Etykieta: sen

Od słowa do luminescencji nowego świata

Teksty które mocno do mnie przemówiły… Dziękuję Imaginaria za tłumaczenia ❤

Anioł, bizon, dwa biały

„Zmiana zawsze przychodzi niosąc dary” Prince Pritchett

dziewczynka, gwiazdy

„Są gwiazdy, których światło dociera do ziemi długo po tym, kiedy już się rozpadną. Są ludzie, których pamięć daje światło w tym świecie długo po tym, kiedy już odeszli. To światło świeci podczas naszych najciemniejszych nocy na drodze, którą musimy podążać.” ~ The Talmud ~

kobiety dwie radość pokłon

„Ci, którzy cię kochają nie dadzą się zwieść przez błędy, jakie popełniłeś czy twoje ponure wyobrażenia o sobie samym. Oni pamiętają twoje piękno gdy czujesz się brzydki, twoją pełnię gdy jesteś rozbity, twoją niewinność gdy czujesz się winien, i twój cel gdy jesteś zagubiony.”~ Alan Cohen ~

koliber kwiat gif

„Miłość, jaką obdarzyliśmy będziemy mieć na zawsze; miłość, jakiej nie daliśmy, zostanie na zawsze utracona.” Leo Buscaglia

koliber ptak gif

Sen

Te luminescencje przypominają mi dzisiejszy sen. W nim byłam absolutnie przekonana że to moja rzeczywistość, dawno nie miałam poczucia realności snu, że jest moim życiem. Wstałam rankiem i ujrzałam niebo. Kłębiły się czarne chmury. Pomyślałam że coś się pali ale zobaczyłam że to chmury. Rozstąpiły się się i zobaczyłam kolorowe niebo. Pomyślałam że jak to, zachód słońca o poranku? I to był moment kiedy poczułam że to jest moje prawdziwe życie, to przekonanie cały czas mam w sobie. Pobiegłam po aparat żeby zrobić zdjęcia nieba ( często je robię z tarasu na dachu bloku)  i jak wróciłam zobaczyłam że coś się zmieniło. Widok zapierał dech w piersiach… w tym niebieskim nocnym świecie były światła luminescencji tak niezwykłe i tak piękne że nie mogłam ogarnąć tego szczęścia. I zobaczyłam niebezpieczeństwo, małe zwierzęta zmierzające na mój domek, wprost do wielkich okien a za nimi wielkie groźne stworzenia. Zasłoniłam okna żeby nie zobaczyły dzieci i nie zjadły ich. Czułam potrzebę ochrony moich dzieci, rodziny. Ale nie zapomnę widoku jaki mi się ukazał. 02.10.2015

motyl gif fluoro lumine

pandora avatarn

kwiat energetyczny, łąka kosmiczna

 

 

Wodna melodia dnia

z Cyklu Melodia Dnia

” Wodna melodia dnia ”

Wodna melodia
gra wciąż
Przypływa w snach
płynie w ciele
krąży wokół
Więc posłucham
całej pieśni
tej dramatycznej
opowieści
co zalewa świat
Wydobędę
dźwięki
bez harmonii
do serca
przyłożę
Wprowadzę
dźwięki
miłością
nasycone
Harmonię
w nich przebudzę
i z nią popłynę
śpiewać
melodię dnia
Anilalah Eu-lalia 16.07.2015

kobieta, woda, harfa,l

PS.!

Zapomniałam że dziś nów w raku a nów to wejście w siebie… a rak to wodny znak więc sen miałam trafiony, też cały wodny. Jak woda zalewa świat cały lecz dwie rodziny się ratują, te bliskie mi osoby zamieszkały na szczytach najwyższych budynków. A ja zaglądam na wysokie góry, gdzie woda pozostawiła widok na przepiękne szczyty gór , skaliste i ośnieżone. Trzy tygodnie temu tez śniłam o tych szczytach gór, pamiętam ten widok. Byłam tak bardzo spokojna obserwując to wszystko lecz o poranku poczułam się zmęczona. Od kilku dniu całe noce śnię, budzę się i kiedy zamykam oczy znowu śnię i znowu… fale snów są nieprzebrane i nie do ogarnięcia więc zezwalam lecz czuję fizycznie tę pracę. Dobrze że pamiętam piękne chwile a te trudniejsze ulegają zapomnieniu samoistnie. Lecz waga ich jest wyczuwalna. Śniłam że robię zdjęcia lasowi jesiennemu ze ścieżką pośród jasnych zółto-pomarańczowych liści i zachodu słońca. Pewnie dlatego powróciłam dziś do zdjęć z mazur i emocjonalnego zachodu słoneczka.

