Tag: Zachód słońca

Refleksje o Cieniu, który przestaje być tajemnicą, staje się żywą ksiegą mądrości.

Dziś miałam sen o ptaszku który usiadł na drzewie. Rankiem sięgnęłam po zdjęcie nieba z ptakiem. Pisałam rankiem: „Zainspirowałam się zdjęciami nieba u innych. Powróciłam więc wspomnieniami do moich dawnych zdjęć. No mam ich ogromność ale zawsze są takie szczególne. Przeglądnęłam się i poradowałam tym, co mówiło kiedyś do mnie niebo. No nie tylko niebo mówi cały czas do mnie ale dziś rozmarzyłam się o Niebie. Takie wspomnienia to dodają skrzydeł kiedy się do nich wraca 🙂 „Oto gdzie mnie zabrał 🙂 niebo, ptak, chmury nieb 11.29.45 A że śnił mi się dziś ptak to z ptaszkiem popłynę po niebie. Powróciłam do snu z kiedyś z przed miesiąca, gdy ptaka trzymałam w dłoniach a on na plecach leżał ta ufnie, kręcił się a ja trzymałam tak, ze mógł w każdej chwili odlecieć. Bo nic nie mamy na własność ani nikogo i każdy potrzebuje przestrzeni wolności. Poszłam sobie na dach popatrzeć na zachód słońca i myśli zebrać, bo mocno zakręcone były więc ze Słońcem chciałam je uporządkować. Uchwyciłam pierwsze zdjęcie z ptakami i usiadłam zanurzając się w w sobie. zachód słońca ptak oko, niebo widok 004 Nawet nie wiem kiedy zamknęłam oczy. Płynęły myśli o całym dniu, rzeczach które przeczytałam i połączyłam z tym do czego sama doszłam przez doświadczanie. Kiedy spotykamy sytuacje trudne, kiedy stajemy na przeciw problemom budzą się w nas i siła i brak siły, anioły i demony… nie zawsze mogę powiedzieć, Jestem opanowana, bo bywam jak rozjuszona nie raz kocica – a marzy mi się opanowanie,  😉 Więc myślę-to wszystko to świat cienia, który żyje we mnie. I wzbudza lęk, bo  go nie znam. Ale nie znam, czy aby na pewno nie znam?  A jeśli w tym cieniu światło ukazuje lęki, wszystko zaczyna się zmieniać. Jakie lęki? Nie myślałam nad szczegółami, pomyślałam że jeśli w innych wcieleniach byłam nie tylko dobrą istotą ale też mordercą, gwałcicielem czy czymkolwiek innym strasznym, to jestem Wszystkim, kompletna i nie muszę utrzymywać idealnego wizerunku, jestem wszystkim i niczym zarazem- jak pisała Elen​. Więc mogę wybrać, w każdej sytuacji mogę być skupiona na wyborze mojej reakcji- co do sytuacji a nie na my myśleniu, co kto pomyśli albo na utrzymaniu „korony na głowie”. Ludzie i sytuacje trudne to wyzwania, aby nauczyć się właściwie reagować, widzieć swoje słabości, które uznane właśnie rodzą mądrość i siłę, to dar nauki rozumienia siebie, to prezent od siebie samej dla przebudzenie wiedzy we mnie. Tak i takie prezenty sobie robię I nie chodzi o karanie za przeszłość, o życiu w poczuciu winy czy ciągłe błaganie o przebaczenie ale o uznanie tego jako konieczne doświadczenie i odnalezienie w tym lekcji aby stała się perłą mądrości, bo ta sfera jest dla mnie nie przeciw mnie. Chodzi o to, że cień nie jest cieniem, przestał być tajemnicą kiedy uznałam że jest w nim mądrość wcieleń, różnorodnego doświadczania ducha na ziemi. I to jest moja siła nie słabość, to Dar który jest zapisany w księdze mego życia. A moją ścieżką jest wznoszenie się ponad podziały, aby doświadczać inaczej życia niż do tej pory.
I tak sobie myśli płynęły aż poczułam jak mi się oczy otwierają i ujrzałam niebo. I dech mi zaprało w piersi.Zachód słońca ptak oko 011 Ptak z otwartym dziobem, świecącym okiem…. a jego ciało to jednocześnie oko… i całość jest jak ósemka nie okrągła, tylko jednej z nich otworzyła się głowa.

