Tag: Ogród

Wspomnienie jesiennego ogródeczka

*

Wczesna jesień albo późne lato i piękne wschody słońca aż po grudzień, migawki wspomnień. I żeby człowiek wiedział, że myszy z ugrów wlezą pod dach i będą chciały przezimować, ehh, kota trzeba będzie sobie sprawić.

Ogrody Natury… boskie portfolio ..kwiaty

Ogrody Natury 13

Natura jest ma w sobie prostotę, naturalność i to jest piękne… na łonie natury rodzi się uczucie pojednania, to niesie w sobie taką błogość …💚💗 🍀☘️🍀☘️🍀🍀💚💗12,02

trawa zielona tło, koniczyna biała , kwiaty 054

Ogrody Natury 14

W ogródeczku kwiatów wiele, myśli płyną wolne, gdy patrzę w te kwiaty w siebie zaglądam, spryciary 😜😘:
Razem raźniej iść kawałek drogi, bo każdy zmierza swoją drogą sam lecz są momenty, gdy zbliżą się drogi, czasem połączą a bywa że znikną, nic nie jest na stałe. Patrząc z tej perspektywy, każde spotkanie jest unikatowe, trzeba dobrze się przyglądać by poczuć i zrozumieć, co ze sobą niesie cennego. Nie przegapić nic z tej szansy, przyjąć bez odrzucania, bo nie każde spotkanie jest pełne spokoju lecz każde niesie w sobie dar miłości, dar od Boga dla mnie. Przemierzam przeszłość z tym spojrzeniem i teraźniejszość, w innym świetle zaczynam postrzegać świat wtedy i dziś. Czasem odczuwam samotność, bywa że jest mi smutno lecz odczuwam też coraz mocniej, że nigdy nie jestem sama, moja wdzięczność się pogłębia każdego dnia. Dziękuję za każde życzliwe serce w moim życiu, za dobro które mnie spotkało od innych, pokrzepiającą obecność, wsparcie, otulenie miłością, za uratowanie życia, za przyjaciół oraz za trudne spotkania, których sens uczysz mnie rozpoznawać, przyjmować, rozumieć. Razem bywa raźniej, ciekawiej 💗Zdjęcie własne, ogródek teściowej 😋13.02

kwiaty ogród 2013-08-04 Lubków 016

Ogrody natury15. Zanurzam się w delikatności kwiatu drzewa, sprawia że łatwiej opuścić toczące myśli zmartwienie i przenieść uwagę w przestrzeń delikatności. Odnajduje dobre samopoczucie we mnie niemal bez mojego udziału, w tym tkwi jej moc, piękno życia. 😘Zdjęcia własne

kwiat drzewa owoc wiosna róż 036

Ogrody Natury16. Pąki kwiatów… o poranku różne myśli biegną po głowie 😜dziś powtarza się słowo o przebudowie a łączy się z odbudową… innymi słowy remonty mi w głowie hi hi 😋. Pączek kwiatu to zawsze nadzieja na wyrośnięcie czegoś nowego, rozkwit nowych możliwości po przebudowie wnętrza, sposobie myślenia i patrzenia na świat, po przebudowie emocji. To wymaga czasu i trzeba go sobie dać ile potrzeba, niczego nie przyśpieszać a we właściwym czasie pojawi się pąk i rozkwitnie we własnym tępie w piękny kwiat.

Ogrody Natury17.🌻 Rankiem zaglądam w zbiory zdjęć szukając tego, które ze mną zarezonuje. Chwila rozmowy z boskim pięknem kwiatu… idąc tym tropem, skoro Bóg stworzył takie piękno, całą przyRodę, to jestem wypełniona i ja jego boskim tchnieniem, czas przestać temu zaprzeczać.😀Więc małe pogaduchy z kwiatem to jak małe pogaduchy ze sobą a w rezultacie z Bogiem.❣️ Łatwiej jest dostrzec boskie piękno w naturze trudniej w ludziach czy w samym sobie, bo trzeba dostrzec prawdę i tylko Duch może pomóc ją przyjąć i zrozumieć, to jest Miłość przez duże M. 💮