Opowieści o tym, co łączyło mnie z Egiptem, Świątynie Światła, cz I

Zamówiłam książkę Świątynie Światła- jakiś czas temu, wyd.  Nameya. Pozbierałam i zamknęłam wreszcie wspomnienia i mogę zacząć czytać książkę „Świątynie Światła” z czystą kartą odczuć, żeby ją zapisać na nowo i odkryć nowe przygody 🙂

Dostałam tę książkę i zaczęłam czytać… i się zadziwiłam wow 🙂  Do tej pory nie uważałam że Egipt to moje szczególne miejsce. Ale choć przeczytałam kilka stron dopiero, zaczęło mi się przypominać jak mi się śniło co nieco w przeszłości, mało co prawda i nie wnikałam za głęboko w to nigdy. Myślałam – to nie moja bajka- a jednak mam swoją opowieść wyśnioną w przeszłości związaną z Egiptem, choć nie tylko, z pustynią szczególnie mam.. Nim naprawdę zagłębię się w czytanie uporządkuję te sprawy, by móc w harmonii wejść dalej w książkę odkrywając swoją osobistą opowieść a książka mnie poprowadzi ku odkryciom. Jakiś czas temu, gdy usłyszałam tytuł tej książki mocno czułam przyciąganie do niej… wszędzie widziałam podobne tytuły, był w moich myślach i sercu, nie znałam treści, nie wiedziałam o czym jest książka i nie szukałam tych odpowiedzi. Płynęłam z tym, co mi przychodziło i płynę… Ania Dziękuję

Tak pojmuję swoje wspomnienia z Egiptem i nie tylko z nim, jako Osobistą Podróż która pomaga mi stać się bardziej świadomą dziś i szczęśliwszą. Upraszczanie życie jak się da, to coraz milsza memu sercu zasada. Bo tylko przez osobiste odkrywanie siebie, uzdrawianie przeszłości mogę podążać za swoją legendą i pisać jej karty na Nowo. Stworzyć nową legendę uwalniając ze zrozumieniem przeszłość i wybierając nowe ścieżki z odwagą. Każdy może mieć swoje przygody i przeżycia i one są najważniejsze. Dlatego czytając niech każdy otworzy się na swoje odczucia własne. Ja udałam się w przeszłość by zebrać, uporządkować i pozamykć co trzeba,  nim zacznę głębiej czytać książkę.

złote miasto, świątynie, człowiek ,dziecko

„Złocisty ślad Słońca”

Ścieżkami pustyni znaczonej śladem słońca
przeszłam przez ciemność a ona stała się darem
podtrzymującym podróż ścieżką wybraną.
Na dnie serca nadzieja z wiarą razem
podtrzymują ogień który płonie w drodze.
Przez bramę przejścia przeszłam
i stojąc u bram bram miasta
w bursztynowym świetle migoczącym
zapraszają świątynie w swe święte progi
na odpoczynek i pokarm duchowy.
Przystań w mej podróży wydaje się być
mej duszy znana, ona mnie tu przywiodła
dla rozpoznania nie tylko we śnie
lecz całą sobą bym weszła w tę przestrzeń
nim podążę dalej ścieżką słońca
śladem złotego pyłu znaczoną.
Anilalah Eu-lalia 12.12.2014

Brama do świątyń i Słońca

nil, rzeka, pustynia

Sen- śniłam w 2013 roku że płynę jak rzeka po pustyni,czuję że nią płynę prosto ku słońcu czuję błogość i radość z tej słonecznej podróży po pustyni i oglądaniu krajobrazów w pięknych barwach piasku, ochry, beżu ale i złota, żółcieni i pomarańczu i bursztynowych blasków. I w tej podróży przybiłam do portu przy rzece gdzie stała pewna kobieta. Była mi bliska lecz jednocześnie bardzo daleka. Podarowałam jej trzy żywe kwiaty które stały się kryształowymi kwiatami w jej dłoniach. I widziała tylko te kwiaty, nieobecna na wszystko wokół stojąca samotnie przy moim brzegu. Odpłynęłam płynąc swoją rzeką ku własnej przyszłości a ona pozostała.

Ten ślad wody płynącej przez pustynię ku słońcu wiele obudził stał się wielką inspiracją zimą tego roku. Wiersz wyżej napisany jest pod wpływem wizji z tego snu.

