Trochę Zimowe widoczki z południa Polski

Na samym wjeździe do rodzinnego miasta powitały nas lasy z białym nalotem, wspaniałe widoki które wkrótce zniknęły bo nadeszły deszcze. Ale to było cudne uczucie, zobaczyć moje kochane góry, kocham tu wracać. Choć śmierć  w rodzinie sprawiła, że jutro odwiedzę rodzinne piękne strony taty czyli Kłodzko i okolice ( ah tam też wiele wakacji w dzieciństwie byłam i kocham tamte rejony ) … i może ta śmierć pozwoli odnowić więzi rodzinne.

szczyty-lubawski-zima-04723 szczyt-lubawka-zima-widok-04724

Kiedy już się wypogodziło mały spacerek był miłym wydarzeniem.  Szkoda że było ponuro i pełno błocka po deszczach. Ale kilka ujęć zrobiłam.

lod-woda-zima-klor-04735

Listek lodowy z błękitnym odcieniem.

lod-woda-lisc-odowy-kolory-lubawka-zima-04736

Stacja kolejowa nieczynna. Jeszcze w podstawówce jeździłam pociągiem gdzie lokomotywa ciągnęła wagony. To były piękne czasy, szkoda że nie miałam aparatu, żeby zrobić zdjęcie tym pięknościom.Dziś  ta stacja niszczeje, znika a latem na torach jest mnóstwo żmij  grzejących się w słońcu.

stacja-kolejowa-lubawka-widok-04739

Pogada po Świętach się rozpogadza… na sam koniec, tuż przed wyjazdem do dalszej rodzinki ( nie da się inaczej i kocham to ) odsłoniły się pasma górskie i sama Śnieżka. Całe lata patrzyłam na tę piękną górę i kiedyś weszłam sobie na nią, w młodości. Może teraz po latach znowu ją odwiedzę, chociaż nie będzie mi łatwo. Zobaczymy. Przynajmniej zdążyłam zrobić zdjęcia nim wyjechaliśmy do rodzinki.

pasmo-gorskie-lubawka-zima-04751

Śnieżka w oddali … Zrobiłam przybliżenie i fajnie biała dama wygląda, bardzo często Śnieżka jest biała i długo wiosną pozostaje biała a i latem bywa biaława czasem.

pasmo-gorskie-sniezka-zima-lubawka-widok-04753

Śnieżka w przybliżeniu.

sniezka-szczyt-zima-lubawka-04755

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Świąteczne życzenia

@

Dużo miłości w ten Świąteczny, spokoju, ciepła obecności i pogody ducha. Ponieważ przyRoda zawsze mnie wspierała czuję dla niej wdzięczność i szacunek. Bez niej nie ma życia na Ziemi. Zawsze znajduje w niej wytchnienie, piękno, mądrość, wiele inspiracji. Tutaj szczególnie rozmawiam z roślinami odnajdując Boga… odnajdując samą siebie a to pomaga wrócić do równowagi w sobie. Takich chwil odnajdywania w sobie Boga i siebie w przyRodzie życzę Wszystkim. 💚

Pięknych Świąt pełnych magii miłości, radości, spokoju i niespodzianek. Ja pozwolę sobie pomarzyć pobudzając fantazję i wyobraźnię. Oraz pełnych twórczej inspiracji, która zaowocuje w Nowym Roku różnymi kreatywnymi działaniami. Tego życzę sobie i Wam kochani. 💛

Pięknych, zdrowych, pogodnych Świąt pełnych magii miłości i spokoju. A także zimowych inspiracji. Zimowe śnieżynki, zamrożone kwiaty są jak mandale. Może w Nowym Roku będzie śnieg i mróz u przepiękne wzory śnieżynek, wszak one pływają w wodzie czyli w naszych ciałach też. Może któryś wzór śnieżynki szczególnie zachwyci przynosząc dużo radości, zdrówka czy harmonii więc Życzę owocnego odnajdywania skarbów, śnieżynkowych kwiatów życia.

 

Słoneczna śnieżynka obraz na przesilenie

Tak wyszło przy okazji przesilenia samoistnie to słońce 😁
Słonce śnieżynkowe, kwiat życia.
Co się zrodziło w pełni księżyca w sercu, duszy i ciele zaistniało w obrazie, który powstał na ostatnim moim obrazie z jesieni. To dwie prace, które przyniosły pomoc w drodze, którą wybrałam, która była otwieraniem i głęboką piękną transformacją w sobie. Zaniosłam światło tam, gdzie była największa ciemność i tak już zostanie, każdy brak światła czyli brak miłości będę uzupełniać światłem z mego słońca w sercu. Morze w Nowym Roku wreszcie będę mogła malować nie tylko dla siebie ale dla innych, bardzo bym tego chciała.

