Tag: Fotografia natury

PrzRoda na łąkach i nad Kanałem Żerańskim. Wycieczka rowerowa

Woda zawsze niesie dla mnie ukojenie i wyciszenie. A miałam naprawdę ciężki nastrój od wielu dni, smutek i wszystko inne i było już za długo. Wysiłek fizyczny, samotna jazda rowerem, widoki, kontakt z przyrodą i nastrój poprawił się, już mnie smutek nie pozbawia pogody ducha.
„Serce moje pełne wdzięczności za wszystko i wobec wszystkiego. Sercem patrz i czuj, przypomniało mi. Wszystko, co nie było miłością w przyrodzie w miłość zmienione zostało. Sercem patrz i czuj, w tym wolność jest, w tym życie jest i uzdrowienie. Sercem uśmiecham się z wdzięcznością ♥”

Jedna wycieczka rowerowa a odnalazłam obfitość wrażeń i doznań dzięki przRodzie. Zachwyciły mnie najpierw Chabry na łące, właśnie nie w zbożu ale na łące 🙂

Chaber ma 12 płatków tworzących piękną mandalę….

a w każdym płatku siedem części płatka, też jak mandala wyglądają, jak gwiazda błękitna. Zachwyciło mnie to odkrycie i liczby 12 i 7, taka oto mała radość moja.

Łąki mnie w drodze zachwyciły bogactwem min. dzwoneczków… kocham te piękne kwiatuszki pełne wdzięku. Kiedyś bardzo chciałam tylko robić zdjęcia makro a teraz lubię rozbić zdjęcia z odległości, dzięki nowemu aparatowi. Dzięki temu wychodzą mi całkiem inne zdjęcia i przenoszę to na samo życie. Dobrze jest poczuć dystans do wielu spraw, nauczyć się tego by przybierać rolę obserwatora, szczególnie podczas emocjonujących chwil w życiu. Umieć stanąć z boku, zachować wew spokój i nie dać się wciągnąć emocji lecz umieć zrozumieć siebie i innych ludzi przez taką postawę.

Oczywiście po drodze spotkałam piękną parę, dmuchawiec że tak nazwę tę roślinę i czerwony mak, też pośród traw.

A nad Kanałem Żerańskim ujrzałam obfitość jaśminu na trasie którą jechałam.

Był po obu brzegach, słodki zawrót głowy, nawet za mocny jest ten zapach jak dla mnie.

Znalazłam pomościk nad wodą, pobyłam sobie w ciszy, nawet ujrzałam przepiękną ważkę koloru nocnego nieba, błyszczący granat z odcieniem fioletu czy fuksji- coś zachwycającego, wspaniałego.

I jak pisałam na początku, woda mnie wycisza, ma na mnie pozytywny wpływ, szczególnie woda słodka jak jeziora, rzeki, stawy, potoki… kiedy czytałam że woda jest wszędzie tej wiosny nagle uświadomiłam sobie, że nawet oddycham wodą! Dla mnie było w tym coś niesamowitego, bo przyszło mi że jestem wciąż jak w łonie matki, łonie Matki Ziemi i mój rozwój jest drogą, by w z tego łona się narodzić, wyjść z wody jako nowy człowiek. Nie umiem opisać jaki we mnie to wywołało efekt, ale bardzo głęboko poruszający, jak zwykle w takich stanach „oświeceń”. Wyjść poza wodę to też znaczy wyjść poza dualne programy i zworce, znaczy pozostawić stary świat i otworzyć się na nowy, którego nie znam, czuję tylko, że taki jest mój kierunek, w którym zmierzam nie zapominając, żeby cieszyć się życiem. Bo o to chodzi, żyć z radością wzmacniając swoje światło serca.

A na wodzie oczywiście w dalszej drodze po medytacji zobaczyłam nenufary… coś pięknego.

I kwitną przepiękne dzikie róże, kocham ich zapach.

wycieczka rowerowa
Była mega obfita, była inna , taka jak lubię. Moc obecności kwiatów, ptaszków… uwielbiam kiedy wycieczki nie są podobne do siebie , bo stałość czasem mnie nudzi, pozbawia powera. Dlatego ta sama trasa jeśli zdarzy się na niej coś innego niż zwykle staje się ciekawsza, czuje wtedy powiem przygody, czar odkrytego skarbu, zaskoczenie czymś nieznanym… to mogą być maleńkie rzeczy ale dla mnie są bezcenne, bo nuda znika a pozostaje radość tego co stare które może rodzić coś nowego nieoczekiwanego. Czuje się cudnie naładowana obfitością przyrody i Ducha. Przez smutek do miłości, w przyrodzie wszystko się leczy, bo ona jest jak macierz, serca łono kochające.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reklamy