Cykoria Podróżniczka. Ogrody 12

Ogrody 12

Pamiętam jak szłam drogą i w rowie ujrzałam ten kwiat, nie mogłam się powstrzymać i musiałam zrobić zdjęcie. Bo one są takie ciekawe, niby chwaszczory a jednak wierne towarzyszki podróży bo rosną najczęściej wzdłuż dróg. A podróże te po Polsce uwielbiam bardzo,  taki to symbol podróży się stał. Wtedy kupiliśmy taki mały aparat i on miał możliwość robić zbliżenia kwiatom. Powiem szczerze, obsługa aparatów, ręczne ustawienia to moja „pięta Achillesa ale miałam tak ogromne pragnienie przyglądaniu się roślinkom bliżej niż blisko”, że zapoznałam się z technikami obsługi nieco bliżej ;).

Nagle świat stał się niezwykłym miejscem, ponieważ mogę chodzić z aparatem wszędzie gdzie mi się chce i nie muszę wołać męża :D. A aparacik stał się bardzo bliskim przyjacielem wręcz nieodłącznym towarzyszem, wiernym, na którego zawsze mogę liczyć, no prawie zawsze gdyż zdarzało mi się nie mieć przy sobie zapasowych baterii, katastrofa była murowana. I nie raz w tym szale robienia zdjęć niegramotność moja poturbowała ten kochany sprzęcik, jak się cieszę że tak długo pomagał mi uwieczniać świat, szczególnie w skali mocno przybliżonej, co też zmieniło mój punkt widzenia świat. Ponieważ nie miałam profesjonalnego aparatu więc korzystało z makro automatycznego lecz zdjęcia robiłam iście intuicyjnie, słuchałam tego czegoś wewnątrz, żeby wyszło niezwykłe zdjęcie, oczywiście z braku znajomości technik fotografowania były takie co nie wyszły a bardzo chciałam. Zwariowałam na punkcie przyRody , świata roślin i drzew, zbliżyłam się tak jak nigdy przedtem, uczyłam się słuchać siebie oraz roślin, zawsze gotowa strzelić fotkę gdyż aparat nosiłam wszędzie ze sobą, nawet w kieszeni, gdy torebki nie miałam.

Kiedy robiłam to zdjęcie był październik, wracaliśmy z Lasku Bródnowskiego który poznaliśmy bo drugi miesiąc mieszkaliśmy w Warszawie, słonka niewiele już zostało na niebie a ten kwiat, wtedy mi nieznany kompletnie, rósł sobie w rowie i jeszcze w cieniu, to było ekstra odkrycie prawdziwego skarbu. Pamiętam tę chwilę- nic dwa razy się nie zdarza- i jakżem się namęczyła żeby zrobić zdjęcie, bo ręczne ustawianie było poza mim zasięgiem, no tak mi zostało niestety. Obraz tego zdjęcia wbił mi się w serce i pamięć, pojawiał się w snach i w wizjach, no może nie taki samiuśki ale podobny ;)… błękity, uwielbiam wszelkie kolory, lecz niebieściutki jasny jakoś mnie rozczula bardzo i choć zimny to kolor, to mnie ciepełko w sercu robi, rozmarzam się absolutnie bez wyrzutów sumienia uśmiechając się zadowolona jakbym była kotem wpatrującym się w pyszną śmietankę 🙂 Zakochałam się w tym obrazie, zakochałam się we wszystkich zdjęciach, bo cieszyłam się każdym takim drobiazgiem, czułam pasję, radość, byłam pobudzona twórczo… czułam się jakby otworzyły się nowe szanse i możliwości twórcze. Choć na co dzień przecież nie było kolorowo ale z takim nastawieniem lżej było sercu znieść smutki i łatwiej stawiać czoło problemom.