SEN:

owczrek pies anubis-black-mini-YT-5393

„Miałam kiedyś sen ( 1998 rok )  Przeżyłam silny stres tego dnia i bardzo sie bałam włamania do domu  byłam sama. I wtedy przyśnił mi się pies, piękny owczarek na którego postać nakładał się zarys czarnego psa, innego niż owczarek, jak dog miał uszy i pysk. I jak sie bałam on znikał i pojawiał sie owczarek i tak na zmianę. Ale miał oczy jak kolczyki, które dostałam od Tomka, takie połyskujące perłowym białym kolorem ( kolczyki z opalu niezwykłego nie mlecznego ale opalizujące na biało ) . I w tym widziałam dobro, widziałam spokój i poczucie bezpieczeństwa. I w niedługim czasie kupiłam gazetę i tam była postać Anubisa. No powiem, poczułam sie dziwnie.”

A teraz po latach widzę w tym głębię. Wiem, że Wilk jest moim przewodnikiem i to on przede wszystkim mi towarzyszy w życiu i pomaga, choć nie on jeden. Ważne połączenie tych istot wilka w psie, Anubisa jak śmierci i oczu jako kolczyków od ukochanego jest dziś zrozumieniem jak byłam chroniona i prowadzona. I że mąż jest ważną osobą w moim życiu, przy nim czułam się bezpieczna i kochana.  Po latach wiem, że na pustyni ponosiłam kilka razy śmierć ukamienowana( zawsze jako kobieta, jako facet lepiej mi szło) z powodu bycia hermafrodytą . I wyjście poza lęk tej śmierci, puszczenie jej i zaakceptowanie zmieniło wiele we mnie dziś.

pustynia, oczy kobiety, piasek góry

„Miałam przed laty sen o pustyni ( z 10 do 15 lat temu ) … byłam na jednym łóżku z dzieckiem, ono umierało, przytulałam je leżąc na boku jako matka. I  jednocześnie moja świadomość wyruszyła w podróż aby uratować życie dziecku. Pamiętam że pokonałam wojny, wiele trudów, nie pamiętam tych migawek dziś ale pamiętam moją podróż przez pustynię… szłam i bardzo brakowało mi wody, gasła nadzieja ale wciąż szłam… walczyłam  o każdy krok, każdy oddech, każdą chwilę aż do momentu kiedy myślałam, ze umieram i wtedy powróciłam do dziecka i matki i uratowałam jemu życie.”

Ciekawe, dziś myślę że to ja sama jako męska moja część wyruszyła aby ocalić mnie samą. Dziś podziwiam to dzieło, tę podróż i podziwiam mężczyznę we mnie za ten cud ocalenia. A ja tak długo nie doceniałam tego mężczyznę widząc w nim słabość i przemoc  a kobiety nie uznawałam widząc tylko jej słabość a dziecko umierało. Wiele lat zajęła mi ta ratunkowa podróż, latem 2014 roku pustynia była ostatnim etapem, zrozumiałam sens mych śmierci na pustyni.

Barwy Życia Czarnej kobiety

Barwy życia - narodzić się dla siebie
Barwy życia – narodzić się dla siebie

Przyszła do mnie w wizji w ubiegłym roku (2014) :Powróciła postać która już bywała u mnie czyli Czarna Kobieta, piękna i pełna dzikiej mocy Afryki- uosabiała powrót do źródeł. Przekazywała przez dłonie i serce przesłania dla mnie. I powrócił obraz miłości a w tym obecności dwojga ludzi- a może animy i animusa obdarzających się szczerym pierwotnym uczuciem płynącym z głębi serca, duszy- z ducha. A potem wyruszyłam w podróż do źródła swego domu swego

Namalowałam ją… jej barwy życia i widok, jak przesyłam mi przez dotyk doni i ze swojego serca przesłania i widok kobiety i mężczyzny połączonych czymś więcej, niż ludzką miłością. To przez rok się działo, nawiązywała się Święty związek we mnie, święta komunia ze sobą i Duchem, narodzenie się na nowo w nowej rzeczywistości w tym świętym ciele. Teraz to wszystko zmienia. Kiedy umierałam na pustyni kamienowana zawsze byłam czarna.

