Kategoria: muzyka

Muzyka – poezja śpiewana

Antonina Krzysztoń, ma wiele pięknych pieśni ale na dziś te są bliskie memu sercu.

Poezja śpiewana „Jest cisza”
Głos Antoniny Krzysztoń usłyszałam w młodości i pokochałam go, porusza czułe struny w duszy. Jej głos pojawił się moim życiu gdy byłam na  zakręcie życiowym i przyniósł anielski dotyk, z tym mi się kojarzy jej głos.

„Kiedy przyjdzie dzień „Piękny utwór ale  nie da się go udostępnić na stronie niestety, wspaniały radosny klimat, kiedy usłyszę głos, ten głos we mnie i słyszeć go każdego dnia chcę.    Kiedy przyjdzie Dzień

i Hymn o Miłości

Inny Świat

Dziękuję za słońce

 

 

 

Wataha wilków i bębny

wilk biały, obraz, malowany 027

W tamtym tygodniu tak jakoś śniło mi się na granicy zgrozy i śmierci więc żeby poczuć się lepiej zawołałam swojego Wilka. Znalazłam obrazki które oddały moje potrzeby. I rzeczywiście to pomogło, poczułam się inaczej, bardziej poskładana niż rozpadnięta. Wilk jest moim przewodnikiem, przyjacielem i mam mocno pozytywne skojarzenia z tym zwierzęciem mocy.

Przyjaciółka wilczyca, przewodniczka, razem. 02.12

Czasem dobrze jest poczuć sie bezpiecznie kiedy ktoś czuwa obok. Łatwiej wzbudzić w sobie odwagę gdy ktoś wierzy we mnie oprócz mnie samej Ana 03.12

By strzegła snów, przynosząca szczęście obecność w moim sercu.03.12

wilk kobieta śpiąca woda noc

biała wilczyca gif

wilki dwa para kosmos

wyjący wilk

wilk, ksieżyc słońce

8d16716be6eab115586e53e84c1d262e

wilk biały kolor

wilki dwa białe

A przy okazji zachciało mi się muzyki z bębnami, miałam na you tubie kilka takich i zniknęły, tak bywa. Poszukiwałam więc innych, powróciłam do muzyki przed prawie 30 lat i na końcu wpadłam na coś niezwykłego. Na zespół muzyczny gdzie bębny wiodą prym a zwie się Wataha Drums i wszystko w jednym się zawarło, bębny i wilcze echo, synchronia którą uwielbiam.

O wilkach jeszcze

1.Obraz gwiaździstej Istoty,

2.w poezji o wilku,

3.o wilku w podróżach świadomości.

 

 

 

Świątynie Światła II – Memfis akceptacja przeszłości i odzyskanie Mocy

Zaczęłam czytać książkę „Świątynie Światła” i poruszyło to wiele aspektów we mnie i niejako to stało się początkiem porządków z moimi Wspomnieniami z Egiptem i pustynią. Trwało to długo nim spisałam swoje wspomnienia a potem zaczęłam czytać dalej. Zastanowiłam się nad intencją i doszłam do Świątyni w Memfis i pierwszego ćwiczenia. Napisałam Przypomnienie ale pozostałam na tym tylko… nie czytałam więcej, pisząc czułam ciężkość i pozostała ona przez wiele dni… weszłam z tym w strumień życia codziennego, każdy dzień był z tym, co sobie przypominałam… weszłam w korzenie rodzinne i śmierć i byłam ze snem, który od razu mi się przyśnił

Sen

W tym śnie zdaje się że wychodzę z bramy… bramy w której stanęłam już kiedyś, Bramy do świątyni skąpanej w złocistym słońcu. Wyszłam z cienia i ruszyłam…

