Cudem jest kochać siebie

Czuć jakim cudem jest kochać siebie
Wychodzić na przeciw wołaniu z wnętrza
Sięgać w głąb łagodnie pośród kruchości swej
Odnajdywać miejsca wołające kochania
Cierpliwie tulić czułością wspierać
Ziarna zasiewać wytrwale wielbić
Przemawiać wprost serce ucząc ufności
Pozwolić wzrastać własne drogi poznawać
Pracować pośród ogrodu ziaren pielęgnując
Wsłuchiwać się ciszę nią się stawać
W niej rozpuścić wszystko stopić się w Jedność
Patrzeć jak ogród wzrasta rozkwita w świetle prawdy
Tworzyć dzieła umysłu serca mocą
Czerpać z ogrodu życia swe siły
Czuć jakim cudem jest kochać siebie

Ana Anilalah Członka 14.04.2018
Szkic własny

szkic dziecko w dłoniach 2232

Reklamy

Tworzę bo kocham

Tworzę Bo Kocham

Tworzę bo kocham coraz piękniej

Tworzę jak czuję i umiem najlepiej

Tworzę obrazy na płótnie życia

Tworzę to sprawia mi radość

Tworzę nie tylko pędzlem

Umysł Tworzy dzieła serca

Siebie samą nową Tworzę

Tworzyć uczę się z Duchem

Tworzyć dom dla ciała i duszy

gdzie Twórcze serce rozkwita

Odnajdując Twórcze w nim możliwości

żyć z miłością pełnią Stwórczego życia

Ana 09.04.2018

pędzle, świeczka, ziel kwiat, orby 2068

Są obrazy które pragną się domalować… zmienić coś w sobie, dodać, stworzyć całkiem coś nowego. Różne kawałki pragną się połączyć, stopić że sobą, wyrazić siebie i być Jednością. W tej twórczej przestrzeni pełnej ciszy miłość promieniuje rozświetlając światłość duszy.

colaż pędzle obraz _n

Obrazek… jak przez malowanie człowiek uczy się również cierpliwości. Jestem na etapie życia gdy obrazy nie powstają tak szybko, gdyż zachodzi tak wiele zmian we mnie, że pewne pewne rzeczy są wstrzymane bym skupiała uwagę na innych ważnych rzeczach. Obrazy się malują wewnątrz mnie, kiedy są gotowe wyrażają się w życiu i na płótnie. Kiedy jedne środki wyrazu siebie są wstrzymane inne czekają żeby ich użyć w zamian i jeszcze przy tym się świetnie bawiąc. Stworzyłam na początku lutego niedokończony obraz, stanęłam w przestrzeni czerni, granatu, fioletu a teraz uwolniłam wew. dziecko by wyrazić co czuję przez zabawę. Obraz zyskał barwną część siebie, taki był zamysł od początku i wciąż jest. Na razie w zabawie przez aplikacje twórcze. Barwy, które wytrysnęły z ciemności, zaistnieją w pełni intensywnie aż rozpłyną się w bieli, to będzie w akrylu.

colaż obraz ciemność barwy 9_n

Bardzo rozświetlone pędzle, kocham na nie patrzeć, wnoszą radosne oczekiwanie na proces kreatywnego tworzenia… wnoszą piękno w moje życie i poczucie wolności… przywołują marzenia i ekscytację odkrywania nieznanych wymiarów… świat wyobraźni jest moim światem w którym wszystko morze zaistnieć ….💛

pędzle pióko śiwatło 2235

 

Zachód słońca i czas pożegnania

Człowiek wiele może zrobić sam, ważne by wierzyć w siebie. I pamiętać, że przyjmowanie pomocnej dłoni też jest ważne, gdy nadpływa zwątpienie. Kiedy nic nie przysłania serca czucia i oczu jasnego widzenia łatwiej jest, podejmując decyzję, dostrzec możliwości wyboru będąc w drodze ku spełnieniu. Ana
Niebo … wyszłam na dach który jest tarasem w moim bloku… wyszłam i patrzyłam w niebo czując, że jest już nowe lecz teraz mam czas na spokojne pożegnania nim wejdę większą aktywność spowodowanych zmian. Jest czas końca i nowego początku i jest czas pomiędzy, nim fizycznie zaistnieje w sercu już jest stworzone, reszta staje się teraz realna.
I niebo znowu przemawia, niesie przesłania jak za dawnych czasów, czuję tę intensywność, ona znaczy, że czas na zbieranie sił, które będą potrzebne gdy nadpłynie wielka fala osobistych zmian.
Piękno nieba mnie zachwyca, ostatnio dość często to czuję i widzę. Wczoraj ujrzałam duszka w chmurach i przepięknego wieloryba, intrygujący taniec chmur z wiatrem przy zachodzącym słońcu.