Mandala serce pustyni się rodzi na piasku

Mandala Serca Pustyni, 11.10.2014
Róża Pustyni rozkwitła na piaskach pustyni. Serce Pustyni na nowo wytycza swój rytm i tempo życia… na nowo odrodziło się aby tym razem śmierć rozpuścić w miłości życia i zamknąć przeszłość za sobą. Duch prowadzi ku nowemu przeznaczeniu a gwiazda życia wskazuje kierunek by w rytm bicia serca zmierzać ku wolności miłości. Serce Pustyni ożyło, w zapachu żywicy rozkwita, promienieje w blasku bursztynowego światła, w barwach miłości rozpościera swe skrzydła. Oto kobiecość w swe ramiona wzięła Serce Pustyni, swą słabość i bezsilność w Moc i Siłę przekuła by rozwiązać umowy i wolną iść w blasku gwieździstego pyłu.
Minerały: Róża Pustyni a wokół niej bursztyny i dioptaz, kwarc różowy 2, opal anielski, rodochrozyt, zrosty ( miotełki ) kyanitu 2, cytryny 2, awneturyny, kamień księżycowy i geodka kryształowa.

Przesłanie dla Agnieszki
Art. Ana Anilalah piramida góra i miedziana misa słońca i Ptak… niezwykły obraz da niezwykłej osoby

SEN: „A jak piasek i pustynia to przed wielu laty ( 10-15 lat temu) śniło mi sie że jestem na pustyni. „Stałam i nie widziałam wejścia, a coś mi kazało go szukać. I nagle ukazało się wejście, schodziłam po schodach w głąb Piramidy, Ciekawe, że ona była schowana, niewidoczna gołym okiem. Nie pamiętam co otworzyło wejście, bramę – pamiętam kamienne bloki i piasek delikatnie sypiący się po otwarciu wejścia. A środek to zdaje się biblioteka, pamiętam zdaje się półki i książki. I była tam ktoś, chyba mężczyzna, który opiekowała się tym miejscem ale też ostrzegł przed czymś, chyba żebym uważała, na coś.  I pamiętam wyjście, wchodzenie po schodach, spokój i smutek rozstania jednocześnie. Jakbym dotykała dłońmi tych głazów wychodząc, dotykiem sie żegnała.

2013-05-07 Lubawka K. Faraona przód

Kamień Faraonów, minerał z Egiptu ( 2013 r) : Dziś przeszłam swoisty kontakt z moją kobiecością tą łagodną i tą silną by je zrównoważyć w sobie. Zaczęłam od oswajania kociej natury, którą ukazała mi Blakija- Kamień Faraonów. Oswajam się z tym tematem w sobie. Z obecnością Pumy ale i Lwa. Kobiecość kwitnie przy obecności właściwej energii męskiej. Mam na myśli pierwiastki w sobie żeńsko- męskie żeby zaistniała harmonia. Bo tylko pokój może sprawić że moja kobiecość przejawi swą prawdziwą esencję i będę mogła przelać na płótno wizję Kobiet Bogiń związanych z naturą. Zamknęłam ten cykl jakimś trafem w 8 Mandalach przy czym 8 w tarocie to Siła ale ta, która jako kobieta porozumiewa się z Lwem ponad ludzkim rozumieniem swoistym językiem Miłości i Lew ze spokojem i ufnością poddaje się woli kobiety. Użyłam znalezionych płatków kwiatów na trawie i zerwałam kempkę dzikich kwiatków które ostały się na placu budowy wczoraj bo dziś już by rozjechali więc użyłam ich do mandali. Użyłam piór które miałam w domu… i użyłam porzeczek, bardzo dojrzałych .Tutaj wirują pióra i porzeczki takie dojrzałe że aż bordowe i płatki kwiatów i dzikie które by zginęły bezpowrotnie a tak jeszcze ich użyłam do mandali…

najpierw wirowałam w tańcu z piórami dookoła, mieszały się mieszały kobieta uległa i dzika i jak lustra dla siebie były. Pióra ułożyły się w pocałunek, w zjednoczenie gdzie obydwie kobiety uzupełniły się nawzajem w sercu i krążą po linii nieskończoności aby wspólną tworzyć rzeczywistość. I rozpuściły się w lekkości jak motyl przemieniając się w coś zupełnie nowego… gdzie uśmiechają się wzajemnie utulone miłością, każdy czakram nasycony pozytywną wibracją kobiecości mej własnej wznoszącej się się i wypełniającej mnie. Moja kobiecość ma swoje miejsce we mnie gdzie czuje się kochana i doceniana i gotowa kreatywnie się przejawiać.01.08.2013