I dalej się zobaczy co przyniesie ten moment. Bo każdy taki moment prowadzi do innego. To jak z bramą, która prowadzi do świata, poznaję go i odkrywam wskazówki które prowadzą do następnej bramy. Otwieram ją sercem bo w nim chowają się wszystkie odpowiedzi zebrane a każda sytuacja pomaga znaleźć te klucze otwierające zamknięte drzwi. Więc brama kiedy się zbliżam sama się otwiera coraz bardziej, im więcej w sobie rozjaśniam cienie. I staje przed mną nieoczekiwanie kiedy jestem gotowa wejść. I na koniec zrobiłam trzecie zdjęcie. Potem zapatrzyłam się w słońce i namalowałam jego aurę, którą zobaczyłam. I ptaka namalowałam ze snu, bardzo kreatywny dzień mimo bólu głowy i szumów aż do zawrotów. Zachód słońca 021

Zapisz

Niebo pomalowane miłością.

zachód słońca, niebo różowe chmury 8670

„Niebo pomalowane miłością”

Był taki dzień – chwilą nagłą rozbłysł,

gasnącym światłem dnia w zachodzącym słońcu.

Niebem odczarowanym z błękitu w róż.

Zauważyłam tych barw piękno,

cała zachwytem zapłonęłam.

Tak bardzo balsamu

dla duszy mi było trzeba.

Słonko zaszło zostawiając niebo

pomalowane miłością dla mnie.

Anilalah Eu-lalia 25.03.2015

zachód nieb różowe chmury _8668

 

 

 

 

Jak to bajki i sny przenikają się z rzeczywistością, zanikanie granic światów

kwiaty, trzy  008
Trzy kwiaty, jedyne uchowane jeszcze z dzisiaj 06.11.2014

Szłam sobie do szkoły Natusia, do pięciolatków na zajęcia aby poczytać im bajeczkę a umówiłam się na początku tygodnia. Wybrałam bajkę z domu o Misiu Fantazym „Miś Fantazy poznaje tajemnicę Kryształu” Ewa Karwan-Jastrzębska. Wzięłam ze sobą różne minerały, w tym kryształy górskie. Kiedy szłam niebo przykuło moją uwagę. Szczególnie że rankiem obudziłam się po trudnym śnie… wiecie czasem są sny po których naprawdę czujemy zmęczenie fizycznie i psychicznie.

A ostatnie dni są takie że wieczorkiem czuję się bardzo zmęczona a dziś rano w ogóle nie mogłam wstać choć wcześnie się położyłam. I jeszcze uczucie „pomroczności” czyli napierających smutnych odczuć, czegoś gęstego i ciężkiego – trawa to od kilku dni, jakby coś ciemnego mrocznego bardzo chciało mnie wchłonąć lecz ja mogę tylko podnosić swoje wibracje. Dziś o poranku postanowiłam zwyczajnie Obdarować się swoją miłością, bo Kocham Siebie… to mi tak w sercu zagrało to „Bo Kocham Siebie”… i obdarowałam się słowami :

” Ze sobą iść przez kilka chwil tego dnia czy dni by buty były lżejsze, myśli łagodniejsze, serce biło spokojniej a światło świeciło we mnie mimo napierających gęstości.” Anilalah Eu-lalia 06.11.2014

„Zmieniam świat cały, swój cały świat tym co mam, sobą całą, sercem i duchem całym… przemieniam w motyle wyfruwające na wolność już wolne całe, szczęśliwe całe… jestem zmianą, jestem bogiem w działaniu więc działam czy chodzę czy śpię całą sobą zmieniam swój świat cały…” Anilalah Eu-lalia 2014

„Dziś podążam ku sobie z miłością sięgając do serca gdzie najsłodsza ambrozja gotowa czeka wypicia. Czułą myślą i dłonią pieszczę siebie samą dla uczczenia mego ciała stworzenia. A to wszystko bo Kocham Siebie, ot tak po prostu zwyczajnie niezwyczajnie Kocham Siebie.” Anilalah Eu-lalia 06.11.2014

… poszłam do sklepu obdarowałam się bardzo osobistym drobiazgiem kobiecym. Dziś pełnia więc tym bardziej odczuwam świat wokół mnie. Zrobiłam sobie dziś dzień dla siebie i lepiej się poczułam. A idąc do przedszkola chmury mnie zawołały… ta świetlistość w nich mnie zachwyciła.