Słoneczko… słoneczna śnieżynka
W czas pełni księżyca w grudniu poczułam jak słoneczko zaświeca pełnią we mnie. Symbol słońca stał się też śnieżynką, kwiatem życia. Niech świeci w tym najkrótszym dniu w roku jasnym światłem, każdy z nas ma je w sobie.
Wyobrażam sobie, że zapalam je w sobie jak świeczuszkę, patrzę jak z iskierki zmienia się w płomień, w sześć płomieni, sześć ramion gwiazdy śnieżynki… wyobrażam sobie jak się zmienia, jak tworzy piękne kształty, jak żyje, jak ze mną współistnieje… oddycham i uważnie patrzę, jestem w ciszy, bez myśli, bez słów, bez niczego. Staję się swoim słońcem, jestem w nim a on we mnie…………………………….. jestem w tym aż poczuję, żeby zachować swoje słoneczko śnieżynkowe w sercu i wrócić do rzeczywistości. Ana Anilalah 21.12.2106

slonce-sloneczna-sniezynka-obraz-akryl-c04709

slonce-sniezynka-sloneczna-blask-frgm-04710

Przedtem był ten Obraz Intuicyjny w notce

obraz-akryl-przelom-rozmalowanie-sciezka-nowych-mozliwosci-03403

Zapisz

Pełnia grudniowa słońce przebudziła

Muzyka Mantra „I am the Light of the Soul”

„To miejsce jest tylko SNEM…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Przeciwieństwa, porównania, oceny to tylko iluzja…
JA JESTEM ponad to….
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem PEŁNIĄ- to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem NIEBEM-to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem BŁOGOŚCIĄ– to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem NIEWINNOŚCIĄ-to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem DELIKATNOŚCIĄ-to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem RADOŚCIĄ- to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem LEKKOŚCIĄ- to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem SPOKOJEM- to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
Jestem BEZPIECZEŃSTWEM- to moja prawdziwa natura…
NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.
…dlatego…NALEŻĘ TYLKO DO CIEBIE.”
Shivanandi

W pełni księżyca dziś przywołałam pełnię słońca w sobie. Jak płynęłam stając się przepływem, w pełni oddana duchowi, gdy nawet ciała nie czułam, nie słyszałam, tylko byłam przepływem światła. Oczyma duszy widziałam, serce zapamiętało, dusza szczęśliwa całkiem duchowi w tej chwili oddana. Co zdarzyło się raz powtórzyć się może jeśli pragnienie serca pozostanie silne. Ana14.12.2016

Białowieża, Białowieski Rezerwat i Park Szlak Dębów Królewskich

BIAŁOWIEŻA 11.11.2016

W ten niezwykły dzień wybrałam się w odwiedziny do Białowieży dzięki uprzejmości mojej koleżanki i jej kolegi. Bardzo jestem Wdzięczna.

droga-bialedrzewa-bialowieza-04234

Nigdy nie byłam w Białowieży, była mi mało znana, bardzo mało. Parę latek temu zastanowiłam się, czy w Polsce jest jakiś prastary las i znalazłam w necie Białowieżę. Tylko nie mogłam pojechać tam, marzyłam o tym jednak wciąż aż pragnienie się zrealizowało. Długo czekałam ale mam nadzieję tam wrócić jak będzie ciepło. Byłam krótko ale treściwie wypełniłam czas. Choć powiem, leżało wszędzie mnóstwo drzew już uciętych, przykryte śniegiem ale serce się kraje niemiłosiernie. W miejscu ucięcia nie widziałam dziur po kornikach, co mnie zastanowiło. Skupiłam się, zamiast na nerwach, na wysyłaniu temu miejscu mnóstwa miłości. Prosiłam Ducha o opiekę nad tym rejonem kraju, nad tym prastarym lasem, nad zwierzętami co tu żyją i ludźmi i tymi, którzy mają zadbać o dobro tej puszczy.