SEN ( czerwiec 2015)  o Kocie: śniło mi się niedawno Kocię: Nigdy nie śniłam o kotach, zawsze bliższe były mi psy i one mi się śniły. Ale tym razem po prostu czułam się kotem, dosłownie kocią mamą. To nieprawdopodobne uczucie. I czułam jak jeden mały kotek pije mleczko. I jednocześnie byłam w kobiecym ciele i czułam się nieswojo dźwigając coś między nogami. Spojrzałam pod spódnicę a ta koci ogon zwisa ale jednocześnie zrozumiałam, że to penis- no byłam hermafordytą. Ale wokół mojego brzuszka owinięty był kot, „dachowiec” szary i tak patrzył ma mnie słodkimi oczami, przeszył mnie nimi do głębi. Skojarzyło i się to z boginią Bastet

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Obraz

„Oda do radości” z marca 2011 roku- w tym obrazie zawarłam energię Izydy, ona inspirowała mnie można by rzec. Jej energia była wspierająca na drodze przebudzania we mnie Kobiecości i do dziś odzwierciedla radość życia pełnego smaku, zmysłowości, wiedzy i mądrości kobiecej. Do tego mnie chciała doprowadzić, do przebudzenia prawdziwej istoty we mnie.

Oda do radości

Z końcem zimy tego roku  i początkiem wiosny kiedy podróżowałam w Sudety do rodziny na słupach przy drodze widziałam ogromne ilości Jastrzębi, Sokołów i temu podobnych skrzydlatych. Widziałam ich różne upierzenie i  wielkość  i czułam się jakby coś do mnie mówiły. Czułam napierająca świadomość we wnętrzu auta i w sobie i nie mogłam oderwać oczy od nich. Do dziś nie mogę zapomnieć tego, co czułam, co we mnie poruszyły te ptaki, szczególnie jeden siedzący w wielkich korzeniach drzewa. I odnoszę to też do obecności Izydy choć nie tylko. Ostatnio zrobiłam zdjęcie zdaje się Pustółki- sokoła.

Ptak leci, brązowy  075

hielogify egipskie, samolot czołg
ze świątyni Abydos

Sen o egipskich heroglifach w nowoczesnym wydaniu 🙂 :

Z całego snu pamiętam, że gdzie bym nie szła czułam czyjąś obecność. I widzę scenę, że wychodzę z domu i widzę naprzeciwko w oddali pojazd, jak motor ale taki piaskowy cały. I w którą stronę się poruszam to równolegle do mnie porusza się ten pojazd. Dokładniej ja stoję przed domem na ulicy, która biegnie przede mną od mojej lewej do prawej. Naprzeciwko odchodzi prostopadła uliczka, mniejsza, wąska pomiędzy wysokimi budynkami do następnej równoległej szerokiej. Tak mi się ten pojazd skojarzył z egipskimi obrazkami z piramid. Jak pokazują helikoptery z piramid, czy samoloty czy czołgi tak ja poczułam, że widzę taki motor w kolorze piasku i w kolorze piramidy tylko ożywiony i powiększony.”

Widać że Egipt to w moich snach spotkania z ich bogami Izydą i Bastet oraz Ra i Anubisem  ale też spotkania moje z piaskami pustyni i rzeką życia. Zapewne miało to służyć memu rozwojowi, odkryciu sensu życia i odnalezieniu paru odpowiedzi na swój temat w moim własnym stylu. Odczytywanie tych przekazów od duszy ze snów bywa niezłą zabawą i zagadką i pomaga w poszerzaniu wiedzy na własny temat. Zmieniając siebie zmieniam świat. Życzę każdemu wspaniałej przygody w odkrywaniu swego życia 🙂

Sen o wilku w poezji

wilk idianin mężczyzna

„Sen o wilku nieznanym”

Wyśniłam
nie jedn raz
swojego wilka
co przemawiał
do mnie od
zawsze
Wyśniłam
jeden raz
nieznanego wilka
przyszedł
przytulił
dal się poznać
sercem
odczuciem
dotykiem
Odszedł
do swego pana
mnie tęskną
zostawił
ale
szczęśliwą
z tego rozpoznania