niebo, chmury zachód 010

niebo, chmury, zach  018

niebo, chmury świecące, zach 019

Bajka zaczyna się opowieścią jak to Miś Fantazy na swej wyspie Krainie Wiecznego Słońca odkrywa że w dzień zapada całkowita ciemność bo intruz ukradł Kryształ Wiecznego Światła. I Miś Fantazy podejmuje odważną decyzję by odnaleźć skarb z Góry Kryształu. I powiedział: „Nigdy nie będę się bał ciemności. Nigdy, przenigdy! „ I jeden kryształek maleńki stał mu się przyjacielem w drodze i światełkiem pośród mroku. Moje światełko we mnie dziś – choć to nie był kryształ – też pozwoliło mi rozjaśnić moją drogę, poczuć w sobie światło, miłość, radość mimo wszystko. I tak nieoczekiwanie bajka Przeniknęła się z rzeczywistością.

Czytałam dzieciom a one naprawdę wysłuchały ile mogły ale jak to pięciolatki szybko się dekoncentrują. Jednak prawdziwą frajdę sprawiłam im pokazując minerały, aż się dzieci ożywiły i nie nadążałam z odpowiedziami. To były piękne chwile. Wyszłam z Natanielem ze szkoły i niebo znowu mnie porwało…

niebo, zachód, chmury kolopom 024

zachód, niebo, chmury kolor 029

Na pełnię – Miłej Nocki 🙂

„Obdarowuję siebie Miłością z Przyjemnością a Obfitość wszelka jest dostępna dla Mnie i całego świata. To już się dzieje ❤ ”

księżyc, kobieta ANIOŁ

A wieczór z pełnią zaczyna się o h 23.23… choć u mnie pełnia już trwa :))… odkryłam że sen z przed lat 14-stu w którym śpiewałam arię operową łączy się z tym, że kiedy żyłam na ziemi jako hermafrodyta miałam dar mówienia dwoma głosami na raz: męskim i żeńskim i mój głos był niezwykły, piękny … teraz rozumiem bardziej moje sny które okazują się prawdą prawdziwą a nie fikcją, sennym mglistym marzeniem. Same cuda się dzieją, same cuda 🙂

delfiny, ocean, księżyc, noc

07.11.2014

Sen bez pamięci lecz przyniósł regenerację, błogość i lekkość chmurek. Mam poczucie odzyskania siebie i czerpię z tego prawdziwą przyjemność. Bo fajnie jest czuć się dobrze w swojej skórze

chmury, kobieta lezy

 

 

Jesieni czar trwa

Park Bródnowski, kasztan, drzewo  001

Jesień bywa różna raz słotna ale też słoneczna i przekolorowa i jesieni nigdy dość… tego roku jest szczególnie dla mnie ważna i czułam, że będzie ekscytująca bo Barwy Życia ożyją ze szczególną mocą. Dziś spacerowałam szukając kasztanów i coż, było ich mało… i było wielu spacerujących w tej samej sprawie ale udało mi się co nieco uzbierać. A zachodzące słońce kusiło widokami, a w takim świetle przestrzeń zamienia się w przecudny plener niemal trójwymiarowy więc nie mogłam się oprzeć by nie zrobić zdjęcia 🙂

park bródnowski, liście drzewa i słońce  009Afirmacja:

„Niech duch drzewa, słońca i życia prowadzi moje odczucia z serca w dłoń i tworzy doskonałe obrazy pięknie, lekko i harmonijnie w najbardziej prawidłowy sposób. Wszystko jest doskonałe. Anilalah Eu-lalia

zachód słońca, park bródnowski  027 zachód słońca, park bródnowski  026

zachód słońca, park bródnowski  016

Wspomnienia z tamtej jesieni

Buszująca w liściach :)))

Ana Ja w liściach, park bródnowski 0

drzewa, jesień, kolorowe liście, słońcew, widok 087

liście kolorowe, jesień, gałęzie, słońce 059 liść, czerwony, jesień, kolory 028

jarzębina, liście, jesień kolory, natura, drzewo 011ognista jarzębina, liście, drzewo,natura i 018

drzewa, lipy, liście na ziemi, światło, jesień  005

Te zmiany.Sprzątnie przez wymiatanie i coś o jedzeniu.

kobieta, wojowniczka słneczna, smok

Zapiski – myśli i odczucia ostatnich dni.

