Etykieta: ptak

Sen i śpiew ptaka do ucha – Drozd śpiewak. Rudzik, Pustułka i Skowronek w sercu śpiewają.

Podzielę się swoim wpisem o ptakach. Zaczęło się w marcu snem i dzieje się nadal. Ptaki i ich wibracje są niezwykle melodyjną orkiestrą świata przyrody. Wiele różnych głosów tworzy wspaniały koncert bez dyrygenta. Bo tutaj wibracje wzajemnie się łączą, dostosowują tworząc Jedność a przy tym każdy jest indywidualnością. Dla mnie śpiew ptaków to jedna wielka harmonia i współdziałanie gdzie wibracje głosów wiodą prym.

SEN : Miałam sen 27 marca, piękny sen o ptaku. Widzę że mam w swoich dłoniach ptaka, piękny spokojny ptak w kolorach ecu, brązu, beżu i ochry z miodową aurą i białym brzuszkiem. Nie wiem do tej pory jaki to ptak, optowałam za trzema- skowronek, drozd śpiewak albo pustułka jastrząb. Patrzyłam że on jest w moich dłoniach zadziwiona i nagle w tym śnie przypominam sobie, że mam dokładnie takie zdjęcie z moimi dłońmi i ptakiem takim samych. Takie Deja vu przeżywane we śnie, bardzo odkrywcze. Barwą ze snu najbardziej przypomina Pustułkę. Kiedy wracałam z południa po świętach widziałam mnóstwo Jastrzębi, sokołów czy myszołowów. Jak rzadko siedziały na słupkach, różnej maści i wielkości. Byłam zachwycona i wpatrywałam się w nie bardzo hmmm głęboko, odczuwałam ich obecność w sobie. Jeden widok był szczególny, ptak w korzeniach drzewa, jakbym orła widziała a ten majestat i i piękno był w innym sokołowatym czy jastrzębiowatym, dużym w każdym bądź razie.

LAS: I rankiem po odprowadzeniu synka do szkoły pod wpływem impulsu pojechałam do lasu. To był ciepły dzień, padał deszcz  pachniało takim ożywczym świeżym powietrzem. A las po prostu był cały rozśpiewany, wilgotny a jednocześnie wypełniający się słońcem i ciepłem. Opisałam już jak to spotkałam Żółte Motylki i tak zaczęła się moja zabawa z Barwami.

Skowronek, zdjęcie z sieci  skowronek , ptak,

Pustułka, zdjęcie z sieci  sokół pustułka, ptak ze snu

Drozd śpiewak, zdjęcie z sieci  drozd śpiewak, ptak,

SPOTKANIE: Będąc w lesie 27 marca zasłuchana w śpiew ptaków nagrałam sobie co nieco. I potem wędrując po ścieżce przyciągnął mnie jeden ptaszek, chodził po poszyciu leśnym a ja go śledziłam, to trochę komicznie wyglądało :D. Jak wleciał na drzewo po dłuższej zabawie zaśpiewał dla mnie- To on śpiewał dla Mnie. Dwa zdjęcia Drozda z lasu.ptak, skowronek, las Br 8761 ptak w las , skowronek, wisona 8762

Nagrywałam mając dłonie wyciągnięte w górę więc po chwili obraz skacze. jakoś nie pomyślałam żeby ustawić go na ładny widok i nagrywać. To było moje pierwsze nagrywanie ptaków. Ale na samym początku widać Drozda i słychać jego śpiew. To był taki mały cud dla mnie, cud od ptaków, sen który przeniósł się w rzeczywistość.

To moje nagrani z 27 marca , pierwsze sekundy są do oglądnięcia, reszta do słuchania.

A tu nagranie z sieci

A to ptaszek spotkany w święta Wielkanocne, zdaje się Rudzik.

ptak, rudym  9180
Rudzik, Anilalah

Nagranie z sieci

Inne ptaki spotkane przez ze mnie Raniuszek, Śpiew Sikoreczki, wpisy o ptakach w poezji i nie tylko Ptaki .

A tu ogólnie śpiew ptaków w lesie Bródnowskim też 27 marca.