złote miasto, świątynie, człowiek ,dziecko

Śnię że szukam mojego męża, odszedł gdzieś- powiedział że idzie szukać czegoś innego. Jak zatęskniłam ruszyłam, nie wiem po co go szukam ale pcha mnie pustka, rozłąka i ból. Ale kobieta i mężczyzna którzy mi towarzyszą- przyjaciele wciąż powtarzają, skąd ja czerpię siłę na to, skąd wiem gdzie go znaleźć? Widać go znajduję w tym śnie ale tego nie pamiętam. Aż przychodzi czas kiedy zezwalam sobie na rezygnację z poszukiwań i budzą się skrajne emocje  więc skłaniam się ku ziemi i przytulam do niej zwinięta w spiralę, w pozycję embrionalną.  Wreszcie pozwalam mojej Duszy szlochać, zezwoliłam cierpieniu płynąć… zezwoliłam sobie być w pustce… zezwoliłam sobie na bycie w samotności…. zezwoliłam sobie na bycie w stanie rozłąki. Zezwoliłam na oddanie się sobie… zezwoliłam sobie na rezygnację z tego co zewnętrzne… zezwoliłam sobie na zaprzestanie poszukiwań… zezwoliłam sobie na bycie słabą… zezwoliłam sobie na bycie wolną.  W tym stanie zostałam, przepływu tego wszystkiego.

Ten sen był ze mną aż do  drugiego wejścia do świątyni na Kruczej Skale, było mi ciężko na duszy ale nie zapomniałam o kontakcie z przyrodą.  Nie rozumiałam go wcześniej ale jak postanowiłam być z nim to przyszło zrozumienie, inne szersze spojrzenie. Pustka- to coś co czułam zawsze odkąd pamiętam, niczym nie utuloną pustkę i rozdzielenie. Sen mi pokazał że dobrze jest Zaakceptować pustkę, dobrze jest poszukać Utulenia Wewnątrz Siebie, bo nikt z zewnątrz mi tego nie da, nie znajdę u żadnego człowieka nawet ukochanego męża. To czas do głębokiego powrotu w siebie aby ponownie się naradzać, stąd pozycja embrionalna. Moje poddanie się słabości, moje zezwolenie na bycie w pustce jest bramą do tego, o czym zawsze marzyłam. Powrót do siebie i akceptacja siebie, każdej słabości to jest wzmacnianie i odnajdywanie swej mocy przez samą siebie. Podejrzewam że tymi przyjaciółmi ze snu była Izyda i Thot 😉 Właśnie ostatnie lata teraz zostały uhonorowane, tym był ten czas przebudzeniem do Miłości. Sen był końcem starego sposobu  życia, wzorców, przywiązań -pokazanie czego dokonałam do tej pory.

kobieta w zieleni mchu, magia

Zrozumienie tego snu dały mi też chwile z ostatnich lat, sny,  moje osobiste doświadczenia które miały mi pokazać czym jest życie i jak się uczyć tego życia tutaj na ziemi. Tak jak układałam i spisywałam sobie swoje sny w pierwszej części Wspomnienia tak samo zaczęłam spoglądać na swoje życie. Skoro wybrałam je sobie w tych czasach to znaczy że ma ono głęboki sens, każde wydarzenie jest święte choćby i najtrudniejsze. Bo w każdym jest szansa zmiany ale też odnalezienia wiedzy z dawna zapomnianej. I tak rozumiem tę książkę, że zaczynam swoją podróż od siebie… początek jest w moim ciele, w korzeniach gdzie mam odnaleźć Moc i rozpuść wszystko, co przeszkadza w przyjęciu tej mocy. Mam odczucie, że w moich snach odbyłam już swoją taką drogę, bynajmniej początek tej książki Świątynie Światła stał się spotkaniem z tym co znam: śniłam o Żywej księdze i stworzyłam medytację a Memfis jest taką Żywą biblioteką… kiedy płynę Nilem w medytacji z książki zaraz przypominam sobie sen,kiedy płynęłam wielkimi, szerokimi wodami po pustyni do słońca ( nie pamiętałam obecności, nie widziałam jakim statkiem i z kim podróżuję, odczuwałam samo płynięcie przez różne etapy i swoją podróż przez pustynię ze snu. Moje ciało i dusza są Biblioteką

I w tym krótkim czasie pomiędzy czytaniem książki aż do drugiego czytania miałam piękne i trudne chwile. Zostałam skonfrontowana ze śmiercią, moimi przeżyciami gdy chciałam umierać – dzieciństwo i młodość. Byłam na pogrzebie więc sprawy odejścia i tego jak podchodzę do tych spraw.. Moje ciało silnie reagowało szczególnie serce- klatka bolała kłuła bo się oczyszczała. Stąd poezja o śmierci, w tym jest proces zmiany myślenia na jej temat, tego co czuję wobec niej.