droga-biale-drzewa-04230

Początek listopada był jaki był więc nie przypuszczałam, że będzie tak biało. Akurat w czasie gdy byłam, biały śnieg pokrył tę krainę zmieniając ją  w Krainę z Baśni, byłam zachwycona. Czułam się jakby mi podarowano gwiazdę z nieba, gdyż widoki były zapierające dech w piersiach.To była jedna z tych chwil, którą mogę nazwać Cudem, podarunkiem od Boga, niezwykły to czas, bezcenne chwile. Szczególnie kiedy cichaczem weszłyśmy tam, gdzie nie wolno było, Szlak Dębów Królewskich. czemu nie wolno? Bo w tej okolicy bezpośrednio trwa wycinka drzew, jest niebezpiecznie. Ale tego dnia było wolne i nie mogłam się oprzeć, bałam się strażników ale polazłam i nie żałuję. Nie zapomnę wrażenia jakie wywołały drzewa ubrane w puch, gdy gałęzie kłaniały się nisko ziemi tak przystrojone. Droga była magiczna, czułam ze odmienia się moje życie, że płynę zgodnie ze swoim nurtem, że jestem gotowa iść nową drogą… nie iść a jechać, kierować z pełną świadomością pewnie, z odwagą.

Pisałam w dniu 10.11.2016

„Dziś w podróż się udaję, zabiorę swoje ciało a w nim gorące serce i ciepłe myśli. Otwieram się na dobre chwile, gdzie przy oknie w miłej atmosferze pooglądam świat, którego nie widziałam, posłucham co szepce mi serce. Ramiona otwieram dla Aniołów, by się przysiedli, towarzyszyli cały czas. Przyjmuję pomoc i wsparcie z radością, oddycham z miłością ufając, że wszystko dzieje się z miłością dla mojego dobra. Cieszę się na nieznane, raduję się na przyjaciół spotkanie. Ana”
Dziś w podróż się udaję, zabiorę swoje ciało a w nim gorące serce i ciepłe myśli. Otwieram się na dobre chwile, gdzie przy oknie w miłej atmosferze pooglądam świat, którego nie widziałam, posłucham co szepce mi serce. Ramiona otwieram dla Aniołów, by się przysiedli, towarzyszyli cały czas. Przyjmuję pomoc i wsparcie z radością, oddycham z miłością ufając, że wszystko dzieje się z miłością dla mojego dobra. Cieszę się na nieznane, raduję się na przyjaciół spotkanie. ” 10.11.2016
Od razu z Białowieży z przyjaciółmi ruszyłam do Warszawy na ważne spotkanie. Już sama podróż była niezwykłym zjawiskiem, gdzie serca się otwierały, czułam wymianę energetyczną, mogłam mówić prawdę, dzielić się swoimi uczuciami i byłam szczęśliwa. Więc na spotkaniu łatwiej mi było mówić o trudnych sprawach, szczerze opisać emocje,  przedstawić swoje lekcje i jakie z nich wyciągnęłam mądrości. No i na spotkanie pierwszy raz przyjechałam z tak daleka, bo zawsze jechałam z domu. Czasem trzeba odjechać daleko by móc wrócić do siebie inna drogą, która wiele zmienia we wnętrzu, odmienia wszystko. To był PRZEŁOM, to oznaczało że Nowa droga już się realizuje, jestem na niej więc pozostaje mi iść dalej, wedle wskazówek serca.
miejsce-mocy-tory-ana-c04443

W tej części wpisu pokaże zdjęcia z Białowieskiego Parku Narodowego, z Rezerwatu i Parku gdzie jest Muzeum Przyrodniczo-leśne i ze  Szlaku Dębów Królewskich. W następnym wpisie pokaże Miejsce Mocy z Parku.

Ciekawostka: W lutym 2005 roku, na skutym lodem zalewie Siemianówka, nakręcono materiał wykorzystany w „Opowieściach z Narnii”. Blisko Puszczy Białowieskiej, gdyby nie siarczyste mrozy większość ujęć była by nakręcona z Puszczy.

BIAŁOWIESKI REZERWAT

Zwierzęta: Rodzina Żubrów, cześć rodziny.

zubry-04268

Łosie

Ryś

rys-04299

Żbik, wiecie całkiem zapomniałam że istnieją Żbiki, czytałam kiedyś o nich ale zaskoczył mnie ich widok. taki duży kot ale bardzo dziki 🙂

zbik-04238

Jeleń

bialowieski-park-zwierzat-jelen-04322

Miłośne Dziki

dziki-c04285

Wilki

BIAŁOWIESKI PARK NARODOWY

Magiczny Park

bialowieski-park-domek-drewniany-04331

Staw

park-bialowieski-widok-odbicie-04355

park-bialowieski-odbicie-widok-04361

Są tu prastare drzewa, w tym ten z dziuplą

BIAŁOWIESKI SZLAK DĘBÓW KRÓLEWSKICH

Szlak Dębów Królewskich, bo każdy stary dąb ma imię Króla lub Królowej. Oto kilka z nich, niektóre już spróchniałe niszczeją.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Album z nutką kobiecości

Mam jeszcze kilka swoich swoich albumów, wydrukowane własnymi siłami. Są w albumie moje obrazy okraszone własnymi wierszykami. Taki zbiór niewielki ale od serca, z miłością tworzony, moje kochane pierwsze dziecko. Mam nadzieję na więcej, by dzielić się z ludźmi tym, co dla mnie jest ważne, piękne i inspirujące. A to są obrazy, wiersze, zdjęcia, mandale.

