Miesiąc: Czerwiec 2017

Pastelowy obraz Koliberka

Porusza mnie trzepot skrzydeł kolibra, dający wolność w przestrzeni innym, jego śpiew mnie dotyka do głębi serce masując wibracjami miłości, zachwyca harmonia z jaką spija nektar radości życia będąc zawieszony w nieskończoności, jego dar odnajdywania uzdrawiających właściwości kwiatu jest nauką by z pasją życie uzdrawiać, zadziwia jego moc powrotu do życia, gdy z martwych się budzi ciepłym porankiem z zimnej nocy. Mały a tak wielki  serce otwiera wydobywając z niego blask miłości i nieustannie tę siłę życia niezmierzoną zachęca zapraszać w każde bicie mego serca i krew płynącą do każdej komórki, w każdą myśl i słowo. Niestrudzenie w życiu żyć prawdą serca, piękna i radości poszukując przejawiać, właśnie tym żyć aż po sam koniuszek swej istoty. Ana 15.06.2017

Koliberek, jego szkic powstał latem ubiegłego roku lecz teraz się dopełnił pastelą, bo tak mi w duszy grało. Może powstanie obraz akrylowy ale póki co, jest taki obrazek.
Znak harmonii w nim mały, radosny, wolny koliberek…
radosny malarz życia… kreator życia w prawdzie… lekkość tworzenia w zgodzie ze sobą, duszą, sercem

Link do wpisów kilku o Kiliberku https://anilalah.wordpress.com/page/2/?s=koliber

Obrazek, pastela, koliber, harmonia yng yang ,logo

PrzRoda na łąkach i nad Kanałem Żerańskim. Wycieczka rowerowa

Woda zawsze niesie dla mnie ukojenie i wyciszenie. A miałam naprawdę ciężki nastrój od wielu dni, smutek i wszystko inne i było już za długo. Wysiłek fizyczny, samotna jazda rowerem, widoki, kontakt z przyrodą i nastrój poprawił się, już mnie smutek nie pozbawia pogody ducha.
„Serce moje pełne wdzięczności za wszystko i wobec wszystkiego. Sercem patrz i czuj, przypomniało mi. Wszystko, co nie było miłością w przyrodzie w miłość zmienione zostało. Sercem patrz i czuj, w tym wolność jest, w tym życie jest i uzdrowienie. Sercem uśmiecham się z wdzięcznością ♥”

Jedna wycieczka rowerowa a odnalazłam obfitość wrażeń i doznań dzięki przRodzie. Zachwyciły mnie najpierw Chabry na łące, właśnie nie w zbożu ale na łące 🙂

Chaber ma 12 płatków tworzących piękną mandalę….

a w każdym płatku siedem części płatka, też jak mandala wyglądają, jak gwiazda błękitna. Zachwyciło mnie to odkrycie i liczby 12 i 7, taka oto mała radość moja.

Łąki mnie w drodze zachwyciły bogactwem min. dzwoneczków… kocham te piękne kwiatuszki pełne wdzięku. Kiedyś bardzo chciałam tylko robić zdjęcia makro a teraz lubię rozbić zdjęcia z odległości, dzięki nowemu aparatowi. Dzięki temu wychodzą mi całkiem inne zdjęcia i przenoszę to na samo życie. Dobrze jest poczuć dystans do wielu spraw, nauczyć się tego by przybierać rolę obserwatora, szczególnie podczas emocjonujących chwil w życiu. Umieć stanąć z boku, zachować wew spokój i nie dać się wciągnąć emocji lecz umieć zrozumieć siebie i innych ludzi przez taką postawę.

Oczywiście po drodze spotkałam piękną parę, dmuchawiec że tak nazwę tę roślinę i czerwony mak, też pośród traw.

A nad Kanałem Żerańskim ujrzałam obfitość jaśminu na trasie którą jechałam.

Był po obu brzegach, słodki zawrót głowy, nawet za mocny jest ten zapach jak dla mnie.

Znalazłam pomościk nad wodą, pobyłam sobie w ciszy, nawet ujrzałam przepiękną ważkę koloru nocnego nieba, błyszczący granat z odcieniem fioletu czy fuksji- coś zachwycającego, wspaniałego.

