Tag: Warszawa

Warszawa nocą na randce

Randka na wesoło i twórczo, nocne zdjęcia pragnień naszych 🙂

Moje wizje zdjęć, drzewa pełne ciepłej złocistości

Wawa noc, drzewa złote żółte Wieluńska 019

Wawa noc Wieluńska drzewa złote jesień c 022

drzewo kasztan liście złot pomarańcz noc jesień 027

liście kasztana drzewo, noc , złote żółte 026

Wieżowce, długo to pragnienie dojrzewało, wiele razy jadąc autobusem pragnęłam zrobić zdjęcia wieżowcom w nocy. Szczególnie że miałam kiedyś sen z wieżowcami nocą.

wieżowce Wawa, noc 046

wawa wieżowce wisła noc 048

wieżowce wawa, z mostu noc 050

Wizje Tomka

Wawa ulica noc wisła c 042

Wawa most gdański, noc, wisła 039

wawa noc , stare miasto wisła z mostu 044

most noc światła Wawa wisła 029

Wawa most wisła światła nc 033

 

 

Zapisz

Reklamy

Dom- droga do prze-życia

pałac kultury we mgle 8376
Warszawa 07.03.2015

Mieszkam na Białołęce daleko za centrum Warszawy, gdzie nawet jeszcze mogę znaleźć dzikie miejsca- ugory i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Jednak bywają chwile gdy wpadam do miasta. Tego dnia wybrałam się na giełdę minerałów ale najpierw zauroczyła mnie mgła. Lubię spoglądać na wieżowce osnute mgłą. Miasto wydaje się być wtedy takie tajemnicze i wprowadza mnie w inny nastrój pełen tajemnic ze świata fantastyki. Lubię sobie pomarzyć o takich niesamowitych przygodach, poodkrywać świat inaczej niż zwykle. Bo osnute mgłą miasto zmniejsza swoje gabaryty i nie można dojrzeć szczytów wieżowców więc wydają się takie nierealne, może opuszczone.

Kiedyś- wiele lat temu-  miałam taki sen że wędrowałam takim miastem bez życia szukając w oknach kogokolwiek. To był najstraszniejszy ze snów- a miałam różne i wiele. Wtedy byłam przerażona tym uczuciem pustki, pewnie u mnie wynikało to z poczucia nieukojnej traumatycznej rozłąki i niemożności zniesienia odrzucenia. Tak też wgląda zamknięcie się w sobie, kiedy żyje za własnymi bramami więzienia samotności i oddzielenia bo ludzie i świat wydają się zbyt obcy. I droga do bliskości wydaje się nie do przebycia.I na końcu miasta, gdzie zniknęły ruiny był diabeł, na widok którego nawet się ucieszyłam, byłam wtedy bez lęku żadnego. Zmagałam się z nim i żadne z nas nie wygrało. On zniknął nagle i zachwiałam się. No jak to? Jak mógł mnie tak zostawić?!! Poczułam rozczarowanie i niedosyt i załamanie i słabość. Bo tak bardzo chciałam wygrać, byłam taka silna, byłam taka mocna. Lecz siła i moc płynęła nie tej przestrzeni co trzeba, była kulą-bombą z wściekłością, władzą, walką, pożądaniem ego, bólem, lękiem, rozłąką, odrzuceniem, słabością, niemocą, żalem, zazdrością, zawiścią, przerażeniem,   itd. Były wszystkim, co nie płynęło z miłości lecz z ego. Usłyszałam, że jeszcze wróci skubany 😉

radunia, droga słońce promienie kolorow  071

Wrócił nawet nie wiem kiedy i jeszcze raz przeszłam to puste miasto samotnie ale w realu, krok po kroku wypełniając każdy dom życiem i ucząc się troski, zaufania, cierpliwości, pokory płynącej z miłości, bliskości… przeszłam by się narodzić i świat naradzać nowy w sobie. Początek mej nowej ścieżki rodził się w bólach, ale z każdym krokiem odnajdywałam coraz więcej radości i lekkości w tym, właściwy punt widzenia sprawy. Nowa ścieżka-  idę nią więc, poznaję ją z ekscytacją podróżnika który chce odkrywać świat już bez zakrywania. Pozwalam więc sobie coraz częściej płakać i smutkowi się przyglądam gdy jest i złości gdy się pojawi- pozwalam im się do końca wypowiedzieć, inaczej się nie da. Mniej krytykuję za błędy lecz i odwagi do ich popełniania sobie nie odmawiam i naprawy błędów jak umiem. Przyjmuję siebie, gdy chwile nie-kochania przychodzą i wtedy rozmawiam ze sobą, słucham skąd to się wzięło. Otulam w ciszy z miłością i razem uczę się sztuki humoru od dzieci. Przyglądam się światu i sobie zarazem, jak świat do minie mówi i jak to przyjmować i w sobie zmieniać.

słońce niebo chmury, most warszwa  15.52.02

„Dom- droga do prze- życia”

Pustka nie- życia jest drogą do prze-życia.

A jednak można przejść boso ten dystans,

każdym krokiem niosąc pokój wytrwale,

każdej napotkanej emocji i doświadczeniu,

które przybywa dla uzdrowienia każdej mnie

czekającej na światło jaśniejące w oknie.