Jeszcze ze sobą pobędę, przyjrzę się wielu sprawom… porządki w domu niezwykle pomagają na zaprowadzenia harmonii w myślach. Jak się ciało zmęczy to  umysł się skupi na tym co robi ciało. Jak nawymiatam wszelkie kurze i namyję się do czysta co trzeba, to robi się jaśniej i o wiele przestrzenniej i jakoś lżej. Na raz jest czas na wszystko bo nic nie zajmuje myśli, wszak są zaangażowane w ważne rzeczy życiowe ;), w porządki. Jak się usiądzie to myśli po ciele błądzą i dopieszczają je po ciężkiej pracy więc nie włóczą się byle gdzie i nie rozłażą byle jak na cztery wiatry. Czasem człowiek poświęca tak wiele zewnętrznym rzeczom że nawet nie wie kiedy gubi siebie. A potem źle sprawy stoją kiedy pragnie się blasku świata a zostaje z niczym. Może już nie tak tragiczne lekcje jak kiedyś ale się pojawiają.

Zasłuchuję się w siebie kiedy gładka tafla umysłu odpoczywa zmęczona… czekam na krawędzi swego istnienia gotowa odciąć wszystkie zbędne połączenia… każde działanie podpowie serce bo jemu zawierzam bez myślenia… w nim mieszczę się cała i wszystko co kocham. I tego co kocham będę bronić by nie poszło na zmarnowanie przez własne rozdawanie siebie. Dokończę więc obraz prawie skończony- ale prawie czyni wielką różnicę :D… pójdę w te zimno i deszcz na spacer, niech się naoddycham świeżym powietrzem. Dokończę rzeczy niedokończone, bo bywają zbędnym balastem – czasem naprawdę dźwigam ich za dużo więc miecz wojowniczki bywa niezbędny do odcinania. A wszystko po to by jak najmocniej trzymać się siebie kiedy zbyt bardzo samotność się włóczy po moich korytarzach. Jest w  pustych pokojach gdzie wiatr hula rozwiewając resztki iluzji wyhodowanych na „własnej piersi”.

Ostatnio dużo się dzieje- jak to co jakiś czas, więcej światła spływa więcej z nas wymiata. Ciało było nadmiernie śpiące i ociężałe, czuło się zagęszczenie. Mam wrażenie że trzęsie się mój świat i chwilami jestem na skraju załamania a potem płynnie zmienia mi się nastrój na radość, tak nie wiadomo kiedy o od czego. Czuję tęsknotkę tak wielką że serce pęka a z drugiej czułość miłości. Czuję rozdarcie światów kiedy drży wszystko w piersi i moc uderzających wibracji w brzuch, w splocik. Gniew przemiennie ze śmiechem i nic po środku. Po skrajnościach wieje i wymiata. Już dziś to czuję że rozpuszcza się gęstość.

Zachód słońca, jeszcze pochmurno i jeszcze deszcz padał ( ostanie dwa dni takie były ) ale niebo otworzyło się na tę chwilę.

Zachód słońca, chmury i deszcz

Robienie porządków w domu naprawdę mi pomagało. I gotowanie, zbliżam się do przejścia na inny sposób odżywiania. Odejście od glutenu- konieczność a nie fanaberia. Zupa pomidorowa: cebulka posmażona w garnku, papryczka, marchew, czosnek i cukinia w kawałkach plus pomidorki. No i przyprawy ulubione curry i imbir, czubrica, bazylia, nać pietruszki i inne. Ugotowane i zblendowane, gęsta i pożywna dziś z ryżem ( biały  i parboiled nie da się wykluczyć wszystkiego) podana. Dzieciaki tylko to jadły nawet na kolację :).