Śpiew sikoreczki

Park bródnowski, ptak, sikorka, las,  010
Sikoreczka

Jak nigdy dotąd doświadczam tej wiosny… jak nigdy przedtem – nie umiem tej ulotności ująć w słowa… z wdzięczności że żyję…

Wczoraj wracając do domu przy bramie spotkałam śpiewają Sikorkę. Ale jak ona śpiewała, aż mi dech zaparło. Była tak blisko, nie miałam aparatu przy sobie. Ale dobrze, bo skupiłam się na tym śpiewie. Przeniknął mnie na wylot i wciąż we mnie brzmi i zostanie na zawsze. Pomyślałam, czemu nie odlatuje? Ale okazało się, że była tam druga Sikoreczka, ukryta przed mym wzrokiem. Razem poleciały już poleciały dalej. Jedna chwila, ta pozytywna która we mnie wniknęła i zapadła mi w serce głęboko głosem zakochanych sikorek. Z tymi głosami ptaków mam przygodę od jakiegoś czasu.

Więcej tutaj, o Raniuszku i tutaj, o spotkaniu z Sikorkami i Żywej księdze.

W poezji Ptak Nieba i Ptak Duszy, Ptak kosmiczny w obrazie i poezji  Ptak Słoneczny , Poezja  Koliber siostrzana dusza  i Koliber w ogrodzie serca  i Koliber  trzepot skrzydeł, Obraz i poezja Koliber ciszy.

Dzięki Beatko za inspirację  ❤ Śpiew sikorki nagrany z you tuba. Moja sikorecza śpiewała inaczej, było w jej głosie coś specyficznego, dźwięk tak wibrujący że nie da się opisać, co przykuło moją uwagę. Pewnie to miłość.

Ptak nieba – poezja serca

niebo, ptak, chmury nieb 11.29.45

„Cisza Nieba”

Utkany z delikatności ptak płynie

swobodnym lotem po czystym  niebie.

Jest przestrzeń wokół tak ogromna

a w niej żadnej akcji, cisza swobodna

niczym nie zakłócona, nawet myślą.

W czystej przestrzeni błękitu tylko odpływają.

Istnieję tylko z oddechem życia we mnie.

W tym cała moja nadzieja, całe życia trzymanie.

I z każdym oddechem płynącym we mnie

w serca cudowne przestrzenie.

Anilalah Eu-lalia 25.03.2015

Niebo nieb, chmury ptak 11.29.37

„Leć ptaku leć”

Leć ptaku z chmur utkany,

leć w górę lekko i spokojnie.

Z kajdan lęku bym mogła się wyzwolić

ponad wszelkie ludzkie przywary

wznoś me ludzkie spojrzenie.

Odzyskuję pełnię widzenia z oddali.

Z poziomu czystego nieba mądrość

widzenia poza wszelkimi ograniczeniami.

W tym spokój Ducha odnajdując

i odwagi do dokonywania zmian.

Leć ptaku z chmur utkany, leć…

Niebo pomalowane miłością.

zachód słońca, niebo różowe chmury 8670

„Niebo pomalowane miłością”

Był taki dzień – chwilą nagłą rozbłysł,

gasnącym światłem dnia w zachodzącym słońcu.

Niebem odczarowanym z błękitu w róż.

Zauważyłam tych barw piękno,

cała zachwytem zapłonęłam.

Tak bardzo balsamu

dla duszy mi było trzeba.

Słonko zaszło zostawiając niebo

pomalowane miłością dla mnie.