 

 

Moje odczucia: Biały wieloryb płynie radośnie przez niezmierzone przestrzenie nieba, płynie z nurtem pchany wiatrami bawiąc się przy tym i pamięta o swej drodze i celu podróży. Niesie w sobie cenne istnienie, nie jest zależny od swej mocy ponieważ jest wolny od programów, płynie z nurtem życia wypełniając swe istnienie życiem. Zna swoją wagę i zna wagę naturalnej zabawy płynącej z życia, tym wypełnia swe istnienie. Wyczarowany z chmur, bawiący się wieloryb, płynący po podniebnym oceanie lekko tak, przypomina właśnie o tym, o tym że  śmiech wiele zmienia, raduje, pozwala zachować optymizm. Żeby nie być tak poważnym zawsze… poczucie humoru, odrobina zabawy, uśmiech to iskierki radości, która osładzają życie… pomaga to zdystansować się do wielu spraw, co bywa zbawienie nie raz i nie dwa. Mnie poczucia humoru przydało by się więcej na co dzień na pewno 🙃😜😁

niebo chmury wieloryb 2168

 

 

 

 

Mandala z urodzinowego bukietu II, uśmiech i zabawa

Mandala z urodzinowego bukietu z margaretek wesołych w kanarkowym kolorze, który jest jak pocałunek słońca. Wzbudza uśmiech i chęć zabawy. I zmienia patrzenie na świat na bardziej optymistyczny. Do ostrego żółtego pasuje słomkowa barwa cytrynów i pomarańczowych minerałów, tonują ostrość nadając jej miękkość całości. Niosą w sobie ciepło rozpływające się się w sercu i od razu jest milej i miękko na duszy, tak kreatywnie jak o poranku, gdy cały dzień przed nami. Muszle niosą  powiew ciepłej plaży, eho pięknego, rozmarzonego letniego dnia. Różowe minerały otulają delikatnie wnętrze. Roznosząc swój zapach budzą czułość i romantyczny nastrój. Akcentem mocniejszym jest czerwień róż, gorąca niczym krew. Jest jak samo życie… intensywne, zmysłowe i pełne pasji tworzenia.

mandala bukiet zółte, czerw, cytryn, kwarce róż , minerał 2112

Refleksje o odradzaniu i kreacji nowego

Wciąż coś umiera, gdy rozwijamy się stare musi odejść… wtedy jest pusta przestrzeń gotowa do wypełnienia, wciąż następuje odradzenie, jeśli na to pozwalamy, by stawało się bez oporu z naszej strony. Przepływ między jednym a drugim rodzi pokój, harmonię, miłość. Może „nowe” wyklute z jajeczka ukaże się naturalnie w tak życiodajnej atmosferze, przynosząc radość i szczęście a serce otwarte na zmiany wzrośnie w siłę. Ana 🌞🌞🌞🌈🌈🌈🌞🌞🌞❤❤❤💛💛💛💚💚💚💙💙💙💜💜💜💟💟💟💞💞💞💫💫💫🌞🌞🌞
Foto z sieciFB_IMG_1522240645974

Puchate serce wywołało słów kilka 🌠Wiele 🌠

Słowem kwitnąca Kraina Marzeń Serca

Puchate serce z dzisiejszego nieba

PicsArt_03-30-02.08.27

Wiele się dzieje w moim ciele
Wiele się dzieje w moich uczuciach
Wiele się dzieje w polach duchowych
Wiele się dzieje więc płynę z tym
Wiele się zamyślam nad wszystkim
Wiele myśli płynie wartkim strumieniem
Wiele w tym jest potrzeby bycia w ciszy
Wiele działań jest wokół rodziny
Wiele jest rozmów budujących dom
Wiele już nie pozostaje chwil dla świata
Wiele jednak odczuwam gdy świat mówi
Wiele odbieram by w samotności myśleć lub tworzyć
Wiele a szczerze, spokojnie, cierpliwie żyję
Wiele a ufnie, z ciekawością odkrywam nowe
Wiele i wszystko w harmonii z radością w sercu.