22.06.2015 Anilalah Eu-lalia

wilk i kobieta

Pastelowe kreacje – ptak ze snu

Ptak ze snu z 03.06.2015 .Opowieść:
Przyleciał ptak, z pięknym jasnym tułowiem i brązowymi, ochrowymi skrzydłami. Bardzo chciał przysiąść na drzewie aby popatrzeć w dół więc zaczął składać skrzydełka. Pewnie na dłużej się tu zatrzyma, popatrzy i wyśpiewa swoje trele by się z drzewem zaprzyjaźnić. Pogawędzić o tym co ważne dla drzewa a w chwili milczenia wyśpiewać dźwięki prosto z nieba aby drzewo wesprzeć, właściwą wibrację przywrócić. By Duch mógł zamieszkać w ciele gotowym, jak w świątyni gdzie każdy detal jest ważny, każdy wzór i kształt… i pieśni, by w jego wnętrzu brzmiały harmonijnie ze sobą współgrając… płyny płynęły w rytm pieśni miłości i każda cząstka by wiedziała, co sercu powiedzieć, co podpowiedzieć aby ucho usłyszało, głowa zrozumiała i właściwą pracę wykonała.
Kora drzewa- w dzieciństwie kochałam je wąchać, kiedy było mi źle przytulałam się do kory drzewa prosząc o pomoc… brąz to teraz też dla świadomość prostoty, uporządkowania i szacunku do ziemi i pracy w niej. Może Jestem tym ptakiem który przytula samą siebie z przeszłości, przynoszę nadzieję na przyszłość a dziś to wszystko łączy się w sercu . Anilalah Eu-lalia 04.06.2015

Ptak ze snu
Ptak ze snu

 

Mandale snem osnute, konwalią i mistyczną krainą w sercu- Sangrila.

Sen: Śniłam że pewna znajoma pokazuje ucząc, co sama się nauczyła. Zajmuje się naukami Tybetańskimi, są jej bliskie. A ja pamiętam uczucie wew. ciszy kiedy słuchałam, bez odrzucania słuchałam. Ta pokora oznacza, że mając własne zdanie mogę z szacunkiem wysłuchać innych i często odnajduję w tym coś dla siebie ważnego. We śnie miałam poczucie, ze ta wiedza była w kawałkach uprawiana, na poletkach w kwadracie- tak bym to opisała. Nie pamiętam szczegółów ale nie o nie chodziło tutaj. Na koniec obudziłam się ze snu z pieśnią na ustach, słowami które jak mantra od rana pulsowały mi w głowie: Snagirla, Snagrila, Sangrila, San-Gri-La… moja Mistyczna Kraina w sercu ❤ Nie jedna we mnie ożyła i się połączyły w jedno, aby wpleść się w życie moje, z życiem płynąć… na Gai czującej ożywać, stawać się przez serce. Chce wyjść poza granice z dawna ustalone… otworzyć się Nowe, współistnieć z tym Nowym światem idącym do Ziemi, rodzącym się na Ziemi. To miejsce pełne harmonii, piękna, twórczości, prawdziwej bliskości z przyrodą i zwierzętami… miejsce gdzie relacje jakie łączą ludzi są a poziomu serca ale to miejsce przestało być zamknięte, utopijne. On chce się stać  otwarte, a nawet pragnie się rozmnożyć przez serca ludzi, aby stać się prawdą życia na Ziemi. Takie ma odczucia ma Moja SanGriLa 🙂 29.05.2015

Kiedy milknie umysł a budzi się Dusza otwierają się bramy Mistycznych Krain SanGriLa i mam się w nich jak w Raju, własnym Serca Raju 🙂 . Anilalah Eu-lalia 29.05.2015

mandala liście konawalie, agaty zielone , motyl  007

Mandala Białego Opalu

Ulotność a jednocześnie pełnia stabilności. Dotknięcie głębi w głębi w której jest tak wiele.. a jednak esencja jest jak jasność czystego Ducha… z niej wyłania się wszystko. 29.05.2015

Po prostu miłość rozpuszcza wszystko aż do białości, dotyka pomimo wszystko – czystego Ducha. Anilalah Eu-lalia 24.05.2015

Minerał: Biały Opal. Płatki Dzikiej róży białe i biały różanecznik, liście konwali.

Mandala Biały Opal, Zielone i Biały,  040

Wieczne Podróże

Inspiracją był wiersz a raczej kontynuacją Nocne Podróże

P.Z. 9.35

Wieczna Podróż

Czasem po nocy
nie milkną
głosy rozmów
odczucia
przygód
i wrażeń ze zdarzeń
we śnie
żywe są wciąż
na granicy
słyszalności i widzialności

Dzień biegnie
ku nocy zmierza
a mnie się wydaje
jestem pewna

sen jest jawą
a jawa snem
się staje

bez granic
życie się toczy
niezmiennie
z duszą
Duchem się stając
poza ciałem
wiecznie trwa
ten bezcielesny
taniec

Anilalah Eu-lalia 10.05.2015

walizka

Nocne Podróże

niebo nieb, chmury biale, skrzydła  006

8.18 Punkt Wyjścia 8.44 Punkt Zamknięcia

„Nocne Podróże”