I malowanie kolorowych włosów czarnej kobiety mnie też równoważyło. Jej włosy są z nałożonej wcześniej szpachli ( fakturka fajna wyszła ) i trudno się maluje i dobrze , bo to wymaga większego skupienia. Włosy jak myśli, zamiast ulotności spływają do życia rozpraszając wszelkie emocje… trzymają jednak w całości przez skupienie gdy tyle się dzieje…

kolory włosów czarnej kobiety, fragm 007

kolory włosów czarnej kobiety, fragm  006

 

Słońce na koniec tęczowego dnia

Tak na rozkręcenie poranka mi wyszło bo tyle osób nagle zaczęło udostępniać tęcze. Maluję  swą czarną kobietę, kończę malować bo zeszło z tydzień i potrzebowałam energii tęczy by jej włosy naenergetyzować barwami życia. Inspiruję się obrazkiem poniżej lecz co wyjdzie zobaczymy.

Niech tęcza w moi sercu się rozkręci aż po koniuszki tańczących stóp wedle rytmu tęczowego serca… rąk płynących wedle melodii tęczowego serca we wszystkim co robię… dłoni przez które do pędzla wlewa się cała paleta barw uwolniona na płótnie jak fontanna… włosów rozwianych gdzie wpleciona tęcza połyskuje myślami wielobarwnymi. Jestem fontanną tęczowych barw zrodzonych w kosmosie mego serca a co serce wyśpiewa wyobraźnia stworzy Anilalah Eu-lalia 20.08.2014

kobieta, kolorowe farby, tęcz

A na koniec dnia piękny zachód Słońca…samo bursztynowe słoneczne złoto na placu zabaw 🙂 Czas był na bliskość, rozmowy od serca, na otwartość i czułość nawet pośród tłumu. Świat przestał istnieć dookoła, Nataniel świetnie się bawił a My wreszcie mogliśmy pogadać od serca o czym innym niż sprawy domowe. Bardzo sobie cenię takie chwile a  słońce nas ozłociło swym blaskiem. Uwielbiam ten ciepły kolor słońca budzący we mnie uśmiech i błogość ❤

Zachód słońca , złote światło, plac zabaw białołęka, wa-wa 005

Zachód słońca, plac zabaw białołęka Wa-wa , złoty kolor 006

Fiolecik i róż z żółtym pomarańczowym … takie malowane niebo na Podniebnym Tarasie ❤

Zachód słońca, chmury kolorowe, podniebne tarasy, wa-wa, biało 017

Zachód słońca, kolorwe chmury Warszwa, Podniebny taras 021

 

Zapisz

Uważność na pozytwywne chwile- zabawa

Taka zabawa z fb, żeby przez siedem dni opisać trzy miłe chwile co dziennie. Jak ktoś chce może więcej 🙂

Pierwszy Dzień, Trzy Miłe chwile. 17.08.2014

Zabawa w uważność i zachwycanie się tym, co mnie uszczęśliwia.

1. Pierwszą rzeczą było dokończenie obrazu turkusowo- zielone morze i błękitne niebo, dotyk energii tworzenia myślą zobrazowany, to co odczułam i zobaczyłam duchowym okiem oddałam w obrazie. A że miałam zranioną prawą dłoń głównie używałam lewej. To było ważne przekroczenie pewnych granic otwierających nowe możliwości.

Obraz Niebieskie tworzenie człowieka, morze wody niebo energie  003
2. Byłam na bardzo smakowitym filmie „Podróż na sto stóp”… niezwykle smakowite połączenie Indyjskiej kuchni rodzinnej z francuską klasyczną. Wszystko okraszone uczuciami bohaterów które prowadzą do podejmowania różnych decyzji. Dziś do obiadu użyłam przyprawę indyjską Graam Masala nie wiedząc że wybiorę się na ten film. Lubię też często i dużo używać Curry. Dały nadzieję że uda mi być może spełnić marzenie związane z jedzeniem ale to sekret na razie 🙂 A film naprawdę wprawił mnie w dobry nastrój.
3. Na koniec dnia ujrzałam wracając z kina piękny zachód słońca. Pomarańczowa barwa kojarzy mi się z Azją, mnichami i Indiami też. Ale kocham ten kolor bo on ma moc wyciągania mnie ze smutku. Działa niczym afrodyzjak na życie nie pozwalając się poddać rozpaczy ale daje impuls do poszukiwania szczęścia.