View original post

Mandala z urodzinowego bukietu

Mandala z urodzinowego bukietu I
Fiolety stają się lekkie i przestrzenne, zamiast ciężkie gdy rozświetla je światło. Lubię przebywać w tej barwie, szczególnie gdy przemawiają ametysty. Ich piękno i szlachetność oswajają dzikość. W gąszczu splątanych emocji pozwalają odnaleźć właściwe rozwiązania oczyszczając przestrzeń tak, że aż dusza się śmieje serdecznie przechadzając się po ciemnym lesie. Świeci ona jak latarnia swym blaskiem opromieniając każdą żywą komórkę, oddycha świeżością pośród lasu a jego niezwykłość ukazuje się jak najbardziej przejrzyście. Ciemność została oswojona i utulona, więc łatwiej teraz wychodzić ze splątanych ścieżek ze spokojem w sercu. Kiedy znika ciężki lęk dochodzi do głosu spokój, chaos przestaje być straszny a myślom łatwiej odnaleźć zagubiony wątek gdyż emocje stają się być ukojone i spokojne a ograniczenia znikają wobec jasnej woli serca. W tej atmosferze łatwiej duszy się odleźć, posłuchać wiedzy płynącej z serca. Połączyć ją z tym, co jasny umysł przekazuje i wybrać najlepszą opcję, którą podsuwa pole serca, delikatny szept Ducha. Ciemność nie znika lecz zostaje zrozumiana i uznana gdyż światło miłości nasyca każdą komórkę wypełniając je po brzegi, wtedy nieustraszone serce łatwiej radzi sobie z tym, co niesie ciemny las.
Minerały: ametysty, czaroit

mandala bukiet fioletowy zielony , ametysty miner 2077

Zimowe spacery nad wodą

Nad Wisłą w Warszawie chwile w słońcu choć w mroźny dzień a zimno potęgował dość mocny wiatr. Jednak kiedy idę z kijkami rozgrzewam się, więc ciepło otula mnie całą od środka. I mimo chodzenia zawsze zwyciężają widoki, zawsze mam ochotę stanąć by czemuś się przyjrzeć czy zachwycić. Wisła ukazała swoje piękno tego dnia, ptactwo siedziało raczej niż latało a i bobry pozostawiły swój ślad w drzewach. Ostatnio wszędzie widzę ich ślady, jakby się rozmnożyły.

Stałam nad wodą medytując, posyłając rzece moc miłości aż do jej źródełka i aż po jej kraniec rozpływający się w morzu. A w mojej głowie były dwa słowa: czysta rzeka, nie mogłam zatrzymać tego, mogłam się poddać pragnieniu Wisły, słonko ogrzewało mi twarz i żadem mroźny wiatr nie był mi straszny. Potem czułam się mocno zmęczona, ledwo doszłam do auta. Myślę że po prostu zrobiłam zabieg energetyczny rzece, a to już jest wymagający proces. Za to mąż, który wiernie towarzyszy mi z kijkami, prowadził auto a ja zrobiłam coś niebywałego. Bo generalnie boję się spać w aucie, zawsze kontroluję drogę i patrzę na widoki za szybą. A tym razem usiadłam i zamknęłam oczy od razu, miałam je zamknięte prawie do samego domu, byłam w swoim siódmym niebie, szczęśliwa, zagłębiona w siebie, bezpieczna… trwałam w tym niezwykłym stanie jak zaczarowana pełna ufności delektując się ciszą w której słuchałam opowieści złożonej z wibracji ciała, w muzyki mego kosmosu.

Narew, pięknie sobie płynie. Po jednej stronie rzeka a po drugiej las i bagienka. Na wale mało spacerowiczów więc była przestrzeń, czysta i ożywcza. To był energiczny czas, tak raźno jak rzeka płynąca obok, na której w słońcu skrzył się w słońcu już topniejący lód, którego ten mały mróz jeszcze trzymał. Zachwycałam się lasem i wodami w nim, słońcem, wiatrem i radosnym krokiem niosącym mnie pośród tej pięknej przyrody. Mijały nas łabędzie raz w trójcy raz w parze… a na koniec gdy wracaliśmy do auta moją uwagę przyciągnął głos ptaszków, zasłuchałam się i zaczęłam szukać śpiewaków. Myślałam że nie ujrzę żadnego ale one jakby czekały i same zaczęły przelatywać z drzewka na drzewko wzdłuż mojej drogi aż usiadły na końcu i czekały cierpliwie aż zrobię zdjęcia. Czułam się szczególnie obdarowana, tym bardziej że to okazały się czeczotki.