Anilalah Eu-lalia 25.03.2015

zachód nieb różowe chmury _8668

 

 

 

 

Kwarc Dymny- minerał niezwykły

Kwarc Dymny Minerał cały  009
Kwarc Dymny
Świątynia utkana z mgieł dymu lecz jakże klarownej w widzeniu.
W Świątyni żyją się skrzydlate istoty, posłannicy przesłań dla Duszy. Mam pewność że kiedy rozwinę skrzydła i wzniosę się ku przestrzeniom dalekim zawsze wrócę do ziemi niosąc jej błogosławieństwa. Otwarte serce i skupiony umysł pozwolą odczuć i rozpoznać przesłania płynące w podróży z różnych stron… przesłań rodzących się w Świątyni swego Domu i tych rodzących się w chwilach zatrzymania i tych gdy idziemy drogami czy jedziemy. Mówi: świadomie stawiaj stopy na ziemi i miej tego świadomość gdy udajesz się w podróż świadomości rozkładając skrzydła lekkości. Pomaga skupić uwagę ma rzeczach ważnych, wspomaga w logicznym myśleniu i widzeniu spraw jakimi są, pozwala wydobyć światło z ciemności, dodaje odwagi.
13.01.2015
Kwarc Dymny Minerał, cały front  003
Kwarc Dymny Minerał, ptak, smok  013
Kwarc Dymny Minerał, ptak, owad  023
Kwarc Dymny Minerały, skrzydła ptak  021

 

Obraz Płomienie Odrodzenia Słońca

Płomienny Anioł

Święty Płomień życia płonie

w nas od zawsze będąc

częścią życia na ziemi

Rozpalmy go na nowo w sobie

rozkręcając wir w słońcu solarnym

podnosząc do serca Płomień Święty

by ogień zapłonął w niej wielki.

Spalając w nim wątpliwości wszelkie

Rozbudzimy Ducha czekającego na zew serca

gotowego objąć w posiadanie prawdziwe życie z miłością.

Odważnie weźmiemy w dłonie płomień

przekazując go światu wokół siebie

bez cienia wątpliwości tego kim Jesteś

odrodzony z popiołów oszlifowany diament

Zapłonie Ogniem Nowego Życia

Rozkładając skrzydła Płomiennego Anioła

Anilalah Eu-lalia 20.12.2014 obraz feniks, płomień słońce 003

U mnie ogień pali się w świecach długo i całe dnie. Z potrzeby obecności płomieni w tym co się działo. Teraz płomień się pali we mnie mocniejszy jeszcze i bardziej poszerzony w swej jasności. Przywołuję z serca wszechświata słoneczny blask na szczodrych gotów czas. Początek nowych ścieżek nadchodzi pyłem słonecznym posypanych sercem odczytywanych z głębokim wejrzeniem swego oka aby kroczyć pewnym krokiem niezłomnie. Anilalah Eu-lalia 21.2014

obraz feniks , świeca, pędzle  015

Rozpalić się Płomieniem w Prawdzie

stając się pochodnią

Płonącą jasno w każdym

wymiarze wszechświata.

Nieustannie będąc w Radości

będąc na  wieczność

Zaślubieni Miłości.

Anilalah Eu-lalia 21.12.2014

obraz słońce, ptak feniks, płomień  006

Podróże uzdrawiające we śnie i nie tylko. cz.II, Opowieści o przyrodzie i drzewach. Raniuszek ptak.