Zachód słońca , POMARAŃCZ, widok z podniebnego tarasu 010

Zachód słońca pomarańczowy, jak woda 014 Zachód słońca  CHMURy PMARAŃCZ, jak woda  013

Dzień Drugi 18.08.2014

 Drugi Dzień i Trzy Piękne Chwile:
1. Jestem wdzięczna za pięknych ludzi w moim życiu. Za to że pojawiają się wnosząc swoje serce i moje serce czuje radość. Za dłuuuugie rozmowy przez telefon wagi ważnej i lekkiej. Za piękne rozmowy Kobiece, ile w nich tej kobiecej magii . Maya ❤
2. Sen- przepowiedział co się zdarzy i co mam zrobić. W nim najlepsze, czarne i białe robaczki których się przestraszyłam okazały się jak rozproszone Yin i Yang. Trzeba spojrzeć inaczej, oddalić iluzję umysłu i zobaczyć to co ukrywał przestrach.
3. Za wesołe rodzinne zakupy do szkoły- Cała piątka współpracująca, zgodna bez zgrzytów. Na koniec lody z tofi. Kocham swoją rodzinę

ANIOŁY KOBIETY GWIAZDA MERKABA

Trzeci Dzień 19.08.2014

Trzeci Dzień uważności na piękne chwile i wdzięczność. Myślałam że będzie mi trudno odnaleźć te dobre chwile po nocnym śnie gdzie rozpadł się jakiś mój świat. A jednak odnalazłam miłe chwile.
1. Powróciłam do obrazu Macierzy, Matki Ziemi który lipa na Ślęży w 2011 roku mi przekazała. Powróciłam do tych chwil, bo Matka Ziemia to Patronka mego bloga i ten obraz oddaje najpiękniej moją wizję Gai jak na razie. Mogłam przemyśleć pewne sprawy, uświadomić sobie czym było moje spotkanie ze Ślężą tamtego roku. Powiem mam za co być Wdzięczna Gai, Ślęży i Lipie. Więcej na blogu https://anilalah.wordpress.com/2014/08/19/macierz-slezanska-matka-ziemia-i-porod-dusz/
2. Za pyszną kawę jestem wdzięczna, kawę z cynamonem i imbirem i kardamonem którą lubię pić co rano, dziś w towarzystwie wirtualnym
3. Jestem Wdzięczna za spacer samotny i długi do lasu, przez las do mego Magicznego Zakątka. Tam wyciszałam się z chaosu myśli. Odprężałam ciało i umysł… pachniało jak to wieczorem zapachem lasu i wód… wiatr wiał szumiąc wokół… muzyka dla ciała i duszy uspokajająca. Próbowałam przywołać moją dobrotliwą istotkę, jasną i świetlistą niemalże eteryczną. To ta która wie i potrafi uzdrawiać. Chciałam poczuć jej obecność, usłyszeć ją czy cokolwiek ale cokolwiek widziałam i czułam było nie tak jasne jak chciałam. Cała medytacja się rozmyła ( powaga poszła w las hihihi hahaha ) gdy nagle za moimi plecami zaczęła skakać po drzewach wiewiórka i jeszcze wydawała bardzo specyficzne odgłosy i to głośno. Stała się moją medytacją. Kiedy się już oddalała usłyszałam przede mną jakiś hałas. Za krzewami przesuwały się sarny, stadeczko. Krzak był gęsty ale pomiędzy gałązkami widziałam Koziołka z rogami, sarnę ( bo sarna to nie to samo co łania i jeleń, ale zawsze jakieś podobieństwo ). I wpatrywałam się w czasem widoczny pyszczek koziołka sarny, dorosły z długimi różkami. Trwałam w ciszy a on spokojny jadł.
Powrót do domu już prawie po ciemku był o wiele lżejszy i spokojny.
4. Jestem Wdzięczna za sen nawet trudny ❤

magiczna krina, jeleń, kobieta

Dzień Czwarty 20.08.2014

Dzień Czwarty Uważności na Piękne Chwile:
1. Rankiem postanowiłam rozwirować w sercu tęczę żeby naenergetyzować Siebie. Zachęciły mnie tęcze zauważone u innych na tablicach za co jestem wdzięczna, bo zainspirowana napisałam własną afirmację i Podziałała . Czułam tyle energii i tyle działań zaistniało. Tęcza wnosi ten powiew świeżości odnowy i uczucie ekscytacji. Jestem Wdzięczna za ten Dzień pod patronatem Tęczy