I jak pisałam na początku, woda mnie wycisza, ma na mnie pozytywny wpływ, szczególnie woda słodka jak jeziora, rzeki, stawy, potoki… kiedy czytałam że woda jest wszędzie tej wiosny nagle uświadomiłam sobie, że nawet oddycham wodą! Dla mnie było w tym coś niesamowitego, bo przyszło mi że jestem wciąż jak w łonie matki, łonie Matki Ziemi i mój rozwój jest drogą, by w z tego łona się narodzić, wyjść z wody jako nowy człowiek. Nie umiem opisać jaki we mnie to wywołało efekt, ale bardzo głęboko poruszający, jak zwykle w takich stanach „oświeceń”. Wyjść poza wodę to też znaczy wyjść poza dualne programy i zworce, znaczy pozostawić stary świat i otworzyć się na nowy, którego nie znam, czuję tylko, że taki jest mój kierunek, w którym zmierzam nie zapominając, żeby cieszyć się życiem. Bo o to chodzi, żyć z radością wzmacniając swoje światło serca.

A na wodzie oczywiście w dalszej drodze po medytacji zobaczyłam nenufary… coś pięknego.

I kwitną przepiękne dzikie róże, kocham ich zapach.

wycieczka rowerowa
Była mega obfita, była inna , taka jak lubię. Moc obecności kwiatów, ptaszków… uwielbiam kiedy wycieczki nie są podobne do siebie , bo stałość czasem mnie nudzi, pozbawia powera. Dlatego ta sama trasa jeśli zdarzy się na niej coś innego niż zwykle staje się ciekawsza, czuje wtedy powiem przygody, czar odkrytego skarbu, zaskoczenie czymś nieznanym… to mogą być maleńkie rzeczy ale dla mnie są bezcenne, bo nuda znika a pozostaje radość tego co stare które może rodzić coś nowego nieoczekiwanego. Czuje się cudnie naładowana obfitością przyrody i Ducha. Przez smutek do miłości, w przyrodzie wszystko się leczy, bo ona jest jak macierz, serca łono kochające.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dzień Dziecka

Ana dziecko Ja w sukience
Mała Anesia w błękitnej jak moja dusza sukience

Mandala serce róży pustyni ożywione radością życia.
Z okazji Dnia Dziecka które żyje w nas a bywa często smutne bo zapomniane, pragnie by na nowo odnaleźć z nim kontakt. To ta część życia odpowiedzialna za radosne tworzenie pełne pasji, to kreowanie bez granic, to wyobraźnia i marzenia… to też niewinność. Okażmy sobie miłość, otulmy nasze dziecko swoim ciepłym ramieniem, dodajmy otuchy słowem pokrzepiającym, dajmy sobie zwolnienie z bycia poważnym dorosłym by odnaleźć spontaniczność i radosną kreację życia. Więc odnalezienia takiego kontaktu z własnym wewnętrznym dzieckiem życzę każdemu, kto tego pragnie
Minerały: centrum róża pustyni, kryształy górskie szpice i kabaszony, kule pomarańczowe agatu i karneol i kwarc mandarynkowy i miedziany kamień słoneczny oraz zielone agaty.

Mandala pomarańczowa różanecznikowa i serce róża pustyni miner 6072

Każdy w sobie ma to cudowne dziecko,

jego kochającą szczodrą Miłość,

świetlistą wdzięczną naturę,

zachwyt nad życia pięknem

 niezłomną i lekką  wiarę w niemożliwe.

Nieustającą ufność i moc odkrywania

cudów w zwykłych rzeczach,

odwagę wychodzenia

na przeciw nieznanej przygodzie.

Ma Moc czarowania świata słowem

i magię wszechoceanu w oczach

gotowych rozpuścić każde serce

jednym błogi spojrzeniem,

jednym serdecznym wtuleniem ,

dotykiem małej dłoni muskającej twarz.

Anilalah Eu-lalia 28.01.2015

Własne mandale, jedne z pierwszych z przed wielu lat

Marzenia… marzenia… zabawa na łące, dmuchawce i bańki fruwające 😀

szczesliwe dziecko ret

Na trzepaku fajnie jest 😀

wisielec, dziewczynka wisi do góry nogami,

Zapisz