskiem dwa s ł092

Wtedy czuję że jestem w zaczarowanej Krainie i wtedy mogę odnaleźć coś cennego…

… uwielbiam być na łonie przyrody w takim czasie, wyciszyć się bo tak mnie nastraja ta chwila.

park bródnowski, cienie światło , zachód słońca  084

park bórdnowsk, widok na ścieżkę u drzewa dąb słneczny  059

Ana , drzewo dąb słoneczny, całuję przytulam, park bórdnowsk066

Biorę głębokie  oddechy a wraz z wdechem wpływa to bursztynowe światło do mego ciała, każdej komórki, atomu i przestrzeni między atomami… moja dusza się raduje a nadzieja sama się pokazuje z najlepszej strony bo z każdym wdechem wypełniam się bursztynowym światłem Słońca a on daje ciepło sercu, łączy z duszą, rozpala moje solarne słońce i rozgrzewa każde zimne, smutne miejsce… wtedy oglądam świat innymi oczami i cienie są takie słoneczne i można się z nimi zaprzyjaźnić :).

park bórdnowski, drzewa i słoneczne cienie  081

A kolorowe liście drzew nabierają mocy, barwy stają się bardziej nasycone i odmieniają swe oblicze stając się bardzo ożywione niczym zaczarowane,  bardziej tajemnicze i wyłaniają się ogniste kolory, wołają: Zobacz jakie życie jest piękne, zachwycające…

Drzewo korona kolorowe jak ogień liście, jesień  042

park bórdnowsk, grzewo liście kolorowe, jesień  039

… możesz pomyśleć o dniu który minął, wlać w każdą sekundę minionego dnia bursztynowe światło oświetlające wspomnienia, przenikające nasze refleksje i przemyślenia bo to już wyciszenia czas, zebrania myśli nad tym co mija i co poprowadzi ku wieczorowi już bez słońca.

park bórdnowsk, liście żółte, jesień 050  park bórdnowsk, liście żółte zielone , jesień  049

liście kolorowe, jesień, park bórnowski  072

park bórdnowsk, liście żółte zielone, jesień  046

park bórdnowsk, drzewo liście kolorowe, jesień  041

park bórdnowsk, liście żółote zielone, jesień 047

drzewko, liście kolorowe, jesień  035

park bórdnowsk, krzaki liście fioletowe, słońce jesień  077 park bórdnowsk, drzewa ze słońcem i koloami liście  045

park bórdnowsk, liście żółte, wiodok, drzewo  056

park bórdnowsk, igiełki modrzewia, drzewo jesień  055

park bórdnowsk, liście żółte, jesień   057

park bródnowski , drzewa i cienie światło słońcA WZORKI  079

Wyjazd jak podróż w nieskończenie wiele światów… Podróż jak Przesłanie

Podczas podróży w piątek 02.08  w chwili wytchnienia zatrzymaliśmy się w lesie… las rozświetlał się słońcem i musiałam zrobić zdjęcia…

zachód słońca zielony las natura 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 001zachód słońca las zielony 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 002

Piękny tajemniczy widok… robiłam nie wiedząc jak bardzo mnie poruszą te zdjęcia, coś bardzo znajomego we mnie poruszyły lecz nie wiem co to jest…  czuję jednak radość i wzruszenie jakbym coś bardzo bliskiego memu sercu zobaczyła, doświadczyła i poczuła bardzo głęboko w sobie. Różny rodzaj światła… i te kolorki które wręcz eksplodują swoim życiem i witalnością… to jakbym widziała poruszającą się obfitość życia i istnienia a wszystko takie młode, nowe i pełne radości życia i pasji, pasji odkrywania i poznawania wszystkiego co nowe… tutaj nie ma ograniczeń i lęków tu jest odwaga, pasja, radość i mega pozytywne nastawienie. To była zaczarowana chwila, niezwykła i poruszająca.

„Światło Stwórcy nie zawodzi nigdy „

las światło zachód słońca 4 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 010 drzewa śwaitło zachód słońca 3 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 003

zachód słońca w lesie 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 004 zachód słońca las 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 008

zachód słońca las kolory 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 012

jasność życie zachód łśońca las 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 013

Tu poniżej na zdjęciu widzę skrzydełka zielonkawe, jakby coś rozwinęło rozwinęło skrzydła i się wznosi, rozwija i przemienia… magia chwili ❤

Śwaitło życie las zachód słońca 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 014

 

zachód słońca las 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 011

… słońce tego dnia szczególnie było jaskrawe, mocne i zwracające na siebie  moją uwagę … stanęliśmy na drodze bym mogła zrobić zdjęcie i bardzo mnie zaintrygowały te otoczki, bardzo sympatyczne …

słońce w drodze zachód 2013-08-02 Podróż do Lubkowa 032

A to droga w innym lasku… droga do światła, bo czasem trzeba przejść przez ciemność nim ujrzymy światło… to jak trudne chwile w życiu, doświadczenia które są niezbędne dla naszego rozwoju… przychodziły mi na myśl słowa. że wszystko dzieje się dla naszego najwyższego dobra.

brama droga do światła 2013-08-03 Lubków sobota 071

brama droga dp światła  tunel las 2013-08-03 Lubków sobota 073

Rodzina latających dmuchawców…

dmuchawiec 2013-08-03 Lubków sobota 058 dmuchawce 2013-08-03 Lubków sobota 054

kwiat biały dmuchawce ugór 2013-08-03 Lubków sobota 078

Drzewa… moi kochani przyjaciele, druhowie jak miło było ich znowu ujrzeć i doświadczyć ich obecności i mądrości… ich siła spokoju zwróciła moja uwagę…