Bo dla serca to jest jeden impuls Miłości

a dla umysłu to była wieczność cierpienia.

Moc daje każde uderzenie serca

a każdy oddech, to powrót do swego łona.

I tak zmniejszałam ten dystans

między mną a Domem we mnie żywym.

12.03.2015

niebo kwiat chumry, strzała, znak  002

„Dom– miłość „

Mój Dom staje się Krainą Marzeń Serca

Która ożyła zakwitając tym, co wymarzyłam sobie,

I tym, co przemieniłam w sobie i tym, co odkryłam w sobie.

Jak przekuć diabelski strach w odwagę

I poznanie swej mocy- mocy woli.

Jak rodzi się wiara i jak buduje zaufanie,

Jak uczę się troski, łagodności i zezwalam na  bliskość.

Jak stać w swej prawdzie i jak być miłością w sobie samej.

Każde me ciało to jeden dom

nie tylko duszy ale i Ducha teraz.

Ten Dom się staje, on się dzieje tym czym żyję

lecz jądro jego- oaza miłości bez niczego,

Impulsem serca dźwięcząca i każdym oddechem dotknięta.

12.03. 2015

biały kwiat wiosenny, wnętrze, ciemiernik  8409
Wiosenny ciemiernik

 

Warszawa… spotkania zwyczajnie niezwyczajne… wróbelki i nie tylko…

Oczekując na spotkanie siedziałam sobie w tym a nie innym miejscu, bo nie zauważyłam wiadomości że Iza się spóźni… najpierw patrzyłam na ulicę i obserwowałam ruch uliczny, jego zmienność… ludzie pojawiający się tłumnie gdy wysiadali ze środków lokomocji i auta, które musiały uważać na przechodniów… aż moja uwaga z czasem przeniosła się na inny tłumek i to dość gwarny :)…

starówka tamwaje 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 001

bardzo przyjemne było siedzieć w spokoju i ciszy bo tym samym  zaprosiłam wróbelki w moje pobliże, całą gromadę… okazały się bardzo rozćwierkane ale uważne, bo wiedziały kiedy sięgam po aparat i nie każdy dał się sfotografować… gromadziły się w okolicy zielonych krzewów, bo one dawały im schronienie… te małe ptaszki lubią być w gromadzie i lubią też towarzystwo czy ludzi czy innych zwierząt, chociażby bocianów i żyją w z nimi w zgodzie. Współistnieją z innymi i zachowują swoją indywidualność… świergotają gromadnie co wzmacnia dźwięk ich głosików tak, że stają się jednym pulsującym dźwiękiem pełnym radości niczym rozbawione szczęśliwe dzieci.  Ich głosiki wzbudzają we mnie te wszystkie pozytywne uczucia. Małe łobuziaki wiecznie w ruchu, ciągle coś  robią, czymś się zajmują, poszukują i są ciekawskie ale ostrożne. wróbelek 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 003 wrbelki 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 004 wróbelek 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 005

A to gromadka którą uchwyciłam przed blokiem kilka dni temu… cudne są słodziaki 🙂 ptaki skowronki 2013-06-25 Natura 001

Spotkanie z Izą było też podróżą przez czas i przestrzeń i kiedy siedziałyśmy w innym miejscu na powietrzu też wróbelki były i nawet dość odważnie przefrunęły nad naszymi głowami  bardzo blisko i bardzo szybko jakby nam chciały powiedzieć, żebyśmy zwróciły na nie uwagę i może jakieś okruszki jedzonka podały ale mu nie miałyśmy niestety 😀

Kiedy szłyśmy usiąść na powietrzu spotkałam zobaczyłam ciekawe wejście do kawiarni. wejście z lustrem 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 009

I tam powróciłyśmy później :D… ale najpierw był spacer i rozmowy… byłyśmy tu i byłyśmy też w innym świecie, czułyśmy jak się wzajemnie mieszają, jak przenikają nas, otaczają a jednak czułyśmy się z tym bardzo dobrze. Świat wokół nas dało się ująć okiem obiektywu ale tego co w nas i ten niewidzialny można tylko oddać słowem chociaż troszkę…

Pod tym drzewkiem płynęły słowa i u wruczucia i tu wróbelki do nas mówiły…

liście 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 012

liście 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 012

Pomiędzy uliczkami też szłyśmy w ciszy i spokoju bez tłumów słuchając siebie nawzajem, wymieniając myśli i odczucia…

uliczka starówka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 017

ukiczka starówka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 018

starówka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 010

uliczka starówka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 021

schody starówka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 019

liscie starówka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 020

I zaszłyśmy do miejsca które spotkałyśmy na początku… i to miejsce okazało się Nowo Otwarte właśnie – taki Początek Początku i to było niesamowite… cały czas było prowadzenie to się czuje nawet po spotkaniu niczym płynięcie z uczuciami w strumieniu światełka… Dziękuję

lustro i Ja 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 022

owoce i szfkwa 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 023

ja w lustrze 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 024

świeczka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 028

świeczka i karty 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 025

świeczka 2013-06-28 Spotkanie z Izą STarówka 030