kobieta, tęcza, net
2. Za rozmowy od serca Jestem Wdzięczna gdzie płynęła energia Miłości i szczerości. Gdzie czułam wymianę i wzajemną radość z bycia razem, gdzie prawda pogłębia szacunek i uczy akceptacji ale jest wspierająca. Bardzo ważne rozmowy
3. Jestem Wdzięczna za esemesa- ucieszyłam się bardzo, bo zawsze ja pierwsza dzwoniłam i pisałam a tu niespodzianka cudna :))))
3. Za bliskość i twórcze bycie razem na spacerze z Tomkiem i Natkiem ozłocone zachodem słońca
4. Dopieściłam Czarną Kobietę na obrazie, dodałam złota i malowideł na ciele. Teraz czeka na eksplozję tęczowych włosów :))

drzewo, tęcza, para, ptak

Dzień Piąty 21.08.2014

Dzień Piąty Uważności na miłe chwile. Dziś nie łatwo było, bo smutek jakoś mocniej odczuwałam, mocniej napierały gwałtowniejsze odczucia. I patrząc przez smutek jakoś coś dostrzegłam:


1. Muzyka którą Beata Driada Jeleniewicz ma na swojej stronie Srebrzysta Knieja bardzo mnie rozmarzyła, poruszyła i ukoiła. Nawet z tego tytułu pobuszowałam u siebie na You Tubie w swoich play listach, porobiłam porządki. Pousuwałam usunięte filmy, ehh ciągle jakieś znikają. Poszukałam nowych piosenek i zrobiłam sobie listę Ulubione z Ulubionych. Magia fantazy, wróżek i elfów przywołuje Moje Krainy Marzeń i Połączenie z tamtymi światami… i Połączenia z Duszami Dziękuję ❤

2. Za wspólny śmiech z synem jestem wdzięczna… szukałam swoich bucików czerwonych a synek ze śmiechem pokazał gdzie się ukryły i spojrzał tymi oczami dużymi pełnymi iskierek: No jak to, mama gubiąca buty, koniec świata?!!!

3. Mały spacer po deszczu i zdjęcie liścia z Gwiazdeczką i Kropelkami…

rośliny, liście z gwiazdeczkami, krople wody 001

4. Smok kryształowy zawsze na straży w mym sercu

wróżka , dwie kobiety, para, konwalie

Co oko zobaczyło, co serce poczuło patrząc w niebo

Zdjęcia … zachody pełne różu i fioletu, ognia pomarańczu i żółci… chmury ubarwione kolorowe… kosmiczne widoki, nieziemskie doznania tu i teraz na ziemi jednak …

2013-11-19 Minerały, Niebo zachód 024 2013-11-19 Minerały, Niebo zachód 023

Niebo Miłością rozkwitło, miłością i radością co w sercu wezbrała czując bliskość….

zachód słońca, niebo, chmury koronkowe  014

zachód słońca, niebo, chmury, drzewo  025

Niebo błyszczące, świecące jasnym blaskiem… ogień słonecznego blasku rozpala iskrę słońca w moim solarnym słońcu…

rybie oko,  zachód słońca , niebo 009

ogień pomarańczu ,zachód słońca, niebo  004

Mgły poranne tajemniczo sunące ponad łąką jakby otulone mleczną chmurką z nieba…

magła nad łąką,  wodok z okna 001

Anielskie puchate obłoczki… obfitość anielskich istotek co w dłoń  stwórcy swego wpływają i koją i pieszczą dotykiem tak subtelnym jak muśnięcie piórka…

chmury anileskie,poranne niebo 001

chmury anielskie, poranne niebo 002

Kosmiczne niebo, nieprawdopodobne odczucie dotyku z głębi kosmosu… jeden zachód a tyle widoków…

Zachód słońca kosmiczne niebo n 004

zachód słońca, niebo, chmury, kosmiczne  011

Zachód słońca, kosmiczne niebo, chmury,  017

zachód słońca, chmury, niebo  013

Zachód słońca, chmury, słońce, niebo 008

Przyglądają się twarze nieba ziemi szukając serc wypełnionych wolnością miłości….

niebo, chmury, ptak, widok,o 012

Rozbłysk słońca ponad czarnym pasem chmur … serce formuje swój kształt i z łabędzia wdziękiem się łączy i przenika…

niebo, chmury, słońce, serce, w drodze na ślężę  001