most nad wodospadzikiem czerwony jesienny

Kiedy tamy smutku pękają spływają w dół naturalnie się oczyszczając, serce i myśli odciążając i uwalniając skrzydłami przepływu wolności. Dusza z mostu spogląda na to co na ziemi i niebie z miłością i coraz większym spokojem. I wszystko co temu towarzyszy może stać się przyjacielem już nie wrogiem. Anilalah Eu-lalia 02.07.2015

lilia róż kosmos

LILIJA

Zagląda Lilija
w kosmos
i uśmiecha się
w sobie
odpowiada
Pomimo
przemijania
życia
Pomimo
jego kruchości
kiedy odchodzimy
Kosmos
sercem
odpowiada

Z czasem
znikamy z pamięci
ludzi
Zatrzymać
możemy jedynie
co w swym
wnętrzu
Poszerzymy,
co w sercu
Wzrośnie
w Miłości,
w myślach
wpływać będzie
szeroką rzeką
mądrości
w kielich
pełnego
życia
niczym Lilija

Bo od Miłości
życie
się zaczyna
i trwa
niezmiennie
A życie
uczy
jak się
do niej
Przebudzić
przed śmiercią
ciała
aby Dusza
w Miłości
istniała
cała
niczym
Lilija
Anilalah Eu-lalia 02.07.2015

kobieta lew spokój moc telepatia

I śmierci były powrotem do korzeni Magia lasów Dzieciństwa O ścieżce Mocy na łąkach… czym jest Moc da Kobiety i Moc w Las i światło w sercu oraz Moc w kamiennej mandali ósemkowa . Tym były ostatnie trzy latka, odzyskiwaniem Mocy dzięki trudnym doświadczeniom i z całego serca jestem wdzięczna ten Dar, Dar nauki odzyskiwania Mocy swej i Naradzania się do Nowego życia- bo to wszystko jest proces. Tylko teraz ważna jest Podróż. Ta część trwała do 3 lipca, kiedy weszłam na Krucze Skały i odbyłam następną podróż ale nie opisałam jej jeszcze.

Duchem się stawać, jego czystą tonacją

Muzyka od Gosya Galicka 🙂

Muzyka uskrzydla,

ta Motyla powiodła mnie

w rejony zaczarowane dla poznania

tego jest do rozpoznania

przez portal serca już otwarty

innych poziomów zrumienia

sensu mego istnienia


Bardzo popłynęłam w niej i z nią… głos duszy podróżującej przez czas przestrzeń, przebudziła się świadomość przebywania poza ciałem i ten piękny stan wolnej przestrzeni i ciszy wszech-życia we wszech-świecie. I radość z podróży ku życiu… to czułam kiedy się rodziłam, ta ciekawość życia na ziemi, radość, ekscytacja, nadzieja i pewność pięknego życia… obecność barw, widziałam tak wiele barw wokół siebie jakby mi towarzyszyły, świadome cząsteczki żyjących istot bez kształtu… może dlatego w barwach odnajduję szczęśliwość, pamięć obecności bezcielesnej a tak przenikającej do samego koniuszka mej świadomości. Urodzenie było rozłąką w rozłące ale teraz się łączę z miłością i wdzięcznością doświadczeń na tej ziemi żebym zbudowała most, połączyła co było rozłączone..

. Teraz czuję skrzydła rozłożone w locie, teraz czuję że Moja Misja powrotu na Ziemię się spełnia jak przed urodzenie wypełnia mnie ta sama energia. Otwieram ramiona, serce woła stęsknione, Teraz! a Dusza śpiewa rozradowana spełnieniem złączenia aby Ducha zaprosić…

Duchem się stać w myśli, słowie, ciele i swym dziele…

przejawić go w każdym drgnieniu serca,

w każdej emocji i uczuciach

które więcej mówią niż niejedno słowo ludzkie…

Ale Słowem się Stać w ciele

Świątynią Światła

Światła blaskiem ….