Bursztynowy las

liscie-pomaranczowe-bursztynowy-las-04102

Słoneczny dzień, cały słoneczny dzień dał mi szansę na odwiedziny Lasu, w którym jest mój bursztynowy las. Do południa byłam w przestrzeniach łąk i w lesie dzikim  a parę dni wcześniej w lasku miejskim, gdzie Krąg spotkałam. Ten lasek miejski nie jest duży ale różnorodny. Tutaj mam swoje miejsca mocy, Miejsce Wiedźmy przy moczarach, Miejsce Brzozowych Sióstr przy wrzosach, Miejsce Polankowe czyli leśna polanka mała , Miejsce Kręgu z Krzaczorków i Miejsce Bursztynowe. To ostatnie miejsce, ten  Bursztynowy Las najpiękniej się prezentuje, gdy słońce opromienia go jesienią, bo wtedy liście tworzą niezwykłą aurę. Tym razem przybyłam w czasie zachodzącego słońca, jak zwykle patrzyłam i odczuwałam. Pomyślałam nawet, że skoro słoneczko już na czubkach koron drzew jest  tylko, nie zrobię zdjęć.

Ale z drugiej strony, czemu mam się nie zabawić chwilę aparatem i tym, co widzę. Rozpłomienione pomarańczem życie, tańcząca w koronach drzew radość, poczucie bliskości, ożywienia, witalności. Kobiecość tańcząca we mnie, rozpłomieniona w drzewach, tańcząca w liściach wirujących, szeleszcząca, rozbawiona i zachęcająca do zabawy, do płynięcia z życiem w każdym wieku, w każdym momencie życia. Jestem Wdzięczna Kobietom z mego Rodu, za wszystko, co otrzymałam od nich.One żyją we mnie, żyje ich siła i ich słabości. Te słabości są słabościami dopóki nie zrozumiem lekcji, nie rozpoznam tematu w sobie. Wtedy słabość zamieniam w siłę, buduję swoja moc. Kobiecość to szczególny temat w mym życiu, takie wybrałam ciało więc z poziomu kobiety doświadczam życia. Im bardziej kocham siebie jako kobietę tym bardziej doceniam męskość w sobie, tym mocniej czuję pojednanie tych tematów w sobie. Jakby nigdy nie było rozdzielenia.

I tak przeszłam od koron drzew do ziemi, gdzie zapalił się słoneczny blask na linii zachodzącego słońca. Wszystko zapłonęło ogniem, ogniem pomarańczu, ciepłym żółtym, złocieni… bursztynowe cudne barwy, miodowe ciepłe kolory, aż miło na sercu i w całym ciele 🙂

I tak też uzyskiwałam spokój ducha, stan ciszy w sercu bo bardzo mocno wypływały sprawy relacji, szczególnie z kobietami, uzdrawiała się linia kobieca mego rodu.

To trzecia część serii relfleksji i rozmyślań. Pierwsza w Leśnym Kręgu , Druga Słońce Rozpłomienia a trzecia w tutaj, w Bursztynowym lesie.