A drodze do domu znowu miałam zamknięte oczy, słońce oświetlało mi twarz, byłam tak wolna w swym doznaniu, wyzwolona, bez ograniczeń. Pod powiekami pojawiały się kolory które później zmieniły się we fraktale różnokolorowe a zmieniały się pod wpływem migających drzew, które czułam pod powiekami, ich cień wywoływał nowe wzory, kształty i kolory. Byłam znowu dzieckiem, które niczego się nie boi, jest ciekawe świata, chce odkrywać nowe rzeczy, ma odwagę wyruszać szlakiem swych marzeń, podróżować z wiatrem we włosach, żyć tym co jest całą sobą oraz być w pełnym połączeniu ze swoją boskością oraz Źródłem Miłości, Duchem. Cudowne chwile.

 

Mandala czerwona róża, urodzinowe przebudzenie

Mandala czerwona róża, urodzinowa… Przebudzenie do życia w świecie zmysłów, świecie ciała, świecie materii odnajdując w nim piękno, duchowość, życie… żyć i być ponad wszelkimi układami, które ograniczają radość z istnienia na ziemi. Wyzbyć się przywiązania do ciała i życia a jednak żyć całą sobą życiem poza wszelkimi przywiązaniami, płynąć z nurtem w duchu.
Już tak dawno nie układałam mandal, nie rozmawiałam z minerałami… czas kiedy pewne rzeczy się kończą, zatrzymują i zapewne coś zniknie z mego życia by pojawić się mogło coś nowego. Czerwone róże, kiedy już zaczynały przekwitać wzbudziły w moim sercu czułość ogromną i chęć zatrzymania ich widoku na dłużej. Tak narodziła się mandala a ja szczęśliwa bawiłam się tworząc nową mandalę.
Czerwień dojrzała w swej barwie niczym wino, jak moje życie, przechodzi w dojrzałość a już nie młodość, choć dusza wciąż młoda. Zaprasza, by odważnie wejść w życie, poczuć ten nurt całą sobą, całą duszą i całym ciałem… przez czas tu dany kochać i cieszyć się, żyć z całych sił kształtując każdy dzień sercem. Spijać krople szczęścia smakując każdą z osobna, zmysłami odbierać świat, widzieć prawdę i czuć ją głęboko wierząc w swoje istnienie, w dobry swój los a w nim radować się małymi drobiazgami, gdyż później stają się wielkie. Nim wszystko minie poznać smak wolności, która niczego nie burzy i nie zostawia lecz pozwala doceniać wszystko, co niesie ten nurt życia, rozkwitając w swym pięknie ze szczerą radością. Ana Anilalah Członka 21.03.2018

Mandala róża czerwona, minerały, płatki 001

róża czerwona, mokra 012

Wewnętrzna Istotka Radość niesie

IMG_20180304_201541_088

Obrazy w kolażu własne

Niezależnie od zmian, które wieją nieustannie i zmuszają do przemian, co nie zawsze jest komfortowe, można odnaleźć swój kierunek i poczucie sensu. Szczególnie gdy we wnętrzu przebudza się Istotka, mała a tak pełna życia, że aż dech zapiera. Istota, która rośnie w siłę każdego dnia dzięki temu, że się na nią autentycznie otworzy serce. Wolna, zaczyna działać w swój nietuzinkowy sposób, całkowicie poza kontrolą umysłu, za to w symbiozie z sercem. Tak wzrasta poczucie radości, że można żyć skromnie a jakże bogato, idąc za głosem serca. Odnajdywać w sobie zachwyt nad pięknem, które dostrzec można wszędzie, śmiać się bez powodu, płakać ze szczęścia, wzruszać się szczerze i słowami wyrażać prawdę… to wszystko i więcej jeszcze można, gdy z głębi nas samych wypływa wolne: bez oczekiwań, kontroli, obciążeń, masek, zniekształceń. To tchnienie radości nadaje życiu sens, pojawia się w nim lekkość i przestrzeń z wieloma możliwościami, co ożywia ogrody serca, a wraz z nimi chęć odkrywania tego wszystkiego z nieustającą miłością, zachwytem, ciekawością i szczerością oraz cierpliwoscią i ufnością. Ana
Foto z sieci

FB_IMG_1519563409392