Słowem…  Dźwiękiem…  Wibracją

Czystą Ducha tonacją ... ❤ 

Anilalah Eu-lalia 12.05.2015

 

 

 

Jeden dzień z życia. Szczególne Chwile.

Muzycznie Dzień Dobry z Sarasvati
Pani Rzek natchnij mnie tworzeniem piękna od myśli począwszy a na kreacjach życia skończywszy. Okryj bielą swych skrzydeł i niech Zamieszkująca Słowa przemówi do serca mego … już słucham, już czuję obecność w sercu. Anilalah Eu-lalia 06.05.2015

07.05.2015. Liczyłam na piękny twórczy kobiecy dzień, okazał się wyzwaniem. W tym zapewne jest twórczy potencjał Zamieszkującej Słowa, to zmienia wiele. Są sytuacje które konfrontują z rzeczywistością, najbardziej z tym co sami o sobie myślimy i jak ma się to do prawdy o nas samych. Porażka bywa wygraną samych siebie, bo to tylko pozorna porażka mimo spuchniętych oczu i pękającego bólu głowy od płaczu. Bo „otwierają się procesy w procesach, przestrzenie w przestrzeniach” jak pisze moja znajoma. Jestem w wielu procesach, jedne są ludzkie i w tych wymiarach się dzieje a inne są w innych wymiarach i światach- umysłem tego się nie ogarnie. Żebym mogła swój dar, służbę wspierania Ziemi nadal prowadzić potrzebuję z ufnością siebie zmieniać dla mojego dobra i dobra wszystkich.

Akceptuję swoje gadulstwo, nie mogę inaczej. Nie zamierzam się wstydzić tej cechy ani dnia dłużej! Akceptuję że bywa mnie dużo, że nie zawsze daję dojść do słowa innym zapominając się jednak czasem. Akceptuję  kompulsywne zachowania u siebie. Akceptuję porażki i pomyłki które się zdarzają – daję sobie prawo do ich istnienia. Akceptuję swoją bezradność również. Czy to znaczy że  nic z tym nie zrobię? Oczywiście że zrobię, jednak w życiu są chwile kiedy po prostu zezwalam by było jak Jest! Bo trzeba to w sobie zaakceptować, przyjąć i utulić. Przestać się tego wstydzić, przestać bać osądzenia- przez innych ale i samą siebie a to bywa bardzo surowe i krytyczne i okrutnie niesprawiedliwe nie raz i nie dwa. Tak, najpierw sama siebie w tym mam utulić w tym.

niebo chmury po spotania kabaty  002
Niebo gdy wracałam do domu. Pokolorowałam je sobie 🙂

sowy, liście, drzewo, The Art of Kentaro Nishino

Bycie Razem. Rozpuszczam się w tym klimacie, rozpływam w tej aurze. Pełne Miłości Bycie Razem

Tak te obrazki mnie rozanieliły… przesłane z „nieba” i cała jestem w zachwycie dla autora prac Art of Kentaro Nishino.

RODZINA ❤

swoy gałąx, Art of Kentaro Nishino zajćzki ziele Art of Kentaro Nishino zwierzęta, Art of Kentaro Nishino

Leśne spojrzenia i Pogaducha od Serducha

Spojrzenie na niebo przez gałęzie pełne kwiatów wiosennych drzewek owocowych. gałąź, kwiaty drzewa owocowego 9452

Przypominam sobie swoje pisanie i doceniam teraz mądrość Ducha, którą ego chciało umniejszyć.

Pogaducha od Serducha

Przekroczyłam granicę, choć nie wiem jak i kiedy wplatałam się w jakby swoje a nieswoje szaty.

Po prostu przyszłam by Cię obudzić ze smutku podnieść co zgryzoty gryzą jak pchły szachrajki ❤

A ja nieprzygotowana taka, bez odświętnej sukni byle jak taka.

Wołałam Cię wcześniej ale jeszcze nie dość dobry słuch miałaś ❤

Trochę się zagubiłam i gniewem smutkiem i winą się upaprałam.