Drogowskazy:  słowa z Biblii.. „zmień przekleństwo z błogosławieństwo”… dla mnie każdy wybór dokonany z poziomu serca jest drogą ku własnemu błogosławieństwu. A bywa on czasem niezrozumiały dla innych. I wiem jedno, kiedy dokonuję wyboru, muszę wejść stan spokoju, inaczej prawda, którą ujrzę może mnie wytrącić w ocean emocji, wtedy nie ma wyboru, jest nadal walka. Stan spokoju, to stan kiedy patrzę z innego poziomu, miłość Bóg, Duch, pozwalają dostrzec w sobie i drugim człowieku coś więcej niż moje oczy i myśli, to poziom gdzie mogę odczuwać wiele wymiarów danej sytuacji… umysł jest wyłączony, emocje nie mają dostępu, ( to znaczy, czuję emocje, pozwalam im wypływać, przezywam żeby je poznać, żeby je nazwać, żeby wreszcie móc je puścić wolno a nie chować głęboko w cieniu. Lecz wewnątrz, bardzo głęboko we mnie, jest zaufanie że wszystko dzieje się w porządku, bo mimo emocji bardziej skupiam się na ich obserwowaniu i poznawaniu niż na tym, żeby mnie zalały doszczętnie zawładnęły a wtedy ślepo oddaje się odwetowi wobec raniących osób, wtedy jest walka. Poznanie emocji daje zrozumienie siebie, często też można dojść skąd się wzięły i wtedy je przyjąć, uzdrowić swoje rany ) jest stan spokoju, ciszy a w niej można dostrzec linie czasowe, wybory lub brak wyborów. Trudno to opisać, to nowy stan, nowe doświadczenie, będę je pielęgnować aby utrwalił się ten stan na stałe. Bo chodzi o to, że w sercu kiedy jest cisza może wybrzmieć dźwięk miłości, tej boskiej, to stan zero dla mnie… to stan gdy połączona z Duchem jestem pełną wibracją miłości. W stanie spokoju mam dostęp do najczystszego dźwięku, dźwięku miłości, harmonii a to jest stan zero. Każdy narząd w ciele ma swoją wibrację właściwą sobie. Kiedy jest dysharmonia bo jest nadmiar albo niedomiar w energetyce powstaje choroba w ciele, w danym narządzie. Powrót do zdrowia oznacza powrót do stanu zero danego narządu, do pracy we właściwej tonacji a ona daje odpowiedni dźwięk właściwy danemu narządowi. Wszystkie narządy razem grają w jednej orkiestrze muzykę wszechświata, razem tworzą coś pięknego.

Tak samo moje spotkania z ludźmi, z każdym człowiekiem dotykamy się aurami. Każdy z nas tworzy właściwy sobie dźwięk, wibrację i albo rezonujemy ze sobą albo wprost przeciwnie lub jesteśmy obojętni. Każdy dysonans we mnie wobec osoby oznacza, że potrzebuję w sobie odnaleźć właściwą wibrację. Bo emocje to też dźwięk, każde uczucie to dźwięk, każde słowo to dźwięk, każdy kolor to dźwięk itp. – Wibracje, boska matematyka. Kiedy jestem w stanie zero czyli w miłości, w jedności, w ciszy , kiedy czuję Boga, mogę też tak patrzeć na świat na ludzi mogąc zrezygnować z ludzkiego spojrzenia, oddając się Duchowi cała. Wtedy świat wygląda inaczej. I tak bym chciała być w tym stanie zawsze, ku temu zmierzam i w tej drodze chcę wytrwać. 

liscie-pomaranczowe-bursztynowy-las-04105

Mandala

Mandala kalcytowa, 10.10.2016
Ciepły kalcyt w barwie dojrzałego zboża otula wszelkie rany niczym ciepły plater miodu.Wokół tańczą promyczki żółtego słoneczka i chłodzące niebieskie płateczki na zielonych łąkach serca, tutaj w oazie spokoju odnajduję ciszę a w niej wibrację czystej miłości. 18.11 Ana Anilalah

mandal-kwiat-kalcyt-pomar-miner-fiol-zolty-778

Mandala jesienna w nietypowych kolorach

Mandala jesienna z barwami innymi niż zwykle…
właśnie te barwy fiolety, burgundy, borda, stały się dla mnie ważne w poprzednich jesieniach, to było odkrycie nowej palety barw… to było odkrycie części samej siebie. W ten sposób stało się jasne, że kiedy coś we mnie się otwiera, zmienia się moje widzenie świata a może nie zmienia a poszerza i pogłębia. 06.10.2016
Minerały: rubin, bawole oko, ametyst, cowelin ( metaliczy połysk kobaltu)

mandala-mineraly-kwiaty-fiolet-fuksja-braz-cyan-lawenda-rubin-20

Mandala jesienna słoneczna

Mandala jesienna, słoneczna i radosna.
Barwne liście mnie urzekły, zachwyciła mnie dziś przyroda, taką lekkość na duszy miałam i taki żar w sercu, by stworzyć coś pięknego… jak czułam tak tworzyłam, słońca czar wplotłam i Gai wspomnienie, żar lawy i czysty dotyk kryształu, zapach ziemi i roślin z wiatrem w powietrzu lecących… co widzę to tworzę, tworzę jak czuję i zawsze jest inaczej, już nie tak samo jak zawsze. 06.10.2016
Minerały: bawole oko, ametysty, koweliny, kryształ górski, mandarynkowa aura i angel aura po środku, andara czerwona i żółta i niebieska, kuliste agaty i karneol.

mandala-mineraly-jesien-pomara-zolty-cyan-aura-kryszt-bawole-oko-3562