Z tego zakochania rodziła się nadzieja, marzenia nie pozwalały jej umrzeć. Fascynacja kwiatami, roślinami była niezwykła, poczułam się jak dziecko odkrywające nowe horyzonty, nowe światy wręcz a co!. Tak mi zostało na szczęście, wciąż rozglądałam się czujnie wędrując każdego dnia po świecie więc nie było mi nudno i nie jest… bo świat natury ma wiele do zaoferowania, wielu ludzi poczuło jakie to ma znaczenie dla nich, dla naszego istnienia na planecie.  A dodatkowo poczułam dryg do pogaduszek z kwiatuszkami i wszelkimi roślinkami i nie tylko, choć nie zawsze one chciały a może byłam przygłucha na ich mowę. W każdym bądź razie oglądając zdjęcia nawet po latach budzą się we mnie uczucia…

…oto mowa kwiatów: mówią słuchaj siebie, poczuj swoje uczucie jak czujesz mój zapach, co budzi kolor gdy na mnie patrzysz, przyjmij tę chwilę naszego razem jaka jest a potem rozpoznaj swoją opowieść, gdy spojrzysz w czasie i przestrzeni na mnie, gdy wspomnisz tę chwilę odkryjesz co przeze mnie odkryłaś w sobie. A odczucia są nicią po której możesz wejść głębiej szukając zrozumienia.

Boskie portfolio

Kwiat niebieski, cykoria podóżniczka
Cykoria Podróżniczka, moje pierwsze jej zdjęcie

 

 

Kwiaty. Ogrody II

Kwiaty takie piękne żywe, pięknie jest powspominać doenergetyzować się gdy zimą przyRoda śpi głęboko i odpoczywa, choć już niedługo zacznie się budzić do życia.

Kwiaty tej zimy wpływają na moją wyobraźnię, przywołują temat Ogrodu… odkryłam, że pisałam na blogu gdzieś pomiędzy latami mijającymi o ogrodach teraz obejmując ten temat już bardziej w całości niż rozdzielności… ogrody, o ogrodach serca, ogrodach duszy, ogrodach wyobraźni, ogrodach ciała… a kwiaty szczególnie upiększają ogrody a ogród przywołuje powiew raju.
Dziś kwiaty pomarańczowe przywołuję kwiaty uwiecznione gdzieś na drodze życia aparatem. Kwiaty Ogrody

Dzwoneczki. Kwiaty Ogrody I

Dzwoneczki,kwiaty mego dzieciństwa, przywołują uczucie wolności, piękna, wyobraźni, piękna przestrzeni kwitnących łąk.

Marzenia z dzieciństwa warto ocalić, są jak marzenie które może się spełnić a dzwoneczki mają w sobie taki czar, dzwoneczkowy czar, który może wszystko zmienić, własne postrzeganie siebie i życia. Warto przywrócić tę radość życia, tę pasję i ciekawość świata. Kocham te dzwoneczkowe marzenia. Dzwoneczki jak marzenie, przywołują piękno dzieciństwa z jego widzeniem świata pełnym niewinności, wyobraźnią, w której wszystko może się zdarzyć, czystej wiary w coś większego, w miłość, w piękno i dobro ludzi. Życie wiele zmienia w nas, wiele umiera i zanika a teraz czas odzyskać utracony raj w sobie. To jest jak odrodzenie ogrodów życia, które nie umarły, czekały aż ożywi je każde ziarenko miłości zasiane w sercu, każde zaopiekowane życie w sobie, każdy ból otulony i każda rana, prawda ujawniona i uznana przez siebie bez odrzucenia… Mogę tylko odrodzić się w Miłości większej niż ja… I tylko pozwolić iść sobie w tym kierunku bez względu na wszystko, wierząc w swoją przebudowę i odrodzenie swoich ogrodów życia gdzie miłość zamieszka już na stałe, w tej świątyni życia jaka się staję. Ana Anilalah

Kwiaty to ogrody życia, o Ogrodach w moim sercu , Ogród rozkwita , Ogród wyobraźni , Ogród życia ciało