Nic nie jest dobre ani złe a Ty w końcu obudziłaś się ❤

Na granicy uczuć stoję co robić z tym byciem razem tak różnym teraz.

Czas jest długi, daj sobie czas Pokochaj Was bądź bliżej siebie w oddaleniu od Was ❤

Jak wytrzymać mam to odchodzenie oddalanie opuszczanie wolałabym wspólne podróżowanie.

Spalanie i oczyszczanie Świętemu ogniu zawierz przeprowadzi i doprowadzi ❤

Bałagan się zrobił faktycznie stare odświętne ubrania przestały pasować.

Więc naga bądź i wyważone stroje nakładaj Twoje własne ❤

Stary styl nie pasuje a nowego poszukuję odnajduję trochę po omacku, może by tak latarkę kto dał?

Latarnię pal w sobie ciągle przyciągnie inne światełka Na wesoło kolorowo baw się ❤

Jeszcze tyle hula myśli emocji potarganych jak zebrać je w kosz pełen spokoju miłości?

Puść choć boli puść powoli niech przepłyną pożegnaj jak kwiaty piękne rzucone na wodę ❤

Nawet jeśli płacze nachodzą śmiechem przeplatane? Bo radość jest we mnie ogromna i żywa i smutek bywa też.

Nie szukaj wymówek, bo wiesz że radość jest większa i trwa niezmienne a smutek jak chmura się rozwieje  3

Dwa światy obecne w środku ścierają się, przeplatają jak niezły bigos dość kwaśny a za oknem halny.

Prawdziwego smaku szukaj, smakuj gorzko kwaśno słono ostro słodko na zimno letnio gorąco z ciekawością, pasją żarliwą ❤

Startuję teraz z czystą kartą goła i wesoła dla innych ale w moim odzieniu wewnątrz mam ja strój niepopisany, mam ja Ty i Ciebie zawadiako Z Tobą w raj 🙂

Bez pomiędzy i na skraju jak w wiosennym maju o raju bądź Zawsze bez czasem i na chwilę Zawsze<3

12.10.2012 Anilalah

gałąź kwiaty drzewa owocowego 9455 Gałąź kwiat drzewa owocowego biały 9465 kwiaty drzewa owocowego, biały 9471 kwiaty drzew owocowego biały 9472 kwiaty gałaź, drzewa owocowego, niebo 9458 las, niebo, drzewa, gałaź kwiaty biał wocow, ozdob 9463 las, drzewo wocowe, kwiaty baiałe 9450 rośliny, liście 9446 rośliny, liść ziel, gałąź, ozdobny  9445 roślina, ziel liście, gałaź, ozdobna 9444 Spotkanie z łagodnym dzikiem dzikim 🙂 dzik, zwierz, las bródowski 9439

Brama siostrzanych Dusz. Izuniu kiedyś w rozmowie tam się zaprowadziłam i odnalazłam przejście przez bramę. Pamiętam te chwile i inne i pielęgnuję w sercu ❤ ❤ brama z drzewek, przejście, las bródnowski 9474

Sen o pojednaniu po wichurach i ulewach. Wiersz Odpoczynek.

Wczoraj 01.04 2015 „A na dobry dzień harmonia niezbędna. Wiatry silne za oknem, deszcz i zimność. A fizyczność też to odczuwa moja i rodziny. Więc Równoważenie, Stabilizowanie, Harmonizowanie, Wyrównywanie poziomów” To nie żart, zapomniałam o żartach :))

Wczorajszy dzień zaczynałam utworem i czułam potrzebę wyrównywania, stabilizowania i harmonizowania. Dzień był obfity w potężne deszcze, wichury i gradki, nawet z przejaśnieniami słonecznymi przez chwilę. Już po popołudniu, po wykonaniu tego, co konieczne zasnęłam, przebudziłam się do koniecznych zadań i z powrotem położyłam się bez sił. No na sen miałam siłę 🙂. Tomuś spytał- Co Ty będziesz robić w nocy? A ja odparłam, że spać. I spałam, tak bardzo potrzebowałam tego snu, jak lekarstwa dla ciała i duszy.

sowa, myszka
z sieci, autor nie znany

Miałam w nocy sny o pojednaniu. Kiedy spotykamy ludzi, a oni przestali wywoływać emocje, cudne uczucie. Jest tylko spokojna wymiana uczuć, bez walki i rwania duszy na kawałki.