Ostrzyca- wygasły wulkan, Śląska Fudżijama. Fotorelacja

Kraina Wygasłych Wulkanów to rejon Gór i Pogórza Kaczawskiego w Sudetach. Jednym z wygasłych wulkanów jest Ostrzyca zwana Śląską Fudżijamą, jest też i Grodziec- stoi na nim zamek, piękny zresztą, byłam wiele lat temu ale wtedy nie wiedziałam że ta góra ma tak ciekawą przeszłość. Widziałam wiele razy znaczki o Krainie Wygasłych Wulkanów ale w tym roku zdecydowaliśmy się całą rodzinką odwiedzić Ostrzycę, myślę że to początek zwiedzania, bo gór jest kilka  W tym roku pierwszy raz weszłam na wygasły wulkan, czułam się niesamowicie, zmęczona (są ławeczki dla odpoczynku, więc rodziny z dziećmi śmiało mogą wędrować, wejście może zając 30 min lub więcej  )… i szczęśliwa, szczególnie kiedy przez chwilę siedziałam na szczycie oglądając widoki przepiękne… słuchając bzyczenia much- duuużo ich tam było… przylatywały motyle… siedziałam oddychając z tym miejscem, uwielbiam odkrywać nowe miejsca w mych podróżach choć kocham wracać do znanych mi miejsc… jeja siedziałam na szczycie wulkanu!!! A w drodze objechaliśmy górę dookoła i spotkaliśmy stado kruków, wzbiły się w powietrze gdy mijaliśmy ich drzewa i rozleciały po okolicy.
„Ostrzyca,wulkaniczne wzniesienie w kształcie stożka. Wzniesienie o dość stromych zboczach, z wyraźnie podkreślonym wierzchołkiem, wznosi się samotnie w środkowo-zachodniej części Wysoczyzny Ostrzyckiej, wyraźnie odróżniając się od płaskiego krajobrazu. Wzniesienie o zróżnicowanej budowie geologicznej, zbudowane z wulkanitów mioceńskich stanowiących część rdzenia dawnego wulkanu tarczowego wypełnionego lawą oraz pokrywy lawowej o zasadowej lawie.”…” Ostrzyca jest rezerwatem przyrody z unikalną roślinnością pochodzenia alpejskiego. Już przed wojną Niemcy nazwali ją „Śląską Fudżijamą” i sądzi się, że dla pierwszych mieszkańców tych ziem góra była kultem boga Słońca.”

17.08.2016

Ostrzyca wulkan widok 02789
Ostrzyca, charakterystyczny stożek wulkaniczny

 

Zdjęcia z komórki, wyszły dość ciekawie, bo z pospiechu i zmęczenia robiłam fotki na programie – chyba do panoramy… wyszły niezwykle tajemniczo, welowumiarowo

Ostrzyca Gołoborza- rumowisko skalne bazaltowe
Gołoborza- rumowisko skalne bazaltowe

Zapisz

Zapisz

Leśne polanki. Fotorelacja

Spacer samotny po lesie(08.07)… wyciszanie wewnętrznych fal, wsłuchiwanie się w siebie… odkryłam małe polanki leśne, bogate życie owadów, motyli,ważek bączków,które sprawiło, że mogłam dość łatwo zrobić zdjęcia. Były bardzo ożywione i w dużej ilości, tańczyły w powietrzu, krążyły pomiędzy kwiatami. Czułam duże zmęczenie fizyczne ale zadowolenie w duchu było ogromne.

Jabłoń kwitnąca, królowa tej wiosny w mym sercu

kwiat jabłoni gałąż 029

Zamarzyłam tego roku sobie spotkać kwiaty jabłoni… jak spotkałam nagle na wycieczce rowerowej, gdzie nie spodziewałam się je spotkać to odkręcił się kurek obfitości… spotykam je wciąż, w różnych miejscach. Po prostu wcześniej nie potrzebowałam ich tak bardzo, mniej zwracałam uwagę a wystarczyło zamarzyć, tak poruszając przestrzeń serca i zapomnieć o tym. A potem wydarzył się cud i spotkaniom nie było końca.

kwiat drzewa jabłoni 005

Szczęśliwa, spotkanie kwiatów jabłoni było zaskakującym, szczęśliwym zdarzeniem na wycieczce rowerowej. A zwróciły moją uwagę swoim zapachem. Marzyłam by spotkać ukwiecone drzewa owocowe w sadzie a spotkałam przy kanale, dziko rosnące- może kiedyś tam był sad, nie wiem. Jestem wdzięczna. zawsze mam za co być wdzięczna.

droga jabłoni drzewa kanał 035

droga nad kanałem, drzewa owocowe jabłoń 013

Kwiat Jabłoni – drzewka cudne owocowe, pachnące słodko, uwielbiam Przytulanie do drzew przynosi niezwykle przyjemne korzyści dla człowieka. Wiosną, kiedy ożywają w nich soki, rośnie witalność mają niezwykle mocną wibrację. Można korzystać świadomie z tej omywającej nasze ciała i dusze aury drzew. Trzeba pamiętać, jeśli mamy ochotę się przytulić do drzewa, że trzeba poprosić o zgodę, można powiedzieć i swoich uczuciach, problemach i poprosić ducha drzewa o pomoc w tej sprawie. Ja czasem przytulam drzewo z myślą, że przekazuję mu swoją miłość, swoją energię i że jestem wdzięczna za ich obecność. I słowo Dziękuję , nawet jeśli tylko spacerujemy odbiorą drzewa. Będą czuć uznanie i wdzięczność dla ich obecności tak potrzebnej dla naszego zdrowia i życia.