Nocą
podróżuję
odwiedzając nieznane
na skrzydłach
sennych zdarzeń
Życie toczy się
w innym wymiarze
Rankiem powracam
do życia
w tym ciele
Nieśpiesznie się budzę
pijąc kawę
powracam
do siebie
układam się w sobie
W ciszy
słucham deszczu
co pieści me ucho
nowe zadanie
spływa na ziemię
z wymiarów
podróżnych
Przyjmuję
głaszcząc swe
złożone skrzydła
Szykuję się
bo czas zacząć
Nowy Dzień
Anilalah Eu-lalia 10.05.2015

Niebo nieb, chmury biał, słońce posatć motyla 9658

Sen o pojednaniu po wichurach i ulewach. Wiersz Odpoczynek.

Wczoraj 01.04 2015 „A na dobry dzień harmonia niezbędna. Wiatry silne za oknem, deszcz i zimność. A fizyczność też to odczuwa moja i rodziny. Więc Równoważenie, Stabilizowanie, Harmonizowanie, Wyrównywanie poziomów” To nie żart, zapomniałam o żartach :))

Wczorajszy dzień zaczynałam utworem i czułam potrzebę wyrównywania, stabilizowania i harmonizowania. Dzień był obfity w potężne deszcze, wichury i gradki, nawet z przejaśnieniami słonecznymi przez chwilę. Już po popołudniu, po wykonaniu tego, co konieczne zasnęłam, przebudziłam się do koniecznych zadań i z powrotem położyłam się bez sił. No na sen miałam siłę 🙂. Tomuś spytał- Co Ty będziesz robić w nocy? A ja odparłam, że spać. I spałam, tak bardzo potrzebowałam tego snu, jak lekarstwa dla ciała i duszy.

sowa, myszka
z sieci, autor nie znany

Miałam w nocy sny o pojednaniu. Kiedy spotykamy ludzi, a oni przestali wywoływać emocje, cudne uczucie. Jest tylko spokojna wymiana uczuć, bez walki i rwania duszy na kawałki.

Dziś chętnie spędziłabym dzień w łóżku cały ale obowiązki wyrwą mnie z pieleszy. Jednak na ile mogę, otoczę się troskliwością, bo dziś tego potrzebuję, wciąż śnięta jak rybeczka- jestem rybeczką zodiakalnie :D 02.04.2015

kobieta na chmurach leży
Zdjęcie z netu, nie znam autora

„Odpoczynek”

Dziś odpocznę sobie chmurce.
Zatroszczę się o swoje ciało
bez nadwyrężania go w biegach
nóg po coś, myśli niespokojnych
czy emocji po skrajnościach.
Zapewnię sobie dobre środowisko-
no, takie zasadowe żeby było jasne hihi.
Jak się tak rozanielę w tym puchu
pobędę w tej przestrzeni lekkości
bez myślenia że coś muszę.
Pobędę sobie z piękną kobietą,
słuchając jak bije jej serce kochane
i jak się uśmiecha tak serdecznie
w swym sercu i każdą komórką ciała.
A myśli spokojne, pogodne, miłosne
jak ziarenka, pielęgnowane troskliwie.
Wszak wyrosną z nich okoliczności życia
pełnych cudów wymarzonych, umiłowanych.
I będę tak leżeć całkiem temu oddana,
w tej anielskiej błogości swej duszy i ciała.
Anialah Eu-lalia 02.03.2015

Miejsce do wypoczynku i Byciu ze Sobą ❤

Aga Dziękuję za muzykę ❤

łóżko romatyczne
Zdjęcie z sieci, nie znam autora

Dom- droga do prze-życia

pałac kultury we mgle 8376
Warszawa 07.03.2015

Mieszkam na Białołęce daleko za centrum Warszawy, gdzie nawet jeszcze mogę znaleźć dzikie miejsca- ugory i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Jednak bywają chwile gdy wpadam do miasta. Tego dnia wybrałam się na giełdę minerałów ale najpierw zauroczyła mnie mgła. Lubię spoglądać na wieżowce osnute mgłą. Miasto wydaje się być wtedy takie tajemnicze i wprowadza mnie w inny nastrój pełen tajemnic ze świata fantastyki. Lubię sobie pomarzyć o takich niesamowitych przygodach, poodkrywać świat inaczej niż zwykle. Bo osnute mgłą miasto zmniejsza swoje gabaryty i nie można dojrzeć szczytów wieżowców więc wydają się takie nierealne, może opuszczone.

