Kategoria: Ogrody fantazji malowanki

Leśna medytacja na zaćmienie Księżyca i Obrazek

Zaćmienie księżyca i pełnia nadchodzi. Może zaglądnę nad ranem na Taras Podniebny w moim bloku albo prześpię. Ale wędrując z rodziną po Rezerwacie Horowe Bagno w pewnym momencie zobaczyłam drzewa. Dwie kupki brzóz tworzące przejście, bramę. Po lewej było pięć brzóz wyrastających z jednego miejsca a po prawej cztery. Takie skupiska drzew oznaczają że jest tu więcej energii tej pozytywnej i warto skorzystać z takiej okazji. A przed bramą jarzębina niczym zaczarowana dziewczyna a za bramą przestrzeń większa, trzcin szum a za nimi spokojne wody.

brama brzozowa Las niedzielny 031

Weszłam w tę bramę, otworzyłam ramiona na przyjęcie chwili. I same wyszły słowa z mego wnętrza. Odwróciłam się do przeszłości i głośno pożegnałam wszystko co przeszkadza mi w okazywaniu miłości, wszystko co przeszkadza mi w byciu szczęśliwą, wszystko co przeszkadza mi byciu sobą, wszystko co przywołuje lęki, wszystko co wywołuje wojnę. Potem odwróciłam się ze słowami Witam Ciebie Słońce i Witam Ciebie Księżyc. Witam wszystko co pomaga mi w okazywaniu miłości, w byciu szczęśliwą, w byciu sobą, wszystko co wzbudza dzielność, wszystko co . Złożyłam dłonie na sercu: Wkładam do swego serca Słońce i Księżyc aby osiągnęły równowagę i ze spokoju we mnie wyłonił się Pokój. I tę twarz z kępków mchu znalazłam po drugiej stronie mocy 🙂

mech kupki ziel twarz Las niedzielny 038

Po powrocie namalowałam zaćmienie księżyca po tej całkiem spontanicznej medytacji. Zdjęcie zrobione w świetle żarówki. 27.09.2015

Malowanka Zaćmienie Księżyca ze słońcem i sercem.

Malowanka Mandala krwawy księżyc i słońce w sercu 002

28.09.2015

Noc, czerwony księżyc 006

Powitałam nocą księżyc i gwiazdy na niebie świecące oszałamiająco jasno. Wstałam już po zaćmieniu i o 4.41 udało mi się kliknąć zdjęcie które nie jest tak rozmazane, jedno na milion wyszło. Zaćmienia nie oglądałam ale czerwony księżyc faktycznie był czerwony. Przy porannej kawie wspominam księżycową medytację.

I w tym patrząc przez ciemność spoglądałam w światło,czułam przepływ myśli, emocji, uczuć… przyszło do mnie, że ważne by odnaleźć w sobie poczucie bezpieczeństwa, ponieważ poczułam silne zagrożenie od strony ludzi, lęk przed napadem, pozbawieniem czegoś istotnego. Skupiłam się na wew. modlitwie, na słowach prostych wzmacniających wiarę i ufność w siebie, w swoje możliwości, w swoją odwagę i moc, w prowadzenie ku miłości. Z serca myśl popłynęła do rodziny otulając ich co przyniosło ukojenie, wyciszenie, wdzięczność. Jeszcze wyszła chęć poszerzenia łączenia się z rodziną duchową, jednoczenie się w intencji wsparcia.  Jest we mnie potrzeba aby dać opór zagrożeniu, aby stawić mu czoła zaczynając od siebie. Wszystko co zewnętrze brać do serca aby się przyglądać, wyciągać wnioski, które rozproszą niepokoje i lęki,  pozwolą rozpoznać wzorce i kody. Skupić się na budowaniu jasnego postrzegania siebie i świata budując stabilizację dzięki wymazaniu strachu i lęku.  One najmocniej tworzą zamieszanie aby programy manipulacji ( moje wew. i te zewn. ) mogły wpłynąć na moją istotę więc to chcę zmienić. To, co piszę odnośnie siebie odczuwam w świecie zewnętrznym, odbieram co się dzieje ale zanurzam w siebie i zmieniam co mogę we własnym zakresie, dokładając każdą zmianę jako światełko dla Matki Ziemi i pozytywnej świadomości ludzi. I w tym kontekście wracam do wczorajszej spontanicznej medytacji pośród brzóz, żeby księżyc i słońce zanurzyć sobie, noc i dzień do serca włożyć i przez ciemność patrzeć co wyłania światło aby ze spokoju w sobie wyłonił się pokój.

Rozciągnę przyglądanie się temu i pobędę sobie z tym kilka dni.