Grimwald drzewa 2013-08-03 Lubków sobota 061 drzewa grupa 2013-08-03 Lubków sobota 064 drzewa grupa 2013-08-03 Lubków sobota 062

Słońce,  Kukurydza, Mak z gwiazdeczką, Mandala z minerałami, owocami i papryczką…

Kukurydza mnie zachwyciła i była pyszna mniamm….

kukurydza i słońce 2013-08-03 Lubków sobota 006

Maki, lubię jeść takie jeszcze brązowawe ziarenka maku- ostatni raz je jadłam w dzieciństwie nim wprowadzono zakaz ich wysiewania… tylko zapomniałam żeby umyć ręce, bo kiedy przetarłam oczy napuchły jak banieczki- makóweczki oprócz pyszności mają coś, co mnie uczula. No i przypomniała mi się mandala przed wyjazdem robiona i różowe okulary, bym inaczej spojrzała na wiele spraw. No i się ziściło- patrzyłam głęboko w siebie w ciszy wyciszając opuchliznę. Ale i tak uwielbiam jeść mak taki mleczny, brązowy jeszcze.

gwiazda makówka mak 2013-08-04 Lubków niedzoela 054

Mandalka owocowo- warzywna. Pysznie było zjeść takie cudeńka potem :)… i one pozwoliły mi dostrzec Aniołka z bramą :).

mandala owocowa z papryką minerały 2013-08-03 Lubków sobota 082

Słoneczniki i Słońce… w drodze wciąż widziałam słoneczniki, wciąż o nich myślałam… i kiedy mogłam uwieczniłam na zdjęciu te piękności ze swoimi świętymi wzorkami…

słonecznik 1 2013-08-03 Lubków sobota 015 słonecznik 2 kwiaty  2013-08-03 Lubków sobota 021 słonecznik 3 kwiaty kolory 2013-08-03 Lubków sobota 020

Kwiaty i Motyle… bogactwo kwiatów i warzyw… ach jak było cudownie móc na nie patrzeć i robić ich zdjęcia i czuć zapachy ogrodowe 🙂

kwiaty ogród 2013-08-04 Lubków 016 kwiaty motyl 2013-08-03 Lubków sobota 036 kwiaty krople wpdy 2013-08-04 Lubków niedzoela 011 kwiaty 2013-08-04 Lubków niedzoela 039 Kwiaty niebo 2013-08-04 Lubków niedzoela 045

ANioł wchodzący przez bramę- znowu brama… przed ponad 6 laty umieściłam tego Aniołka na tym oknie- stworzony przeze mnie… zdążyły kolorki wypłowieć lecz mimo wszystko jest w dobrym stanie… ale dopiero teraz zobaczyłam go w tym ujęciu wchodzącego przez furtkę…

To był znak wydarzeń tych dni… w bardzo krótkim czasie wydarzyło się bardzo wiele intensywnych spraw, dwie z nich nawet trudne ale okazało się, że i tak wszystko dzieje się dla naszego najwyższego dobra zarówno pod względem fizycznym jak i energetycznym.

Anioł na szybie brama 2013-08-04 Lubków 022

A to mandala z minerałów zrobiona w piątek, w dniu wyjazdu…

mandala minerały podróż gwiazda 2013-08-02 mandala na wyjazd 002

To te oczka hihi… nie przeszkodziła mi dolegliwość w robieniu zdjęć otoczenia, ludziom i naturze… byłam bardzo wyciszona, bardzo spokojna nawet zamknięta w sobie bo milcząca… tak dużo się działo i tak wiele odczuwałam że nie mogłam mówić, miałam słuchać. A słowa „Światło Stwórcy nie zawodzi nigdy” przydało się bardzo, gdy syn rozciął sobie stopę i pomimo szwów pozostał u dziadków… przecież cała gromada kuzynów i kuzynek się zjechała i wszyscy razem będą w jednym miejscu więc nie można przepuścić takiej okazji… dzieciaki lubią być ze sobą więc sama radość a i dziadkowie są szczęśliwi wszak wnuki i wnuczki rzadko widują… a ja się cieszę na tę radość dzieci no i nie mają rodziców na karku :D.

minerały gwiazda podróż 2013-08-02 mandala na wyjazd 003

Wyjazd jak podróż w nieskończenie wiele światów bo tyle ma odczuć i doznań- to jest jak Przesłanie, przesłanie od natury…staram się wsłuchiwać co mówi do mnie natura i odczuć, w jaki sposób do mnie mówi… wtedy pojawiają się słowa, obrazy które pomagają mi odczytać znaki… i w zasadzie każdy może to w sobie rozwijać jak tylko zechce. Każdy człowiek ma takie możliwości ale nie każdy z tego korzysta. No  i każdy ma własny styl pojmowania znaków i każdy jest prawidłowy.

Od jakiegoś czasu tak mam, że odczuwam jak wszystko się zmienia, jak wiele się dzieje na raz i jak wiele napływa niezwykłych energii… i czuję się szczęśliwa taka, jaka jestem… doceniam bycie człowiekiem, bycie istotą z wadami nawet… akceptuję każdą swą część, bo nikt inny tego nie zrobi za mnie ani dla mnie. Doceniam że wybrałam życie na ziemi i wybrałam taką ścieżkę rozwoju… doceniam że rozwijając się duchowo przechodzę różne lekcje, a przecież tak naprawdę sami je sobie planujemy. Ale też mając świadomość mogę je przechodzić w moim stylu używając narzędzi by jak najpełniej się rozwijać. To ja zarządzam swoim życiem więc i ja mam możliwość jego odmiany. Więc wiele za mną i wiele cudowności przede mną.

Wszystkim życzę tego, co Najlepsze cokolwiek dla kogokolwiek będzie prawidłowe. Sobie też :).