Dziś chętnie spędziłabym dzień w łóżku cały ale obowiązki wyrwą mnie z pieleszy. Jednak na ile mogę, otoczę się troskliwością, bo dziś tego potrzebuję, wciąż śnięta jak rybeczka- jestem rybeczką zodiakalnie :D 02.04.2015

kobieta na chmurach leży
Zdjęcie z netu, nie znam autora

„Odpoczynek”

Dziś odpocznę sobie chmurce.
Zatroszczę się o swoje ciało
bez nadwyrężania go w biegach
nóg po coś, myśli niespokojnych
czy emocji po skrajnościach.
Zapewnię sobie dobre środowisko-
no, takie zasadowe żeby było jasne hihi.
Jak się tak rozanielę w tym puchu
pobędę w tej przestrzeni lekkości
bez myślenia że coś muszę.
Pobędę sobie z piękną kobietą,
słuchając jak bije jej serce kochane
i jak się uśmiecha tak serdecznie
w swym sercu i każdą komórką ciała.
A myśli spokojne, pogodne, miłosne
jak ziarenka, pielęgnowane troskliwie.
Wszak wyrosną z nich okoliczności życia
pełnych cudów wymarzonych, umiłowanych.
I będę tak leżeć całkiem temu oddana,
w tej anielskiej błogości swej duszy i ciała.
Anialah Eu-lalia 02.03.2015

Miejsce do wypoczynku i Byciu ze Sobą ❤

Aga Dziękuję za muzykę ❤

łóżko romatyczne
Zdjęcie z sieci, nie znam autora

Poezja serca. Modlitwa Światło Ducha z mandalą

 

Modlitwa ze Światłem Ducha

Zapalam światło dla siebie
zasłuchując się w opowieściach.
Słyszę je w biciu mego serca
a one wdzięcznie płyną ku niemu.
Z ufnością dźwięki pulsu życia
tańczą nutkami pieśni w ciszy.
W świątyni jasnej, wibrującej
tylko światłem miłości żegnając
każdy niedostrojony dźwięk.

***
Jest we mnie zgoda na życie
i zgoda na przemijanie, bez walki
na rozstania i powitania jednako.
Na płynność życia wyrażam zgodę
na zmiany i radość ich przyjmowania.
Pozwalam odejść temu, co nie służy
bo będąc miłością da siebie
nic przecież nie tracę lecz zyskuję
nowe przestrzenie samorealizacji.
Widzę jak naradzają się we mnie
niezliczone kwiaty życia, rozkwitają
promiennie naradzane z serca płomiennego.

***
cisza zezwolenia
cisza przemijania
cisza pustki
cisza nie- widzenia
cisza nie- słyszenia
cisza rozpoznaniem
cisza poznaniem
nowego

Anilalah Eu-lalia 17.03.2015

Mandala Światło Ducha

Mandal selenitowe serce mine, kwiat 8512

Minerały:

Serce selenitowe, kryształy górskie szpice, kwarc różowy. Na piórkach od prawej na górze: Diopsyd zielony, magnetyt, kamień słoneczny, rubelit różowy.

Twórcza pełnia księżyca. Medytacja aktywna

Przeczytałam wczoraj takie słowa na karteczce :

„Nie szukaj sensu życia. Nadaj mu sens”

księżyc do pełni, gałęzie  020

Przed pełnią miałam okazję zrobić zdjęcie księżyca, jakoś tak byłam na wycieczce i samo się stało ;)… na trzy dni przed pełnią jeszcze dochodził do pełni 🙂 Dzisiaj malowałam drzewo, sploty i to bardzo delikatne zajęcie ale czas dziś nie za wiele dał mi czasu 😉 hihihi – jakoś tak szybko mijał i mało go było 😀

Pełnia wczoraj za to była wejściem w siebie bardzo aktywnym i czasu było baardzo dużo- ah ten czas 😉 :* :D… iii…

… napisałam wiersz, bardzo go mocno do doświadczyłam w sobie nim spisałam słowa Odczarowane Zaklęcie …