Kiedyś- wiele lat temu-  miałam taki sen że wędrowałam takim miastem bez życia szukając w oknach kogokolwiek. To był najstraszniejszy ze snów- a miałam różne i wiele. Wtedy byłam przerażona tym uczuciem pustki, pewnie u mnie wynikało to z poczucia nieukojnej traumatycznej rozłąki i niemożności zniesienia odrzucenia. Tak też wgląda zamknięcie się w sobie, kiedy żyje za własnymi bramami więzienia samotności i oddzielenia bo ludzie i świat wydają się zbyt obcy. I droga do bliskości wydaje się nie do przebycia.I na końcu miasta, gdzie zniknęły ruiny był diabeł, na widok którego nawet się ucieszyłam, byłam wtedy bez lęku żadnego. Zmagałam się z nim i żadne z nas nie wygrało. On zniknął nagle i zachwiałam się. No jak to? Jak mógł mnie tak zostawić?!! Poczułam rozczarowanie i niedosyt i załamanie i słabość. Bo tak bardzo chciałam wygrać, byłam taka silna, byłam taka mocna. Lecz siła i moc płynęła nie tej przestrzeni co trzeba, była kulą-bombą z wściekłością, władzą, walką, pożądaniem ego, bólem, lękiem, rozłąką, odrzuceniem, słabością, niemocą, żalem, zazdrością, zawiścią, przerażeniem,   itd. Były wszystkim, co nie płynęło z miłości lecz z ego. Usłyszałam, że jeszcze wróci skubany 😉

radunia, droga słońce promienie kolorow  071

Wrócił nawet nie wiem kiedy i jeszcze raz przeszłam to puste miasto samotnie ale w realu, krok po kroku wypełniając każdy dom życiem i ucząc się troski, zaufania, cierpliwości, pokory płynącej z miłości, bliskości… przeszłam by się narodzić i świat naradzać nowy w sobie. Początek mej nowej ścieżki rodził się w bólach, ale z każdym krokiem odnajdywałam coraz więcej radości i lekkości w tym, właściwy punt widzenia sprawy. Nowa ścieżka-  idę nią więc, poznaję ją z ekscytacją podróżnika który chce odkrywać świat już bez zakrywania. Pozwalam więc sobie coraz częściej płakać i smutkowi się przyglądam gdy jest i złości gdy się pojawi- pozwalam im się do końca wypowiedzieć, inaczej się nie da. Mniej krytykuję za błędy lecz i odwagi do ich popełniania sobie nie odmawiam i naprawy błędów jak umiem. Przyjmuję siebie, gdy chwile nie-kochania przychodzą i wtedy rozmawiam ze sobą, słucham skąd to się wzięło. Otulam w ciszy z miłością i razem uczę się sztuki humoru od dzieci. Przyglądam się światu i sobie zarazem, jak świat do minie mówi i jak to przyjmować i w sobie zmieniać.

słońce niebo chmury, most warszwa  15.52.02

„Dom- droga do prze- życia”

Pustka nie- życia jest drogą do prze-życia.

A jednak można przejść boso ten dystans,

każdym krokiem niosąc pokój wytrwale,

każdej napotkanej emocji i doświadczeniu,

które przybywa dla uzdrowienia każdej mnie

czekającej na światło jaśniejące w oknie.

Bo dla serca to jest jeden impuls Miłości

a dla umysłu to była wieczność cierpienia.

Moc daje każde uderzenie serca

a każdy oddech, to powrót do swego łona.

I tak zmniejszałam ten dystans

między mną a Domem we mnie żywym.

12.03.2015

niebo kwiat chumry, strzała, znak  002

„Dom– miłość „

Mój Dom staje się Krainą Marzeń Serca

Która ożyła zakwitając tym, co wymarzyłam sobie,

I tym, co przemieniłam w sobie i tym, co odkryłam w sobie.

Jak przekuć diabelski strach w odwagę

I poznanie swej mocy- mocy woli.

Jak rodzi się wiara i jak buduje zaufanie,

Jak uczę się troski, łagodności i zezwalam na  bliskość.

Jak stać w swej prawdzie i jak być miłością w sobie samej.

Każde me ciało to jeden dom

nie tylko duszy ale i Ducha teraz.

Ten Dom się staje, on się dzieje tym czym żyję

lecz jądro jego- oaza miłości bez niczego,

Impulsem serca dźwięcząca i każdym oddechem dotknięta.

12.03. 2015

biały kwiat wiosenny, wnętrze, ciemiernik  8409
Wiosenny ciemiernik