 Dokończenie opowieści wcześniejszej Uzdrawiająca podróż

las bródnowski, słońce, cienie drzewka 005

W dniu kiedy wyśniłam sobie podróż uzdrawiająca z zorzą polarną zieloną oczywiście słońce obdarowało swoim światłem  w pełnej krasie. Zniknęły zasłony szarości przysłaniające jego dostęp w tej części kraju. Udałam się więc na spacer stęskniona tego blasku, stęskniona jego „zalewu” jak na Raduni. Wchodząc do lasku pojawiły się we mnie słowa: Duchu tego lasu, Duchu przyrody i Istot zamieszkujących to miejsce prowadź mnie a jeśli przyjdzie mi zboczyć z ludzkich ścieżek by wkroczyć w inne światy też prowadź. Bo duchy mówią nie tylko za pomocą jasno-słyszenia lecz wszystkim co jest żywe wokół, przez słońce i niebo, przez wiatr i deszcz, przez drzewa i rośliny, przez zwierzęta i ludzi, przez każdą sytuację spotkaną w takiej żywej medytacji choćby na spacerku. las bródnowski, drzewa, liście, słońce  007 Poczułam radość, poczułam wolność i zamierzałam iść prosto aż tu czuję że mam skręcić, taki wew. kierunkowskaz włączył mi się i z lekkością zmieniłam kierunek. Doszłam do Brzózek Wici Kici i Mici gdzie przesłałam im Wdzięczność za Dar ofiarowany mi latem, przesłanie zmian jakie zajdą w moim życiu i impuls do realizacji ich. Tym razem nie otrzymałam słów lecz oko, oko wejrzenia w siebie ale też oko które patrzy ma odwagę wiedzieć prawdę by unikać wikłania się w sieć własnej iluzji… do rozszyfrowania zagadeczka taka :). brzoza, kora biała, oko  010 Poszłam dalej ścieżkami i ścieżynkami prawie samiutka bo czasem mijałam wędrowców na szlaczku. Stanęłam na rozstaju dróżek zasłuchana w stukanie Dzięcioła, dziwił się Pan mijający mnie co jak tak stoję, się oglądał? Może zauważył moje zapatrzenie i zasłuchanie w to, co wystukiwał. I nic mi nie przychodziło do głowy. las bródnowski, ptak dzięcioł, drzewo  014 I nagle sfrunął gdzieś pomiędzy drzewka więc poszłam cichaczem gdzieś tam w wąską ścieżynkę szukając go. Była taka cisza, spokój i już miałam iść ale pokazał się na drewku tuż przy ziemi. Teraz tak sobie myślę, że chciał mi powiedzieć że czasem trzeba sobie odpuścić wgryzanie się w coś, w drążenie tematów niepotrzebnie, w zbyt głęboką analizę. Oczywiście warto czasem nieugięcie w wgryźć w temat żeby go rozpoznać, znaleźć robala i uzdrowić. Jednak nadmierna gorliwość nie jest wskazana. las bródnowski, ptak, dzięcioł, drzewka  022

Stałam tak sobie patrząc niego, zrobiłam zdjęcie i stałam… aż poczułam dźwięk spływający coraz mocniejszy… jakby krople deszczu spadały na suche liście a one głośno szumiały i trzeszczały ale deszcze nie padał… może wiatr?- myślę ale jest bezwietrznie… rozglądam się zadziwiona i widzę… cała gromada ptaszków frunących od gałęzi do gałęzi, dźwięczących swoimi głosikami i gałązkami z liśćmi suchymi.

Las Bródnowski, Białołęka, Wa-wa
Raniuszek, Las Bródnowski, Białołęka, Wa-wa

Poczułam że przenika mnie fala energii, przenika bez oporów… przeniknął mnie świat tych białawych ptaszków, przeniknął mnie inny wymiar istnienia a ja w uniesieniu wzruszona serce swoje szeroko otworzyłam. Miłość promieniała ze mnie ale nie uciekała bo jednocześnie byłam obdarowana obecnością Miłości… no czułam się uniesiona ponad ziemię bez wysiłku w zachwycie odprowadzałam wzrokiem zaczarowany świat a jednak żywy.

Biały ptaszek w locie, na gałązce, były bardzo ruchliwe, szybko się przemieszczały i trudno było o dobre zdjęcie w zbliżeniu. Raniuszek – piękny ptaszek.

ptak, biały, raniiszek, las bródnowski 026 ptak, raniuszek, las bórnowski  024 ptak, raniuszek, las bródnowski  025

las bródnowski, ścieżka falująca

Poszłam dalej idąc niby bez celu lecz czujna na głos serca… płynąc pomiędzy drzewami niczym z biegiem rzeki doszłam do miejsca gdzie mech pieściło słonko i uklękłam uśmiechając się do słońca aby mech zielony uwiecznić znowu, pokłon składając wejrzałam jeszcze głębiej. Ujrzałam co było zakryte, co tylko dostrzec można z bliska. Warto uklęknąć w zamyśleniu aby ujrzeć skarby przy ziemi skryte.

las bródnowski, mech, słeńce kolor 035 las bródnowski, mech, szron wzorki, mróz 039