Ana tuli drezwo jabłoni Wycieczka rowerowa Zegrze 023

 

Nad Jabłonią ze zdjęć poniżej ujrzałam serce:

niebo Serce chmura promienie 290

Abrakadabra

„Będę tworzyć

jak mówię”…

Róża rozchyla
Płatki w ogniu miłości.
Serca ogień
Łączy się
Z nieba wolą
Myśl, uczucie,
Słowo, czyn
w jednym biją rytmie,
Tworzą Jedność
Na wielu wymiarach
Rozgrzane płomieniem
Blaskiem jaśnieją czystym
Tworzą swoje formy
Choćby to serce
Na błękitnym niebie.
Tworzę jak czuję,
By tworzyć
Jak mówię
Z
Siły serca
Mocy ducha
Uczę się
Tworzyć
Nowe życie

Ana Anilalah 13.05.2016
Foto własne, wyjechałam z lasu gdzie odkryłam pola konwalii by zatrzymać się przy Jabłoni kwitnącej, zachwycać się znowu jej kwiatami, niebem nad głową i słońcem aby ujrzeć nad głową utkane z chmur serce światłem promieniejące. Czy można chcieć więcej? Jasne !

Abrakadabra po hebrajsku oznacza „Będę tworzyć jak mówię”

Zapisz

Magnoliowe inspiracje

Zaglądanie do wnętrza staje się przygodą, dzięki której odkrywa się małe cuda, a one z czasem stają się wielkimi. To jak z chwilami, pamięta się te, które kiedyś były małe, czasem przysłonięte wielkim wydarzeniem ale z czasem te małe chwile opromieniają serce, budzą nadzieję, dodają sił, zachwycają swym wyrazem i prostotą. I tego się będę trzymać 🙂 ❤ Ana Anilalah zainspirowana spotkaniem z magnolią 19.04.2016
Foto magnolii Ana

Marcowe krokusy

Boskie krokusy bez śniegu jeszcze cz. I 🙂
Wiosna się zbliża, wreszcie zaczęły kwitnąć w Warszawie kwiatki. A i ja wreszcie znalazłam czas by je sfotografować. Krokusy w odsłonie przed opadem śniegu i po opadzie, dzień po dniu robione.

Boskie krokusy ubrane w białą kołderkę i krople wody z topniejącego śniegu cz. II

Rezerwat przyrody

Rezerwat Przyrody Horowe Bagno, okolice Warszawy

Spacer był przedzieraniem się przez chaszcze w poszukiwaniu grzybów, które znalazł tylko mąż. Wysiłek w pokonywaniu przeszkód, bo wybraliśmy cześć lasu z chaszczami a nie spacerniak okazał się na końcu wart swego trudu. Tomek ustrzelił kilka grzybów a ja kilka widoczków. Przebywanie w takim lesie uspokaja, oczyszcza myśli z wszelkiego hałasu, regeneruje ciało, dotlenia umysł wnosząc świeży powiew. I wtedy mogą wykiełkować zamysły ducha i dzieje się zmiana a wraz nią prezenty, małe, proste i ciche… bo tylko w ciszy można je poczuć i przyjąć. Napoiłam duszę esencją przyrody aż po brzegi na jej łonie. Dziękuję Wielbię Miłuję ❤

bagno horowe Las niedzielny 006

bagno Las niedzielny 007

Co rośnie w runie leśnym ….

rubo, grzyb Las niedzielny 002  grzyb kozak trawa Las niedzielny 016 brzozy huby grzyb Las niedzielny 028  grzyby mech Las niedzielny 023

Droga szeroka ale reszta to było przedzieranie przez chaszcze w poszukiwaniu grzybków, ale było ich mało w tym miejscu 🙂

droga, woda, odbicie Las niedzielny 004

Zielony mech niczym twarz

mech kupki ziel twarz Las niedzielny 038

Spojrzenie przez pajęczynę na leśny świat w koronach drzew

pajęczyna kolor Las niedzielny 019

Zapisz

Roślinki w złocistościach

Myśl o poranku w budzącym się dniu w zdjęciu się zawarła… o poranku uchwycona, gdy szron jeszcze trwał na roślinach ale słońce dziś takie złote, takie balsamiczne i rozpływające się we mnie tą złocistością. Anilalah Eu-lalia 13.02.2015

Rośliny w porannym słońcu, złociste 014

Rośliny w porannym słońcu, złociste trawy  015

Tyle pięknej złocistości i bieli w porannym słońcu i roślinach, które wiatr w słońcu kołysze aby pozbyć się tego co ciąży. I stać się elastycznym, jak rośliny bujane na wietrze, niczym umysł, z którego odchodzi przywiązanie do rzeczy ale pozostaje połączenie w Duchem, który otula w tańcu na wietrze nasze życie. Anilalah Eu-lalia 16.02.2015

rośliny koło bloku, trawy złote  006 rośliny koło bloku, trawy złociste w słońcu rośliny koło bloku, słońce złociste 018

rośliny trzciny koło bloku, zołociste  023