… powstał lany farbami obraz, zaczątkiem były 4 żywioły ale wew. potrzeba  doprowadziła do pięciu… tło pod szkic drzewa

5 żywiołów przemian, obraz, _8350
Jeszcze mokre farby

… dokończyłam też inny obrazek, chyba potrzebowałam zamknąć sprawy za sobą. To trzeci z serii więc mam tryptyk „Płomyk Mandala” i „Płomyk zielony” , obrazy da grupy wsparcia, dla  osób które doświadczyły przemocy,  „Płomyk” na fb.

obraz Płomyk, serce na dłoni świeci 8373

… ułożyłam mandalę z minerałami na moim obrazku. promienności – chyba chciałam się napromieniować 😉 pozytywnie ;D.

Uffff!  a nie wspomnę o gotowaniu dla trójki dzieci i całych domowych sprawach…

… a na pewno w końcu poszłam spać przed północą nawet 🙂 hihi

mandala minerały, obraz  promienny, 8374

Minerały: W środku kryształowa kula , nad nią Szafirek i serce akwamarynu i akwamaryn wisiorek. Kryształy górskie obeliski z zawartością kolorową w środku i pod nimi o metalicznym kolorze Coweliny, Aqua aura i po lewej jej przedłużeniem jest Larimar a po przeciwnej agat i jeden niebieski owalny Kyanit pod kulą kryształową. Pod Kyanitem kula Agatu Mszystego a pod nim zielony Kyanit . Po prawej w spiralce diament Harkimer a po lewej zielony Mołdawit. Rozsypane małe Kryształki górskie.

07.03.2015

Twórczy życia sens- pełnia”

I w pełni pamiętam księżyc

Ten dochodzący do- hihi -pełni.

A w pełni na odlocie, nawdychałam się jej że hej.

Czas się wydłużył, nawywijał

Jednym słowem szelma jedna.

Raz daje czasu za dużo,

Roz- puścił się we mnie, a ja w nim.

A potem znika i odbiera roz- puszczenie.

Skorzystałam z tego dopalacza

Tak całkiem niewinnie hehe,

Na pełnym gazie w pełni

Cóż może kobieta nawywijać?

Medytować, kanapki robić

I do szkoły pomykać w tę i z powrotem.

Muzyki posłuchać malując, śmiać się płakać.

Emocjom pozwolić się wybrzmieć, uwolnić

i wierszem spisać przeistoczenie w uczucie.

Zajmować się blogiem, pisać i czytać.

Jednocześnie na drugim obrazie

inny styl sztuki uprawiać, tej własnej.

Na dobry humor mandalę układać

Z minerałów na obrazie mandalę układać w ciszy,

Tak dla napromieniowania pozytywnym

promiennym nastrojem.

Nie zaświeciłam w nocy hihi 😉

W po-między zagotować obiadek porządkując

Co trzeba wokół żeby gdzie indziej bałagan tworzyć

Artystycznym inaczej zwany i całkiem mój.

Posłuchałam dzieci opowieści, uspałam

I siebie zabrałam we własną podróż przed-senną.

Jak na księżniczkę przystało zdążyłam przed północą

Wrócić do siebie, poczuć ten swój życia sens

I zasnąć w tę pełną pełni noc.

Tak, to nadaje memu życiu sens

bo cokolwiek robię

Jestem sensem życia.

Anilalah Eu-lalia


Odczarowane zaklęcie

„Odczarowane zaklęcie”

W obronie życia

składam broń,

ostrza oddane.

Umierania dość!

Nie przejdziecie!

***

Łagodnie oddaję się we władanie Sercu

cała zanurzając się w błogim spokoju.

Zasypałam przepaście rozłąk,

zabliźniłam rany odłączenia

łzami zraszając policzki.

Stabilną ziemię czując pod stopami

…Milczę…

… … …

Życie składa pocałunek mokry

na mych ustach

spragnionych.

Odczarowałam zaklęcie

w sercu.

 Wróciłam do  Domu

Jedności

***

Anilalah Eu-lalia 05.03.2015

Dla Aneci z całego serca Kocham Ciebie