Zieleń mchu i huby jak zieleń zorzy przenika mą duszę, dotyka jej najgłębszych zakamarków. Podróżuję we śnie i kiedy mam wizję i kiedy zwyczajnie spaceruję… błogosławiony stan życia w każdej chwili kiedy wyrażam przez siebie Ducha w swej prawdzie i niezłomna, niech pozostanie i tylko się wzmacnia w mych myślach, sercu i ciele. Nawet jeśli zamrożone było coś to gorące słońce miłości może roztopić lód, może odmienić skostniałość… może wiem to!, bo pamiętam jak byłam „zamrożoną różą w najbardziej mroźną zimową noc” a jednak zdarzył się cud… ożyłam, lód zaczął topnieć, trwało to tyle czasu ile potrzebowałam, ze śmierci ku życiu podążałam co może zajęło mi wiele lat ale warto było…warto było dojść do tej chwili, bo kiedyś po nieudanej próbie samobójczej- po sytuacji gdzie cierpienie wydawało się nie do zniesienia- jednej z kilku powiedziałam sobie: To jak poznam co znaczy być szczęśliwą zdecyduję czy umrzeć czy żyć dalej? I Wybrałam , Wybrałam Życie. Dopełniła się obietnica samej sobie złożona i przestała obowiązywać. Nastąpił czas rozwiązywania umów, wychodzenia z więzów niekorzystnych.Teraz jest tylko Nowa ścieżka i to się liczy. las bródnowski, huna zielonona 047 W moim ukochanym Miejscu Mocy Bogini, Wieśminki gdzie Ducha zaprosiłam, ukazałam mu co tak drogie memu sercu. Otworzyłam się przed nim, zaufałam by się podzielić sobą, swymi tajemnicami serca i duszy. Pozwoliłam się dotknąć ukochanemu, objąć czule i miłość przesłać mu bez słów z wdzięczności za uszanowanie mej kobiecości, mego miejsca świętego we mnie samej urzeczywistnionego. ana, las bródnowski, kolory  052 A kiedy dziarskim krokiem wracałam już z myślą że to koniec, już Duchowi Lasu Dziękować miałam i szybko dojść do przystanku coś zaszumiało znienacka zatrzymując mnie w miejscu od razu. Słyszałam szum i widziałam skrzydła rozłożone jeszcze nim dwa ptaki przysiadły niedaleko nad moją głową. Zrobiły na mnie wrażenie dwa dzięcioły, parka bo wciąż razem odlatywały i przysiadały na gałęziach nic nie robiąc, żadnego dziobania. Bycie Razem, po prostu tylko Bycie. las bródnowski, dzięcioły dwa, otaki  058 las bródnowski, dwa dzięcioły, ptaki  059 A stojąc na przystanku przy działce usłyszałam znowu znajome dźwięki. Dotarły na działeczkę przy lesie ptaszki- gormadeczka małych ptasiów, znajoma magiczna fala. Odwróciłam się do nich zasłuchana i zapatrzona z ogromnym wzruszeniem, nie dało się powstrzymać łez. Czułam się pobłogosławiona, otrzymałam tyle darów na „nową drogę życia”. Przypomniałam sobie sen w nocy… szkołę gdzie rzeźbiłam kryształowe wazy, wazony i inne kryształy i byłam w tym dobra… zatęskniłam za tym, zamarzyłam sobie by znowu spróbować porzeźbić w nich przyciskając do tarczy szlifierskiej. Chodź czy tylko za tym zatęskniłam? Może za tym, że robiłam dobrą robotę…  że kiedy nie wierzyli we mnie kierownicy, zmartwieni że nie zdam egzaminu ( była taka sytuacja w szkole , myśleli że nie zdam bo miałam za długą przerwę w warsztatach)  ja sama wierzyłam w siebie…zdałam egzamin wyśmienicie, pomagałam przy tym innym w trakcie i dostali dobre oceny. Dobrze jest czuć że robi się właściwą pracę, że jest się na miejscu i moje dłonie potrafią działać zgodnie z tym co dusza wymarzy,  serce poczuje i narodzi przez umysł zainicjowane. wrzos, kraina marzeń, las , słońce  043